Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted







[FONT=Comic Sans MS]To maleństwo zostało wyrzucone 31.12.2010r. najprawdopodobniej z samochodu i możliwe że została przez ten lub inny samochód potrącona. [/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]Wypadek spowodował kontuzję łapki - jeszcze nie wiemy na ile poważną...[/FONT]


patrzcie na te oczka...:(





[FONT=Comic Sans MS]Aktualnie chodzi nawet biega tylko trochę kuleje i oszczędza tę nogę.[/FONT]


[FONT=Comic Sans MS]To jeszcze dziecko - ma 4-5 miesięcy.[/FONT]


[FONT=Comic Sans MS]Jest maleńka, w przyszłości też będzie kieszonkowym psiakiem.[/FONT]


[FONT=Comic Sans MS][/FONT]


[FONT=Comic Sans MS]W szukaniu pomocy dla Żabci pomaga nam akcja Zaginął Dom[/FONT]


[FONT=Comic Sans MS]Na swoim profilu na Facebooku napisali o Żabce taki wzruszający tekst:[/FONT]


[FONT=Comic Sans MS][SIZE=4]Mój Dom wyrzucił mnie na środku ruchliwej ulicy...[/FONT]
[SIZE=3][FONT=Comic Sans MS]Pamiętam ten dzień... [/FONT]
[SIZE=3][FONT=Comic Sans MS]Mój Człowiek zawołał mnie do samochodu, nie zdziwiłam się wcale, wszak często jeździliśmy razem to na spacer, to na zakupy. [/FONT]
[SIZE=3][FONT=Comic Sans MS]Czasami musiałam czekać w aucie kiedy moi Opiekunowie byli w sklepie... [/FONT]
[SIZE=3][FONT=Comic Sans MS]Zresztą spałam sobie wtedy smacznie, czułam się kochana... [/FONT]
[SIZE=3][FONT=Comic Sans MS]Tak bardzo się myliłam! Czemu on mi to zrobił? Czy byłam za brzydka? za mało posłuszna? Przecież starałam się być grzeczną, dobrze ułożoną sunią... [/FONT]

[FONT=Comic Sans MS]Kochałam tak bardzo ile tylko sił mi starczyło w moim maleńkim serduszku... [/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]Tamtego dnia człowiek trochę zwolnił... spałam na kolanach jego żony i nie zwróciłam na to uwagi... zresztą kto by zwrócił? [/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]A tu nagle trach! drzwi się otworzyły, a ja się turlałam po asfalcie! co za szok! Psi Boże? Co się stało? O co chodzi? Co ja tu robię??? Czekajcie!!! Chciałam za nimi biec półprzytomna, nie rozumiałam nic z tego co się stało!!! I wtedy to drugie auto mnie potrąciło... [/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]Psi Boże... Zabierz mnie... Zabierz na drugą stronę tęczy... Ocknęłam się w schronisku AS... [/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]Mam wybitą łapkę i złamane serduszko... [/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]Moich tymczasowych opiekunów nie stać by zapewnić mi leczenie... zresztą co tam łapka...[/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]czy ktoś uleczy moją duszę? proszę pomóż... [/FONT]


[FONT=Comic Sans MS][/FONT]



[FONT=Comic Sans MS]ŻABKA przebywa w Schronisku Dla Bezdomnych Zwierząt "As" w Jamrozowiźnie, 25km od Częstochowy).[/FONT]


[SIZE=4][FONT=Comic Sans MS]Niezastąpiona Truskawa postanowiła wziąć Żabcię na BDT!!:multi::multi:[/FONT]


[FONT=Comic Sans MS] [/FONT]


[FONT=Comic Sans MS][/FONT]



[FONT=Comic Sans MS]Plan jest taki.[/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]We czwartek Żabka jedzie do Częstochowy i zostaje tam na bezpłatnym u Truskawy.[/FONT]
[FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Truskawa zabierze malutką na RTG - bo bez tego nie wiadomo, jak suni pomóc.[/FONT]
[SIZE=3][FONT=Comic Sans MS]Jeśli okaże się, że kontuzję da się wyleczyć nieinwazyjnie lub będzie to coś nieskomplikowanego, zajmie się tym zaprzyjaźniona pani weterynarz.[/FONT]
[SIZE=3][FONT=Comic Sans MS]Jeśli jednak sytuacja jest poważniejsza, zajmie się łapką inny chirurg, też sprawdzony.[/FONT]
[SIZE=3][FONT=Comic Sans MS]Dlatego jeszcze teraz nic nie wiemy o cenie.[/FONT]


[SIZE=3][FONT=Comic Sans MS]Dom Tymczasowy Truskawy jest bezpłatny - ale będziemy bardzo prosić o pomoc finansową dotycząca kosztów weterynaryjnych i zakupu karmy dla szczeniąt.[/FONT]



[FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][/FONT]

  • Replies 94
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bo wszystkie Żabki to fajne dziewczyny :)

Ja też mam nadzieję, ze się wszystko dobrze ułoży.
I dla Żabki i dla naszej, krakowskiej Żabki spod balkonu i dla Plamki...i dla całej reszty...

Na facebooku już 3 osoby pisały, że chcą pomóc finansowo Żabci
Do Mariusza tez pisała jedna osoba w tej sprawie.

Posted

Napisłam na fb Natalia, która chce wysłać paczkę dla Żabci :)



tak napisała
Cała przyjemnosc po mojej stronie.Zaopatrzymy Żabcie najlepiej jak się da :)!

Martynka - zerknij proszę na gg czy ja mam dobry adres do Ciebie

Posted

Jeszcze tylko jedna nocka maluszku :)

Truskawa - przelałam Ci 50 zł, żebyś miała na RTG
30 zł od mojej mamy, a 20 to już tak na wyrost, bo mam nadzieję, że ktoś coś dośle.

Posted

Żabka jest już u mnie, śliczna i słodka, ale kotka to by sobie zjadła, tak koło nich chodzi jak koło kurczaków, tylko, ze one nie takie sztuczki znają i mają to gdzieś:evil_lol: Na moją Gertrudkę się zjeżyła, szczeniak ale sobie nie daje w kasze dmuchać:diabloti: W stosunku do mnie aniołek, wie komu się podlizać.
Na tą łapkę nie chodzi, widać przez skórę że kość jest przemieszczona ale jak na moje oko nie jest jakoś bardzo źle, na pewno miałam już gorsze połamańce.
Zaraz jedziemy do weta.

Posted

Truskawa pewnie napisze dokładnie do i tak, ale wiadomości są dobre :)

Prawdopodobnie maleńka uniknie operacji!! Złamana miednica powinna się sama zrosnąć

Posted

Uwaga, będzie długo:evil_lol:

Żabka musiała zostać uśpiona do zdjęcia bo nijak się nie udało zrobić do "na żywca" bo nie chciała usiedzieć spokojnie. Złamaną ma miednicę ale na zroście co jest chyba najlepszą opcją przy tego typu złamaniach. Operację można przeprowadzić ale raczej ona nie pomoże a dostarczy psu cierpień, rehabilitacji, wizyt u weta i kosztów ponieważ sama operacja była by dosyć droga i nie wiadomo czy w ogóle w Częstochowie ktoś się zechce podjąć. Nie jest sam zabieg skomplikowany ale dojście do miednicy wymaga sporo zachodu. U nas w tej chwili praktykuje jeden chirurg, który być może by się zgodził, drugi się rozchorował i nie wykonuje zabiegów. Same płytki, które trzeba by było zamówić to prawdopodobnie kilkaset zł.
Żabka jest młoda, zdrowa i przy pomocy leczenia nie powinno być śladu. Powinno się zagoić jak na psie:evil_lol:
Operacja oczywiście jest cały czas opcją natomiast po przedyskutowaniu tego z trzema wetami i przemyśleniu także uważam, że nie ma to sensu. Moja Gertruda jak do mnie trafiła miała też połamaną miednicę w kilku miejscach i bez żadnej operacji (było za późno) wszystko się pozrastało a ona miała 4,5 roku a nie 4-5 mies.

Co do finansów to zostałam bardzo niemiło zaskoczona bo prześwietlenie kosztowało 80 zł (z narkozą) co jak na Częstochowę jest duża kwota, nawet w drogim gabinecie niedaleko mnie gdzie czasem byłam zmuszona robić RTG dawali mi zniżkę na schroniskowce a tu mimo osobistej prośby mojej wetki zapłaciłam jak każdy. Mam paragon jeśli kogoś interesuje ale nie mam skanera:evil_lol: Mam też zdjęcia na płycie (w końcu za taką kasę:diabloti:). Wet mi to obiecał jeszcze mailowo skonsultować z jakimś specjalistą z innego miasta ale raczej rewolucji tu nie będzie w leczeniu.
Po tych 80 zł to już o nic więcej nie pytałam tylko zabrałam psa do mojej kochanej wetki, która dała mu 5 zastrzyków z wapna (tzn jeden wykonany resztę mam podać sama) i 3 przeciwzapalne przy złamaniach itp (1 podany,2 mam podać sama) i tabletki przyspieszające gojenie po złamaniach. I za to wszystko zapłaciłam, uwaga, 20 zł. W przyszłym tyg mam jechać na kontrolę do mojej wetki i wtedy jeszcze dobrze by było wybrać dla malucha jakieś witaminy bo po tułaczce i schronisku na pewno ma ich niedobór a przy złamaniu trzeba go wzmocnić.

Wszyscy weci powiedzieli, że powinna dostawać dobrą karmę (a apetyt to ona ma) i dobrze by było gdyby jadła też jedzenie puszkowe. Ma też zgazowane jelita co widać na RTG, niestety czasem żywienie schroniskowe tak działa. Ale tu dobra dieta powinna załatwić sprawę.

Po 5 minutach u mnie w domu latała już z moim kapciem w pysku więc pozwoliłam sobie kupić jej jeszcze uszy do gryzienia bo jednak kapice swoje lubię:evil_lol: A to w końcu szczeniak.

Aha ruch musi mieć ograniczony, spacery na siku.
Wydałam 105 zł. Rachunku od wetki mojej nie mam z wiadomych przyczyn (cena). Wszystko już zapłaciłam, 50 miałam od Fizi i resztę założyłam.
Nie wiem co z karmą, wiem że ktoś z FB się oferował zamówić.
To chyba tyle, jeśli o czymś zapomniałam to piszcie.

Aha Żabka lubi jeździć autem i nie ma choroby.
I jeszcze zapomniałam napisać że ona całkiem dobrze chodzi, używa tej łapki ale ją oszczędza.

Posted

Ojej to miałaś dzień pełen pracy i wrażeń

Mała też

Ale cieszę się bardzo, że wszystko wygląda, jak wygląda i jest szansa na zagojenie się bez żadnej interwencji chirurgicznej.

A Twoja Wetka faktycznie kochana!!! 20 zł to chyba tylko symbolicznie wzięła!

Posted

Dostałam taką wiadomość od p. Agnieszki z fb

Witam serdecznie ,
Wpłaciłam dzis 60 zł na konto pani Ani , także mam nadzieje ze pieniadze szybko dojdą . Pozdrawiam i zycze wszytskiego naj dla Zabci i Was. Na biezaco będą odwiedzała stronę i jak będę mogła pomóc na pewnoe to zrobię .
Aga


Bardzo, bardzo dziekujemy!!!

Posted

To fakt, że jest kochana. Latem przynieśli jej kotkę ze złamaną żuchwą z 5 małymi do uśpienia, nie uśpiła, wyleczyła kotkę,zajęła się maluchami, znalazła całej szóstce super domy i każdej osobie adoptującej teraz wyciachała kotka w ramach gwarancji:evil_lol:

Co do Żabci to raczej jest Tajfun niż Żabcia:evil_lol: Ucho wędzone to zje chyba razem z podłogą, musiałam jechać specjalnie mojej Gertrudzie też kupić bo aż była zazdrosna mimo, że ją takie psie smakołyki nigdy nie interesowały, ale jak zobaczyła, że Żabci daje to już oczy jak 5zł.
Pod nogami się kręci jak widzi że tylko się przemieszczam do drzwi, na szczęście zapiszczy chwilę i jest spokojna, no chyba, że męczy ucho to mogę się przemieszczać normalnymi krokami zamiast slalomem wokół niej.

Kąpać jej nie będę bo nie ta pora roku, sama się wyśmierdzi:diabloti: Popryskam tylko Fiprexem bo się trochę drapie.

No i niestety koty nadal są na przystawkę, tzn niestety dla niej bo moje koty już nie takie chojraki przerabiały i sobie niewiele z tego robią, nie zaszczycają jej spojrzeniem. Ale sprytna jest bo sobie upatrzyła kotkę Anię, która ma najmniejsze doświadczenie z psami i raczej dokąd u mnie nie zamieszkałą to były to doświadczenia negatywne, więc Ania jej schodzi z drogi ale dwa starsze koty nic sobie z jej powarkiwań nie robią. Mam nadzieję, że ją utemperują bo jest młoda i mogła by mieszkać w domu z kotami.

Aha ona waży tylko 3.10kg.

Z rozmowy z wetami wiem, że ona mogłaby spokojnie szukać nowego domu, nic nie stoi na przeszkodzie tylko ten nowy dom musiałby stosować się do zaleceń co do do jedzenia, ograniczenia ruchu i witamin. Czyli robić tak jak ja mam robić.

Posted

Biedna Gertruda zazdrosna...:)

Kotce Ani współczuję...ale mam nadzieję, ze się dogadają.

Jejku tej małej łobuziarze strasznie smutno musiało być w schroniskowym boskie, co Ona tam robiła??

Posted

fizia napisał(a):


Jejku tej małej łobuziarze strasznie smutno musiało być w schroniskowym boskie, co Ona tam robiła??

Właśnie nie wiem. Ale mamy jakieś zabawki, może jej coś dali. Bo w domu jeszcze się interesuję piłką tenisową. Ale ucho po prostu strzał w 10:evil_lol:
A Gertruda zazdrosna tak dla zasady, jak pojechałam kupić więcej uszu żeby sobie nie podbierały (jak Żabka zostawiła na chwilę to Gerdi jak gdyby nigdy nic sobie przywłaszczała) to teraz każda ma swoje i Żaba swoje męczy a Gertruda ze swoim śpi:diabloti:
Ania sobie da radę, koczowała ponad rok pod krzakiem na podwórku gdzie mieszkało kilka dosyć niesympatycznych psów to jeden szczeniak nie da rady:loveu:
Jak tylko ta mała wariatka się uspokoi to postaram się o jakieś fotki.

Posted

Czekamy na fotki tego urwisa :D

truskawa, fajnie piszesz te swoje relacje, chce się czytać :D

Cieszę się, że mała nie musi przechodzić operacji :D ja też myślę, że "wyjdzie" z tego bez żadnych zabiegów :D wierzę w to mocno :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...