Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/22/09 in all areas
-
Niedźwiadek aktualnie przebywa w domu tymczasowym w Bielsku-Białej. Choruje na złośliwy nowotwór skóry. Ma także zaburzenia neurologiczne. Potrzebne wsparcie finansowe na leczenie. Bardzo potrzebne też są puszki z karmą lepszej jakości oraz calopet. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Niedźwiadek jest małym psem, został znaleziony na drodze przez pracownika schroniska w bardzo złym stanie. Zataczał się słaby, brudny i śmierdzący. W schronisku cały czas leżał, nie miał siły się podnieść. jednak nie poddał się, na drugi dzień nabrał trochę sił, zaczął chodzić . Niedźwiadek przebywa obecnie w lecznicy i jest w trakcie leczenia. Jest pieskiem głuchym i niedowidzącym. Ma ok 8-10 lat. Waży 6 kg. W wyniku starych urazów , prawdopodobnie po potrąceniu przez samochód , ma zmiany w kręgosłupie. Zwichnięcie kręgów w odcinku lędźwiowym oraz stłoczenie kręgów w odcinku szyjnym. Z tego powodu Niedźwiadek prawdopodobnie nosi główkę nisko oraz charakterystycznie stawia łapki. Niestety psiak ma w kiepskim stanie wątrobę, dostawał kroplówki i leki. Obecnie jest poprawa, regularnie musi mieć robione badania kontrolne. Dostaje karmę RC Hepatic. Niedźwiadek jest też leczony na nużycę - chorobę skóry. Raz w tygodniu ma lecznicze kąpiele. Widać już pierwsze efekty, stan skóry poprawia się. Jednak leczenie jest długie. Może trwać nawet kilka miesięcy. Niestety leczenie Niedźwiadka oraz pobyt ( 15zł za dobę) są kosztowne, prosimy o wsparcie !! Grizli szuka też dobrego domu. Jest spokojnym staruszkiem, dużo śpi, spaceruje powolutku. Nie lubi zbyt nachalnych psów co jest zrozumiałe u niedowidzącego staruszka. Wtedy warczy ostrzegawczo. kontakt: tel. 515242723 [email protected] Stowarzyszenie humanitarno-ekologiczne Dla Braci Mniejszych [FONT=Times New Roman]46 1140 2017 0000 4202 1012 0220[/FONT] [FONT=Times New Roman]tytułem : Pomoc dla Niedźwiadka[/FONT] Wpłaty z dogo : [FONT=MS Shell Dlg 2]Mona i Marzena - 150zł Joanna M. - 10zł Joanna B. - 50zł Ivette3 - 10zł Agnieszka W. - 30zł Israel - 30zł Agnieszka S. - 50zł gonia66 - 30zł Madcat1981 - 7,60zł Ketunia - 200zł Ihabe - 30zł Poker - 30zł koelka - 17zł estrela3 - 30zł yennefer070 - 20zł[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2] - 600zł - listopad - leczenie, hotel = [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]94,6 zł +233,65zł - bazarek ihabe +15zł - Ajula +80zł - 50- P.Maria, 30- P. Małgorzata ( Poker) +20zł - Niuni i Pupi +50zł - Anna N. +30zł - Katarzyna B. +30zł - Magdalena R. +126,40zł - bazarek 3x i scarable +15zł - Joanna M. -13zł - karma -621,90zł - lecznica Grudzień +20zł - agata51 +20zł - Danuta W., bazarek +250zł - Krissy00 +20zł - Jolanta K. +30zł - Barbara W. +300zł - Krissy00 +5zł - margoth173 -240zł - karma RC Hepati -38zł - podkłady +20zł - agata51 +76zł - Iwona M. +15zł - zuzol_poznan +50zł - Mona i Marzena - 594zł - lecznica styczeń +80zł - Dominik W. +30zł - Poker ( P. Małgorzata) +68zł - krissy00 +10zł - Joanna M. -216,90zł - lecznica styczeń -46,52zł - lecznica luty -60zł - podkłady luty -60zł - calopet luty -35zł - Scanomune -15zł - Viyo -80zł - jedzonko +10zł - Joanna M. +30zł - Poker ( od P. Małgorzaty) +30zł - Alicja B. +100zł - Violetta B. +20zł - agata51 +10zł - ollalaa +5zł - margoth137 +80zł - ela40 +40zł - Ela K. +5zł - margoth137 +35zł - oFREJKAI -60zł - podkłady marzec -60zł - calopet marzec -83,02zł - lecznica marzec -288,66zł - lecznica marzec +20zł - agata51 +30zł - Poker +10zł - Awit +10zł - Ewelina +40zł - Ela40 do 7.04 +15zł - Mariolina01 +100zł - Ewa P. +20zł - Maciej N. +6zł - mrgoth137 +20zł - Szymolki2006 +20zł - agata51 -150zł - lecznica +5zł - margoth137 +10zł - Joanna M. +300zł - fona = dług - 2,35zł , [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]do dn. 30.04.[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2] Wydatki odejmujemy na koniec każdego miesiąca po otrzymaniu faktury z lecznicy [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]Bardzo dziękujemy !! :loveu: [/FONT] NIedźwiadek w schronisku:1 point
-
[B][I][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/138/e853ff65303f3d88med.jpg[/IMG][/URL][/I][/B] [I][B]Jest młodą, łagodną, przyjacielską suczką. [/B][/I] [I][B]Kilka dni temu poprostu 'zamieszkała' na terenie budowy pewnej Rodziny. Spała pod gołym niebem w deszczu. Zaczeli Ją dokarmiać. Rozwieszali plakaciki, jakby ktoś szukał... Niestety nikt nie zadzwonił... Ludzie z okolicy mówili podobno,że widzieli jak wyszedł z Nią z samochodu mężczyzna - wydał komendę,żeby została i... odjechał. Na dzień dzisiejszy suczka pilnie szuka domu. Państwo u których aktualnie przebywa nie mogą Ją dłużej u siebie gościć... Mają już jednego psiaka i On niestety Jej nie toleruje...[/B][/I] [I][B]Pomóżcie mi znalzeźć Jej dom bądz tymczas...[/B][/I] [I][B]Podobno Jej niesamowicie grzeczna. Nie brudzi w domu, reaguje na komendy. Przyjacielska w stosunku do psów i ludzi [na koty sprawdzana nie była][/B][/I] [I][B][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/80/f96c6e99bd9e44bd.jpg[/IMG][/URL][/B][/I]1 point
-
[B][SIZE=4][COLOR=red] [COLOR=DarkGreen]Skarpeta -skarbonka na najpilniejsze jamnicze potrzeby.[/COLOR][/COLOR][/SIZE][/B] [COLOR=red][B][SIZE=3]aktualizacja z dnia 13 stycznia 2011r.[/SIZE][/B][/COLOR] [COLOR=red]Z dniem 13 stycznia Jamnicza Skarpeta zawiesza przyjmowanie wpłat z przyczyn zwiazanych z zamknieciem konta. Pieniądze dotychczas zebrane zostana wydane na dotychczas panujących zasadach i wszystkie wydatki beda jak dotychczas rozpisane w rozliczeniu na tym watku. [/COLOR] [COLOR=navy][SIZE=3][B]Jest strasznie dużo bezdomnych,potrzebujących pomocy jamników ż[/B][B]eby im pomagać,niestety niezbędne są pieniądze i dlatego powstała jamnicza skarbonka -skarpeta.[/B][/SIZE][/COLOR] Dochód z tej skarpety będzie przeznaczony na jamniczki i jamniczkowate najbardziej potrzebujące pomocy; chore oraz czekające długo na transporty. Zebrane w niej pieniadze będą zarezerwowane na takie trudne i nagłe sytuacje [B][SIZE=3][COLOR=blue]Każdy chętny może wspomóc skarpetę w dowolny sposób;[/COLOR][/SIZE][/B] -wpłacając dowolną sumę na skarpete. -zakładając bazarek na rzecz skarpety -kupujac na naszych bazarkach -przekazując nam przedmioty do sprzedania -oraz kazdy inny dowolny sposób [B][SIZE=3][COLOR=blue]Ze wszystkich wpływów i wydatków rozliczymy się na tym wątku.[/COLOR][/SIZE][/B] [SIZE=4][COLOR=Magenta][B]Zapraszamy do pomocy i współpracy wszystkich [/B][B]którym nie jest obojętny los pokrzywdzonych i czekających [/B][B]na pomoc jamników;[/B][/COLOR][/SIZE][B][SIZE=4][COLOR=#00ff00] [/COLOR][/SIZE][/B][B][SIZE=3][COLOR=blue]Za każdą pomoc i wsparcie będziemy ogromnie wdzięczni; [/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=DarkGreen]Link do wątku jamników w potrzebie; [/COLOR][/SIZE][/B][URL]http://www.dogomania.pl/threads/173573-Jamniki-i-jamnikowate-do-adopcji-z-caA-ej-Polski[/URL] [B][SIZE=4][COLOR=DarkGreen]Strona adopcyjna - SOS DLA JAMNIKÓW[/COLOR][/SIZE][/B] [URL]http://jamniki.eadopcje.org/start[/URL] [B][SIZE=3][COLOR=blue] [/COLOR][/SIZE][/B]1 point
-
7.10.09 jechaliśmy z mężem do mojej mamy. Łódź, ul. Rudzka, chodnik i...czarna, zgarbiona niunia, biegająca chaotycznie. :-( Poruszała się na 3 nóżkach, dopadała do ludzi. Widać było, że szukała u nich pomocy. Ci, łatwo się domyśleć, mijali ją ze wstrętem w oczach lub udawali, że nie widzą. Bida biegła w jakimś kierunku, cel - człowiek = odtrącenie, nawrót, znów cel człowiek = efekt ten sam (plus, o zgrozo, zapędy do wyjścia na jezdnię). Na wspomnianej ulicy nie da się jechać szybko, widzieliśmy ją nadjeżdżając, minęliśmy i potem obserwowaliśmy we wstecznym lusterku. Cóż, nie sposób pomóc wszystkim stworzeniom. :shake: Nie ujechaliśmy daleko. Praktycznie równocześnie zaklęliśmy solidnie i już było wiadomo. :roll: Wracamy, choćby po to, by ją nakarmić, zobaczyć, co z nią nie tak. W aucie mieliśmy wodę, dobre chrupki i "zestaw łapaniowy" ;). Sunia z pewną dozą nieufności i zdumienia nasłuchiwała, że wołam ją, właśnie ją, że kucam, coś wyjmuję, cmokam. Podeszła. Jeden rzucony chrupek, drugi rzucony (każdy zjedzony), wreszcie jedzenie z ręki. Gdy wyjęłam wodę do nalania, spłoszyła się na widok butelki. Pomyślałam, to już pozamiatane ale...nie. Głód zwyciężył, wróciła, z głodu było jej wszystko jedno, dopadła do pojemnika i zapomniała o całym świecie. Gładziłam ją po miejscami wyłysiałej szyi i zapięłam obróżkę ze smyczką. W tym czasie mąż podprowadził blisko samochód. Zabraliśmy ją, nie opierała się, choć była mocno wystraszona. Pojechaliśmy do mamy, po drodze zaliczając doktora na wstępne oględziny i na umówienie się na diagnostykę. U mamy sunia trafiła do budki, ocieplonej, osłoniętej od wiatru, wyściełanej, choć nie o tym dla niej marzę, nie o tym. :-( Bardzo chcę, by trafiła do prawdziwego mieszkanka i resztę swego życia spędziła u boku człowieka, który ją pokocha, bo...że ona pokocha to już wiem. Trudno powiedzieć, jakim była w przeszłości psem. Coś mi mówi, że albo łańcuchowym albo podwórkowym albo, że tak to określę, menelskim. Zaniedbana była okrutnie. Niejednego, brudnego psa kąpałam (ją następnego dnia, gdy wróciliśmy od weta, czyli znów runda mama - Łódź - mama) ale to, co zmywałam z tej suni przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Kąpałam ją zgodnie z zaleceniem w hexodermie, sierść nie przyjmowała wody :-o, z suni spływała rdzawa, śmierdząca maź/ tłusta skorupa. Dopiero po zupełnym wysuszeniu i stosownym czasie odczekania po kąpieli (tego dnia było cieplutko) wróciła do budki (tu może być problem, bo grzebanie w ziemi nie jest jej obce, robienie sobie w ziemi hm...gniazdka też nie ale budka już tak...). Jest więc budka i dołek, który został na tę okoliczność wypełniony ciepłymi, czystymi szmatami żeby nie leżała na gołej ziemi. Jeśli jednak nie da się przekonać do budki to się załamię, bo nie mam jak tej sytuacji rozwiązać inaczej. Sunię nazwaliśmy Jadzią. Jadzia w czwartek miała zrobiony RTG dołu kręgosłupa i bioder dla sprawdzenia, czemu nosi nóżkę podkurczoną (sporadycznie, stając, robi na niej markowany podpór, odruchów bólowych brak, czyli to jakaś dawniejsza sprawa). Ma zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa i zwichnięcie stawu biodrowego. Przy okazji wyszedł też śrut. Wyniki krwi nie budziły zastrzeżeń. Na dwóch sutkach zmiany (guzy). Serduszko, choć nie musi być natychmiast wspomagane, wymaga dalszej diagnostyki (RTG serca i EKG) pod kątem decyzji co do dalszych operacji (sterylka w połączeniu z usunięciem guzów i ewentualnej resekcja głowy k.udowej, by przywrócić szansę na chodzenie na czterech łapkach, co z kolei zwiększy jej szanse na adopcję). Te dodatkowe badania zrobię w tym tyg. Odrobaczyłam ją. Skóra - przewlekły stan zapalny (ubytki włosów, głównie w rejonie szyjki o obręczy barkowej, co wygląda jak nieudolne wycinanie sierści nożyczkami) ale nic, co oznaczałoby konieczność brania zeskrobin. Pcheł, o dziwo, brak. W pn. zostanie zaszczepiona i powtórnie obejrzana (jeśli coś miałoby się zmienić, zostanie z zaszczepieniem przyjęta inna kolejność, czyli najpierw zabieg, a potem szczepienia). Jadzia wdłg. oceny ma ok.12 lat. Lgnie do ludzi, nie chce siedzieć tam, gdzie została zamusztrowana i hałasuje, gdy tylko mignie jej człowiek. Poważnie obmyśla strategię wydostania się. Dam sobie głowę uciąć, że kiedy miała wszystkie nóżki sprawne była typem psa pokonującego siatki. Żywotna, stara się być blisko człowieka, przywiązuje się piorunem, imię równie szybko załapała, tuli się, liże z wdzięczności po dłoniach, twarzy i...tak przejmująco spogląda w oczy, jakby pytała: "Ale Ty na pewno mnie nie skrzywdzisz???" - normalnie skóra cierpnie. :-( Dziś robiłam jej próbę integracji z jedną z suń, przeszło to pomyślnie (zdjęcia ze spaceru). Mocno wątpię, że z chwilą, gdy porobię jej ogłoszenia znajdzie się właściciel. Jeszcze mocniej wątpię w to, że dbał o swoją podopieczną, że zależało mu na jej dobru, w tym i zdrowiu (uraz nóżki nie jest przecież świeży). Jeśli się nie znajdzie, nie rozpłaczę się z tego powodu. Tak więc... Czego potrzeba Jadzi? DT - w znaczeniu mieszkania na czas doprowadzenia jej do ładu, DS - to zbyt oczywiste, by to rozwijać. Wpłaty na rzecz Jadzi można dokonywać na konto Fundacji Niechciane i Zapomniane SOS dla Zwierząt: [B][COLOR=blue]Fundacja Niechciane i Zapomniane SOS dla Zwierząt[/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]ul. Kaszyńskiego 11/23[/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]93-222 Łódź[/COLOR][/B] [COLOR=blue][B]BANK PKO BP[/B] [B]22 1020 3408 0000 4902 0174 2246[/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]tytułem - nick z dogo + dla Jadzi[/B][/COLOR] [B][COLOR=black][U]INFORMACJE:[/U][/COLOR][/B] [B][U][COLOR=black]str. 6 post 53 - post[/COLOR][COLOR=#000000] deklaracyjny (zgodnie z sugestią Naty od Jadzi) wpłat[/COLOR][/U][/B] [B][U]Wydatki:[/U][/B] [B]08.10.09 - 146zł - zapłacona przez FNiZ (wizyta, RTG, badanie krwi)[/B] [B]10.10.09 - 8zł - odrobaczenie - zapłacone przez majqę[/B] [B]13.10.09 - 12zł - opłacenie przez majqę wyróżnienia aukcji allegro, wystawionej przez Isadorę7[/B] [B]15.10.09 - wizyta (1listek karsivanu, RTG serca, EKG) - 92zł - zapłacone przez FNiZ[/B] [B]26.10.09[/B] [B]- 250zł (sterylka, usunięcie guzów, leki, zaopatrzenie w leki do domu, kubraczek) - zapłacone przez FNiZ[/B] [B]26.10.09 - histopatologia i "kapelusz" - 62zł[/B] - [B]zapłacone przez majqę[/B] [B]04.11.09 - opakowania: arthrofos i karsivan (za pieniążki wpłacone przez Irenaka + moja dopłata 3zł do całości rachunku) - 103zł[/B] [B]01.12.2009[/B] [B]- szczepienie p/wściekliźnie - 20zł[/B] [B]22.12.2009 - 150zł (szczepienie p/chorobom, ArthroFos, Karsivan)[/B] [B]19.01.2010 - 82.50zł (karma Arion Multi - Vital)[/B] [B]26.01.2010 - 73zł (zakup ArthroHA)[/B] [B]25.02.2010 - 132.99 (Hexoderm, Hydraderm i karsivan)[/B] [B]Stan na dzień 1.12.09 - 330zł (350zł - 20zł - koszt szczepienia)[/B] [B]Stan na dzień 22.12.09 - 180zł (330zł - 150zł - wydatek z dnia 22.12.09)[/B] [B]Stan na dzień 19.01.2010 - 97.50zł (180zł - 82.80zł - wydatek z dnia 19.01.2010)[/B] [B]Stan na dzień 26.01.2010 - 24.50zł (97.50 - 73zł - wydatek z dnia 26.10.2010)[/B] [B]Stan na dzień 02.02.2010 - 124.50zł - po dojściu wpłaty z dnia 02.02.2010 od Smyku[/B] [B]Stan na dzień 25.02.2010 - - 8.49zł (124.50zł - 132.99zł - wydatek z dnia 25.02.2010)[/B] [B][U]Wpłaty:[/U][/B] [B]28.10.09 - 100zł od Smyku[/B] [B]04.11.09 - 100zł od Irenaka (zagospodarowane na leki)[/B] [B]05.11.09 - 100zł od Smyku [/B] [B]16.11.09 - 150zł od Smyku [/B] [B]02.02.2010 - 100zł od Smyku[/B] [B]Wykaz ogłoszeń - str. 7 post 70; str. 18 post 177[/B] [B]dodatkowo zrobione jest wyróżnione allegro[/B]1 point
-
wiesz Ata...nie pamietam co pisała Kataryna - u niej są małe - któryś maluch brał antybiotyk, był przeziębiony i nie wiem, czy nie było początku nużycy - ale nie jestem pewna - dowiem się;)1 point