luka1 Posted March 21, 2011 Author Posted March 21, 2011 Przepraszam, że w sprawie innego psa. Prosimy o pomoc dla MIŚKA, sytuacja jest nadal ciężka http://www.facebook.com/album.php?aid=37467&id=178918928811990&fbid=190500050987211 Quote
Lilek Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Luka, ten link do facebook' a nie wchodzi.W czym można pomóc? Quote
ANETTTA Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 czy on ma ogłoszenia czy on juz gotowy do adopcji ?? Quote
luka1 Posted March 22, 2011 Author Posted March 22, 2011 Są postępy. Dziś zaczął biegać z psami. Bardzo mnie zaskoczył bo jeszcze wczoraj nie bardzo miał ochotę na łażenie. Dziś pierwszy raz podniósł łapę po męsku do sikania, do tej pory lał jak baba. I w ogóle trzymały sie go żarty - podszedł do mnie z tyłu i trącał nosem, jak sie odwracałam to podskakiwał jak szczeniak i wiał. Próbowałam to filmować ale najlepsze momenty zawsze były wtedy gdy byłam zajęta, a aparat leżał z dala Quote
Lilek Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 A przytulanka z niego jak rzadko. Taki cudny misio do głaskania. Wiem, bo dziś głaskałam. I jeszcze chcę. Beńcio jest fantastycznym psiakiem, a w słoneczku dziś wyglądał jak prawdziwy Pan Ben. Kochany jest naprawdę. Quote
zuzlikowa Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 luka1 napisał(a):buda ma przyjechać w najbliższym czasie. Tylko jak ja mu tą budę pokaże i wytłumaczę, że to jego mieszkanie? ...on ma najprawdopodobniej jedzonko za którym polezie wszędzie... to własnie to jedzonko w malutkich kawałeczkach dawaj mu do budy... wymość budę dobrze, najpierw przy wejściu połóż kawałeczki żradełka, potem głębiej i może kilka... i tak w głębi budy... powtarzaj to i zobaczysz, jak będzie reagował... najlepiej oprzeć się na jego własnej woli... może też nieco posmarować wewnętrzne ściany budy smakowitym zapachem... włożyć do srodka jego legowisko... Quote
zuzlikowa Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 Lilek napisał(a):A przytulanka z niego jak rzadko. Taki cudny misio do głaskania. Wiem, bo dziś głaskałam. I jeszcze chcę. Beńcio jest fantastycznym psiakiem, a w słoneczku dziś wyglądał jak prawdziwy Pan Ben. Kochany jest naprawdę. Cudne...Pan BEN- tak zatytułuję folder na FB i wstawię oczywiście nowe fotki... Czy już ogłaszacie Bena, czy jeszcze czekacie?... Quote
luka1 Posted March 23, 2011 Author Posted March 23, 2011 jeszcze nie ogłaszamy Benia, nie jest jeszcze stabilny. Są dni, że widocznie gorzej się czuje. Pomału zaczyna widzieć i lepiej wyglądać Quote
zuzlikowa Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 [quote name='luka1']jeszcze nie ogłaszamy Benia, nie jest jeszcze stabilny. Są dni, że widocznie gorzej się czuje. Pomału zaczyna widzieć i lepiej wyglądać Rozumiem... czekamy, aż będziecie pewne, że już można... I bardzo proszę...wpadnijcie do Miśka- tym razem nie popisałam się chyba mądrością,więc psiak pomysłów i wsparcia potrzebuje...:oops: http://www.dogomania.pl/threads/204528-Bernardyny_matka-w-wysokiej-ci%C4%85%C5%BCy-i-syn_-W-TRAGICZNYCH-WARUNKACH_-POMYS%C5%81Y_dt_-PILNE! Quote
luka1 Posted March 25, 2011 Author Posted March 25, 2011 bardzo dużo tych bernardynów się narobiło. Quote
ANETTTA Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 co jeden to piękniejszy i bardziej w potrzebie szukamy DT dla MIśka na juz na cito ,,,dom z ogrodem Quote
luka1 Posted March 26, 2011 Author Posted March 26, 2011 Ben okazał się Borysem!!! Dziś zadzwonili do mnie właściciele psiaka. Zginął im ok pięć miesięcy temu. Wszystko co opowiadali o zaginionym psie odpowiadało zachowaniom Bena. Zareagował dużym ożywieniem na imię. Na ludzi raczej nie bardzo, ale on tak ma. Pokazali zdjęcia, na których nie było wiele widać.:lol: Przekonali mnie opowiadając o jego zachowaniu i reakcja na imię - pies pojechał do domu po podpisaniu umowy adopcyjnej. Quote
Aimez_moi Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 A jakie wrazenie na Tobie wywarli Panstwo? Quote
Lilek Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Boże, może to głupie, ale nie wiem, czy się cieszyć czy nie. Bo jeśli to jego państwo, to dobrze, że wrócił do domku, ale z drugiej strony smutno bez Bena bedzie. Czy Państwo sa z Sochaczewa? I jakie były Twoje wrażenia?Czy cieszyli się ze znalezienia Bena? Napisz coś, proszę.O rany. Quote
luka1 Posted March 26, 2011 Author Posted March 26, 2011 mam pozytywne wrażenie, myślę, że gdyby nie zależało im na psie to by go nie wzięli. Podobno zdarzały mu się kiedyś ataki padaczki. Czy normalni ludzie szukaliby chorego psa? Ben nie szczeka, jest flegmatyczny ba, nawet bardzo nieruchawy. Zaraz przypomina mi się taka komedia, na której właściciele żeby sprawdzić czy ich pies żyje podtykali mu lusterko pod nos. Tak też było z Benem, momenty aktywności bardzo rzadko mu się zdarzały. Choć ostatnio nawet biegał. No ze smutno mi bez niego to fakt. Podchodził do mnie od tyłu i skubał mnie w nogę, a potem śmiesznie odskakiwał jakby się cieszył z dowcipu. Quote
Lilek Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Luka, ale będzie za jakiś czas wizyta poadopcyjna, co? I jakieś wiadomości o psinku? Iii, do cholerki, tak mnie złapał za serce. Ale masz rację, jeśli Państwo szukali chorego psinka, to chyba jest dobrze. Ale....ale jestem durna. I tak mi smutno.:shake: Quote
luka1 Posted March 26, 2011 Author Posted March 26, 2011 nie jesteś durna tylko on jest taki słodki. Mnie też go brak. Myślałam, że trudno będzie go wyadoptować :evil_lol: Quote
Lilek Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Aaa, bo wiesz, to jeszcze tak nagle się stało. I nie zdążyłam go nawet wygłaskać na do widzenia.I pewnie dlatego tak mi jakoś łyso i łzawo.Ostatnio nic, tylko opowiadałam A. o Beniu. Zresztą on też polubił tę kochaną, piegowatą mordkę. Zasadzałam się na wtorek na zabawę z Benem, no i widzisz.Ale niech mu będzie najlepiej na świecie, bo słoneczko z niego kochane.:loveu: Quote
ANETTTA Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 luka1 napisał(a):mam pozytywne wrażenie, myślę, że gdyby nie zależało im na psie to by go nie wzięli. Podobno zdarzały mu się kiedyś ataki padaczki. Czy normalni ludzie szukaliby chorego psa? Ben nie szczeka, jest flegmatyczny ba, nawet bardzo nieruchawy. Zaraz przypomina mi się taka komedia, na której właściciele żeby sprawdzić czy ich pies żyje podtykali mu lusterko pod nos. Tak też było z Benem, momenty aktywności bardzo rzadko mu się zdarzały. Choć ostatnio nawet biegał. No ze smutno mi bez niego to fakt. Podchodził do mnie od tyłu i skubał mnie w nogę, a potem śmiesznie odskakiwał jakby się cieszył z dowcipu. przedewszystkim by go nie szukali chyba prawda Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.