Majaa Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 Kamkam napisał(a):No jak ten "bandyta" Puszek nie je to inne korzystają:diabloti: , a on się tam chyba zadomowił na całego. Puszek chyba się tam przemeldował już: sypia sobie w budzie wyluzowany, wczoraj zastałam go w objęciach morfeusza z głową "wypadniętą" uroczo z budy. Na michę wstał, a i owszem, ale nie prędko, dostojnie, przeciągnął się, zajrzał do michy i... zaczął jeść. No chyba bym się obraziła gdyby zbojkotował, taka pyszna kaszka z ryżem warzywkami i kurczaczkiem. Jak się gotowała to sama miałam ochotę wciągnąć:cool3: , wyjątkowo jakoś pachniała:p . Hehehe Jak Ty go Kamkam tak rozpieszczasz to ja już rozumiem dlaczego do suchej karmy zbiegają się wszystkie tylko nie Puchol! Quote
KamaG Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Majaa napisał(a):Hehehe Jak Ty go Kamkam tak rozpieszczasz to ja już rozumiem dlaczego do suchej karmy zbiegają się wszystkie tylko nie Puchol! Oj Majaa ja się na dogomanii uczyłam jak gotować pieskom:cool3: , wyczytałam tu nawet, nie pamiętam komu się to zdarzyło ale było tak: przyjechał gość, zrobił samoobslugę w lodówce, pochwalił gulasz tylko podobno niedoprawiony był;) , a potem pieski suchą jadły:evil_lol: , a gość chdził na czworaka, szczekał i stwierdził, że on chciałby psiakiem w tym domku zostać. A moja sucz która suchą pochłaniała nie jadła:diabloti: , też zbojkotowała dziś po wczorajszej kaszce:mad:. Ja ich chyba rzeczywiście za bardz rozpieszczam:roll: . Quote
klusek04 Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Szczęśliwe rozpieszczane przez ciebie psiaczki Kamkam. Quote
BożenaG Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Nasz drugi Puszek ,też piękny jak jego imiennik.I też szuka domku. Quote
Majaa Posted April 21, 2007 Author Posted April 21, 2007 Dzisiaj z Kamkam stwierdziłyśmy, że Puszek jest szczęśliwy tam gdzie jest i chyba w tej sytuacji nie należy go "przesadzać" Ma domek jako taki opiekę i sympatię wielu osób, jest znany i tolerowany na osiedlu, z niektórymi nawiązał nić porozumienia ....Ma swoje lata i chyba tutaj zechciałby dożyć swych dni ..... Quote
yewcia1 Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Puszek na alegratka:lol: Postaram się wstawić dziś i jutro wszystkie znane bidy ze starachowic Quote
BożenaG Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Puszek jest szczęśliwy tam gdzie jest,ale w kochającym domku byłby napewno szczęśliwszy.To moze szukaj go Puszku Quote
KamaG Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Prawdę mówiąc troche nie wierzę, że on się da stamtąd przesadzić, z nim to trochę jak z tymi starymi drzewami jest... Quote
Asia_M Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Dawno nie bylam na wątku Puszka. Czy on podchodzi już do ludzi, czy nadal trzyma dystans? Quote
KamaG Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Puszek wciąż dziki jak dawniej, toleruje niektórych ludzi, nie ucieka ale pogłaskać sie nie daje. Quote
Asia_M Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Czy nie dałoby się przestawić mu tej budy trochę dalej od ulicy? Wiem, może głupie pytanie, ale tak tylko pytam... Quote
KamaG Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Asia M, buda Puszka stoi na podwórku pod domem, tyle tylko że on sypia w niej raczej rzadko, jak pogoda pozwala to on sypia lub wyleguje się na trawniczku przy ulicy. Ogrodzenie na posesji na którą wprowadził się jest raczej "ażurowe" a ludziom on nie przeszkadza a oni nie przeszkadzają jemu, po prostu sobie tam jest i chyba obu stronom taki układ odpowiada. Jedna rodzina próbowała Puszka zaprosić na swoje podwórko (ogrodzone jak należy), ale on nie chce skorzystać, pomimo że ci ludzie regularnie go karmią przynajmniej rok. Puszek chyba potrzebuje być niezależny i to mu odpowiada a poza tym on jest dość ostrożny poruszając się po tej ulicy, a i ulica raczej mało ruchliwa i do tego miejsce w którym raczej kierowcy zwalniają, bo i wąsko i górka i zakręt i często jeszcze ciężarówa parkuje. Z psiaków "mieszkających na ulicy" to on sobie względnie bezpieczne miejsce wybrał. Quote
Asia_M Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Biedny dzikusek :shake: On chyba nigdy nie żył z człowiekiem tylko zawsze obok... Chyba nigdy nikt go nie przytulał i nie głaskał .... :( Dlatego teraz tak jest....:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.