Bejotka Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Soluś ma się teraz jak paczek w maśle :) Szkoda, że dt nie ma warunków na zostawienie go na zawsze.... :( Quote
yoko100 Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 poprosze o numer kontaaa przesle cos:) z bazarku Quote
Bejotka Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Fundacja Dr Lucy Numer konta bankowego 74 1240 6902 1111 0000 5659 4412 ul. Mickiewicza 33, 63-100 Śrem z dopiskiem "Dla Solo" Dzięki Ci kochana Yoko - za Twoje dobre serducho, za to, że się tak napracowałaś, że dojrzałaś Solka i uznałaś, że możesz mu pomóc.... Dzięki za wszystko! :) (możesz mi napisać na priv jaka to będzie kwota?) Quote
Bejotka Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 :) :) Dziękujemy. A przede wszystkim dziękuje Solo! :) Quote
Bejotka Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 cyt. z domku tymczasowego: "Solo jest u mnie i przypomnę mój numer telefonu: 0 504 00 99 39. Jeśli chodzi o ogłoszenia to ważna informacja, ponieważ z trudem idzie nauka po schodach noszę go na razie góra dół na rękach. Maluch głównie siedzi w domku, zresztą jak jest zimno to szkoda mi go zabierać na taką pogodę Na trawie biega razem z psami i póki nie jest na smyczy szaleje ile sił. Muszę zabrać aparat następnym razem i nakręcić film, dziś zapomniałam, a trawka się już zieleni. Jak już pozna teren biega skacze i rozrabia i jest słodki. Na zewnątrz lepiej chodzi bez smyczy niż na smyczy. Bardzo mile widziane domy z ogródkiem, z częścią mieszkalną w parterze. Jeśli tylko osoby zainteresowane adopcją wzbudzą nasze zaufanie oddamy go, jeśli nie - będzie siedział tak długo póki nie znajdzie się nowy domek." Quote
kaskadaffik Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Dobrze, że Soluś ma opiekę stałą, a nie jak na niektórych wątkach jakiś czas... on pewnie się tam czuje jak u siebie:) kochany i chuchany :) Quote
Bejotka Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 W tym wpadku czas jednak działa na Jego niekorzyść :( Na pewno mocno zżyje sie z Państwem i dwoma psami collie, z którymi teraz mieszka.... Tym bardziej, że jest jeszcze dzieciakiem i nie widzi.... Kiedy przyjdzie odejść w nieznane - będzie szok. (ja po cichu liczę na to, że już go nie oddadzą, ale wiecie.... 3 psy. I to sporych rozmiarów....) Na razie szukamy domu, im szybciej się znajdzie tym lepiej.... A DT jeszcze chciałby, żeby ten dom był w łódzkiem (blisko nich) :-D Quote
Ulka18 Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Bejotka, moze trzeba pakiet ogloszen wykupic. Sa juz takie na bazarkach po 130 ogloszen na roznych portalach, koszt chyba 15 zl. Rzeczywiscie jak sie malec zasiedzi, to bedzie trudno mu sie przestawic na nowy dom. Quote
Agnieszka_K Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 fajnie by było gdyby DT przerodził się w DS, ale jak nie da rady to niech się maleństwo nie przyzwyczaja :( Quote
yoko100 Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 przelalam pieniazki troszke z opoznieniem bo u mnie to tak z wszystkim Quote
fibi:) Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 ja zaglądam do malucha bo jakoś tu pusto:) no pakiet ogłoszeń bazarkowych by się przydał:) Quote
paula1977 Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 podnoszę i popytam moze ktoś się zdecyduje na adopcję.śliczny jest więc szanse ma spore, a u psa wzrok nie jest najważniejszym zmysłem przecież! Quote
kaskadaffik Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 Ja też zaglądam, psinka pewnie już urosła i niedługo będzie duży, nie jak szczeniaczek.. Quote
Bejotka Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Solutek ciągle jest w dt. Przynajmniej ma tam jak w raju. Jednak ds nadal potrzebny, czas działa na niekorzyść - jako dorosły i niewidomy szansa na adopcję będzie z pewnością o wiele mniejsza...... A Solo rośnie.... Fundacja ogłasza pieska. Quote
irenaka Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Wybaczcie ten post, szukam kogoś z Łodzi, kto będzie mógł podjechać dzisiaj ok. 20 pod halę Atlas Arena al. Bandurskiego 7. Jedzie od mojej koleżanki z pracy( Kraków) dziewczyna do Łodzi i chciałabym jej wrzucić na samochód ciuchy dla Sylwii z hotelu pod Łowiczem. Jest tych ciuszków ok. 8 worków, trzeba je przetrzymać do czasu, aż ktoś będzie jechał do Sylwii do hotelu. Cy ktoś może pomóc odebrać przesyłkę i przetrzymać? Quote
cavani Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Też się stawiam u maluszka. Przeczytałam całą jego historię na forum fundacji. Bardzo mnie wzruszył ten wątek. Mam nadzieję, że znajdzie się odpowiedni dom nim dorośnie. U nas - w lubelskim bardzo długo na adopcję czekała niewidoma jamniczka - też szczeniaczek. Już wydawało się, że zostanie na zawsze w swoim domu tymczasowym, gdy nagle zainteresowała się nią rodzina szukająca towarzystwa dla swojego pieska. Ma teraz wspaniały dom w Warszawie. Czasami trzeba po prostu poczekać trochę dłużej na ten jeden jedyny, właściwy domek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.