Oprócz tych zwierzaków co mam dokarmiam też koty wolno żyjące i tak pomyślałam że fajnie by było uzbierać na zimę karmę dla tych kotów. Niestety dzwoniłam do urzędu miasta i w tym roku raczej karmy nie będzie dla kotów bo już wydali pieniądze na leczenie i kastrację,na karmę nie wystarczyło. Powiedział że może coś da się zakupić pod koniec września ale to będzie bardzo mała ilość. Wiem że nie muszę tego robić bo mam swoich zwierzaków dużo ale ja nie mam sumienia przejść obojętnie obok głodnego biednego kota tym bardziej w zimę. Fajnie by było jakby ktoś mógł zrobić zbiórkę karmy i pomógł mi w karmieniu kocurków.Ale chyba tak się nie da zrobić.