Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zawsze miałam psy na tymczasie ale ze względu na pracę musiałam zrezygnować:shake: No ale że bez zwierzaków na dt jakoś tak pusto no to sobie kota sprawiłam. U mnie w pracy była kobieta 76lat poważnie chora która musiała w trybie pilnym trafić do szpitala, niby nic gdyby nie koty które zabrała z ulicy bo przecież co one same bez niej zrobią. Ja kota miałam jednego na tymczasie dawno temu i to ok 6-7 tygodniowego a tu miały do mnie trafić 5 miesięczne DZIKIE koty. No cóż zabrałam je mimo wielkich obaw (silna aleria TZ i papuga) Jedna kotka po kilku dniach pojechała do nowego domu druga dzikuska została. Kotka przez pierwszy tydzień nie wychodziła spod łóżka uciekała w najdalszy kąt z dala od człowieka, jednak pewnego dnia ośmieliła się i tak z dzikiego kota stała się wielkim przytulakiem. Jest u mnie od miesiąca, ma już wątek na miau. Kotka ma około 6 miesięcy wielki przytulak, śpi w nogach na łóżku, zaakceptowała psa od razu, ociera się o niego, śpi wtulona i uwielbia jak pies ją liże. Kotka załatwia się do kuwety już nie ucieka na każdy ruch ręki jak kiedyś, przychodzi zawołana, daje się brać na ręce teraz to wręcz uwielbia ocierając się wtedy pyszczkiem o twarz. Po prostu kot ideał który z absolutnie dzikiego kota który syczał, uciekał i drapał zmieniła się w przytulaka domagającego się pieszczot. Kotka do adopcji zostanie wydana oczywiście po sprawdzeniu warunków i podpisaniu umowy.
A oto dziewczyna:







Byłabym wdzięczna jakby ktoś pomógł w robieniu ogłoszeń dziewczynce

Posted

na allegro napisałam taki tekst:

Chcę Państwu przedstawić kotkę która szuka wspaniałego domku.

Kotka nie miała łatwego życia, urodziła się na jednym ze śląskich osiedli, na którym mieszkała przez pierwsze 2 miesiące swojego życia.

Tylko dobroć pewnej starszej kobiety sprawiła że kotka trafiła do niej wraz ze swoją siostrą, ucząc się życia z człowiekiem.
Kotka nie znała wcześniej człowieka była dzikuskiem dla którego człowiek był wrogiem numer 1.

Niestety kobieta z racji wieku i wielu problemów zdrowotnych musiała iść do szpitala, tylko nasunęło się pytanie co stanie się z kociakami, czy mają znów trafić na ulicę, czy do schroniska w którym nie mają żadnych szans na adopcję bo przecież kto zechce zaadoptować dzikiego kota?

Tak o to kotki trafiły do mnie. Jedna dziewczynka znalazła domek jednak druga bardziej nieufna ciągle czeka.

Kotka jest u mnie od ponad 2 tygodni, w tej chwili ma 5 miesięcy. Przez pierwsze kilka dni w ogóle nie wychodziła spod łóżka, wystraszona, zdezorientowana no i jak się wtedy wydawało...dzika. Jednak po tygodniu z dnia na dzień stała się bardziej śmiała, zrozumiała że człowiek to nie tylko zło którego trzeba się strzec.
Kotka obecnie jest bardzo kontaktowa, uwielbia się ocierać o nogi oraz być głaskana. Oczywiście są momenty gdy czegoś się przestraszy, czy to nagłego ruchu ręki czy jakiegoś głośniejszego dźwięku, jednak z dnia na dzień i z tym się oswaja. Można spokojnie ją wziąć na ręce jednak nie przepada za tym. W ciągu tych 2 tygodni zmieniła się nie do poznania, mogłabym stwierdzić że to zupełnie inny kot. Śpi ze mną w łóżku, chętnie wędruje za mną po mieszkaniu, zwłaszcza jak idę do kuchni bo wie że dostanie coś pysznego. Kotka jest bardzo grzeczna, załatwia się do kuwety, nic nie niszczy, świetnie dogaduje się z psem na którego wcześniej syczała a teraz śpią razem obok siebie i kotka uwielbia się o niego ocierać.
Kotka ze względu na silną alergię jednego z domowników pilnie szuka nowego domku, niestety u mnie też jest tylko tymczasowo.

Szukamy jej wspaniałego kochającego domku który nie zrazi się gdy kotka w pierwszych dniach będzie nieufna bo w końcu to zrozumiałe, nowe otoczenie nowe osoby, ale zapewniam że cierpliwość i miłość jaką obdarzą ją nowi właściciele zwróci się w postaci wspaniałego kociego towarzysza.

Zastrzegam że kotka zostanie wydana do adopcji tylko po podpisaniu umowy adopcyjnej oraz wizycie przedadopcyjnej. Proszę więc o przemyślenie decyzje o posiadaniu kotka bo kot to nie zabawka a towarzysz życia przez najbliższe kilkanaście lat.


W razie chęci adopcji kotki proszę o kontakt:
mail: [email protected]
tel. 796-196-434


Jakby co można go skrócić .

Zaraz dodam zdjęcia dzisiejsze w końcu zrobione aparatem a nie telefonem

  • 2 weeks later...
Posted

Jutro z samego rana jedziemy ściągnąć szwy a następnie Kićka jedzie ze mną do pracy. Szefostwo zgodziło się bym brała ją ze sobą i szukała domku bo z ogłoszeń 0 odzewu a tak a nuż może się uda. Oczywiście biorę ze sobą umowę adopcyjną bo bez tego ani rusz

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...