-
Posts
416 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Myszka.xww
-
No, nie zostawił biduli na tym chlodzie. Kochany chlopak :drinking: Fajna jest, juz jom lubie :D Powinna przyjsc do mnie, zwlaszcza kiedy Misza wykopuje gowna z kuwet na podloge :evilbat:
-
Skarbie, niektorzy maja bardzo pojemne serca i duzo milosci. Wystarczy dla niejednego dziecka, psa, kota, chomika czy krolika. Nie mierz prosze swoja miara.
-
Miszka http://upload.miau.pl/27690.jpg http://upload.miau.pl/27693.jpg Misza & Roland http://upload.miau.pl/27694.jpg http://upload.miau.pl/27695.jpg http://upload.miau.pl/27696.jpg http://upload.miau.pl/27697.jpg http://upload.miau.pl/27698.jpg http://upload.miau.pl/27699.jpg http://upload.miau.pl/27700.jpg http://upload.miau.pl/27701.jpg
-
To dobrze, Lu, to znaczy, ze pamieta o Tobie.
-
Fcale że nie zawssze! :drinking: A zalozysz sie? On ma nawet ogom pomarszczony, a Ty?
-
Nie, nie tak! Pisze się mejn kun. Jak juz, to kuny z majn 8) No, sfinks zawsze mialby wiecej zmarszczek niz ty 8) Beata, sliczne masz nowe dziecko 8) Zawsze mi sie podobaly neva, ino sie cholera wiecznie jakies ze smietnika przywloka :evilbat:
-
Wierze, tam juz ich wystarczajaco duzo siedzi. A ze domu nie maja? Coz, drobny szczegol. Lepiej rozmnozyc. Z glowa. A na drugi rzut? No pewnie, chociaz niektorzy wola rozmnozyc, by: A moze by tak przygarnac kundelka? Poczytaj jeszcze raz forum, porozmawiaj z hodowcami - tymi z prawdziwego zdarzenia. Bo i zwyklych rozmnazaczy nie brakuje. Ale o tych drugich juz nie raz bylo. Moze wiecej sie dowiesz. Moze wtedy przestaniesz szafowac sloganami. A sprawdza pracownikow? Wolontariuszy? Czy wylapuje tych dzialajacych na szkode schroniskowych kundelkow? Czy stara sie im przeciwdzialac? Czy moze tez wyznaje zasade, ze po co ze schroniska - moze lepiej rozmnozyc? No.
-
Widze - z czystym sumieniem dopuszczasz do rozrodu. Nie tlumacz sie. Nie jestes winna niczemu. Ani pelnym schroniskom, ani porzucanym psom, ani nawet umieraniu z tesknoty za wlasnym domem. Chcialabym za kilka lat sprawdzic ta gwarancje. Wlacznie z potomstwem tych szczeniakow. A to, ze co niektore nawet rasowe psy, to nie jest Twoja wina. I pisze to calkowicie serio. Na rozrod rowniez? A psiakowi zycze naprawde duzo zdrowia.
-
Monik@, Hanka tez sie stroszy jak sie cieszy :evilbat: I fcale nie jest glupia. :evilbat: A Ty jestes pewna, ze to kot? Beata, jesli mam byc szczera, to po prostu nie mam zielonego pojecia, jak wybierac czy kota, czy szczeniucha. Roll trafil do nas, bo nikt go nie chcial, byl po panleukopenii i wielu rzeczy nie umial. Nie umial sie bawic, nie umial wlazic na cokolwiek wyzszego niz krzeslo (byle z oparciem, bo bez sie nie nadawalo). Dziewczyna ktora go wziela do siebie spod smietnika uratowala mu koci zywot. Misza to juz wymysl mojego p.malza. Sam wybieral - mozesz go zatem zapytac. Ale nie wiem, czy pomoze. Skupil sie na kolorystyce :lol: No i miala to byc dziewoja (ktorej rosna obecnie calkiem sporawe jaja). Od 3 tygodnia chowany bez mamy, u mnie od 7 tygodnia. Fakt jeden niezaprzeczalny - od poczatku wystarczylo spojrzec w jego strone, by wlaczyl traktor i wywalal brzuch w gore. Tak na zdrowy rozum - warto sie przyjrzec, jak kocieta zachowuja sie wobec obcych, czy chetnie lgna do czlowieka, czy raczej uciekaja z wrzaskiem i wola swoje towarzystwo. Tak Misza jak i Roll od poczatku na dotyk reaguja natychmiastowa gotowoscia na mizianie. Simba na dotyk reaguje jak pirania - wbiciem zebow. Na szczescie dojrzalo kocisko, ma lat 8 i czasem nabiera ochoty na glaskanie. Zreszta, na http://forum.miau.pl siedza hodowcy kotow. Wejdz, zarejestruj sie i zapytaj. I nie zdziw sie, jesli zaproponuja doroslego dachowca ;) Takie maja ustabilizowany charakter i do tego sa tak zlaknione pieszczot, ze nie odstepuja czasem nowego opiekuna na krok.
-
Witaj Monik@! P.S. Taka palanka jest wielkosci kararucha. Nie oplaca sie. Chyba ze jako dodatek do ciasta. :lol:
-
Charakter koci to kwestia czesto osobnicza. Niezaleznie od plci. Bywaja kotki - drakule i kocurki - krokodyle. W tej chwili mam dwa koczury - jeden juz bez jaj :evilbat: drugi jeszcze za mlody. Oba potrafia mruczec nawet do miski czy wanny. O ile Roll, starszy, na kolanka i raczki nie lubi, woli twardo stac na ziemi (stole, kanapie, w wannie) o tyle mlodszy, Misza jest w stanie omiziac sie o reke w kazdej sytuacji (probowal sie nawet miziac z moja reka pod woda. Naturalnie nie wyszlo mu. Jeszcze). U Mamy zostal Simba - wampir. Nie przepusci zywemu. Maltretuje okoliczne psy i najchetniej moje nogi. Moge sie pochwalic bliznami :evilbat: Tez koczur bez jaj. Jedno co widze - mozna kociaka oduczyc pewnych zachowan (gryzienie po rekach, nogach itp) konsekwecja i systematyka. Mozna kota przyzwyczaic do miziania i sprawic, by nawet to polubil. Ale nie nauczysz kota mruczec wtedy, kiedy chcesz. Simba do tej pory (ma ok 8 lat) mruczal moze kilka razy. Koty sa poniekad jak ludzie - maja swoje osobowosci ( i ja tu twierdze, ze Jerry nie jest uposledzony, on ma taka osobowosc :evilbat: ) charaktery i nigdy tak na prawde nie wiadomo, co z nich wyrosnie.
-
To jest mla droga pałanka 8) bardzo malusia 8)
-
Przepraszam, ze tak ni z gruszki ni z pietruszki, ale czy daloby sie sie wygrawerowac podobizne charta ?
-
Cza być na bieżąco :evilbat: Manu, oć troszku - tak ciut ciut 8)
-
Pies - niszczyciel (vide tematy dot. utrzymania bula)
Myszka.xww replied to Milena's topic in Wychowanie
To pozostajom Ci misiumoj gazetki. Podrzucić Ci? 8) -
Pies - niszczyciel (vide tematy dot. utrzymania bula)
Myszka.xww replied to Milena's topic in Wychowanie
Daguś, może zacznij się przykrywać drewnianą - trudniej zezreć, na dłużej Ci starczy 8) Albo gazetami - tańsze są, a jak braknie, to Ci jeszcze podrzucę 8) -
I znowu bedziemy mieć przerąbane!!!
Myszka.xww replied to Dag's topic in American Staffordshire Terrier
a się dziwię, że tam nie ma buldożka francuskiego (ma w nazwie "bul") i bullmastiffa (też ma w nazwie "bul") :evilbat: -
http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html tu jest troche o syndromie trzeciego jajnika.
-
Flaire - najpewniejsze to część kotek znajomych :lol: Ale poproszę weta o jakieś opracowania. Poszukam też w sieci.
-
Flaire - istnieje coś takiego jak "efekt trzeciego jajnika". Spotyka się najczęściej u kotek sterylizowanych. Taka kotka potrafi normalnie rujkować (z darciem ryja i tarzaniem się po podłodze) będąc bezpłodną. Może się i u suk zdarzać. Po jakimś czasie, jak się hormony wyciszą, powinno przejść.
-
Piękny wieniec...
-
Kraków postara się o wypominki
-
Nie odchodź! zawołali Ja musze - odrzekła Tam czekają na mnie Tam słońce przyświeca W tym słońcu, po łakach ścigając się z wiatrem przyjaciel mnie woła Nie płaczcie po mnie nie idę daleko Odpocznę odetchnę Czas na mnie Nie płaczcie po mnie poczekam tu na Was by mysz jesli kopiujesz - napisz, kto jest autorem.
-
Spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza zostana po nich buty i telefon gluchy tylko to co niewazne jak krowa sie wlecze najwazniejsze tak predkie ze nagle sie staje potem cisza normalna wiec calkiem nieznosna jak czystosc urodzona najprosciej z rozpaczy kiedy myslimy o kims zostajac bez niego Nie badz pewny ze czas masz bo pewnosc niepewna zabiera nam wrazliwosc tak jak kazde szczescie przychodzi jednoczesnie jak patos i humor jak dwie namietnosci wciaz slabsze od jednej tak szybko stad odchodza jak drozd milkna w lipcu jak dzwiek troche niezgrabny lub jak suchy uklon zeby widziec naprawde zamykaja oczy chociaz wiekszym ryzykiem rodzic sie niz umrzec kochamy wciaz za malo i stale za pózno Nie pisz o tym zbyt czesto lecz pisz raz na zawsze a bedziesz tak jak delfin lagodny i mocny Spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza i ci co nie odchodza nie zawsze powróca i nigdy nie wiadomo mówiac o milosci czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwsza KS. JAN TWARDOWSKI :cry:
-
Młoda się nie poddaje 8) TZ woła goovniare "spacer" a goovniara leci po mnie :-? Beze mnie doopy na spacer nie ruszy :-? Potem na spacerze na wszystko ma czas - znowu głuchnie. Dopiero przypięta do smyczy dostaje speeda i leci... do domu.