Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

aga38 napisał(a):
Współczuję,bardzo mi przykro :(


Nie mogę sobie z tym poradzić:( Najgorsze jest to, że ostatnim jej wspomnieniem z tego świata był ból i kojarzyła go ze mną.
Nie chciałam, żeby to tak się skończyło.
Jak upadła w sobotę to powiedziałam koleżance, że jak wyzdrowieje to pójdę do kościoła (po wielu wielu latach). Do koscioła poszłam, niestety bóg nie pomógł. Przestałam wierzyć w cokolwiek:cry:

Posted

aagataa8 napisał(a):
Nie mogę sobie z tym poradzić:( Najgorsze jest to, że ostatnim jej wspomnieniem z tego świata był ból i kojarzyła go ze mną.
Nie chciałam, żeby to tak się skończyło.
Jak upadła w sobotę to powiedziałam koleżance, że jak wyzdrowieje to pójdę do kościoła (po wielu wielu latach). Do koscioła poszłam, niestety bóg nie pomógł. Przestałam wierzyć w cokolwiek:cry:


Współczuję Ci Agata:-(Nie wiem co mogę więcej napisać,bo brakuje słów kiedy niespodziewanie przychodzi nam rozstać się z przyjacielem.

Posted

Zuzka jest dom dla Gieni w Bielsku Białej tylko nie masz tam przypadkiem jakiegoś transportu? Państwo są w niej zakochani,widocznie mają lekkie zboczenie co do urody jak i ja:evil_lol::eviltong:

Posted (edited)

Mam transport:-)Po 28czerwca jedzie słodkokwaśna do Katowic-zrzutka na paliwo:-)
Mogę też poszukać innego złącza na już:-)

Ale super!:-)

Wpisałam już,że szukamy transportu:-)

A co to za dom:blok czy dom?Są dzieciaki,zwierzaki?;-)

Edited by Zuzka2
Posted

Dom z dużym dobrze ogrodzonym ogrodem,na placu adoptowana onka,która śpi w domu,Gienia też ma spać w domu.
Pan stwierdził że widocznie jej mamę tzn Gieni zgwałcił nietoperz i chcą jej pomóż:evil_lol: Dzieci nie ma,ale rodzinka sympatyczna :) Nawet na wizytę poadopcyjną zapraszają :)

Posted

Aga jeśli sunia się znajdzie i będzie jechać do Jaagi to Gienia mogłaby się z nią zabrać do Katowic, z Katowic do BB jest godzina drogi, tak pojechałą Lilka i Sara do ds. Tylko, że sunia niestety 2 raz zwiała z tymczasu a deklaracji na nią brak więc transport pisze się z wielkim znakiem zapytania.

Posted (edited)

[quote name='aga38']Dom z dużym dobrze ogrodzonym ogrodem,na placu adoptowana onka,która śpi w domu,Gienia też ma spać w domu.
Pan stwierdził że widocznie jej mamę tzn Gieni zgwałcił nietoperz i chcą jej pomóż:evil_lol: Dzieci nie ma,ale rodzinka sympatyczna :) Nawet na wizytę poadopcyjną zapraszają :)
Pozytywnie zakręceni ludzie:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

To może jak nic się wcześniej nie trafi,to podpytam słodkokwaśną o koszty:-)


Aga,co u kociaków?Które nadal do adopcji?
Bo mamy z p.Anią super dom w Kielcach.Ludzie wzięli od nas kociaka,a teraz ich mama szuka-trikolorki lub rudzielca lub szylkretki:-)

Edited by Zuzka2
Posted

No to mogę Wam rudzielca podrzucić:evil_lol:
Tymon dziś pojechał do domu do Starachowic,Selena i Afrodyta może jeszcze dziś dotrą do domów jak wszystko pójdzie ok.


A tak ogólnie to Boni i Clayd dwa wyleczone burasy demolują mi już dom:evil_lol: Może jutro obfocę jak sie nacieszą wolnośćią po dwóch tygodniach izolacji w klatce,mimo że w dużej ale zawsze to klatka

Posted (edited)

Czyli zostaje z tej piątki czarnuszek i rudzielec?:-)
Zaraz dam cynk p.Ani:-)

A Selena i Afrodyta gdzie się szykują?:-)


Dostałam maila od rodziny Lary:-)Dobrze jej tam:-)



"Pozdrowienia przesyła Lara i jej opiekunowie z Krakowa. Zgodnie twierdzimy, że panienka Lara nie mogła lepiej trafić, a i my nie mogliśmy przygarnąć lepszego od niej psiaka. Jej ulubioną rozrywkę stanowią kąpiele, czy to w małym baseniku, czy w strumieniu polnym. Uwielbia szaleć w wysokich trawach, gonić piszczącą piłkę, siłować się z wszystkimi członkami rodziny, ale przede wszystkim - być dopieszczaną. Od piątego maja zdążyła nabrać trochę mięśni, w wyniku czego nasze spacery mogą być coraz bardziej ekstremalne. Lara bowiem nie unika ani wody, ani wysokich wzniesień Doliny Będkowskiej, do której wybiera się kilka razy w tygodniu. Z małymi psiakami dogaduje się, z odważniejszą była już na kilku spacerach. Lara robi postępy z dnia na dzień. Przesyłamy skany zdjęć, miłego oglądania :).

Życzymy wszystkiego dobrego."


Edited by Zuzka2
Posted

Ja od razu wiedziałam że to ten dom:loveu:
O nią i o Milo była masa telefonów,ale miałam przeczucie że to te dwa domy :)
Ale niestety nie zawsze jest rózowo:( Jeden z małych biszkoptów odszedł mimo że rodzina walczyła o niego do końca,maluch miał wrodzoną wadę serca:( Mimo że wszystkie inne wyniki miał idealne,odszedł wczoraj,serduszko samo przestało pracować,ludzie dzwonili do mnie co dzień,strasznie mi ich żal,bardzo płakali,jego pani jest pielęgniarką,wzięła nawet wolne i opiekowała się nim,ale najbardziej żal mi jej 10-cio letniej córki której zawalił się świat:(

Posted

Najgorsze że nic na to nie wskazywało ani u nich ani u mnie a tu nagle trach i pies leży i dogorywa,sama nie wiem,może te upały przyspieszyły nieuniknione,strasznie mi przykro:(

Posted

aga38 napisał(a):
Najgorsze że nic na to nie wskazywało ani u nich ani u mnie a tu nagle trach i pies leży i dogorywa,sama nie wiem,może te upały przyspieszyły nieuniknione,strasznie mi przykro:(


Upały w ostatnich dniach rzeczywiście były straszne. Wcześniej było zimno, zrobiło się gorąco i to rzeczywiście mogło przyspieszyć śmierć. Bardzo współczuję, wiem co ludzie czują:(

Posted

Zuzka melduję że Selana zamieszkała w Górnie a Afrodyta w Kielcach :) Selena mieszka z beaglem,sunia już matkuje małej a Afrodyta z wyżłem,któremu juz pokazała na co ją stać:evil_lol:

Posted

No to super,że nie są jedynaczkami:-)Obie najładniejsze wylądowały w regionie,a myślałam,że je Kraków zechce lub Wa-wa:-)Tymon też w regionie:-)Może i rudzielec też tu zostanie;-)
Czarnuszek na razie czeka?

Posted

Aż dziwne,że rudzielec jeszcze bez domu,bo na czarne czasem jest boom,a czasem zastój totalny.Mój wieczny tymczas był ogłaszany i wysyłany chyba 100osobom w ciągu kilku miesięcy.Jak zapadła decyzja,że zostaje u mnie,to od następnego dnia przez baaardzo długo ludzie dobijali się o niego lub inne czarne...:evil_lol:
Będę go teraz osobno ogłaszać-może mu się pofarci:-)

Wstawię może zaraz fotki mojego nowego nabytku-dymnego kocurka połamańca:-)Dałam mu kilka godz.na ochłonięcie,to może jedną fotkę uda się zrobić.Cudak waży 1kg:loveu:Jest już zaklepany-jedzie za tydzień do nowego domu,który już czeka niecierpliwie:evil_lol:Facet zostawił w zoologu 2tysiące!:crazyeye:Jak mi pisał co też kupił kotom,to stwierdzam,że chyba ma duuuży dom:evil_lol:Kotecek jedzie w dwupaku ze swoją mamą zastępczą,bo jego pan ma wielkie serce i nie chciał go rozdzielać z mamuśką:loveu:

Aga,prośba: jakby dzwonili o szylkretkę lub trikolorkę to w Kielcach jedna kobieta chce wydać-prosi o pomoc w znalezieniu im domów;deklaruje,że ew.transport ogarnie jakoś...:roll:
http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-koty-kocieta-SZYLKRETOWA-PRZYTULA-NA-KOTKA-WYSTERYLIZOWANA-W0QQAdIdZ390587104
http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-koty-kocieta-TRIKOLORKA-MLODA-SPOKOJNA-KOTKA-W0QQAdIdZ390589395

Posted (edited)

Boni i Clyde mają domki :)
Boni & Clyde

(Boni & Klajd)





Uploaded with ImageShack.us



Zaraz Zuzka wrzucę ich foty do ogłoszeń:) Boni to dziewczynka,Clyde facet,maluchy są identyczne,bardzo z sobą zżyte ,wiele razem przeszły,marzy mi się dla nich wspólny dom. Razem głodowały,chorowały,umierały,razem zdrowiały i miały tylko siebie,może nie są jakiś tam siódmy cud świata ale charakter mają przeuroczy,ciągle razem,jedno pilnuje drugiego,ciągle nierozłączne

Edited by aga38

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...