nicnasile Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Tak tylko musisz przełączyć obiektyw na "M", tam przy bagnecie. I wtedy kręcisz pokrętełkiem na obiektywie i się zmienia ostrość :) A bossssssskiego piesa mam więcej :P Quote
Onomato-Peja Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 [quote name=':: FiGa ::']Ja nie bede wymieniac moze czego ja nie ogarniam :lol: :roflt: To mozna zmieniac ostrosc podczas krecenia? Woooo bede musiala sie pobawic :multi: Juz mam taka wizje haaaa :evil_lol: No przecie masz manualny pierścień ostrości na obiektywie. :diabloti: https://lh6.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TbCDdvQ_hDI/AAAAAAAABJI/WyMzNuT5P40/s576/_DSC8816.JPG extra! :D Ahh jak mi się marzy Nikuś D90 ;) Ale boję się, że jak już dostanę lustrzankę to po tygodniu będzie kaput. :D Quote
:: FiGa :: Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 [quote name='nicnasile']Tak tylko musisz przełączyć obiektyw na "M", tam przy bagnecie. A bossssssskiego piesa mam więcej :P To umiem zrobic :sweetCyb: To pokaz! :p Ktore lepsze? :hmmmm: Quote
:: FiGa :: Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 [quote name='Onomato-Peja']No przecie masz manualny pierścień ostrości na obiektywie. :diabloti: https://lh6.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TbCDdvQ_hDI/AAAAAAAABJI/WyMzNuT5P40/s576/_DSC8816.JPG extra! :D To ze mam to wiem :diabloti: Ale nie nagrywalam jeszcze filmow... tj nie bawilam sie :lol: Haha, a to wlasnie dzisiejsze bawienie sie na manualnym ustawianiu ostrosci Quote
Onomato-Peja Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Drugie lepsze jak dla mnie. ;) https://lh6.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TbCDtUj4DgI/AAAAAAAABJw/veB48UhZb6c/s576/_DSC8917.JPG jaka uchachana morda :loveu: Quote
:: FiGa :: Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 Onomato-Peja napisał(a): Ahh jak mi się marzy Nikuś D90 ;) Ale boję się, że jak już dostanę lustrzankę to po tygodniu będzie kaput. :DCzemu kaput? :hmmmm: Quote
nicnasile Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 https://lh3.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TbCDcF0eoBI/AAAAAAAABJE/ILkFeWFE5vU/_DSC8813.JPG ahahhahaha! https://lh6.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TbCDtUj4DgI/AAAAAAAABJw/veB48UhZb6c/s576/_DSC8917.JPG mamooooooo! cudo! :loveu: A d90 jest spoko! I nie martw się, że będzie kaput! Jak kupisz za swoje, to będziesz chuchać i dmuchać :diabloti: Figa, łap bosssskiego! Oficjalne przedstawienie, wabi się Pako i jest świrem! Ostatnio chciał się bić z...dalmatyńczykiem! Taki z niego kozak :evil_lol: Ale mu nie pozwoliłam, broń Boże :mad::evil_lol: (już mi się nie chciało szukać foty bez ramki, sorry) Quote
:: FiGa :: Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 Chuchac i dmuchac.... czy mowilam ze moj spadl mi znowu? :lol: Wypadl z torby na parkiet... :lol: Nie wroze mu dlugiego zycia ze mna :lol: A Pako jest occchhhh :loveu: Quote
nicnasile Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 :: FiGa :: napisał(a):Chuchac i dmuchac.... czy mowilam ze moj spadl mi znowu? :lol: Wypadl z torby na parkiet... :lol: Nie wroze mu dlugiego zycia ze mna :lol: A Pako jest occchhhh :loveu: O matko...mi nigdy nie spadł, ale za to piłką dostał. Ja zawsze pasek tak owijam wokół ręki, tylko byleby nie spadł aparat. Ale...zgubiłam muszlę oczną, no i pasek był w maśle już, ekran mimo osłonki porysowany no i odklejają mi się gumy, te które są pod kciukiem :( Co do Pako, zgadzam się. Głupol z niego. Jakoś w wakacje kumpel miał problem z nim, problemy skórne, nie miał pieniędzy żeby go leczyć. Myślał nawet, żeby szukać dla niego nowego domu. Postanowiłam mu jakoś pomóc, wtedy w sumie weszłam na dogo, by poczytać co i jak... Pojechaliśmy do schroniska, ale on nie mógł go tam zostawić, po prostu nie mógł... I jakoś zorganizowaliśmy kasę i sobie krowa (coż za przypadek, tak nazywam Pako haha :D ) żyje dalej "z nami" :) Quote
:: FiGa :: Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 A to calkiem przez przypadek........ :lol: Ale drugim razem to malo sie nie poplakalam jak zobaczylam roztrzaskana oslonke obiektywu :siara: Na szczescie to maly wydatek :lol: A obiektyw i aparat dzialaja dalej :roll: Kurcze.... w takich sytuacjach to nawet na dogo mogliscie prosic o pomoc. Co prawda nie od razu znylazlby sie ktos chetny do pomocy, ale po sprawdzeniu czy nie robicie ludzi w balona na pewno pomoc by sie znalazla! To sa groszowe sprawy a pies stracilby dom.... Quote
Onomato-Peja Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 :: FiGa :: napisał(a):Czemu kaput? :hmmmm: No... Mam wesołego pieseczka... Lubi na mnie skoczyć, jeb*** kijem w obiektyw (ale tylko gdy mi w głowię nie trafi), obłocić całą razem ze sprzętem. Raz tak fajnie mnie popchnęła, że trzasnęłam aparatem o blok, na szczęście tylko osłona obiektywu się obdrapała... O i raz jak miałam aparat w torbie to Krasnal przebiegając po niej zachaczyła łapa o pokrowiec i pociągnęła go po piachu. Czasem zapomnę, ze mam świrniętego kota i zostawie aparat na biurku a wnocy słysze tylko *jebut* i zgadnijcie co spada... Quote
:: FiGa :: Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 Hahahaha :roflt: U mnie jest podobnie! A jak Figowa dostaje glupawki i skacze po mnie, szczypie w tylek i wyrywa z rak wszystko co trzymam...... czasami dla Nikosia to prawdziwe sceny rodem z filmow grozy..... :evil_lol: Quote
nicnasile Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 No wiem, dlatego na dogo weszłam :-) Ale ogólnie...no jakby to powiedzieć. Wzięłam samochód, pojechaliśmy sprawdzić, czy w schronisku otrzymamy pomoc weterynaryjną odrobinę taniej, czy coś, w najgorszym wypadku oddać. Chyba tak naprawdę nie dopuszczaliśmy do siebie tej myśli, do tego on był taki zagubiony tam. Jak sobie to przypomnę :( Kumpel stale odbierał wtedy telefony od rodziny. Kiedy powiedział, że jest w schronisku, siostra, mama mówiły: nie oddawaj go, a jak pytał, czy dadzą pieniądze na leczenie, to była cisza. :shake: W końcu się dogadali. Wiesz, zmusił ich jakby trochę, bo każdy chciał mieć psa, a nie było komu zadbać o jego zdrowie wtedy, a on nie mógł patrzeć jak pies się męczy... Nieodpowiedzialnie zachował się dorosły człowiek, który niby ma dawać przykład?! Ale było, minęło :) Ja tam go uwielbiam, taki głupek totalny z niego. Niestety agresywny do innych psów skubany :roll: Aaaależ się rozpisałam... :evil_lol: Quote
Onomato-Peja Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 :: FiGa :: napisał(a):Hahahaha :roflt: U mnie jest podobnie! A jak Figowa dostaje glupawki i skacze po mnie, szczypie w tylek i wyrywa z rak wszystko co trzymam...... czasami dla Nikosia to prawdziwe sceny rodem z filmow grozy..... :evil_lol: Figowa dostaje głupawki? :diabloti: Quote
nicnasile Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Onomato-Peja napisał(a):Figowa dostaje głupawki? :diabloti: hahahhaha! o to samo miałam pytać ! Quote
:: FiGa :: Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 nicnasile napisał(a):No wiem, dlatego na dogo weszłam :-) Ale ogólnie...no jakby to powiedzieć. Wzięłam samochód, pojechaliśmy sprawdzić, czy w schronisku otrzymamy pomoc weterynaryjną odrobinę taniej, czy coś, w najgorszym wypadku oddać. Chyba tak naprawdę nie dopuszczaliśmy do siebie tej myśli, do tego on był taki zagubiony tam. Jak sobie to przypomnę :( Kumpel stale odbierał wtedy telefony od rodziny. Kiedy powiedział, że jest w schronisku, siostra, mama mówiły: nie oddawaj go, a jak pytał, czy dadzą pieniądze na leczenie, to była cisza. :shake: W końcu się dogadali. Wiesz, zmusił ich jakby trochę, bo każdy chciał mieć psa, a nie było komu zadbać o jego zdrowie wtedy, a on nie mógł patrzeć jak pies się męczy... Nieodpowiedzialnie zachował się dorosły człowiek, który niby ma dawać przykład?! Ale było, minęło :) Ja tam go uwielbiam, taki głupek totalny z niego. Niestety agresywny do innych psów skubany :roll: Aaaależ się rozpisałam... :evil_lol: Wiesz co... u mnie w razie wiekszych problemow ze zdrowiem byloby podobnie... bo niestety tylko mame mam psiare, a mama sama pomoc by nie mogla bez szemrania jej drugiej polowki za uszami. Tata jest totalnie antypsi... :roll: Ale mam babcie :p A teraz sama pracuje, wiec nie musze sie martwic ;) Onomato-Peja napisał(a):Figowa dostaje głupawki? :diabloti: Balabys sie przy tym byc :diabloti: Quote
Onomato-Peja Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 :: FiGa :: napisał(a): Balabys sie przy tym byc :diabloti: Figa nie wygląda jakoś przerażająco aktywnie, nie moge sobie wyobrazić głupawki u niej. :) Quote
nicnasile Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 No dlatego ja się w końcu na psa nie zdecydowałam... Wiedziałam, że musiałabym zrezygnować z wielu rzeczy, bo psa trzeba nakarmić, leczyć itd... Moja mama za to jest totalnie, ale to totalnie przeciw psom. W sumie to nie wiem co jej nie pasuje, po prostu nigdy psa nie miała, to może dlatego? Za to tata wiedział zawsze, że to moje największe marzenie. Już miałam zarezerwowanego szczeniaka, jego zdjęcia, wybrane imie, tylko wtedy mama właśnie była bardzo przeciwna. Może to dobrze? Wiem, że byłam za młoda w sumie, a moje pojęcie o psach teraz jest niewielkie, a co dopiero wtedy, jak miałam ze 13lat. ;) Ale jak już będę "na swoim"... :evil_lol: Quote
:: FiGa :: Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 Bo ona tak cicha woda jest :lol: Z wiekiem dziczeje mi dziewczynka, mniej sie rusza, ale i wieksze odchyly ma :lol: Np - codziennie o 3 nad ranem budzi sie i... bawi pluszakiem :lol: Codziennie! A w zabawach to ona ossstra jest, duzo warczy, biega, rzuca sie i ogolnie czysta agresja :lol: Wiec i ja wtedy mam pospane... Ale nijak mi robic wtedy fotki :roll: A na spacerach rzadko, ale jak juz dostaje glupawki to lepiej wiac... Ostatnio glupawke udalo mi sie ufocic jeszcze w zimie Kiedy Figowa ma TE mine, wiem ze zle ze mna :lol: Quote
:: FiGa :: Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 nicnasile napisał(a):No dlatego ja się w końcu na psa nie zdecydowałam... Wiedziałam, że musiałabym zrezygnować z wielu rzeczy, bo psa trzeba nakarmić, leczyć itd... Moja mama za to jest totalnie, ale to totalnie przeciw psom. W sumie to nie wiem co jej nie pasuje, po prostu nigdy psa nie miała, to może dlatego? Za to tata wiedział zawsze, że to moje największe marzenie. Już miałam zarezerwowanego szczeniaka, jego zdjęcia, wybrane imie, tylko wtedy mama właśnie była bardzo przeciwna. Może to dobrze? Wiem, że byłam za młoda w sumie, a moje pojęcie o psach teraz jest niewielkie, a co dopiero wtedy, jak miałam ze 13lat. ;) Ale jak już będę "na swoim"... :evil_lol: Zazdroszcze Ci tej cierpliwosci, serio :lol: Bo ja wolalabym psa miec i wychodzic z siebie.... niz nie miec.... :shock: Co to w ogole za mysl... dom bez psa.... :shock: Quote
Onomato-Peja Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 https://lh5.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TUw6O8T11sI/AAAAAAAAAkU/Lcv_JZiiOQA/_DSC3218.JPG fakt, wygląda jak czołg który zaraz w kogoś się właduje. :) Jej, nie chciałabym, zeby mój pieso bawił się czymkolwiek o 3. Rasta za to kiedyś jak chciała iść na spacer - rzucała mi w twarz zabawkami. Quote
:: FiGa :: Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 Figowa lapala mnie za stopy jak chciala wyjsc na spacer, a Marcel zbliza swoj pysk do mojej twarzy i....patrzy sie.... a to jest najbardziej wkurzajaca rzecz na swiecie!!!!! :evil_lol: Budzisz sie i...aaaaa!!! Quote
nicnasile Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 :: FiGa :: napisał(a):Zazdroszcze Ci tej cierpliwosci, serio :lol: Bo ja wolalabym psa miec i wychodzic z siebie.... niz nie miec.... :shock: Co to w ogole za mysl... dom bez psa.... :shock: Nie mam wyjścia ;-) Później brat miał alergię, a upartej matce nie udało mi się wytłumaczyć, że i to da się przejść... Poddałam się no :) Ale już zapowiedziałam, że jak wybudujemy się przypadkiem tam gdzie kupili ziemię to będą 2 psy co najmniej, bo muszę odrobić te wszystkie lata :evil_lol::evil_lol: Quote
:: FiGa :: Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 Mimo wszystko.... pomnik za cierpliwosc... :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.