Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Colette napisał(a):
Natalek - prawie wszyscy dziś poznawali Fidkę, ale nikt się jej nie spodziewał. Nie chcieli nam wierzyć jak mówiliśmy, że ją znaleźliśmy... :-/

też nie mogłam uwierzyć, ludzie są naprawdę beznadziejni... coś zaczęło się nie układać i pies od razu na ulicy wylądował... brak słów.
nie mieliście żadnych problemów ze spisaniem umowy? :) super, że Fidka jest u Was... :D

  • Replies 60
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

natalek napisał(a):
nie mieliście żadnych problemów ze spisaniem umowy?


Nie, nikt nie sprawiał żadnych trudności - wręcz ucieszyli się, że nie musza brać jej spowrotem :-)

Nawet potraktowano nas ulgowo i dorzucino 14-dniowy okres leczenia bezpłatnego liczony od wczoraj - mimo, że w zasadzie od 13 to psiak już jest u nas.
Mała dostała jakieś tabletki na odbudowę chrzastki - bo przez te dwa tygodnie zauważyliśmy, że ma coś z prawa tylną łapką. Dość oczszędnie na niej stąpa, momentami w ogóle nie używa - myśleliśmy, że skurczu dostała po długim spacerze - ale wet stwierdził, że to coś innego...

Jakby na to nie patrzeć - od 3 lat mamy już azylowca, więc nie figurujemy na "czarnej liście" ;-)
A mała po dwóch tygodniach u nas też nie wykazywała lęków czy niedożywienia.
Wręcz mam wrażenie, że po suchej karmie poprawił jej się stan uzębienia :-)

Posted

Colette napisał(a):
Jakby na to nie patrzeć - od 3 lat mamy już azylowca, więc nie figurujemy na "czarnej liście" ;-)
A mała po dwóch tygodniach u nas też nie wykazywała lęków czy niedożywienia.
Wręcz mam wrażenie, że po suchej karmie poprawił jej się stan uzębienia :-)

nie podejrzewałam, że figurujecie na czarnej liście. :) dobrze, że nie robili trudności, bo czasem różnie to przecież bywa. ;)

Posted

natalek napisał(a):
nie podejrzewałam, że figurujecie na czarnej liście. :) dobrze, że nie robili trudności, bo czasem różnie to przecież bywa. ;)



i to szczególnie przy Pani Natalii :D dobrze że trafiliście na jej dobry humor

Posted

greatmadwomen napisał(a):
dobrze że trafiliście na jej dobry humor

wyjątkowo, wręcz niespotykanie dobry. :-o wczoraj przez to doznałam szoku :evil_lol:

Posted

Ja jak do tej pory zarejestrowałam u niej dobry humor raz, jak ją pytałam o boks A5 była tak miła że byłam w szoku xD

Gratuluję decyzji ;) super że Fitka ma w końcu fajny dom. Rozumiem że imię Gośc zostaje na stałe ? :D

Posted

Avaloth napisał(a):
Ja jak do tej pory zarejestrowałam u niej dobry humor raz

ja chyba 2 razy, ale wczoraj to juz przeszla sama siebie. :mad: poza tym, 2 razy dobry humor, a ile razy uslyszalam cos ironicznego w stylu "wszystkie psy w tym schronisku sa lagodne, wiec mnie sie nie pytaj, wchodzisz na wlasna odpowiedzialnosc" :diabloti:

Posted

greatmadwomen napisał(a):
jesli zdążę to jutro przyjdę na umówione miejsce, jak mnie nie będzie to nie czekajcie, dokładnie obok placu zabaw? czy koło przystanku lub przy wejściu na łąki?


Zapraszamy serdecznie - kiedytylko Wam pasuje!

Planujemy dziś wyjście ok. 19, a spotykamy się na placu zabaw, bo jedna z nas mieszka z jednej stronu placu a druga z drugiej :-)
A potem decydujemy "gdzie dalej idziemy" :-D

  • 3 months later...
Posted

Po 2 tygodniach podpisalismy umowe adopcyjna - i skonczyla sie wersja Demo...
ale to i tak jeszcze nie bylo to co czekalo (wciaz jeszcze czeka?) nas dalej... ;-)

Ostatnio "strzelily" nam 4 wspolne miesiace i.... zaczynam rozumiec poprzednich wlascicieli tego Diabla wcielonego!
Charakterna jest dziewczyna, oj charakterna.

Na pozor milusia i przytulalska - potrafi zalezc za skore jak tylko cos nie jest po jej mysli.
Nic dziwnego, ze ludzie, ktorzy ja brali za "slodziaka do miziania" w koncu sie jej pozbywali (o sposobach wole nie rozmawiac).

Jak nie odpowada jej akurat ogladanie lapy po urazie - potrafi klapnac zebami tuz przez nosem.
Jak ma wene na "wszystko moje jest i tylko moje" - potrafi warczec i klapac paszcza, gdy ktokolwiek proboje sie przejsc kolo "jej" kostki czy "jej" miski.
Potrafi narobic w domu - bo tak! wlasnie miala ochote spedzic dzien w swym wlasnym "smrodzie".
Na spacerze potrafi wytarzac sie w cudzych ekstrementach - bo wlasnie miala ochote smierdziec na kilometr lub wlasnie miala ochote byc wykapana (wersja do wyboru).
Jak za kare wyrzucamy ja do ogrodu czy na balkon - to wlasnie miala ochote sie przewietrzyc.
Jak drzwi z salonu stanely jej na przeszkodzie - to dala rade je rozpracowac i rozniesc w drobny mak.

Czlowieka czasem szlag trafia i ma ochote ja oskubac z tych szarych kudlow!

Lecz zaraz potem przyjdzie takie to to, spojrzy tymi swoimi kolorowymi oczami, wskoczy na kolana i sie przytuli... A potrafi sie wtulic calym swoim cialkiem i nadstawiac uroczo do drapania, ponadto widac, ze czesto byla noszona na rekach, bo z wycwiczona gracja wskakuje w ramiona.
I badz tu czlowieku zly :-)

Pozdrawiamy!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...