suślik Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 Aimez_moi napisał(a):O mamuniu......jakie cudenko......:) Nasze podlaskie :) Cudeńko i to prawdziwe. Wielka, wychodzona z pięknymi oczami i cudownym pyszczkiem. Gdyby nie to, że miałam lekki respekt do jej wielkości to bym wytarmosiła ten słodki czerep :) Quote
gawronka Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 "O mamuniu......jakie cudenko......:smile:" Bo wszystkie dziewczyny z Podlasia są extra :p Quote
suślik Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 gawronka napisał(a):Bo wszystkie dziewczyny z Podlasia są extra :p No baaa.... z tym to ja się spierać nie mam zamiaru :) Quote
joi Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 Na pewno wszyscy czekacie ze zniecierpliwieniem ;). Tak jak pisałam wsiadłyśmy w samochód zaopatrzone w kawał kiełbasy, obrożę, smycz i aparat. Buniaaga powiedziała nam gdzie szukać, znalazłyśmy bez najmniejszych problemów. Była tam biedna. Próbowała zaczepić każdego przechodnia. Do nas podeszła i dała się pogłaskać. Na widok kiełbaski zabłysło oko. Przez chwilę bała się wejść do samochodu. Kiełbasa i lekkiw wciąganie i już była w środku :) Całą drogę jechała bardzo spokojnie. Leżała na tylnym siedzeniu. Trochę wyglądała przez okno. Tak fajnie się jechało, że na miejscu nie chciała wysiąść. Musialam wyciągnąć na siłę :) Bała się też wejść na podwórko. Kiedy już wypuściłyśmy nasze psy była przerażona choć przy niej wszystkie to mikrusy W ogóle jest bardzo zastraszona. Bardzo się boi. Halinka musiała jej pokazać grzebień, bo pełne przerażenie. Pierwszy posiłek zjadła do połowy. Wsypałam jej do miski 2 kubki karmy. Po jedzeniu czesanie i wyciąganie kleszczy Teraz chodzi i ogląda podwórko. Na obecną chwilę nie wykazuje żadnej agresji w stosunku do ludzi i psów. Na koty na razie patrzy, ale nie gania. Nasze koty nie boją się psów, nie uciekają. Tak jak pisały dziewczyny z Bielska jest bardzo wychudzona. Zakleszczona, zapchlona. Dziś będzie spała w drewutni na kołdrze. Na razie tyle Quote
gawronka Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 Ale chuda. faktycznie widać żebra. I jak się boi :placz: Oj, chyba do tej pory nic dobrego ze strony człowieka jej nie spotkało.No ale jest już bezpieczna :) Quote
anecik60 Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 jaka ona biedna, szkoda mi jej taka wystraszona, ale fakt najwazniejsze ze juz bezpieczna:) Quote
suślik Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 Ależ to cudo jest :) Uwielbiam takie psy a ona ma jeszcze takie cudowne oczy. Cieszę się bardzo, że wsiadła bez większych problemów i jazda minęła spokojnie :) Kleszczy no niestety pełno ma na sobie. to taki teren gdzie kleszczy jest od zatrzaskania :( A nie było problemów z miejscowymi? pewnie się cieszyli, że problem z głowy. a wczoraj tacy sceptyczni byli, że psa nikt nie zabierze a tu proszę... aż mam ochotę tam zajechać i powiedzieć im i co głupio wam teraz? Quote
gawronka Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 suślik napisał(a): A nie było problemów z miejscowymi? pewnie się cieszyli, że problem z głowy. a wczoraj tacy sceptyczni byli, że psa nikt nie zabierze a tu proszę... aż mam ochotę tam zajechać i powiedzieć im i co głupio wam teraz? :diabloti: Quote
joi Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 anecik60 napisał(a):joi a dzwonili do ciebie z tej fundacji? Dzwonili, dzwoniła jakaś Pani, przedstawiła się ale oczywiście natychmiast zapomniałam jak się nazywa. Umówiłyśmy się tak, że ja w czwartek do nich zadzwonię i ustalimy jej dalsze losy czy pojedzie do Emira, czy zostanie u nas Zaglądałyśmy w uszy, są czyste. Tatuażu ani śladu.W zęby, białe praktycznie bez kamienia, ale starte dosyć mocno. Portki nie noszą śladów biegunki. Brzuszka na razie nie pokazywała, więc jej nie zmuszałam. W pachwinie może być tatuaż. Teraz śpi, chyba jest baaaaardzo zmęczona Quote
suślik Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 Joi wątpie, żeby był tatuaż. Ale sprawdzić trzeba to fakt. Wypytuje czy ktoś z Puchał miał takiego psa ( bo podobno stamtąd jest Kami ) jeśli się potwierdzi to razemz Buniaagą pojedziemy do tego człowieka i ja już Buńkę puszczę wolno ;) ona już wczoraj dyktature zaprowadzała w moim aucie, że tak być nie może. W razie gdybyście czegoś potrzebowały to jestem :) I po raz 2 już chyba pisze i zapewniać będe , że my bardzo chętnie się zaangażujemy w dalszą pomoc Kami jeśli tylko będziecie nas potrzebować. Quote
Aimez_moi Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 Ja teraz juz wiem, ze wszystkie dziewczyny z Podlasia sa cudowne.....:):) A beniutka jest jak marzenie.......Zuzliczek na pewno oczetow nie moze od zdjec oderwac...... i wszystkie dziewczny benkowe tak samo......:) Quote
Paulina_mickey Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 Ale chudzinka z niej :( Pięknie jest umaszczona. Quote
zuzlikowa Posted May 17, 2011 Author Posted May 17, 2011 [quote name='Aimez_moi']Ja teraz juz wiem, ze wszystkie dziewczyny z Podlasia sa cudowne.....:):) A beniutka jest jak marzenie.......Zuzliczek na pewno oczetow nie moze od zdjec oderwac...... i wszystkie dziewczny benkowe tak samo......:) ...jak Ty mnie dobrze znasz- im ciemniejsza morda, im wiecej fafli i spojrzenie z iskrą...tym bardziej nie mogę się oderwać!:evil_lol: A KAMI została, bo w translatorze wyskoczyło mi, że to po japńsku nic innego tylko: BOSKA!:loveu:a do Kami mam jeszcze jeden sentyment, ale to już całkiem prywatny i osobisty! Paulinko... chudzieńka, zakleszczona, wystraszona i jeszcze zaczynająca dopiero swą drogę wychodzenia z bezdomności, ale da radę! Już teraz może powoli się zbierać, ufnością, spokojem i ciałkiem obrastać!Szybko poczuje,że jest bezpieczna! Dzięki joi!...jesteś także kami! Hahaha... na wsi na pewno wrze:evil_lol::evil_lol::evil_lol:... zobaczyć to, usłyszeć... to warte wszystkich piniendzy!:lol: Quote
zuzlikowa Posted May 17, 2011 Author Posted May 17, 2011 gawronka napisał(a):"O mamuniu......jakie cudenko......:smile:" Bo wszystkie dziewczyny z Podlasia są extra :p hihihi... i tu mam osobisty powód by potwierdzić!:lol: Quote
zuzlikowa Posted May 17, 2011 Author Posted May 17, 2011 joi napisał(a):Dzwonili, dzwoniła jakaś Pani, przedstawiła się ale oczywiście natychmiast zapomniałam jak się nazywa. Umówiłyśmy się tak, że ja w czwartek do nich zadzwonię i ustalimy jej dalsze losy czy pojedzie do Emira, czy zostanie u nas Zaglądałyśmy w uszy, są czyste. Tatuażu ani śladu.W zęby, białe praktycznie bez kamienia, ale starte dosyć mocno. Portki nie noszą śladów biegunki. Brzuszka na razie nie pokazywała, więc jej nie zmuszałam. W pachwinie może być tatuaż. Teraz śpi, chyba jest baaaaardzo zmęczona ... i co tu dodać? Nic... ale nie byłabym sobą gdybym nie huknęła:cool3:: DOBREJ NOCY malutka! Śpij już spokojnie! Quote
zuzlikowa Posted May 17, 2011 Author Posted May 17, 2011 suślik napisał(a):Joi wątpie, żeby był tatuaż. Ale sprawdzić trzeba to fakt. Wypytuje czy ktoś z Puchał miał takiego psa ( bo podobno stamtąd jest Kami ) jeśli się potwierdzi to razemz Buniaagą pojedziemy do tego człowieka i ja już Buńkę puszczę wolno ;) ona już wczoraj dyktature zaprowadzała w moim aucie, że tak być nie może. W razie gdybyście czegoś potrzebowały to jestem :) I po raz 2 już chyba pisze i zapewniać będe , że my bardzo chętnie się zaangażujemy w dalszą pomoc Kami jeśli tylko będziecie nas potrzebować. Dziewczyny, jeśli znajdziecie własciciela, doprowadźcie do pisemnego zrzeczenia się suni przez własciciela!... są podstawy, by nieźle pogonić własciciela- Wy po 1 dniu prawie go ustaliłyście, więc dla niego nie byłoby też problemem ustalić gdzie przebywa pies, gdyby go szukał!... a stan suni, to nie wynik jednego tygodnia! Co do tatuażu... sprawdzic nie zaszkodzi, ale także nie sadzę, żeby był. Nie jest to jednak na ten moment najważniejsze i dobrze,że joi wykonuje ruchy powoli i spokojnie! Teraz najwazniejsze, żeby mała odpoczęła- i fizycznie i psychicznie. Najwyraźniej tego potrzebuje( widać to już było w samochodzie- było jej dobrze, bezpiecznie, wygodnie i ...bezpiecznie, więc nie chciała wyjść z niego!)... potrzebuje też swojego domu, miejsca i człowieka, dlatego tak ciagnęła do wszystkich pojawiających się w pobliżu ludzi!... i dobrze, że tak jest- łatwiej zaakceptuje zmianę, bo jej chciała! Nieciekawe spotkania ma za sobą to psisko... zbyt dużo w niej lęku i obaw... Ale nic to malutka- nie jedno przeszłaś i teraz już sobie z przeszłością poradzisz, bo przyszłość będzie spokojna, stabilna i bezpieczna! Quote
buniaaga Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 dziewczyny dla mnie cała akcja jest wprost niesamowita,jak dziś odbierałam telefony to myślałam że może jeszcze śpię i śnię.Wczoraj z tej wioski wróciłam zmarnowana i zła na tych ludzi,bo to nie pierwsza suna wyrzucona w Knorydach wcześniej była labradorka .suślik się biedna nasłuchała w aucie moich żali i wyrzutów itp itd:)wybacz:)A tu dziś takie dobre dusze się pojawiły i Kami jest bezpieczna.Dziękuję Joi i Halince!!! zuzlikowa Tobie składam pokłony!!!dziękuję za fascynującą opowieść telefoniczną o Bernardynach:) Quote
buniaaga Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 :loveu:przesyłam buziaki i głaski dla Kami:loveu: Quote
zuzlikowa Posted May 17, 2011 Author Posted May 17, 2011 Suślik... a korzystając z Twojej i wszystkich cudnych dziewczyn z Podlasia, może zaproponuję ogromną kampanię ogłoszeniową?:cool3:... i szukanie wspaniałego domku stałego? Znajdzie się wśród tych MEGAMI podlaskich...(hihihi, na japońszczyznę mnie zebrało:lol:, ale to moje nowe odkrycie, więc przetrzymajcie troszkę) szybka w robieniu ogłoszeń? Ja mogę zrobić allegro, gumtree, tablicę i cafeanimal... oczywiście wydarzenie na FB także załatwię!...dostałam masę cudnych fotek, wiec jest na czym popracować, a i informacji też jest troszeczkę. Quote
zuzlikowa Posted May 17, 2011 Author Posted May 17, 2011 [quote name='buniaaga']dziewczyny dla mnie cała akcja jest wprost niesamowita,jak dziś odbierałam telefony to myślałam że może jeszcze śpię i śnię.Wczoraj z tej wioski wróciłam zmarnowana i zła na tych ludzi,bo to nie pierwsza suna wyrzucona w Knorydach wcześniej była labradorka .suślik się biedna nasłuchała w aucie moich żali i wyrzutów itp itd:)wybacz:)A tu dziś takie dobre dusze się pojawiły i Kami jest bezpieczna.Dziękuję Joi i Halince!!! zuzlikowa Tobie składam pokłony!!!dziękuję za fascynującą opowieść telefoniczną o Bernardynach:) ... trafiłaś na mój czuły punkt!:evil_lol: Ale sama się cieszę,że tak cudnie tej cudnej się udało... znalazła joi jak igłę w stogu siana! Cudnie! Dobra...zmykam, bo znowu zanudzę!:diabloti:... moje psiaki teraz, a potem do kompa- jest co robić! Quote
suślik Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 Zuzlikowa ja się wrecz domagam ;) opowieści o bernardynach :) jak to się stało,że Buniaaga wie a ja wielbicielka im większych i zafaflonych,zasierścionych i w ogóle dużych psów nie wiem nic a nic? No nie wiem nie wiem.... jak to tak się mogło stać? Co do potencjalnego "właściciela" no cóż... to plotki ze wsi. A wiadomo, że ludzie mają czasem ochotę na bajki to i bajki moga opowiadać. jednak będziemy to na pewno sprawdzać. Każdą pogłoskę lepiej sprawdzić. A co ludzie ze wsi na to? Oj dowiem się dowiem:) A jak spotkam niedowiarków to im chyba naprawdę powiem " i co no i co? głupio wam teraz?" Buńka ja się nic a nic nie gniewam na Ciebie za tą płomienną wypowiedź :) Ze mnie się śmiałaś jak Doris opowiadała o naszej akcji "adopcyjnej" Maczo no to teraz jesteśmy kwita ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.