Lulka Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 jestem jak najbardziej za, przepraszam ze nie dzwonilam wczoraj ale nie wiem gdzie rece wsadzic, mamy dwa psy po wypadku i brak czasu. mam takie oto pytanka :evil_lol: : masz jakies zwierzaki w domu? i czy jestes pełnoletnia? no i czy domownicy sie zgadzają? zaraz zaczne szukac transportu Quote
Agnie Koty Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Lulka a są już chętni na tę większą? Zabijają się o nią? chyba wiesz dlaczego pytam, :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Jowita Poznań Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 ja mysle Agnie ze to przeznaczenie, a ze jeszcze Św. Franciszek nad Toba czuwa to dasz rade :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
dogofanka Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 No więc tak: -od dłuższego czasu jestem pełnoletnia (na bank) -w domu nie mam żadnych zwierzaków -mieszkam generalnie sama, choć kilka razy do roku "mam mamę na tymczasie", (mama jest sceptycznie nastawiona do zwierząt w mieszkaniu, ale właśnie 15 wyjeżdża...) -pracuję, więc psinka musiałaby spędzać 8 godz dziennie sama, ale myślałam o kuwetce dla niej, choć w tej chwili pewnie jest jeszcze gazetkowa? I wogóle w jakim jest wieku- mam nadzieję, że nie musi jadać częściej niż 3xdziennie -mieszkam w bloku Może nie są to warunki idealne, ale skoro i tak siedzi sama w biurze... Quote
Agnie Koty Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 wow, wow, wow. moim skromnym zdaniem to istny raj. A mopa na pewno masz... Quote
Agnie Koty Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 w każdym razie popytam mojego pięknego, oni jeżdżą czasami po Polsce... Co Lulka? Quote
Lulka Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 no wiec tak taki maluch powinnien jesc 5 razy dziennie, ale w schronie to je jakies 2 razy. 8 godzin to troche długo dla takiego malca, mozesz miec niezle chate zabrudzoną po powrocie ;) transportu szukamy, szukamy :lol: Quote
Agnie Koty Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 ale czy takiemu sraluchowi trzeba udostępniac od razu całe lokum? Zaprawdę, wystarczy mu kuchnia. Gorzej jak ktoś nie ma drzwi, jak ja np. Quote
dogofanka Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Zatem od dzisiaj zaczynam wynosić całą prasę z pracy... No i jasne, że będzie siedzieć w kuchni (na początku). Może jak pójdę do pracy zostawiać jej jakąś suchą karmę? I wogóle czym najlepiej karmić takiego malucha- gotową karmą czy czymś własnoręcznie przygotowanym? Może moje pyt. jest dla Was zbyt oczywiste, ale ja nigdy nie miałam zwierzaka w domu, więc proszę o szczegółowe wskazówki. Czytałam, że sucha karma nie jest zbyt dobrym wynalazkiem, bo pies może dostać od niej skrętu żołądka (ja też nie chciałabym żyć wyłącznie na pieczywie chrupkim...) Quote
Agnie Koty Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 chyba najlepszy na samym początku będzie ryż /albo płatki ryżowe/ z kurczakiem i marchewką. Udko np. Jest to lekkostrawne i dla szczeniora w sam raz. Gotujesz taki cały garnek a potem odgrzewasz. Ja tak robiłam i sobie chwalilam bo to szybko i w sumie niedrogo /tylko że ja dawałam warzywa mrożone/a suńka rosła i się wzmacniała. A potem to już sama zobaczysz jakie będize miała upodobania kulinarne. I nie martw się, po dwóch dniach będziesz miała wrazenie ze nic innego nie robiłas całe życie tylko się takim sraluszkiem opiekowalaś... A najlepiej to żeby do Ciebie trafiła na poczatku weekendu ale nie wiem czy tak wypali... Uszy do góry, to jest łatwe.:evil_lol: Quote
loozerka Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 a dogofanka to tego drobiażdzka brałabyś? Jesli chcesz- i wiesz na co się decydujesz- a maluszek naprawde potrafi tych siusiek i kupek naprodukowac- szczególnie po zmianie diety moze miec jakies zoładkowe sensacje- to trzeba Ci ją dawać. To malenstwo nie da rady bez domku. dogofanka- juz tu jesteś, wiec wiesz pewnie, ze o wszystko, co budzi Twoj niepokoj, czego nie wiesz- mozesz tu pytac. Jest duzo ludzi którzy będą chcieli pomoc. Jakbys wzieła malą i chciala coś o psiakach poczytac- moge Ci podeslac jakies e-booki o wychowaniu psa. I pamietaj- pies bezpieczny dla siebie i innych to pies na smyczy. Trzeba pamietac, ze dopoki nie jest się psa pewnym na 100%, to nie mozna go spuszczac nigdzie. A jesli jest się pewnym- to tylko z daleka od ulicy. Mówi Ci to osoba z wieloma doswiadczeniami psiakowo-samochodowo-ludzkimi ;) Ja nie mam doświadczenia z karmienieniem takiego maluszka, ona mi wyglada na najwyzej na 2-miesiecznego szczeniaka. Natomiast ja mojego, od poczatkui, gdy do mnie trafil zacselam karmic suchą karmą z przerwami na pewne eksperymenty typu barf, czy ugotowanie czegoś pysznego. Moj pies jest niestety chyba uczulony na drob, po wszystkim co zawiera gotowane mieso drobiowe mial biegunkę, wiec stwierdzilam, ze dośc eksperymentów. Pewie, ze chrupek nie wcinał tak chętnie jak mieska z kurczaczka, ale zdecydowanie mu lepiej te chrupki robia. Czasem wiec trzeba troche poprobowac, ktory rodzaj zywienia bardziej odpowiada zwierzaczkowi. A moim zdaniem nie ma nic złego w tym byś dawala na drugie sniadanie- to, w czasie Twojej nieobecnosci - chrupki w misce. Ja jakos bardzo mocno teoria dominacji się nie przejmuje- (z niej wywodzi się chyba opinia, ze tylko własciciel powinien psiakowi dawac jesc - ale wiem, ze Lulka uwaza odmiennie :) ), szczególnie, ze byl okres, gdy stosowałam się do jej zasad, potem przestalam, bo mnie irytowały- niektore byly nienaturalne - a zmian w zachowaniu psa nie widzialam zadnych. Quote
dogofanka Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Dzięki za rady! A to odgrzewanie ma być do temperatury "lekko letniej", tzn ciut wyższej od pokojowej czy "prawie ciepłej" ? (Zaczynam rozumieć wytyczne UE w sprawie pomiaru temp. pierogów w barach mlecznych...) Quote
dogofanka Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Cieszę się, że to szczeniaczek i jakoś kupki i siuśki mnie nie ruszają (zresztą jakie kupki może robić taka mikrodrobinka?) Mam fajną książkę na temat wychowania psa, a jej metody skutkują właśnie kiedy się je stosuje od szczeniaczka. Ale miałabym frajdę, gdyby udało mi się czegoś ją nauczyć! Quote
loozerka Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 dogofanko....zaręczam Ci, ze śmierdzące :evil_lol: A temperatura? Ja zawsze sprawdzalam palcem, jak nie bylo wyraznie cieple dawalam. Nie wiem, jakos mi sie kojarzy, ze powinna być temperatura ciala - ale moge totalnie sie mylic :D Quote
Agnie Koty Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 mikrodrobinki paskudzą czasami tak, że i nawet św. Franciszek nie wytrzymałby tego. co z drugą paskudą? ktoś ją bierze? czy ma tam umrzeć w zimnej budzie? Quote
Jowita Poznań Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 och fajnie ze choc jeden maluszek byłby bezpieczny. dogofanka--> wspieramy Cie myslami :D Quote
Agnie Koty Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 czemu nikt nie zagląda do hienek? nikt nie chce ich ulatować? Quote
loozerka Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 nie tylko podnoszę, ale i podrzucam. Brac szybciutko Hienki, bo z nich cuuudne psy wyrastaja, niedlugo to będą Da Vinci rasy psiej :) i beda osiagac zawrotne ceny. To dobra inwestycja !! Quote
Brucio Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 podnosze sliczniusie hienki !!!!!!!!!!!!!!! Quote
Jowita Poznań Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Hienki w góre!!! piekne małe malenstwa prosza o domek! Quote
Lulka Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 transport potrzebny dla malenstwa Warszawa-Katowice, nawet pociagiem, moge dac kontenerek napisałam tez na transportowym Quote
Jowita Poznań Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Lulka- napisz tez w tytule watku i w pierwszym poscie ze transport potrzebny!! Quote
Agnie Koty Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 pytalam się mojego męża, chyba dziśiaj jedzie do Katowic, on żyje w jakimś innym wymiarze. Ale i tak dom od 15 tego jest. Jestem czujna, jakby coś się dzialo to dam znać. Co z druga hieną? wziął ją ktoś? czy moze już nie żyje?:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.