ulka1108, nikt nie ma zamiaru stawiać neris pomnika. Tak jak napisała ocelot, poczekamy na wyniki kontroli, czy psy są zadbane, czy nie cierpią z chorób i głodu?. Tylko to mnie interesuje, a nie prywatne życie neris. Chcę tylko zauważyć, że w zarejestrowanych. legalnie działających schronach, za nasze-podatników pieniądze!!!!, psy są... maltretowane, głodzone, nieleczone, pozbawione schronienia od zimna, słońca, opadów, niesegregowane celowo, aby się zagryzały i naturalnie robiły miejsce innym za kasę rzędu paruset i ponad tysiaca zł za jednego psa, trzymane w strasznym brudzie, niesterylizowane i niekastrowane....I w tych legalnych miejscach jest kaźnia dla tysięcy psów! ....I nikt z tym nic nie robi! nie ma siły!, która zlikwidowałaby te obozy śmierci dla bezdomnych psów. Czy ktoś te miejsca rozlicza z publicznych pieniędzy? Ogromu pieniędzy! Nikt!!! Własciciele tych strasznych, legalnych molochów bogacą się na niewyobrażalnej, wielomiesięcznej, wieloletniej tragedii tysięcy psów...Niech członkowie fjn spożytkują swoją energię na zmianę tego stanu rzeczy a nie ustalaja, co je neris, jakie biustonosze kupuje i jaką ma rentę?. To, co robią bez rent psychiatrycznych właściciele wielkich schronów nijak się ma do tego, co robi neris, która rzekomo ją ma....