Aimez_moi Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Spryciula z beniutka jest......:):) Quote
zuzlikowa Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 łolkiee napisał(a):w nas w sochaczewie nie ma neurologa, co do łapy przeczytaj mój post #38 może to być wina panewki kości ...przeczytałam..."może" nie jest konkretną diagnozą, dlatego szukałam jeszcze innej prawdopodobnej przyczyny...mam zasadę- wyklucz najprostsze ew. przyczyny i szukaj dalej. Mamy wszyscy swiadomość,że okulisty, ortopedy, neurologa szukamy na zasadzie raczej doświadczeń wetów niż specjalizacji formalnej...i w tym kierunku idą moje sugestie- szukania wetów, którzy mają większe doświadczenie może z psiakami pourazowymi/powypadkowymi, może niejako specjalizującymi się praktycznie w konkretnych schorzeniach...i pod tym kątem sugerowałam własnie "neurologa". A mam wrażenie,że okoliczności urazów,objawy i ich ustępowanie mogą mieć podłoże neurologiczne, które może warto wesprzeć w rekonwalescencji...ale to tylko sugestie laika/praktyka. Cieszę się,że psiak nabiera sił...tylko tak dalej. Quote
luka1 Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 wczoraj jakby się polepszyło. Dostaje ciagle kroplówki i wczoraj jakby odżył. Szkoda, że nie widzicie mojej kotłowni. No ale coś za coś. Padła mi bateria w aparacie bo chciałam wam pokazać jak niedźwiedzie skaczą. Benio podskakiwał jak szczeniak, gonił za psiakami i zwiewał przed Kazanem. Zresztą z Kazanem o dziwo świetnie współżyją, chyba stary Kazik poznał się na nim. Benek to taka psia gapa, i Kazik zrozumiał że nie zagraża jego pozycji na podwórku. Quote
zuzlikowa Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 luka1 napisał(a):wczoraj jakby się polepszyło. Dostaje ciagle kroplówki i wczoraj jakby odżył. Szkoda, że nie widzicie mojej kotłowni. No ale coś za coś. Padła mi bateria w aparacie bo chciałam wam pokazać jak niedźwiedzie skaczą. Benio podskakiwał jak szczeniak, gonił za psiakami i zwiewał przed Kazanem. Zresztą z Kazanem o dziwo świetnie współżyją, chyba stary Kazik poznał się na nim. Benek to taka psia gapa, i Kazik zrozumiał że nie zagraża jego pozycji na podwórku. Pięknie...ale ogromnie żal, że nie możemy popodziwiać rozrabiajacego Benia...ogrom ciała nie oznacza chęci do dominowania i rządzenia...i dobrze! Quote
luka1 Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 te jego podskoki sa jeszcze bardzo nieporadne. Widać po nim,że jest jeszcze osłabiony. Po takich chwilach aktywności, leży i odpoczywa. Najbardziej ucieszyło mnie to, że wczoraj pierwszy raz sam do mnie podszedł i trącił nochalem. Nawet dał się dotknąć. Nie uciekł w popłochu. Potem kilka razy podchodził i brał mnie za rękę ząbkami, ale gdy cos do niego zagadała - uciekał w podskokach. Cieszę się, że zaczyna przełamywać lęk przed dotykiem. Złości - że ktoś mu to zrobił. Quote
zuzlikowa Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 luka1 napisał(a):te jego podskoki sa jeszcze bardzo nieporadne. Widać po nim,że jest jeszcze osłabiony. Po takich chwilach aktywności, leży i odpoczywa. Najbardziej ucieszyło mnie to, że wczoraj pierwszy raz sam do mnie podszedł i trącił nochalem. Nawet dał się dotknąć. Nie uciekł w popłochu. Potem kilka razy podchodził i brał mnie za rękę ząbkami, ale gdy cos do niego zagadała - uciekał w podskokach. Cieszę się, że zaczyna przełamywać lęk przed dotykiem. Złości - że ktoś mu to zrobił. i tak dobrze- być blisko i pozwalać mu samemu podchodzić...czas jest najlepszym lekarzem, gdy pies też chce kontaktu... Luka, a jak wołasz do psiury beniastej- Benio?...pytam,bo się nieco gubię już w Beniach...może jednak inaczej go zwiesz? Quote
luka1 Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 Zareagował na BENIO więc tak zostało. Nie chcę mu w głowinie mieszać, zwłaszcza, że słabo z tym jego widzeniem i odbieraniem bodźców. Wołam Benio, i podnosi uszy, a wczoraj za mną łaził i na wołanie przychodził. Z resztą czy to ważne jak go zwał? ważne że wie o kogo chodzi ;) Quote
zuzlikowa Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 luka1 napisał(a):Zareagował na BENIO więc tak zostało. Nie chcę mu w głowinie mieszać, zwłaszcza, że słabo z tym jego widzeniem i odbieraniem bodźców. Wołam Benio, i podnosi uszy, a wczoraj za mną łaził i na wołanie przychodził. Z resztą czy to ważne jak go zwał? ważne że wie o kogo chodzi ;) OK...reaguje na Benio....zostaje Benio! To mój problem nie jego i niech tak zostanie... Quote
Aimez_moi Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Benio jest ok.....:):) Podoba mi sie....:) po prostu BENIO. Quote
łolkiee Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/203292-Idzie-wiosna-wiosna-radosna-)-Wiosenna-biżuteria-do-16.03?p=16411478#post16411478 bazarek dla Benka Quote
luka1 Posted March 2, 2011 Author Posted March 2, 2011 Benio z każdym dniem jest śmieszy. Wczoraj nawet podszedł go gościa, która nas odwiedziła. Nadal boi się dotyku głowy. Ma tam czuły punkt, który chyba boli. Ale jest troszeczkę silniejszy, już się nie zatacza i nie przewraca. Karmię go właściwie z ręki. To znaczy trzymam miskę i podtykam pod pyszczek do tąd az miska jest pusta. Tylko picie mleka idzie bez proszenia. Za to ma po nim rzadką kupę. Ponieważ jest zamykany na noc w kotłowni, rano wychodzi upaprany po pachy. No śmierdzi zabójczo. Na razie nie mam możliwości go wyprać i trudno musi śmierdzieć bo doraźne czyszczenie nie daje rezultatu. Quote
Aimez_moi Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 O Boziu......alez musisz miec tak ciekawie......:):) Quote
luka1 Posted March 2, 2011 Author Posted March 2, 2011 Aimez_moi napisał(a):O Boziu......alez musisz miec tak ciekawie......:):) a żebyś wiedziała. każdy dzień to nowe doświadczenia i radości no i smutki oczywiście. Quote
luka1 Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 Słońce od kilku dni świeci to i Benek lepiej wygląda. Futro trochę obeschło, brudy się wykruszyły, no i trochę się wyczesało. Dziś znowu powycinamy trochę filcu. Nie jest to profesjonalne cięcie ale gówniane korale trudno się wycinają, no i wiszą w miejscu o które Banio bardzo się troszczy. Quote
Aimez_moi Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Wyobrazam sobie te Wasze zabiegi.......:):) Quote
luka1 Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 Najgorsze są łapy i brzuszek. Łapki ma jakby w filcowych kozakach, na razie za wcześnie je wycinać. Benio nie ma jeszcze tyle zaufania do moich poczynań. Dziś dał sie tylko czesać. Kupiłam zgrzebło z obrotowymi zębami i teraz już go nie ciągnie tak. Wywracał się brzuchem do góry i wyraźnie sprawiało mu to przyjemność. Ale gdy usłyszał nożyczki zaprotestował - zwiał. Quote
luka1 Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 on jest w ogóle fajny. Łazi za mną, a jak chcę go pogłaskać to wieje w podskokach. Ale zaraz wraca i trąca mnie nochem - ale najpierw musi mnie znaleźć. Uczy się szukać nosem i z kazdym dniem lepiej mu to wychodzi - dziś trafił do garnka z ulubionym mleczkiem Quote
Lilek Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 No, Luczko, jakbyś mi postawiła michę z ulubionym dankiem, to też bym trafiła. Benio jest mądry pies i wie, co lubi. Facet na medal.:loveu: Quote
zuzlikowa Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Lilek napisał(a):No, Luczko, jakbyś mi postawiła michę z ulubionym dankiem, to też bym trafiła. Benio jest mądry pies i wie, co lubi. Facet na medal.:loveu: ...ja też bym trafiła...dzielny chłopak. Quote
luka1 Posted March 4, 2011 Author Posted March 4, 2011 http://www.youtube.com/watch?v=c4IpetoV5NY&feature=player_embedded podniosę Benia Quote
RenW Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 [quote name='luka1']http://www.youtube.com/watch?v=c4IpetoV5NY&feature=player_embedded podniosę Benia Oż kobiety, jesteście nieludzkie..chociaż nie wiem czy bycie człowiekiem jest powodem do dumy...muszę sie na chwilę wyłączyć..:-( Quote
d.msi Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 [quote name='luka1']http://www.youtube.com/watch?v=c4IpetoV5NY&feature=player_embedded podniosę Benia To zbyt straszne i prawdziwe. Tego nie da się oglądać,serce rozrywa się na strzępy. Nigdy więcej bezmyślnego razmnażania psiaków, nigdy więcej takich :-( :shake: Quote
zuzlikowa Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 ..luko- żałowałam, że włączyłam ten film... bardzo żałowałam. Tym bardziej, że mam szczeniaka bernardyna AliBabę, któremu potencjalnie to grozi... nie obejrzałam całego...nie mogłam... Edit: pisząc to nie wiedziałam, że jeszcze tego samego dnia będę walczyć o życie mojej Zuzi...:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.