Niebieska713 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 [quote name='Niebieska713']czy jest ktos z okolic LOMZY/BIALEGOSTOKU/GRAJEWA...z autem...???? PILNE,te psy trzeba jak najszybciej z tamtad zabrac..KTO MOZE POMOC????[/QUOTE] Cioteczki z tych okolic odezwijcie sie...! Quote
Niebieska713 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 [quote name='Niebieska713']Cioteczki z tych okolic odezwijcie sie...![/QUOTE] .............................. Quote
iwna5702 Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 Ciesze sie, ze jestes na watku - tak biala to sunia - niec nie pisze bo staram sie cos zorganizowac - prawdopodobnie w tym tygodniu cos bede wiecej wiedziala o mozliwosci dojazdu do tej stacji - kontaktowalam sie z wlascicielem - ten bialy piesio to sunia .Jej trzeba jak najszybciej pomoc, bo jesli nie jest sterylizowana jest zagrozenie, ze moze sie doczekac malych, nie mowiac o zblizajacej sie zimie. Napisze jak tylko cos sie skonkretyzuje. Quote
Niebieska713 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 [quote name='iwna5702']Ciesze sie, ze jestes na watku - tak biala to sunia - niec nie pisze bo staram sie cos zorganizowac - prawdopodobnie w tym tygodniu cos bede wiecej wiedziala o mozliwosci dojazdu do tej stacji - kontaktowalam sie z wlascicielem - ten bialy piesio to sunia .Jej trzeba jak najszybciej pomoc, bo jesli nie jest sterylizowana jest zagrozenie, ze moze sie doczekac malych, nie mowiac o zblizajacej sie zimie. Napisze jak tylko cos sie skonkretyzuje.[/QUOTE] Trzeba jak najszybciej cos zadzialc! Jak ktos ma moze czas i auto,to moge pojechac tam z nim. Idzie zima,a te psy nadal na CPN. Juz nie mysle,co bedzie jak sunia dostanie cieczke...Moze przenies ten watek na PODLASKIE i jesli mozesz,to porozsylaj PW do Cioteczek z tych okolic.Ja sluze swoja osoba,zeby jechac po te psy.Chotelik,tez jakby co sie znajdzie dla nich...Podam Ci moj telefon na PW,dzwon... Quote
Niebieska713 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Cos malo Cioteczek tu zaglada...Kto dysponuje autem z tamtych okolic i jest chetny pomoc...HELP!!!!! Quote
Niebieska713 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 [quote name='Niebieska713']Cos malo Cioteczek tu zaglada...Kto dysponuje autem z tamtych okolic i jest chetny pomoc...HELP!!!!![/QUOTE] IWNA - wyslalam Ci moj nr na PW...Jesli bedzie ktos chetny pomoc,to podaj mu moj nr.... Quote
Niebieska713 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Iwna - podaj mi swoj nr na PW,to ja zadzwonie do Ciebie,jesli nie mozesz sie do mnie dodzwonic... Quote
Zofija Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Jesiu, to im jeszcze nikt nie pomógł??? Roześlijcie wątek na forum gdzie są psy do adopcji z tego województwa. Napiszcie do ANETTA Quote
iwna5702 Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 Pieski zostaly zabrane dzis przeze mnie do lecznicy w Warszawie. Akcja udala sie dzieki wielu ludziom w nia zaangazowanych - pomoc w transporcie,pomoc jednej z warszawskich fundacji w sfinansowaniu badan i szczepien. Psy przetrwaly bo by;y dokarmiane przez pracownikow stacji - oni tez pomogli nam w zlapaniu pieskow a szczegolnie bardzo plochliwej suni., sunia zreszta musiala dostac dawke Sedalinu inaczej zlapanie jej nie powiodloby sie. Niestety nie udalo sie zlapac jeszcze jednej biedniutkiej malej sunki, bardzo wystarszonej, ktora w/g pracoenikow pokazala siepierwszy raz na tej stacji. Obiecali zajac sie nia do czasu naszego kolejnego przyjazdu. Trzeba miec tylko nadzieje, ze sunka zostanie i nie powedruje nigdzie dalej. Quote
Zofija Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 [quote name='iwna5702']Pieski zostaly zabrane dzis przeze mnie do lecznicy w Warszawie. Akcja udala sie dzieki wielu ludziom w nia zaangazowanych - pomoc w transporcie,pomoc jednej z warszawskich fundacji w sfinansowaniu badan i szczepien. Psy przetrwaly bo by;y dokarmiane przez pracownikow stacji - oni tez pomogli nam w zlapaniu pieskow a szczegolnie bardzo plochliwej suni., sunia zreszta musiala dostac dawke Sedalinu inaczej zlapanie jej nie powiodloby sie. Niestety nie udalo sie zlapac jeszcze jednej biedniutkiej malej sunki, bardzo wystarszonej, ktora w/g pracoenikow pokazala siepierwszy raz na tej stacji. Obiecali zajac sie nia do czasu naszego kolejnego przyjazdu. Trzeba miec tylko nadzieje, ze sunka zostanie i nie powedruje nigdzie dalej.[/QUOTE] Jesteś niesamowita! Quote
iwna5702 Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 Sa w klinice weterynaryjnej w Bobrowcu niedaleko Warszawy, poniewaz ostatnie tygodnie spedzily razem, sa rowniez razem w jednym boksie. Dzis dostalam wiadomosc, ze czuja sie dobrze sa zdrowe, wyszly grzecznie na spacer. Jak bede miala wiecej konkretow - zaraz napisze. Sadzac po zabkach psy sa mlode, ale dokladniej powie lekarz. Postaram sie zamiescic jakies fotki, ktore zrobilam komorka - wiec nie sa najlepsze. Pies Maks jest cudowny, spokojny opanowany, reaguje na komende siad i podaje lapke - wprawdzie po namysle, ale widac, ze wie o co chodzi, sunia raczej plochliwa i trzyma sie na uboczu. Psiaki z Bobrowca pojada do hoteliku - gdzie beda czekac na dom, najlepiej gdyby mogly zostac wyadoptowane razem - ale sa to jednak spore psy - sunia Diana jest wielkosci ONka a Maks przypomina z budowy rotwailera ale jest nieco mniejszy. Zobaczymy jak dalej sie potocza ich losy. Quote
Zofija Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 iwna5702 napisał(a):Sa w klinice weterynaryjnej w Bobrowcu niedaleko Warszawy, poniewaz ostatnie tygodnie spedzily razem, sa rowniez razem w jednym boksie. Dzis dostalam wiadomosc, ze czuja sie dobrze sa zdrowe, wyszly grzecznie na spacer. Jak bede miala wiecej konkretow - zaraz napisze. Sadzac po zabkach psy sa mlode, ale dokladniej powie lekarz. Postaram sie zamiescic jakies fotki, ktore zrobilam komorka - wiec nie sa najlepsze. Pies Maks jest cudowny, spokojny opanowany, reaguje na komende siad i podaje lapke - wprawdzie po namysle, ale widac, ze wie o co chodzi, sunia raczej plochliwa i trzyma sie na uboczu. Psiaki z Bobrowca pojada do hoteliku - gdzie beda czekac na dom, najlepiej gdyby mogly zostac wyadoptowane razem - ale sa to jednak spore psy - sunia Diana jest wielkosci ONka a Maks przypomina z budowy rotwailera ale jest nieco mniejszy. Zobaczymy jak dalej sie potocza ich losy. No to wieści super- Gratuluję!:) Quote
iwna5702 Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 Dodam jeszcze,ze zanim zamieszcze zdjecia - bo nadal tego nie umiem robic i musze czekac do jutra na pomoc techniczna :roll: -prosze wszystkich zainteresowanych o wejscie na strone fundacji, ktora mi pomogla i pod opieka ktorej beda pieski -jest to fundacja Przytul Psa - strona www.przytulpsa.pl. Zobaczymy jakie beda koszty -po wyjsciu ze szpitalika i potem za hotelik - bede szukac wsparcia na dogo . Fundacja ma sporo podopiecznych i utrzymuje sie ze skladek darczyncow Quote
iwna5702 Posted October 19, 2010 Author Posted October 19, 2010 No to jeszcze jedna pozytywna wiadomosc na tym watku, do ktorego jakos nikt juz nie zaglada, mala sunia bez oczka zostala wczoraj zlapana i dowieziona wieczorem do tej samej lecznicy, co dwa poprzednie pieski. Jest juz bezpieczna a ja nareszcie moge spokojnie spac:lol: Quote
Niebieska713 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 iwna5702 napisał(a):No to jeszcze jedna pozytywna wiadomosc na tym watku, do ktorego jakos nikt juz nie zaglada, mala sunia bez oczka zostala wczoraj zlapana i dowieziona wieczorem do tej samej lecznicy, co dwa poprzednie pieski. Jest juz bezpieczna a ja nareszcie moge spokojnie spac:lol: To super,ze ta nowa sunie tez jest juz bezpieczna...Czekamy na zdjecia.... Quote
Borówka16 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Widzę ,że super wieści na wątku są :) Iwna , dawaj jakieś foto ;) Quote
iwna5702 Posted October 19, 2010 Author Posted October 19, 2010 Na razie z fotami sie jeszcze nie wyrobilam - ale zapraszam na strone fundacji www.przytulpsa.pl tam na razie jest o dwoch najpierw zlapanych psiakach. Dzis rozmawaialm z szefowa fundacji - pieski sa juz po zabiegu kastracji/sterylizacji. Nowa sunia jest w lecznicy na obserwacji,miala robione badabia krwi - sa niezle chociaz sunia jest wychudzona. Jak tylko beda nowe informacje i fotki - zaraz je umiewszcze na watku. Niestety podczas wyjazdu wczoraj przy przejezdzie kolejowym w miejscowosci Marki zauwazylysmy czarnego psa lezacego na poboczu, chcialysmy go ew. zgarnac w drodze powrotnej,niestety juz go nie bylo. Ta bezdomosc jest dobijajaca. Wrzuce pytanie na watku mazowieckim - moze ktos bedzie z tych okolic i wei cos na jego temat. Quote
Zofija Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 iwna5702 napisał(a):No to jeszcze jedna pozytywna wiadomosc na tym watku, do ktorego jakos nikt juz nie zaglada, mala sunia bez oczka zostala wczoraj zlapana i dowieziona wieczorem do tej samej lecznicy, co dwa poprzednie pieski. Jest juz bezpieczna a ja nareszcie moge spokojnie spac:lol: ciudowna wiadomość:) Quote
Niebieska713 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Zagladam z nadzieja na jakies nowe wiesci o tych psiakach....;). Quote
iwna5702 Posted October 29, 2010 Author Posted October 29, 2010 Zalegam strasznie z tymi zdjeciami - postaram sie nadrobic zaleglosci w te wolne dni - moze uda mi sie nareszcie powklejac zdjecia i napisac co sie z nimi teraz dzieje. Quote
Zofija Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 iwna5702 napisał(a):Zalegam strasznie z tymi zdjeciami - postaram sie nadrobic zaleglosci w te wolne dni - moze uda mi sie nareszcie powklejac zdjecia i napisac co sie z nimi teraz dzieje. no to czekamy Quote
iwna5702 Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 1.Zdjecie powyzej - Maks - pies o posturze rottweilera ale w gruncie rzeczy"misio" - sam wszedl do samochodu,grzecznie poproszony wykona siad i poda lape. Cala droge wygladal przez okno i pchal sie na pierwsze siedzenia, dopiero pod koniec podrozy sie zmeczyl i zasnal razem ze swoja ukochana Dianka. 2. Diana - dala sie zlapac, ale dopiero po zjedzeniu kielbasy faszerowanej Sedalinem. Starala sie byc czujna ale tez w koncu zasnela i cala droge przespala u boku Maksa. 3. Diana jest juz po sterylce i czuje sie dobrze - gdybysmy nie odlowily pieskow, Dianka doczekalaby sie zapewne wkrotce potomstwa ze zwiazku z Maksem. Maksio zreszta tez jest juz po zabiegu kastracji. 4. A to mala Mimi,po ktora jechalysmy drugi raz na stacje - zlapana dzieki pomocy Pana ze Stawisk, ktory dal jej z jedzeniem sedalin i przetrzymal do naszego przyjazdu w swoim garazu 5. Mimi ma klopot z lewym oczkiem,prawdopodobnie jest na tyle uszkodzone,ze nigdy nie bedzie na nie widziala. Okazalo sie w klinice, ze Mimi umie chodzic na spacerki na smyczy i generalnie jest bardzo milym psiakiem Bardzo sie ciesze, ze udalo sie te pieski zabrac z miejsca, gdzie wprawdze je dokarmiano,ale gdzie nie byly do konca bezpieczne. Teraz szukamy dla nich domow. Maks i Diana sa w hoteliku pod Warszawa, a Mimi jeszcze w klinice. Cala akcja udala sie dzieki pomocy fundacji "Przytul psa", ktora znalazlaim miejsce w hoteliku. Hotel jest platny - dla Maksa i Diany 10 zl za dobe+ karma,poniewaz placi sie za boks niezaleznie od ilosci psow w nim umieszczonych natomiast Mimi , jak pisalam jest jeszcze na razie w szpitaliku na obserwacji Teraz po tych wolnych dniach powinnam miec jakies nowe wiadomosci o psiakach, jak tylko bede wiedziala cos nowego to zaraz napisze. Quote
iwna5702 Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 A tu jeszcze fotka naszej pary na pierwszym spacerku nastepnego dnia po przyjezdzie do kliniki (psy poszly do hoteliku po kilkudniowej obserwacji w klinice weterynaryjnej) Ponizej Maksio po zabiegu kastarcji - raczej smutnawy A tu Mimi na spcerku -ogonek podniesiony,co moze swiadczyc o niezlym samopoczuciu. Wszystkie psiaki sa mlode - Mimi ok roku,Dianka moze 1,5 i tyle samo Maks.:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.