Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

.






Poszukiwany nowy dom albo dom tymczasowy dla młodego spanielka.
Chcemy go odebrać właścicielce z powodu zaniedbania.







Kopiuję to co napisała Marinka na wątku adopcyjnym spanieli:



"U mnie na osiedlu błąka się śliczny, młody cocker spaniel....na moje oko ma najwyżej dwa lata.
Jest strasznie zaniedbany, ma okropne dredy, które przeszkadzają mu w chodzeniu...może macie jakieś propozycje...ja niestety nie mogę go zabrać do siebie.
Jak dla mnie jest jak najbardziej adopcyjny....potrzebne mu są jednak zabiegi higieniczne i szczepienia pewnie także."


"Okazało sie, że psiak ma dom, ale... no właśnie jest okropnie zaniedbany, brudny, ma okropne dredy, straszliwie brudne uszy i ....chyba nie słyszy. O dredy potyka się chodząc."


"Ten śliczny, mały i bardzo przyjacielski psiak cierpi...Jego uszy ważą sporo od brudu i zaniedbanej sierści.
Jest młodziutki...nie ma więcej niż 2 lata..."


"W domu jest bida, kobieta była alkoholiczka żyje z renty 500 zł/mies
Psa jednak nie chce oddać..."


"tak się składa, że przed laty poznałam przelotnie tę babę... wówczas nieźle popijała.
Wczoraj dobijałam się do niej, aby porozmawiać o spanielku... niestety nie otworzono mi...
Mogę go wziąć do siebie, aby go wykąpać... ale o tymczasie nie ma mowy, bo moja sunia jest strasznie zaborcza.
Ale kąpiel nie załatwi sprawy... zastanawiam się co z jego uszami... słyszałam, że u spanieli to newralgiczny punkt.
Mam wrażenie, że nie słyszy. Nie wiem czy to tylko woskowina czy nie wdało się przypadkiem jakieś zakażenie."














Posted

trzeba jakoś przekonać tą kobietę. Łazić i łazić aż do skutku. Zabrać do weta, mogę pokryć część kosztów i może moja ciocia by go wzięłą na DS, szuka psa innego, ale zawsze uwielbiała spaniele więc może by tego zechciała. Piszcie jak sprawa się toczy mogę go obciąć i przetrzymać jakiś czas, ale najważniejsze to odebrać i najlepiej spisać umowę z właścicielką

Posted

Cocker_The_Best napisał(a):
trzeba jakoś przekonać tą kobietę. Łazić i łazić aż do skutku. Zabrać do weta, mogę pokryć część kosztów i może moja ciocia by go wzięłą na DS, szuka psa innego, ale zawsze uwielbiała spaniele więc może by tego zechciała. Piszcie jak sprawa się toczy mogę go obciąć i przetrzymać jakiś czas, ale najważniejsze to odebrać i najlepiej spisać umowę z właścicielką

Najpierw trzeba porozmawiać z właścicielką i "wyczuć temat". Z doświadczenia wiem,że takie sprawy często mają jakieś drugie dno.

Posted

Kochani, spanielek jest już po zabiegach kosmetycznych...straszliwe kołtuny wycięte. W uszach było niezłe kłębowisko włosów i woskowiny co powodowało, że psiak nie słyszał.
Został przebadany i odrobaczony, wkrótce zostanie zaszczepiony.
Wstyd się przyznać, ale jest prawie tak jakbym go ukradła....zgarnęłam go z ulicy na drugi dzień po tym jak znalazł się nowy wspaniały dom...

Posted

Marinka napisał(a):
Kochani, spanielek jest już po zabiegach kosmetycznych...straszliwe kołtuny wycięte. W uszach było niezłe kłębowisko włosów i woskowiny co powodowało, że psiak nie słyszał.
Został przebadany i odrobaczony, wkrótce zostanie zaszczepiony.
Wstyd się przyznać, ale jest prawie tak jakbym go ukradła....zgarnęłam go z ulicy na drugi dzień po tym jak znalazł się nowy wspaniały dom...

Czyli co? Sprawa nieaktualna?
Trzeba było pisać od razu takie dobre wieści. :mad: ;)

Możesz napisać coś więcej o nowym domku? :cool3:

Posted

Marinka napisał(a):
Kochani, spanielek jest już po zabiegach kosmetycznych...straszliwe kołtuny wycięte. W uszach było niezłe kłębowisko włosów i woskowiny co powodowało, że psiak nie słyszał.
Został przebadany i odrobaczony, wkrótce zostanie zaszczepiony.
Wstyd się przyznać, ale jest prawie tak jakbym go ukradła....zgarnęłam go z ulicy na drugi dzień po tym jak znalazł się nowy wspaniały dom...

Jeśli pies miał właścicielkę to była to zdecydowanie kradzież więc lepiej na przyszłość nie pisz takich rzeczy oficjalnie bo nigdy nie masz pewności kto to czyta.

Posted

MaDi napisał(a):
Jeśli pies miał właścicielkę to była to zdecydowanie kradzież więc lepiej na przyszłość nie pisz takich rzeczy oficjalnie bo nigdy nie masz pewności kto to czyta.


Ale ja już z nią rozmawiałam...stwierdziła, że właściwie dobrze się stało. Nie stać mnie na utrzymanie takiego psa- stwierdziła...
Obiecałam jej zdjęcia :)

Posted

Lepiej byłoby, gdybyś uzyskała od niej na piśmie zrzeczenie się psa.
Jak jej zabraknie kasy na W-D, urządzi awanturę , wezwie policję, oskarży o kradzież.Lepiej mieć wszystko na papierze.

Posted

matrioszka2 napisał(a):
Lepiej byłoby, gdybyś uzyskała od niej na piśmie zrzeczenie się psa.
Jak jej zabraknie kasy na W-D, urządzi awanturę , wezwie policję, oskarży o kradzież.Lepiej mieć wszystko na papierze.


Mam takie zrzeczenie się psa :)

Posted

Asia & Ginger napisał(a):
Czyli co? Sprawa nieaktualna?
Trzeba było pisać od razu takie dobre wieści. :mad: ;)

Możesz napisać coś więcej o nowym domku? :cool3:


Wszystko potoczyło się w ciągu dwóch dni :)
Psiak od wczoraj ma imię Nesti :)
jest psem moich dobrych znajomych, którzy niedawno wrócili z Angli, gdzie ciężko pracowali na nowe zycie.
Spotkałam Grażynkę na osiedlu, właśnie przyjechała w odwiedziny do swoich rodziców, kiedy przybłąkał się Nesti.
Bardzo się wzruszyła i zaniepokoiła jego wyglądem i losem.
Działałyśmy na gorąco....zabrałyśmy do weta i do salonu piękności, gdzie dzielnie przeszedł wszystkie zabiegi...kiedy zaczął słyszeć otaczające go dźwięki, wprost szalał z radości.
Byłyśmy jednak świadome, że nie możemy uznać sprawy za załatwioną...w wielkich obawach i z dużą determinacją postanowiłyśmy udać się do kobiety na rozmowę.
W domu był akurat jej syn...to on pomógł nam przekonać kobietę, że tak dla psiaka będzie najlepiej....ufff...droczyła się z nami prawie godzinę zanim podpisała zrzeczenie.
U Grażynki będzie miał super...bardzo szybko oswoił się z nowym otoczeniem...w ogródku wykopał parę dziur...
Acha, psiak ma dokładnie 1 rok i 4 miesiące :)

Przepraszam, ze wcześniej tak lakonicznie napisałam, ale zerwała się burza i musiałam szybko wyłączyć komputer

Posted

Marinka napisał(a):
Wszystko potoczyło się w ciągu dwóch dni :)
Psiak od wczoraj ma imię Nesti :)
jest psem moich dobrych znajomych, którzy niedawno wrócili z Angli, gdzie ciężko pracowali na nowe zycie.
Spotkałam Grażynkę na osiedlu, właśnie przyjechała w odwiedziny do swoich rodziców, kiedy przybłąkał się Nesti.
Bardzo się wzruszyła i zaniepokoiła jego wyglądem i losem.
Działałyśmy na gorąco....zabrałyśmy do weta i do salonu piękności, gdzie dzielnie przeszedł wszystkie zabiegi...kiedy zaczął słyszeć otaczające go dźwięki, wprost szalał z radości.
Byłyśmy jednak świadome, że nie możemy uznać sprawy za załatwioną...w wielkich obawach i z dużą determinacją postanowiłyśmy udać się do kobiety na rozmowę.
W domu był akurat jej syn...to on pomógł nam przekonać kobietę, że tak dla psiaka będzie najlepiej....ufff...droczyła się z nami prawie godzinę zanim podpisała zrzeczenie.
U Grażynki będzie miał super...bardzo szybko oswoił się z nowym otoczeniem...w ogródku wykopał parę dziur...
Acha, psiak ma dokładnie 1 rok i 4 miesiące :)

Przepraszam, ze wcześniej tak lakonicznie napisałam, ale zerwała się burza i musiałam szybko wyłączyć komputer


oj, aż się poryczałam z radości....

żeby tak wszystkie wątki na dogo były krótkie i ze szczęśliwym zakończeniem!

Posted

Chciałabym bardzo, aby i do Rudzika (jego towarzysza w błąkaniu się), który nie ma żadnego domu uśmiechnęło się szczęście.
Jego szanse są nieco jednak mniejsze, bo....jest zwyczajnym małym kundelkiem :(











Jest milutki i bardzo garnie się do człowieka....ostatnio jakiś drań przetrącił mu chyba łapkę, bo kuleje :(

Posted

Ladymonia0610 napisał(a):
Marinko zakładaj watek Rudzikowi -zbieraj kase i psiaka do hotelu:):)


Monika ma rację! słodki i śliczny Rudzik !

a ja dziś znów będę miała "jedenastkę" psów.....
zabieram Bambo z ulicy, ale jest jeszcze cudny bokser - może ktoś chce?

Posted

mari23 napisał(a):
monika ma rację! Słodki i śliczny rudzik !

A ja dziś znów będę miała "jedenastkę" psów.....
Zabieram bambo z ulicy, ale jest jeszcze cudny bokser - może ktoś chce?



hahaha pani marysiu.......czasami zastanawiam się czy nie kupić jakiejs chaty dla psów:d:d .
A panią podziwiam:)

Posted

Asia & Ginger napisał(a):
Marinka świetna akcja. Cieszę się, że babka zdecydowała się podpisać zrzeczenie.
Nesti będzie miał superaśny domek. :p

Masz może zdjęcia psiaka po strzyżeniu? :cool3:


Nie mam niestety...szczerze mówiąc nawet nie wpadłyśmy na to, aby porobić mu zdjęcia po zabiegach....uwierz, że w tej chwili nie wyglada ciekawie, bo w niektórych miejscach jest prawie łysy...tak straszne były kołtuny :(

Posted

Marinka napisał(a):
Nie mam niestety...szczerze mówiąc nawet nie wpadłyśmy na to, aby porobić mu zdjęcia po zabiegach....uwierz, że w tej chwili nie wyglada ciekawie, bo w niektórych miejscach jest prawie łysy...tak straszne były kołtuny :(

W takim razie zróbcie fotki jak już sierść ładnie odrośnie, przydzadzą nam się do metamorfoz spanieli. ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...