:: FiGa :: Posted April 23, 2012 Posted April 23, 2012 Zawozilam do Rybnika pewnego schroniskowego kudlacza i wydawalo mi sie ze to swietne miejsce, stad moje pytanie :) DZieki za wyjasnienie ;) Quote
Yorkomanka Posted April 23, 2012 Posted April 23, 2012 u nas na razie nie ma kleszczy:multi: a łazimy po lasach:multi: psy znajomych już paskudztwa łapały czyli obroża działa:roll: Quote
ania90 Posted April 23, 2012 Author Posted April 23, 2012 unikatowydiament napisał(a):a to najważniejsze że psiaki żyją w tak doskonałej symbiozie:) wyczochraj je od Nas:) zebys wiedziala:) :: FiGa :: napisał(a):Zawozilam do Rybnika pewnego schroniskowego kudlacza i wydawalo mi sie ze to swietne miejsce, stad moje pytanie :) DZieki za wyjasnienie ;) heh pare lat do tylu to tu bylo spokojnie ale od 3lat to zaczeli takie rozbudowy ze masakra.... Yorkomanka napisał(a):u nas na razie nie ma kleszczy:multi: a łazimy po lasach:multi: psy znajomych już paskudztwa łapały czyli obroża działa:roll: mysmy dzisiaj nie chodzili po lasach tylko po chodnikach przy drodze i zadnego kleszcza nie przyniesli jak narazie:multi: ************************************************************************************* przyszly nam dzisiaj te smycze Quote
Alicja Posted April 23, 2012 Posted April 23, 2012 O kurcze , powiadasz że w Kamieniu kleszczowy szał ....to dobrze że nie pojechaliśmy Foty fajne :) Quote
ania90 Posted April 24, 2012 Author Posted April 24, 2012 przynajmniej moje psy mialy dzien w dzien po 2-3 kleszcze na wlosach ktore pelzaly.... i tak przez 2tyg , a od wczoraj chodzimy tylko po chodnikach i wczoraj nic nie zlapali. Quote
kalyna Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 ja rok temu Sonię zakropiłam i 0 kleszczy, Ciapka nie zakropiłam i 2 kleszcze :) ale w tym oba będą zakrapiane.. http://c.wrzuta.pl/wi990/51826b8c001aaa5f4f8fbe02/110.jak-zmniejszyc-fotke_pl super kot :loveu: Quote
xyzxyz Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 A u mojego rudzielca krople nie zdają egzaminu - w zeszłym kroku zakraplałam go trzy razy (zgodnie z zaleceniami weta), a i tak miał mnóstwo pcheł i kleszczy. Quote
*Magda* Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 biscuit napisał(a):A u mojego rudzielca krople nie zdają egzaminu - w zeszłym kroku zakraplałam go trzy razy (zgodnie z zaleceniami weta), a i tak miał mnóstwo pcheł i kleszczy. Sezon kleszczowy trwa od kwietnia do października, czyli jakieś 30 tygodni. Jak jest ciepło i nie ma mrozów, to ten okres się przedłuża. Krople działają 4-6 tygodni, więc trzeba psa zakraplać 6-8 razy ;) Quote
Yourii Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 ojej ale do tyłu z tematami jestem... chociaż się ładnie przywitam :) U nas jeszcze kleszcza całe szczęście nie atakują, ale ponoć jest ich tyle że łosie padają z wycieczenia... dlatego już się uzbroiłam w kropelki i swoją zakropelkowałam :) Quote
:: FiGa :: Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 A u nas jak dotad psiaki sie uchowaly mimo ze nie byly niczym zakrapiane, a chodzimy codziennie do lasu. Z kolei kotka, zakrapiana byla juz 2 razy i co chwile przynosi kleszcza :mad: Quote
Alicja Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 Kleszcze są praktycznie cały rok . Jak mają stworzone warunki to nawet w styczniu mogą zaatakować , ba ...nawet w domu . Wystarczy posiadać np szyszkę z ukrytym kleszczem i już mamy pasażera na gapę . Tak wiec za radą weterynarza zabezpieczam psa cały rok. Kilka lat temu wyciagałam koleżance kleszcza w pracy , robiła porządki w styczniu w kąciku przyrody , tam były szyszki , huby , konary , żołędzie itp , po jakieś godzinie przyszła do mnie i mówi ,,zobacz co ja mam tam na karku , bo jakaś kluska mi wyrosła , ...ja patrzę a tam kleszczor wbity i napity ... Quote
ania90 Posted April 25, 2012 Author Posted April 25, 2012 [quote name='kalyna']ja rok temu Sonię zakropiłam i 0 kleszczy, Ciapka nie zakropiłam i 2 kleszcze :) ale w tym oba będą zakrapiane.. http://c.wrzuta.pl/wi990/51826b8c001aaa5f4f8fbe02/110.jak-zmniejszyc-fotke_pl super kot :loveu: moi rodzice maja mieszanca onka i pies chodzi na spacery, biega po podworku i nie jest kropiony a zadnego pasazera na gape nie zlapal na cale szczescie jeszcze, w tamtym roku mial jednego tylko;) [quote name='biscuit']A u mojego rudzielca krople nie zdają egzaminu - w zeszłym kroku zakraplałam go trzy razy (zgodnie z zaleceniami weta), a i tak miał mnóstwo pcheł i kleszczy. [quote name='magdabroy']Sezon kleszczowy trwa od kwietnia do października, czyli jakieś 30 tygodni. Jak jest ciepło i nie ma mrozów, to ten okres się przedłuża. Krople działają 4-6 tygodni, więc trzeba psa zakraplać 6-8 razy ;) ja kropie regularnie co 7-8tygodni cala trojke i zadnego robactwa nie maja no oprocz tych kleszczy przez 2tyg co juz myslalam ze do glowy dostane:shake: ale przestalismy chodzic po ulubionych terenach :-( i wypluc zadnego pasozyta nie przyniesli:-P [quote name='Yourii']ojej ale do tyłu z tematami jestem... chociaż się ładnie przywitam :) U nas jeszcze kleszcza całe szczęście nie atakują, ale ponoć jest ich tyle że łosie padają z wycieczenia... dlatego już się uzbroiłam w kropelki i swoją zakropelkowałam :) juz mi ani nie przypominaj.......:roll: narazie mamy pare dni spokoju [quote name=':: FiGa ::']A u nas jak dotad psiaki sie uchowaly mimo ze nie byly niczym zakrapiane, a chodzimy codziennie do lasu. Z kolei kotka, zakrapiana byla juz 2 razy i co chwile przynosi kleszcza :mad: co do kotow to u nas jest ich bardzo duzo(bez wlascicieli)i jak widze ich to pomimo ze nie jestem przyjaciolka kotow to mi ich zal....:-( wiadomo kot chodzi swoimi sciezkami i efekt jest taki ze maja po ok 6 kleszczy na ciele napitych juz i biedaki sami probuja sobie je wyrwac a to kaczy sie tym ze w niektorych miejscach nie maja juz siersci.... jak uda mi sie kota chwycic to mu je wyrywam i spryskam fripexem no to przynajmniej na jakis czas maja spokoj [quote name='Alicja']Kleszcze są praktycznie cały rok . Jak mają stworzone warunki to nawet w styczniu mogą zaatakować , ba ...nawet w domu . Wystarczy posiadać np szyszkę z ukrytym kleszczem i już mamy pasażera na gapę . Tak wiec za radą weterynarza zabezpieczam psa cały rok. Kilka lat temu wyciagałam koleżance kleszcza w pracy , robiła porządki w styczniu w kąciku przyrody , tam były szyszki , huby , konary , żołędzie itp , po jakieś godzinie przyszła do mnie i mówi ,,zobacz co ja mam tam na karku , bo jakaś kluska mi wyrosła , ...ja patrzę a tam kleszczor wbity i napity ... ja mialam dwa razy w zyciu kleszcza ktory zrel se moja krew pod pacha, a drogi se zrel na podbrzuszu ale zauwazylam ich pod czas kapieli wiec pasozyty dlugo nie pozyly. Wtedy bylam jeszcze dzieckiem..... pomijajac fakt ze do dzis boje sie wszystkich robakow/pasozytow ale strach jakos musialam przewalczyc zeby moc psom wyciagac kleszcze:roll: ale jak widze juz wbitego kleszcza to od razu w glowie mi sie zaczyna krecic i zimny pot mnie dopada :shake: Quote
*Magda* Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 Kleszcze to największe złłłłłłłłło :angryy: Kiedyś mojej mamie musiałam wyciągać kleszcza z pachwiny :crazyeye: No masakra, też nie miał gdzie wpełznąć :diabloti: Ja kleszczy nigdy nie łapałam, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz :roll: I jak mnie już jeden dziabnął, to już na całego. Z tym, że dziabnął mnie i odpadł, więc nawet nie wiedziałam, że miałam kleszcza. Dopiero kilka dni później, jak wylądowałam w szpitalu, to lekarka po obejżeniu mojej nogi stwierdziła, że to jest po kleszczu :mad: No i miałam na miejscu kilka zastrzyków, a potem kilka tygodni antybiotykoterapii, a pół roku później badanie krwi na obecność boleriozy :roll: Quote
ania90 Posted April 25, 2012 Author Posted April 25, 2012 to juz sa takie dziady sprytne, szukaja cienkiej skory, zeby im cieplo bylo i najlepiej zeby ich widac nie bylo.... male czarne pierunstwo i czasem mozna pomylic go z pieprzykiem.... u zwierzecia jest ten minus ze jak ma gesta siersc to ciezko go zauwazyc/wyczuc albo na czarnej siersci. no ale porownac ukaszenie żmii i nie dostanie na pogotowiu surowicy, a wbicie sie kleszcza to mozna porownac na tym samym poziomie.... Quote
Daga&Maks Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 http://desmond.imageshack.us/Himg849/scaled.php?server=849&filename=dsc01295kopiowanie.jpg&res=landing jaki uroczy ten maluch :loveu: Quote
Asiaczek Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Jesoooo, znowu kleszcze i to tak wczesnie, brrrrr........ Trzeba pilnować psiaki, spray, pipetki, obróżi - wszystko, co pomoże nam uchronic psiaki, trzeba stosować... pzdr. Quote
ania90 Posted April 27, 2012 Author Posted April 27, 2012 jeszcze ta pogoda byla dopisujaca dla rozwoju kleszczy.... za to dzisiaj jest upal:) Quote
Pegaza Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Ooo czyzby byla mala chaja? http://desmond.imageshack.us/Himg233/scaled.php?server=233&filename=dsc01292kopiowanie.jpg&res=landing bo widze ze Lolkowi chyba nie bardzo pasuje wejscie Bobika do koszyka.. nawet sie rymlo hehe Quote
ania90 Posted April 28, 2012 Author Posted April 28, 2012 tak to wyglada , a fakt byl taki ze Lolek sobie lezal w koszyku z pilka a Bobi chcial pilke.... chaje to bym musiala nagrac bo to dopiero czad ze leb chce peknac:angryy: a tym bardziej jak cala trojka kota chce przybic do pionu, poniewaz miedzy psami to jeszcze nie doszlo do zadymy oprocz tego jak przyszli do nas zamieszkac(Malwinka i Lolek) to Bobi dal popalic(byl zawsze sam i strasznie zazdrosny)dlatego przez tydzien musialam ich pilnowac gdyz Bobi nowemu domownikowi nie chcial pozwolic dotknac jego rzeczy, misek, karmylozka, sofy itp Quote
:: FiGa :: Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 Ludziom wydaje sie ze yorki to zabawki, pieski na kanape. Ale mimo swej niewielkiej wagi nadal sa terierami i te terierze charakterki w nich siedza :diabloti: U nas tez sa sprzeczki o zabawki :shake: Quote
Karro Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 http://desmond.imageshack.us/Himg849/scaled.php?server=849&filename=dsc01295kopiowanie.jpg&res=landing Jaki fajny koszyczek - posłanko. ;) Quote
ania90 Posted April 29, 2012 Author Posted April 29, 2012 :: FiGa :: napisał(a):Ludziom wydaje sie ze yorki to zabawki, pieski na kanape. Ale mimo swej niewielkiej wagi nadal sa terierami i te terierze charakterki w nich siedza :diabloti: U nas tez sa sprzeczki o zabawki :shake: zebys wiedziala:) u nich to wyglad nie pasuje z charakterem i ludzie to wlasnie myla....a potem duzo yorkow jest wyrzucanych bo ktos myslal ze to maskotka a fakt jest inny bo to sa diably:diabloti: latwo ich rozpuscic ze wzgledu wielkosci i wygladu, a potem to juz jest terrorysta , a nie pies:shake: understandme napisał(a):http://desmond.imageshack.us/Himg849/scaled.php?server=849&filename=dsc01295kopiowanie.jpg&res=landing Jaki fajny koszyczek - posłanko. ;) dzieki:) Quote
:: FiGa :: Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 Na swoje szczescie yorki sa malenkie, a tacy terrorysci naczesciej wzbudzaja usmiech u obcych ludzi ;) Bo widzisz taka pchelke ktora udaje "kozaka", a tak naprawde tupnac na nia i zacznie uciekac :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.