koelka Posted August 4, 2011 Author Posted August 4, 2011 Biedaczek mały. Dobrze, że zabieg wypadł pomyślnie. Quote
Milka__ Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Nic nie mówił, pewnie nie zauważył... ale to to samo chyba co miał na pupce i karku. Quote
koelka Posted August 8, 2011 Author Posted August 8, 2011 Oskarek dziś biegał na spacerku - troche mu było trudniej w kołnierzu, ale i tak wciskał się w krzaki. A w czwartek jedzie do domku:) Quote
Kajusza Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 a jak jego skóra? już mniej się tak łuszczy? daje efekty ten preparat.... wetka sie dziś pytala o Oskarka :-) Quote
koelka Posted August 8, 2011 Author Posted August 8, 2011 Lepiej trochę, lek widać pomaga. W środę ma mieć w schronisku ściągniete szwy. Quote
koelka Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 Oskarek pojechał dziś do nowego domku po lepsze życie:):):) Pojechał z Panią pociągiem do Zabrza:) Odprowadziłam ich na dworzec i łezka mi się w oku zakręciła;) Tutaj Oskarek żegna schronisko:) Quote
iwcia93 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 super !! :):):) no to chyba pora na szukanie domu kolejnym małym bidom :P i oby szybko poznajdywały domy jak Oskar ! Quote
Kajusza Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 ciekawe jak im tam podróż upływa, trochę godzin mają jeszcze przed sobą :-) Quote
koelka Posted August 13, 2011 Author Posted August 13, 2011 Wieści z podróży Oskarka od jego Pani: "Oskar jechał jak lord rozłożony na siedzeniu...Rano zasygnalizował wyjście za potrzebą, teraz próbuję go nakarmić ale nic mu nie smakuje. Zarobił na następna miseczkę bo zasygnalizował sąsiadom swoją obecność, ale ma głos!!!" A ja w schronisku ani razu nie słyszałam jak szczekał;) Także Oskarek już w swoim domku:) Pani obiecała przysłać zdjęcia, także jak tylko dostanę to zaraz wkleję. Quote
Kajusza Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 uffff, czyli podróż dobrze zeszła :-) Kolejny szczęśliwy pies i szczęśliwy człowiek .... takie historię lubie :-) Quote
Czaruś Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Ale się cieszę :) :) Trzymam mocno kciuki. Quote
koelka Posted August 16, 2011 Author Posted August 16, 2011 Pierwsze zdjęcia Oskarka z nowego domku:) Quote
Kajusza Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 czyli już się zaaklimatyzował... skoro taki wywalony kołami leży :-) super :-) Quote
koelka Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 Dostałam takie - niezbyt dobre informacje o Oskarku od jego Pani: "Oskarkowi zasmakował suchy pokarm z łososia dla alergików, uwielbia ser żółty- dostanie w nagrodę małą kosteczkę. W domku jest bardzo grzeczny, gorzej na spacerze: podgryza rowerzystów, z każdym napotkanym psem zadziera, muszę bardzo uważać, ze swoim sąsiadem już się pogryzł. Byłam dzisiaj u weterynarza z powodu tej lewej przedniej łapeczki bo utyka na nią. Zrobiono mu zdjęcie stawu łokciowego i okazało się, że ma kostniaki, chrząstka w stawie poszarpana, nie wygląda ten łokieć najlepiej. Dostał leki przeciwbólowe i mam go obserwować. Prosiłam o przebadanie Oskarka, bo bardzo głośno wciąga powietrze, zrobiono mu USG serduszka i wyszło, że ma bardzo zdezolowane serducho, tętnice zamiażdżycone jakby miał 9lat." Nie miał ten Oskarek dobrego zycia:( A teraz odbija to się na jego zdrowiu:( Quote
Kajusza Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 o kurcze... biedny Oskarek, ciekawe czy Pani sie nie rozmyśli, jak na "dzień dobry" będzie musiała wydac tyle kasy :-( Quote
koelka Posted August 28, 2011 Author Posted August 28, 2011 Kajusza napisał(a):o kurcze... biedny Oskarek, ciekawe czy Pani sie nie rozmyśli, jak na "dzień dobry" będzie musiała wydac tyle kasy :-( Kajusza, też mam taką nadzieję, że Oskarek nigdy nie bedzie już pozostawiony sam sobie i że z jego zdrowiem będzie lepiej. Dostałam nowe wieści od Pani Oskarka: "Naprawdę biedulek nie miał lekkiego życia. W 7 miesiącu życia doznał urazu w tą lewą przednią łapeczkę, najprawdopodobniej była złamana, albo był bity czymś twardym. Aby zrobić dokładne zdjęcie trzeba było mu podać głupiego "Jasia", bo łapeczki nie chciał wyprostować. Na zdjęciu bardzo wyraźnie widać nakostniaki, ich się nie operuje, na bocznym zdjęciu widać w stawie narośl, która mu uniemożliwia wyprost łapeczki. Dostał środki przeciw bólowe, spróbuję domowymi sposobami coś zrobić z tymi nakostniakami - okłady z gotowanego siana. Jak dobrze czytam z jego książeczki zdrowia to z serduchem ma "endocardiosis" dostał Enarenal i Furosemid. Z miażdżycą damy sobie radę, je ten suchy pokarm z łososiem, nie będę mu podawać żadnych tłustych rzeczy" Quote
Milka__ Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Jejku, biedactwo ... przykre, że tak wyszło. Ale dobrze, że trafił na tak dobrą i ciepłą właścicielkę, lepiej nie może mieć :) Należy być pełnym podziwu dla tej Pani ... gdyby nie Ona, nie wiadomo jak by się to potoczyło potem, gdyby ktos się dowiedział o chorobie Oskarka. Quote
Kajusza Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Mam nadzieje, że leczenie nie będzie drogie i przyniesie ulgę Oskarkowi ..... dobrze, że przeżył narkozę do kastracji - pewnie wet nawet nie osłuchał go czy ma serce zdrowe :-( Quote
Czaruś Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Byłam dziś na wizycie poadopcyjnej u Oskarka. :) Wszystko u nich w porządku, nowa właścicielka daje sobie radę ze wszystkim. kiedy weszłam do domu Oskarek się ładnie przywitał ze mną i chciał żebym go tylko głaskała he he, a potem się rozłożył i pokazał brzuszek i .....:eviltong: i było: kilaj mnie kilaj :evil_lol: Co do opieki weterynaryjnej to ma zapewnioną, Pani pokazywała mi książeczkę z wpisami, a chodzą do tego samego weta co ja ze swoimi psiurkami i hotelowymi ;) A teraz parę fotek: Przystojniak - dostojniak :D Prawy profil: Lewy profil: No dobra.... i jeszcze raz prawy :cool3: Widać było, że u Pani Teresy jest mu bardzo dobrze :loveu: Quote
koelka Posted November 13, 2011 Author Posted November 13, 2011 Super, bardzo się cieszę, że u Oskarka wszystko w porządku. Pani Teresa na bieżąco pisze mi, co u niego. Wielkie dzięki Ardnas za wizytkę:) Quote
koelka Posted November 20, 2011 Author Posted November 20, 2011 Kajusza napisał(a):szczęściarz :-) A jak jego zdrowie? Ze zdrowiem Oskarka ogólnie ok, chociaż dość szybko męczy się na spacerach i Pani pójdzie z nim EKG zrobić. W domu z zabawkami szaleje. I jeszcze 2 nowe zdjęcia Oskarka, które przesłała mi Jego Pani: Quote
Kajusza Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 ale fajnie :-) zawinięty w kuleczkę :-) Quote
koelka Posted May 6, 2012 Author Posted May 6, 2012 (edited) Tak na przypomnienie, Oskarek ma się dobrze, mam stały kontakt z jego Panią - oboje szczęśliwi:) Cyt. "[FONT=Times New Roman]Z Oskara zrobił się wesoły psiak, zawsze skory do zabawy, a gdy nie zważam na jego zaczepki to kradnie mi kapcia i wtedy zaczyna się gonitwa do upadłego.[/FONT][FONT=Times New Roman] Na dworze nie chce się bawić i biegać za rzucanymi patykami. Co ta kochana mordka ma w sobie, niedawno para Niemców bardzo się na niego napaliła:)[/FONT][FONT=Times New Roman] Kupiłam mu niedawno znowu do zabawy jeżyka, ale tym razem nie obgryza mu dolnego pokładu tylko z nim śpi". [/FONT] Edited May 6, 2012 by koelka dodanie zdjęć Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.