Kero Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Witam, dn. 15.08.2010 zakupiłam psa w czeskiej hodowli (2.08. zapłaciłam zaliczkę, 15.08 dopłaciłam resztę kwoty i odebrałam szczeniaka). Przy zakupie dostałam wyprawkę, paszport oraz umowę-kupna, w której zawarte jest, iż rodowód eksportowy pieska zostanie mi dosłany, gdy tylko hodowca otrzyma go ze swojego związku. W dniu odebrania pieska hodowca zapewniał mnie, iż wystąpił już z podaniem do związku o wyrobienie rodowodu eksportowego. W grudniu 2010r. pisałam 3 maile do hodowcy z zapytaniem o rodowód. Hodowczyni odpowiedziała mi na początku stycznia 2011r., że rodowód już ma, ale obawiała się go wysyłać przed świętami z uwagi na ilość przesyłek świątecznych i rodowód wyśle mi teraz. W tym samym dniu odpowiedziałam jej z zapytaniem o numer rodowodu, gdyż zgłaszałam na wystawę swoją suczkę i chciałam od razu zgłosić 2 psy. Pani hodowczyni już nie odpisała, i nie odpisuje do tej pory. Dodam, iż strona jej hodowli jest na bieżąco aktualizowana, na maile dotyczące nowych szczeniaków wysłane z innego adresu mailowego również odpowiada, więc pani hodowczyni na pewno ma internet. Telefonu pani nie odbiera. Napisałam do Związku Kynologicznego w Czechach z zapytaniem czy w ogóle istnieje taki miot, z którego mam psa. Opisałam całą sytuację i zapytałam się co mogę zrobić w tym przypadku i czy Związek ma jakiś wpływ na tą panią (dodam iż ta hodowla jest największą i najbardziej znaną hodowlą w Czechach). Dziś dostałam odpowiedź ze Związku, że "zwykły" rodowód został wystawiony i właścicielka otrzymała go już dawno. Rodowodu eksportowego nie wystawiono. Związek nie może mi pomóc i mam sama się dogadywać z hodowcą. Czy ma ktoś może jakieś pomysły jak powinnam postąpić w tej sprawie? Mój mąż chce założyć hodowcy sprawę w sądzie, tylko nie za bardzo wiemy czy taką sprawę zakłada się w Polsce czy w Czechach. Ja wolałabym rozwiązać ten problem mniej konfliktowo. Dodam jeszcze, że pies jest naprawdę fenomenalny. Ma świetne geny, doskonały eksterier, charakter typowo wystawowy, wręcz uwielbia być pokazywany (zabieramy go na wystawy "dla towarzystwa"). Kilku sędziów którzy go oglądali "nie formalnie" twierdzi, że wręcz zapisze się w historii rasy ;) I naprawdę szkoda mi, że nie mogę nigdzie z nim pojechać, nie wspominając o tym, że chciałam aby zrobił uprawnienia reproduktora. Quote
Błyskotka Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 A nie możesz pojechać do tej hodowczyni i na miejscu wyjaśnić sprawy ? Quote
Kero Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 [quote name='Błyskotka']A nie możesz pojechać do tej hodowczyni i na miejscu wyjaśnić sprawy ?[/QUOTE] Błyskotka, owszem mogę, ale przyznam szczerze, że w aktualnym momencie 300zł na benzynę to dla mnie dużo, nie wspominając o czasie. Dodatkowo, pojadę, pani mi powie że ma rodowód ale nie ma eksportowego, więc go nie dostanę (hodowca musi wystąpić do związku), albo w ogóle pani mi nie otworzy drzwi. Osobiście uważam, że ten rodowód mi się należy. Mam to zagwarantowane w umowie. Quote
Błyskotka Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Mam na razie 2 psy sprowadzane do Polski: z Czech i z Estonii. Nie miałam problemu z otrzymaniem rodowodów eksportowych. Dla suki sprowadzonej z Czech urodzonej 29 października rodowód eksportowy został wystawiony 6 stycznia. Życzę ci pomyślnego załatwienia sprawy. Quote
pa-ttti Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 pojedz do tej pani albo zadzwoń do niej z innego zupełnie numeru. masz w umowie zagwarantowane że otrzymasz rodowód. na benzynę 300zł, ale na założenie sprawy sądowej wyjdzie pewnie jeszcze więcej. nie rozumiem tej hodowczyni szczerze mówiąc. Quote
Mona Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 [quote name='Kero']Witam, dn. 15.08.2010 zakupiłam psa w czeskiej hodowli (2.08. zapłaciłam zaliczkę, 15.08 dopłaciłam resztę kwoty i odebrałam szczeniaka). Przy zakupie dostałam wyprawkę, paszport oraz umowę-kupna, w której zawarte jest, iż rodowód eksportowy pieska zostanie mi dosłany, gdy tylko hodowca otrzyma go ze swojego związku. W dniu odebrania pieska hodowca zapewniał mnie, iż wystąpił już z podaniem do związku o wyrobienie rodowodu eksportowego. W grudniu 2010r. pisałam 3 maile do hodowcy z zapytaniem o rodowód. Hodowczyni odpowiedziała mi na początku stycznia 2011r., że rodowód już ma, ale obawiała się go wysyłać przed świętami z uwagi na ilość przesyłek świątecznych i rodowód wyśle mi teraz. W tym samym dniu odpowiedziałam jej z zapytaniem o numer rodowodu, gdyż zgłaszałam na wystawę swoją suczkę i chciałam od razu zgłosić 2 psy. Pani hodowczyni już nie odpisała, i nie odpisuje do tej pory. Dodam, iż strona jej hodowli jest na bieżąco aktualizowana, na maile dotyczące nowych szczeniaków wysłane z innego adresu mailowego również odpowiada, więc pani hodowczyni na pewno ma internet. Telefonu pani nie odbiera. Napisałam do Związku Kynologicznego w Czechach z zapytaniem czy w ogóle istnieje taki miot, z którego mam psa. Opisałam całą sytuację i zapytałam się co mogę zrobić w tym przypadku i czy Związek ma jakiś wpływ na tą panią (dodam iż ta hodowla jest największą i najbardziej znaną hodowlą w Czechach). Dziś dostałam odpowiedź ze Związku, że "zwykły" rodowód został wystawiony i właścicielka otrzymała go już dawno. Rodowodu eksportowego nie wystawiono. Związek nie może mi pomóc i mam sama się dogadywać z hodowcą. Czy ma ktoś może jakieś pomysły jak powinnam postąpić w tej sprawie? Mój mąż chce założyć hodowcy sprawę w sądzie, tylko nie za bardzo wiemy czy taką sprawę zakłada się w Polsce czy w Czechach. Ja wolałabym rozwiązać ten problem mniej konfliktowo. Dodam jeszcze, że pies jest naprawdę fenomenalny. Ma świetne geny, doskonały eksterier, charakter typowo wystawowy, wręcz uwielbia być pokazywany (zabieramy go na wystawy "dla towarzystwa"). Kilku sędziów którzy go oglądali "nie formalnie" twierdzi, że wręcz zapisze się w historii rasy ;) I naprawdę szkoda mi, że nie mogę nigdzie z nim pojechać, nie wspominając o tym, że chciałam aby zrobił uprawnienia reproduktora.[/QUOTE] Jak dla mnie chora sytuacja. Zapłaciłaś za psa,spełniasz wszystkie warunki zapisane w umowie.Rodowód ci się prawnie należy. Może pani "hodowczyni"coś pokombinowała i dlatego utrudnia jak może kwestię rodowodu? Ja jak sprowadzałam pierwszą suczkę(z Chorwacji)to też na rodowód czekałam długo.Szczeniak urodził się w sierpniu a ja papier dostałam dopiero w marcu następnego roku bo ponoć był błąd i musieli wystawiać jeszcze raz. Przy drugiej rodowód dostałam przy odbiorze. Quote
Kero Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 po oficjalnym piśmie od prawnika, który miał być m.in. dowodem kontaktu dla sądu, rodowód wreszcie do mnie dotarł, dokładnie dn. 01.04.2011. Data wystawienia rodowodu : 24.10.2010. I mój hawańczyk Yukon z hodowli Bohemia Vampirelli, w wieku 13 miesięcy, po ponad 7 miesiącach od dnia zakupu, stał się wreszcie rasowym psem ;) Quote
filodendron Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Gratuluję :) To było bardzo dobre posunięcie. Pisma z pieczęcią kancelarii prawnej mają wręcz cudowną moc ;) Quote
Kero Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 dzięki :) zastanawia mnie tylko jedno: dlaczego? dlaczego hodowca zwlekał tak długo z tym rodowodem? dlaczego nie odpowiadał na moje maile? dlaczego zareagował dopiero po urzędowym liście? z hodowcą wymieniłam na początku przed zakupem kilka maili, po zakupie psa wysłałam również jej kilka zdjęć psiaka w nowym domku, pomimo iż nawet mnie o to nie prosiła ( a sądziłam, że będzie chciała wiedzieć jak ma się jej wychowanek u nowych właścicieli). Nie wspomniałam nigdy publicznie o warunkach panujacych w jej hodowli, ani nawet o tym że pies miał świerzba w uszach (robię to dopiero teraz), więc nawet nie mam pojęcia czym ją mogłam urazić, że tak się zachowała no cóż, chyba nigdy się tego nie dowiem najważniejsze że w końcu mam rodowód i nie muszę się ciągać po sądach :) Quote
Beata+Barbie Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Też mam suczkę z Czech (również hawańczyka). Może jest z mniej renomowanej hodowli ale z tego co czytam tutaj to chyba o wiele bardziej kochającej swoje pieski. A i rodowód mojej suczki jest wcale niczego sobie, ma utytułowanych przodków, piękny eksterier i cudowny charakter i już zdobywa laury na wystawach. Gdy odbierałam ją miała 3 miesiące i hodowczyni już zdążyła wyrobić mi eksportowy rodowód. Dostałam od niej transporter, karmę, odpowiednie szczotki i grzebienie, nożyczki, zabawki itp., szczeniak był idealnie zsocjalizowany, nie bał się, był nauczony czystości, dostałam go zdrowego, wykapanego i z kompletem szczepień i odrobaczeń Jesteśmy z hodowczynią w stałym kontakcie mailowym, wysyłam jej zdjęcia, widać, że jest naprawdę zainteresowana swoim szczeniaczkiem i chętnie służy radami. Może jednak jest czasami tak, że te bardzo znane hodowle bardzo się zkomercjalizowały a te bardziej domowe lepiej dbają o swoje zwierzaki. Szukając następnego pieska na pewno znowu będę szukać takiej właśnie hodowli. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.