All Activity
- Past hour
-
Kolejna faktura od Dory - niezbyt ostra, bo robię edycję na telefonie, żeby usunąć niektóre dane, ale mam nadzieję, że wszystko jest czytelne: Gdyby ktoś dzwonił i pytał o Diankę, to będzie miał na myśli Daisy - zrobiłam jej i kilku innym kotom ogłoszenia, ale póki co niestety tylko ona ma jakieś pobrania telefonu.
-
Paczucha dotarła:) dziękuję za pyszne gratisy
- Today
-
Wyprzedażowo zapraszam
-
Jutro do Murki jadą 4 kociaki znalezione 07.09. w lesie w reklamówce, miały wtedy 4,5 tyg. Mam nadzieję, że maluszki najgorszy czas mają już za sobą i teraz skupimy się na szukaniu najwspanialszych domów. Trochę strachu napędziła nam Miranda, bo słabowała dwa dni tydzień po znalezieniu, na szczęście skończyło się na strachu. To zdjęcie zrobione dwa dni po znalezieniu
-
W rozliczeniu za ten miesiąc będzie ujęta wpłata (przelew poszedł) 500 zł od mojej koleżanki Jadwigi Sz., która 2 lata temu adoptowała Biankę. Kotka przez 6 lat była karmiona przez Dorę, potem rezydowała u Murki, aż wreszcie znalazła swój dom. Ale początki były trudne, Bianka długo chowała się pod szafką, wprawdzie jadła i korzystała z kuwety, ale udawała, że jej nie ma. Teraz to zupełnie inna kotka, miła, przytulaśna, ale tylko w stosunku do swojej opiekunki, bo jak ja przyjdę do koleżanki, to Bianka dalej się gdzieś melinuje i jej nie widać. Nie wychodzi też na balkon (osiatkowany!), co może się wydawać nieco dziwne w przypadku kotki, która przez lata była kotką wolnożyjącą.
-
Pokazujemy się, przypominamy o sobie
-
Cudna kocia A ja właśnie miałam prosić tutaj, że może pokażesz nam Malinkę
-
Jakby ktoś był ciekawy co u Malinki, to zrobił się z niej całkiem spory kotek Jest cudowna. Odmieniła moje dwie starsze kotki, które nigdy nie bawiły się z żadnymi kotami i stroniły od nich. Malinka sprawiła, że z nią się zaczęły bawić. Jednocześnie ze sobą nadal się nie bawią. Tylko z Malinką! Jak zobaczyłam moją niewidomą 11-letnią Mię, która napada na Malinkę i bryka jak mały kociak to łzy mi stanęły w oczach. Ona zawsze burczała na inne koty, była sobkiem, który zawsze wolał trzymać się z dala. Malinka ma w sobie coś takiego, że wszystkie zwierzaki ją lubią. Jest delikatna i nienachalna. Nie boi się ani kotów, ani psów. Czasem wchodzi do pokoi zwierzakowych ze mną (bo jak jej zamknę to skrobię łapą), bawi się też z różnymi kotami przez szpary w drzwiach. Na to chore oczko już się wszystkim kończą pomysły. Zbyt mocne leki powodują, że Malinka zaczyna trzeć to oko i wtedy obrzęk się zwiększa lub powstaje wrzód. Obecnie od dłuższego czasu stosuję krople przeciwzapalne nie powodujące pieczenia oka i obrzęk zszedł do połowy i się tak zatrzymało póki co. Nadal w użyciu jest 4 rodzaje kropli