Kasiaaczek Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Kilka kociątek urodzonych na ogródkach działkowych szuka PILNIE domów. Na działkach pod Lublinem, jak na wielu działkach, jest problem z dużą ilością kotów. Kotki rodzą młode już po pierwszej rui, a potem to już za każdym razem, kilka razy w roku... Działkowicze, którym nie jest obojętny los kociastych dokarmiają je, budują im domki, otwierają piwnice w altankach. Niestety trafiają się zwyrodnialcy, którzy starają się likwidować niewinne stworzenia. Koty są przeganiane, maltretowane i trute. Już trzy dorosłe kocice zostały wysterylizowane przez Lubelski Animals. Jeśli teraz ktoś przygarnąłby maluchy może udałoby się rozwiązać problem chociaż w jednym z wielu miejsc kocich tragedii. Załączam zdjęcia maluchów. Czarne kotki są u mnie na tymczasie, ponieważ woziłam na sterylkę ich mamę. A teraz szkoda mi jest ich z powrotem wypuszczać, dlatego szukam dla nich PILNIE domów. Mam dwa kocurki i kotkę. Sama wzięłam jednego kociaka. Żeby nie było, że namawiam innych a nie daję przykładu:) Boni jest przykładem na to jak uratowany kot przywiązuje się do ludzi i odwdzięcza się jak tylko może za okazane mu serce. Wzięłam akurat jego ponieważ ma zapalenie oskrzeli i jest bardzo słaby i chudziutki. Reszta kotów jest zdrowa, z wyjątkiem kocurka który teraz przebywa u weterynarza. Jakiś niedobry człowiek przetrącił mu tylną łapkę, zrobił się ropień i wet teraz walczy żeby mały nie stracił nogi... Mój Boni, z miotu czarnuszków: Quote
sarenka_87 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Wszystkie kociaki słodkie...podnoszę w górę Quote
Kasiaaczek Posted July 26, 2011 Author Posted July 26, 2011 Właśnie nie wiem co mam z nimi robić. Mam 4 maluchy i ich matkę. Jeden zostaje u mnie. Myślałam żeby je wypuścić i potem odłowić kociczkę i dać do sterylki. Ale czekam na dobrą pogodę, żeby ich w deszcz nie puszczać... No i im dłużej są u mnie tym bardziej mam wątpliwości czy je wypuścić... Nawet gdybym je puściła to zawsze mogę je złapać gdy znajdzie się ktoś kto ich zechce. Mieszkają tam w takiej jakby szklarni z krzewami. Koty są dobrze dokarmione, tylko najgorsza jest zima... Quote
Kasiaaczek Posted July 27, 2011 Author Posted July 27, 2011 Odwiozłam dwa kocurki i ich mamę na działki. Będę do nich zaglądać. Szukam domu dla kotki. Będzie wysterylizowana gdy dorośnie. Kotka zostaje u mnie, bo kicha i ropieje jej oko. Boję się, że zanim ją wyleczymy będzie już zbyt oswojona żeby poradzić sobie na wolności... Kicia jest czarna z białą krawatką i pięknymi dużymi oczami: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.