supergoga Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Tores miał dom, kochających jak się wydawało opiekunów - miał wszystko. Miał, bo kilka dni temu 2,5 letniego biszkoptowego labradora jego :kochający" pan przyprowadził do lecznicy aby go uspić. Powód: proza życia - małe dziecko się rodzi, lub urodziło - brak czasu, miejsca, nie wiem czego jeszcze, obawy o dziecko, bo pies duży. Ale pan jest "ludzki" - pan "kocha " bardzo - nie pozwoli, aby jego pies tułał się po schroniskach jako bezdomny - postanowił zabrać mu najcenniejszą rzecz - życie. Wet. na szczęście odmówił eutanazji zdrowego, młodego psa - i wrócił do domu. Na jak długo? Obawiam się, że znajdzie się inny, któy tego dokona. Na razie poproszono naszą Fundację o pomoc - PILNIE bardzo szukam tymczasu dla Toresa, nawet kojkec i buda nas urządza. Bo lepsze to niż śmierć. Co wiemy: Tores ma 2,5 roku. Jest wykastrowany. Do ludzi - jak labek - przyjacielski, wylewny bardzo. Do dzieci - ok - zaczepia do zabawy, czasem w zabawie złapie za ciuszek - rączke, ale nie gryzie - on nie zna swojej siły. Do inncyh zwierząt z tego co wiem - ok. Zna podstawowe komendy ale słabo chodzi na smyczy, trochę ciągnie. Książeczka zdrowia zaginęła gdzieś przy przeprowadzce. Szczepienie p. wściekliźnie - ważne było do grudnia. O innych nic nie wiem. To mogę załatwić. Tylko - nie mam gdzie zabrać Toresa. W hotelach mamy 7 psów - nie wydolę finansowo z ósmym. Pies przebywa w Obornikach Wlkp. Pan nie może zrobic i wysłąć zdjęcia. Nie zgodził się też na wizyte obcego - wolontariusza w tym celu. Pani która poprosiła mnie o pomoc obiecała, że może załatwi fotkę psa. Czy jesteśmy w stanie pomóc Toresowi - aby ŻYŁ. Tylko tyle, takie krótkie słowo - a tyle znaczy dla niego. NMie wiem ile mamy czasu - obawiam się, że nie mamy! POMOCY!!! Quote
GoniaP Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Tego właśnie psa chciano uśpić "z Miłości" Quote
supergoga Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Tores już bezpieczny, Beata przywiozła go do Poznania, był troc=szke u Niej i dzięki pomocy Labradorów.info - wielkie Wam dzięki - pojechał do domu tymczasowego. Jest zrzeczenie sie psiaka, czyli powoli szukamy domu! Quote
GoniaP Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 supergoga napisał(a): Jest zrzeczenie sie psiaka, czyli powoli szukamy domu! Nie powoli, tylko pełną parą Gońku! Psiak jest młody, śliczny, wykastrowany z aktualną książeczką zdrowia. Łagodny, typowy labek. Domki, bijcie się! Quote
supergoga Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Jest na Labkach - wierzę, że kto jak kto - ale tam pomogą Toresowi. Quote
GoniaP Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Chciałabym tylko nadmienić, że zdjęcia nie są własnością FGZ, ale tak mam ustawioną Picasę, że wszystko co wrzucam do albumu, jest markowane i nie umiem tego zmienić. Quote
JJD Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Tego typu wizyty u weterynarza, z prośbą o uśpienie zdrowego psa powinny być natychmiast zgaszane odpowiednim sużbom, a właściciel notowany z dożywotnim zakazem posiadania jakiegokolwiek żywego zwierzęcia. Tak, tak, wiem, mogę sobie pomarzyć i jakim sużbom. A jednak w normalnym kraju tak właśnie powinno być. Mnoży się potem takie zwyrodnialstwo i jeszcze dzieciaka wychowa na swoje marne podobieństwo. Musiałam to napisać. Quote
What May NN Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 http://labradory.info/viewtopic.php?p=880210#880210 Tores w nowym domu :-) Quote
GoniaP Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Wow, ale super zakończenie :) Bardzo się cieszę!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.