Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

POPEK od szczenięcych lat mieszkał ze swoją panią w bloku. Chodził na spacery, zostawał sam w domu gdy pani musiała wyjść do pracy, bawił się z dziećmi i kolegami-psami na podwórku. Był głaskany, przytulany, był kochanym psem. Tak było przez pięć psich lat życia. Pewnego dnia wszystko się zmieniło. Pani nagle nie wróciła jak zwykle, do domu. Nie wyszła z nim na spacer, nie naszykowała jedzonka. Popek nie wiedział dlaczego, ale dzielnie czekał. Pewnie jego psi instynkt podpowiadał mu,że coś jest nie tak, ale ciągle miał nadzieję.
Stracił nadzieję gdy zawieżli go do schroniska. Miesca tak mu obcego, że nie może tam się znaleźć. Pies, który nie znał budy, wychodził o określonych godzinach na spacer, był głakany na zawołanie - teraz nie może przystosować się do boksu i samotności.
POPEK ginie !!!!. Barzdo źle znosi warunki schroniskowe no i zabija go tęsknota. Tylko obecność człowieka może mu pomóc. :-(

  • Replies 120
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...