Joannath Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 No właśnie, jak poskromić emocje u psa. Albo jak nad nimi zapanować. Jest tak. Jestem szczęśliwą posiadaczką dwóch urwisów, które zaadoptowałam ze schroniska. Obie moje panny są "wilczkami", a różnią sie diametralnie. JEdna ma 9 miesięcy, druga 9 lat. Ta starsza to oaza spokoju- po prostu pies idealny, nie szczeka, nie ciągnie, łasi się (waży około 45 kilo) , uwielbia się bawić. Cały problem stanowi druga, która jest wulkanem emocji. Powitania wyglądają tak, jakby zaraz miała pęknąć: skomle ,piszczy, skacze, gryzie, iska, szaleje. Na spacer mogę wyjść owszem ale ewentualnie tylko ja + one dwie. Jak zabieram ze sobą dwoje dzieci, to ta młodsza mało mi ręki nie wyrwie za nimi, piszczy, skomle , jak tylko się oddalą na około dwa metry. Próbujemy ją ignorować, jak wita się z nami w taki sposób "nie ludzki", na spacerach jest trudniej. Próbowałam stosować halter, ale ta mała bździągwa dużo bardziej piszczy i skomle, bo nie może dogonić dzieci. (które idą przed nią). Jak rano wstaję z łóżka, to skacze po mnie, po łóżku, odgryza guziki od poszewki z radości. Boshhh co my z tą emocją mamy. Jak nad tym panować?? Czy jest sposób, czy ona wyrośnie z tego?Oczywiście staram się ją wymęczyć na spacerze, ale po powrocie ze spaceru gdzie się wylata jak wariatka , wpada do domu jak bomba ,żeby wszystkim opowiedzieć jak było. Pół biedy my,możemy nie zwracać uwagi, ale tak samo się ekscytuje na obcych, na gości, na koty, na psy, na wszystko co chodzi, biega , lata. Quote
evel Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Praca umysłowa, dobrze wprowadzone komendy a nawet - wydawałoby się "głupie" - sztuczki. Może młodej brakuje tego typu aktywności ;) Quote
Joannath Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Nauczyłam ją już, (mam ją dwa miesiące) , "siad", "zostań" ,"waruj"- o tu jest najlepsza, robi tak ŁUP na glebę, łądnie ale z takim zamachem że szok, "szukaj", "do mnie", "łapa" "druga łapa", "daj głos", także chyba nie brakuje. Quote
evel Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Joannath napisał(a):Nauczyłam ją już, (mam ją dwa miesiące) , "siad", "zostań" ,"waruj"- o tu jest najlepsza, robi tak ŁUP na glebę, łądnie ale z takim zamachem że szok, "szukaj", "do mnie", "łapa" "druga łapa", "daj głos", także chyba nie brakuje. Eeee... Jakby Ci to powiedzieć... Masz psa w typie owczarka, tak? Zdaje się, że jeden z głównych twórców tej rasy wyraził pogląd, że owczarki powinny pracować i biegać jakieś 5 godzin dziennie. Rozumiem, że 5 godzin to lekka przesada, bo mało który człowiek byłby w stanie to zapewnić własnemu psu, ale mając psa predysponowanego do ścisłej współpracy z człowiekiem możesz osiągnąć bardzo dużo. Pięć komend na krzyż to dla owczarka jak, pardon, pierdnięcie ;) Twierdzisz, że suka umie komendy. To dlaczego ich nie wykonuje w trakcie witania się z domownikami? Długo to trwało, ale swoją własną lekko nadpobudliwą sukę nauczyłam, że jak wracam do domu to ona grzecznie siedzi i czeka, aż się rozbiorę, dopiero później się witamy. Czyli innymi słowy uczę jej opanowywania emocji. Przy misce to samo - daję jedzenie, zostawiam psa na waruj-czekaj, zwalniam z komendy i dopiero wtedy suka idzie jeść. Ćwiczymy też coś w rodzaju doggie zen - ogólny zamysł jest taki, że suka nie rusza jedzenia bez pozwolenia, choćby tańczyło i śpiewało przed jej nosem ;) Staram się zapewnić na dworze różne rozrywki, na czele z aportowaniem i szukaniem zgubionych przedmiotów, ale wymagam także komend w różnych miejscach i w różnych rozproszeniach. Praca umysłowa i praca fizyczna są kluczem do zapewnienia psu właściwie ukierunkowanej aktywności. Poprawiają więź między psem a ludźmi, pomagają psu poznać, co jest dobre, fajne, a co nie. I jeszcze coś - NIGDY W ŻYCIU nie zakładaj popędliwemu, emocjonalnemu psu, który ciągnie - haltera, no chyba, że znudził Ci się pies z głową i wolałabyś mieć takiego bez ;) Quote
Joannath Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 NO zgadzam się w zupełności. Staram się aby aportowała, szukała, dzisiaj odkryłam że śnieżkę w locie złapie, zanim dam jej jeść, siada i czeka , jak mamy wyjść na spacer siada i czeka. Ale już przy drzwiach ma tyle emocji, że na nic komendy , skomle, piszczy,próbowalam ją uspokajać, jak otwierałam lekko drzwi, już dosłownie "wyrywała " mi rękę, no to zamykałam, czekałam aż się uspokoi, znowu uchylałam drzwi, a ona to samo i tak przez około 15 minut,aż skapitulowałam bo mi się gorąco zrobiło w ubraniu zimowym. A co z porannym witaniem? Wpada jak "bomba" po całej nocy. Na "siad" siada, owszem na około 10 sekund i na tyle to działa. Quote
Joannath Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 A apropos haltera, to jak mam ją uczyć aby nie ciągnęła, i aby ona mi nie wyrywała ręki, albo sama sobie nie uszkodziła czegoś:) Quote
LadyS Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Joannath napisał(a):A apropos haltera, to jak mam ją uczyć aby nie ciągnęła, i aby ona mi nie wyrywała ręki, albo sama sobie nie uszkodziła czegoś:) Najlepiej komendami. Najpierw próbuj w miejscu, gdzie jest mało rozproszeń i teren jest "nudny" dla psa, potem stopniowo zwiększaj "ciekawość" terenu. Zwykła obroża + smycz, stanowcze nie, metoda na drzewko, na smaki - masa tego. A halter, podobnie jak kolczatka, to raczej narzędzie korygujące, a nie przyrząd do nauki. Quote
evel Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 No niestety, z pobudliwymi uparciuchami to trochę trwa, są psy, z którymi przez parę dni trzeba "stać w drzwiach" aż da się radę normalnie wyjść. Zbliżone tematycznie artykuły: http://pies.onet.pl/13,54833,42,moj_pies_nie_slucha__jak_nauczyc_go_posluszenstwa,ekspert_artykul.html http://pies.onet.pl/13,58088,42,nieznosna_bokserka,ekspert_artykul.html http://pies.onet.pl/13,57796,42,pies_skacze_na_nas_brudzac_ubrania,ekspert_artykul.html http://pies.onet.pl/13,58364,42,moj_pies_jest_niemozliwy,ekspert_artykul.html http://pies.onet.pl/13,56983,42,jak_stac_sie_bardziej_atrakcyjna_dla_psa,ekspert_artykul.html http://pies.onet.pl/13,55709,42,ucieczki_boksera,ekspert_artykul.html [quote name='"Zofia Mrzewińska"']Co najmniej dwie godziny dziennie szkolenia samodzielnego lub pod okiem trenera to jest to, czego potrzebuje dorastający owczarek. I wtedy można oczekiwać spokoju i podporządkowania w domu - o ile w domu też powtarza się wszystkie ćwiczenia. I jeszcze, o chodzeniu na smyczy: http://pies.onet.pl/3930,13,17,a_pies_ciagnie,artykul.html Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.