Ze strachu to robi, nie wie jak reagować więc warczy. Ja bym po prostu na upartego chodziła czesto z dwoma psami na spacery, zaczynając od takich równoległych (poczytaj o co chodzi). Najlepiej ty idź z labem, a z twoim psem niech idzie ktos inny. Do tego tradycyjnie- wciskanie w psa zarcia gdy widzi innego psa (tu-twojego) ale przed rozpoczeciem warczenia. Jak warczy to "fe""źle" czy co tam sobie ustalicie na zaznaczanie zlego zachowania, zwiekszyc odleglosc i od nowa. Trzeba mu wyrobic schemat w glowie- widze psa i nie warcze->dostaje żarcie. Fajnie ze masz stabilnego psa, to duzo pomoze biednemu zestresowanemu labowi ;)
jakby byl typowym agresorem to by ci probowal zjesc sznupa, on sie go najzwyczajniej w swiecie boi-po prostu skopana socjalizacja