Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Bakteria

Dogoterapeuta - jak to właściciwie jest?

Recommended Posts

No właśnie... Jak można zdefiniować dogoterapeutę? Czy jest to zawód? Czy można traktować go jako pracę zawodową (chodzi mi o to czy można utrzymać się z dogoterapii)? Czy może opiera się ona tylko i wyłącznie na wolontariacie w wolnym czasie? A może to tylko takie urozmaicenie, tzn. pracuję jako terapeuta i od czasu do czasu, w ramach terapii przyprowadzam przygotowanego psa?

Domyślam się także, że aby być dogoterapeutą nie wystarczy mieć psa o określonych predyspozycjach i odpowiednio przygotowanego, ale bardziej skupić się na przygotowaniu siebie. Myślę tu o studiach psychologicznych/pedagogoicznych i późniejszych kursach z dogoterapii.

A pytam dlatego, że powoli zastanawiam się nad tym, co chcę w życiu robić. Jestem w liceum i doszłam do wniosku, że fajnie byłoby gdyby udało się połączyć pracę z pasją. Jestem na profilu psychologicznym, więc od razu do głowy przyszła mi terapia z udziałem psów. Tylko... czy jest to w ogóle możliwe? Czy dogoterapeutę można w ogóle nazywać zawodem... ?? Grzebię oczywiście na różnych stronach internetowych, ale nigdzie nie znajduję konkretnych informacji, dlatego proszę bardziej zorientowanych w temacie o pomoc. Chciałabym także jakoś namacalnie zobaczyć jak to wszystko wygląda.. Wie ktoś może czy w Białymstoku jest ktoś, jakaś fundacja czy stowarzyszenie, które zajmuje się dogoterapią? Znalazłam jakieś informacje o Klubie Sportów Zaprzęgowych ZORZA, ale sprzed dobrych kilku lat i nie wiem czy nadal są aktualne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zgadzam się z Smerfetką123 dogoterapeuta, to nie zawód a hobby, ewentualnie pomocnicza metoda pracy dla nauczyciela lub terapeuty. Oczywiście są także dogoterapeuci, którzy nie mają żadnych kwalifikacji pedagogicznych lub terapeutycznych, ale wtedy przeważnie współpracują z pedagogiem lub terapeutą.

Bakteria jeśli chcesz żeby twoim zawodem stała się dogoterapia to najpierw powinnaś skończyć któryś z takich kierunków: psychologia, pedagogika, logopedia, fizjoterapia, lub zbliżony. Jeśli ma to być hobbby wystarczy, że będziesz współpracowała z którymś z specjalistów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niestety, nie ma uregulowan prawnych (wydaje sie to byc kwestia czasu) co do wykonywania pracy w dogoterapii, podobnie jest problem z ujednoliceniem wymogow wobec psa.
Za to proponuje poczytac troche info z krajow, gdzie praca szkoleniowa z psem przygotowywanym do roli asystenta jest uznana za zawod, np:
[URL]http://www.connexions-direct.com/Jobs4U/index.cfm?pid=49&catalogueContentID=253[/URL]
i podane tam linki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie zgodzę się z Tobą karjo2. Żeby prowadzić oficjalnie dogoterapię i traktować ją jako zawód, trzeba mieć skończone któreś z wymienionych przeze mnie wyżej studiów potwierdzających kwalifikacje do pracy z dzieckiem, natomiast jeśli chodzi o dorosłych to jest chyba wolna amerykanka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co do twojego postu nr 8 zgadzam się, ale nie widzę związku z moją wypowiedzią nr 5 i twoją wypowiedzią nr6. Dla mnie w obu wypowiedziach chodzi o to samo. Jeśli nie to się pogubiłem i potrzebuję łopatologicznego wyjaśnienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='KrzysiekM']Co do twojego postu nr 8 zgadzam się, ale nie widzę związku z moją wypowiedzią nr 5 i twoją wypowiedzią nr6. Dla mnie w obu wypowiedziach chodzi o to samo. Jeśli nie to się pogubiłem i potrzebuję łopatologicznego wyjaśnienia.[/QUOTE]

Nie napisaliście tego samego. Wg karjo2 nie trzeba mieć wykształcenia do pracy z dziećmi, aby pracować z psem miedzy dziećmi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli to robisz prywatnie, to nie musisz. Jeśli to robisz w placówce publicznej, to odpowiedzialny dyrektor tej placówki nie da Ci na to zgody (chociaż zdarzają się usprawiedliwione wyjątki). Dogoterapeuta bez wykształcenia do pracy z dziećmi (lub rehabilitacji) nie może być też zatrudniony w szkole czy innej placówce którą kontroluje MEN. Nie wiem jak to jest, jeśli ktoś prowadzi dogoterapię prywatnie. W każdym razie jeśli ktoś chce móc pracować w większości placówek musi mieć studia uprawniające do pracy z dziećmi (może to być rehabilitacja).

Share this post


Link to post
Share on other sites
tylko,że tak robią ludzie odpowiedzialni,a nie odpowiedzialni mogą po prostu bawić się w zabawę z psem i dzieckiem i to nie jest śmieszne ale tragiczne,a wystarczą odpowiednie znajomości i do placówki można wcisnąć osobę bez doświadczenia i psa usłuchanego,ale tylko pod względem komend,nie koniecznie do końca nadającego się, smutne ale prawdziwe,
a co do niektórych placówek, to niektóre nie wiedza jakich papierów żądać, ja sama dawałam, zaświadczenia od weterynarza, szczepienia, odrobaczania, egzamin psa, moje zaświadczenia,w placówce nie wiedzieli,że tyle tego jest

Share this post


Link to post
Share on other sites
Smerfetko zakładam, że jesteś związana z jakąś fundacją i jestem ciekawy jakich wymaga ona szkoleniem od przewodnika psa i jakich od samego psa? Mam tylko kontakt z ludźmi z Dogtora i zastanawiam się czy są mniej więcej takie same standardy, czy też jest tyle wariantów ile fundacji?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='KrzysiekM']Jeśli to robisz prywatnie, to nie musisz. [/QUOTE]

[QUOTE]Nie wiem jak to jest, jeśli ktoś prowadzi dogoterapię prywatnie. [/QUOTE]

No to nie wiesz, czy nie musi?

Jeśli chce się pracować z niepełnosprawnymi dziećmi ZAWSZE trzeba mieć do tego odpowiednie przygotowanie. Oczywiście robiąc to na własną rękę- nie będąc pracownikiem żadnej placówki, i nie mając odpowiedniego wykształcenia można liczyć na to, że ktoś nie zauważy, nie dopyta, nie sprawdzi, tylko jaki ma to wtedy sens? Jak można wtedy mówić o jakiejkolwiek terapii? Nie mówiąc już o tym, że jest się najzwyczajniej w świecie nie w porządku wobec dziecka i jego rodziców.
Istnieje sytuacja, kiedy będąc przewodnikiem psa przygotowanego do pracy i nie mając odpowiedniego wykształcenia POMAGA się specjaliście w terapii danego dziecka/dzieci. Terapią zajmuje się uprawniona do tego osoba, a właściciel psa pełni dodatkową funkcję podczas spotkań włączając psa np w niektóre ćwiczenia. Samodzielnie, bez kierunkowego przygotowania naprawdę nie przeprowadzi się specjalistycznych zajęć [B]terapeutycznych[/B].

Share this post


Link to post
Share on other sites
już nie jestem w fundacji, działam prywatnie, tyle, że ze znajomymi spotykamy się na grupowym szkoleniu i chodzimy do różnych placówek i na różne imprezy,
różnie to bywa,w zależności od fundacji, w sumie jest podział na kyno i dogo no i różne są założenia,
u nas było tak,że mieliśmy egzamin, psa szkoliliśmy co tydzień na szkoleniach grupowych i zdawaliśmy z nim egzamin, na początku pies chodził na imprezy, jeśli w czasie szkoleń dobrze sobie radził to można było go zabrać na spotkania edukacyjne, po egzaminie wprowadzaliśmy na zajęcia, no i na początku pies miał robione testy, ogólnie w sumie to cały czas się wszystko tworzy i zmienia,
jak masz jakieś konkretne pytania to na podstawie tej fundacji w której byłam mogę odpowiedzieć :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Smerfetko mam kilka pytań:
1. Czym się różni dogoterapia od kynoterapii?
2. Czego był uczony pies terapeutyczny?

M. M. oczywiście najlepiej jest żeby każdy miał odpowiednie wykształcenie, ale niestety tak nie jest :( Prywatnie można prowadzić prawie każdą działalność a polskie prawo z tego co wiem, niestety reguluje działalności dogoterapetycznaj żadnymi przepisami :( Jeśli wiesz coś więcej będę wdzięczny za info.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie reguluje, bo w naszym prawie nie istnieje taki zawód jak "dogoterapeuta". Mając własną działalność i prowadząc zajęcia dla niepełnosprawnych, w których uczestniczy pies, wypadałoby "legitymować się" wykształceniem pozwalającym na pracę z taką właśnie grupą osób (możliwości wyboru takiego zawodu jest sporo) i wiedzą dotyczącą psów pracujących w ten sposób.

Dogoterapia i kynoterapia- trafiłeś w necie na Polski Związek Dogoterapii i Polskie Towarzystwo Kynoterapeutyczne? Poczytaj ich strony, zauważysz różnice. W skrócie info są też tu [url]http://www.dogoterapeuta.wortale.net/art.php?dz=3[/url]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trudno porównać, kynoterapeuci wszystko w miarę dokładnie wyjaśniają, dogoterapeuci już tyle nie piszą o wymaganiach i celach, ale to pewnie dlatego, że mają kiepskie strony internetowe. Wydaje mi się, że nie ma większych różnic w obydwu związkach. Dzięki za odpowiedź w wolniejszej chwili bardziej zagłębię się w programy towarzystw :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='m.m']Nie reguluje, bo w naszym prawie nie istnieje taki zawód jak "dogoterapeuta". ][/QUOTE]


niestety juz istnieje i jest wpisany w rejestr zawodów i specjalnosc pod nr z kodem 323007 w grupie elementarnej 3230 „Praktykujący niekonwencjonalne lub komplementarne metody terapii”.
Zgodnie z odpowiedzią któą uzyskaliśmy z ministerstwa to osoby "które mogą mieć za sobą względnie krótkie ( ...) okresy kształcenia i szkolenia formalnego lub nieformalnego (praktyki, kursy) także wywodzącego się z tzw. Medycyny tradycyjnej. Osoby te zajmują się profilaktyką i leczeniem, a w warunkach polskich – wspomaganiem leczenia (gdyż do leczenia uprawnia ukończenie odpowiednich szkół) chorób i dolegliwości fizycznych i psychicznych, zaburzeń i urazów oraz opieką nad pacjentami. Wykorzystują terapie ziołowe i inne terapie oparte na teoriach, doświadczeniach i wierzeniach właściwych dla poszczególnych kultur. Stosują m.in. takie techniki, jak fizyczne oddziaływanie na ciało, ćwiczenia fizyczne, [B]wykorzystywanie preparatów zawierających ekstrakty z[/B] ziół i innych roślin lub [B]zwierząt[/B].”

W skróce w świetle tego kyno i dogoterapeuci to magia i psi smalec.

Jesli ktos chce zajmowac sie terapią przy udziale zwierząt - nalezy miec stosowne wyksztalcienie kierunkowe i wiedze dot swojego partnera zwierzęcia. Prowadzący wolontaryjnie zajęcia z udzialem zwierząt (np. owiedziny w somach seniora, hospicjach)muszą miec wiele empatii, energii i checi pomocy innym oraz odpowiednio przygotowane zwierzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Rafka']niestety juz istnieje i jest wpisany w rejestr zawodów i specjalnosc pod nr z kodem 323007 w grupie elementarnej 3230 „Praktykujący niekonwencjonalne lub komplementarne metody terapii”. <br />
Zgodnie z odpowiedzią któą uzyskaliśmy z ministerstwa to osoby &quot;które mogą mieć za sobą względnie krótkie ( ...) okresy kształcenia i szkolenia formalnego lub nieformalnego (praktyki, kursy) także wywodzącego się z tzw. Medycyny tradycyjnej. Osoby te zajmują się profilaktyką i leczeniem, a w warunkach polskich – wspomaganiem leczenia (gdyż do leczenia uprawnia ukończenie odpowiednich szkół) chorób i dolegliwości fizycznych i psychicznych, zaburzeń i urazów oraz opieką nad pacjentami. Wykorzystują terapie ziołowe i inne terapie oparte na teoriach, doświadczeniach i wierzeniach właściwych dla poszczególnych kultur. Stosują m.in. takie techniki, jak fizyczne oddziaływanie na ciało, ćwiczenia fizyczne, <b>wykorzystywanie preparatów zawierających ekstrakty z</b> ziół i innych roślin lub <b>zwierząt</b>.”<br />
<br />
W skróce w świetle tego kyno i dogoterapeuci to magia i psi smalec. <br />
<br />
[/QUOTE]

Czytam i oczom nie wierzę ! Sprawdziłam w rozporządzeniu, znalazłam też na stronie PTKu:

"Grupa wielka 3 - TECHNICY I INNY ŚREDNI PERSONEL
Grupa duża [B]32 - Średni personel do spraw zdrowia [/B]
Grupa średnia 323 - Praktykujący niekonwencjonalne lub komplementarne metody terapii
Grupa elementarna 3230 - Praktykujący niekonwencjonalne lub komplementarne metody terapii
...
323006 Instruktor hipoterapii
[B]323007 Kynoterapeuta (dogoterapeuta)[/B]
323008 Muzykoterapeuta
..."

Zawód jest w klasyfikacji, ale nie ma śladu magii i psiego smalcu ! Jeśli to nie twój wymysł to czy możesz opublikować całe pismo z ministerstwa, które mówi o tym ? Bo ten fragmencik to chyba dotyczy niektórych, a nie wszystkich zawodów z tej grupy. Hipoterapia nie polega przecież na nacieraniu końską maścią ;) a jest w tej samej grupie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Rafka']niestety juz istnieje i jest wpisany w rejestr zawodów i specjalnosc pod nr z kodem 323007 w grupie elementarnej 3230 „Praktykujący niekonwencjonalne lub komplementarne metody terapii”. [/QUOTE]

No właśnie :/ A wymyślili też formalne wymagania, które trzeba spełnić żeby mieć możliwość posługiwania się takim tytułem? Wymyślili jakie kwalifikacje trzeba posiadać? Nie wpadło mi to nigdzie w oko, ale może nie widzę...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Należy zacząć od tego, że termin dogoterapia a już kynoterapia szczególnie ( ma mądrze brzmieć, tak "naukowo" - to jeden z podstawowych przykładów pseudonauki) nie jest terminem adekwatnym, precyzyjnym, a tłumaczenie wprowadza w błąd. Dogo/kyno terapia nie jest terapią (leczeniem) a jedynie METODĄ wspomagającą. Kynoterapia, to po grecku pies ( w dopełniaczu czyli psem) i leczenie, dlatego większość kynoterapeutów okłada dzieci psami. Tyle tylko, że wierzenia iż choroba przechodzi z człowieka na psa, to wierzenia i to średniowieczne. Zestawienie hipo i dogo ma w sobie tyle, że i tu i tu angażuje się w zajęcia zwierzę, natomiast większość ćwiczeń polega na czymś zupełnie innym ( za wyjątkiem PTK, gdyż u nich dosiada się psy, co wyraźnie wskazuje, że nie widzą różnicy miedzy hipo, a dogo). Co do zawodu, wpisano zawód, nie określono jednak wymagań dot. kształcenia i szkolenia, egzaminowania lub innych form kwalifikacji potrzebnych do uzyskania uprawnień. To z pewnością będzie stanowiło źródło dochodu dla wielu organizatorów "specjalistycznych kursów" i NIESTETY nie wyeliminuje patologii. Z czego cieszą się najbardziej ludzie bez kwalifikacji , za to jak sami to określają " z darem"

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie rozumiem tego podziału, bo to nie jest tak,że kyno fe,a dogo cacy, z takim podejściem jak ktoś "pomaga" to aż strach się bać,
dogoterapeuci też potrafią
i leżenie na psie albo brak wykształcenia nie zależy od nazwy

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Anah']( za wyjątkiem PTK, gdyż u nich dosiada się psy, co wyraźnie wskazuje, że nie widzą różnicy miedzy hipo, a dogo)[/QUOTE]

Nie tylko u nich. Ama Canem z PZD bije rekordy w sadzaniu dzieci na psach :|

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×