Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 17.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

z wieści Psitulskich:

Do schroniska przyjeliśmy 12 psiaków - 9 z interwencji, 2 wróciły po nieudanej adopcji i jedna suczka 7 miesięczna śliczna, czarna, kudłata porzucona przez nieodpowiedzialną właścicielkę, która przywiązała ją przy drodze do schroniska.
Z interwencji trafiły: szczeniak z ul. Nad Kanałem, średni czarny podpalany piesek z ul. Prusa, mała ruda suczka z ul. Staromiejskiej, mały biały pudlowaty piesek w tragicznym stanie z ul. Budowlanej, mała czarna suczka po wypadku z ul. Roosvelta, średni szaro-czarny piesek z ul. Staromiejskiej, mały wilczasty piesek z ul. Jarzębiej, młodziutka duża wilczasta suczka z ul. Św. Jerzego i psiak duży czarny-podpalany z średnim włosem z Placu Kazimierza - okolice ul. Grunwaldzkiej.
Po nieudanej adopcji wróciły dwa pieski - Frejko z powodu bardzo poważnej alergii u jednego z dzieci włascicielki i psiak zabrany od nas jako szczeniak, ponieważ jego nowi właściciele chyba nie do końca
przemyśleli sobie decyzję o jego adopcji.
Do swoich właścicieli wrócił Reksio, który mieszka w Grzybowicach, a trafił do nas z osiedla Helenka.
Zaadoptowane zostały tylko dwa pieski - Terta do domku z ogrodem w Zabrzu i szczeniak do mieszkania w Zabrzu.
Dwa nowe pieski przywiezione z interwencji odeszły za Tęczowy Most, niestety nie można było juz im pomóc :( Pudlowaty piesek, który miał bardzo rozległe zmiany nowotworowe i mała czarna suczka przywieziona po wypadku:(((
Do schroniska nie trafił ani jeden kotek, natomiast dwa znalazły wspólny dom - Reno i młodziutki czarny kotek zamieszkały w domku z ogrodem w Piekarach Śl.
Schronisko odwiedziło Przedszkole nr 45 z Zabrza, które ma wirtualnie adoptowanego naszego Majka.

Posted

To ten: (polecam filmik)


[video=youtube;SsVrm2L3Deo]http://www.youtube.com/watch?v=SsVrm2L3Deo[/video]




Mikuś ma ok. 2-3 lat, jest bardzo energicznym i żywiołowym pieskiem,

na smyczy troszkę ciągnie ale nie jest źle

Puszczony luzem trzyma się nas i wcale nie próbuje uciekać!!!

Nie jest agresywny w stosunku do psów, z którymi wychodzi na spacer,

a z innymi różnie bywa, czasem zdarzy się jakaś sprzeczka.

Jest bardzo kochanym i sympatycznym psiakiem - ludzi uwielbia!




Jeśli chcesz zobaczyć jak bardzo Mikuś chce wyjść ze schroniska -

[FONT=&quot]
[/FONT]



Kontakt
z Gosią (pracownikiem schroniska)
e-mail: [email protected]
tel.: 692-581-343



Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt "Psitulmnie"

ul. Bytomska 133, Zabrze-Biskupice

Biuro otwarte:

poniedziałek- piątek 10.00 - 17.00

sobota, niedziela, święta 10.00 - 15.00




[FONT=Verdana][/FONT]

[FONT=Verdana]
[/FONT]
[FONT=Verdana]UWAGA! Aukcja ma charakter charytatywny [/FONT]

[FONT=Verdana] zanim zalicytujesz - zadzwoń![/FONT]





[FONT=Verdana]Jeśli mieszkasz daleko od Zabrza – nie zniechęcaj się, [/FONT][FONT=Verdana][/FONT]

[FONT=Verdana]być może będziemy mogli pomóc w transporcie. [/FONT][FONT=Verdana][/FONT]

Posted

Furan jest młodszy od tego Waszego psiaka, jak trafił do schroniska miał 4 miesiące, a było to ponad miesiąc temu. Teraz jest w klinice ma problemy z tą złamaną łapką, ale najprawdopodobniej są ludzie na niego chętni ;)

Bjutko, aktualne są te aktualnści:
Schroniskowe wiadomości: 23.04.- 29.04.2010r.


Do schroniska przyjeliśmy 6 piesków - trzy z interwencji, jeden przyprowadzony przez osobę prywatną, jeden zwrócony i jeden porzucony przy schronisku. Z interwencji trafił do nas szczeniaczek z ul. Poległych Górników, mix huskiego z okolic Parku Dubiela i malutki młody piesek ze szkoły na ul. Bytomskiej. Do naszej kliniki osoba prywatna przywiozła młodego, średniej wielkości pieska po wypadku. Do schroiska wróciła mała suczka Masza, ponieważ jej nowi właściciele okazali się
nieodpowiedzialni i widocznie nie mieli na tyle czasu i chęci, żeby zająć się psiakiem.
Ktoś pozbył się malutkiej, brązowej suczki, z krótkim ogonkiem i jednym stojącym uszkiem, a drugim klapniętym - została przywiązana do schroniskowego płotu na sznurku.
Żaden psiak nie wrócił do swojego właściciela :(
Nowe domy znalazło 6 piesków - Biryt będzie pilnował w firmie w Zabrzu, również do Zabrza, ale do mieszkań trafiły dwa szczeniaki i Netra. Noster trafił do domku z ogrodem w Lubecku i sunia szczeniak do Przecieszyna.
Nie trafił ani jeden kotek i ani jeden nie znalazł domu.

Posted

Asia_Klero napisał(a):
Mysiu co z tym Bondem o ile nie pomyliłam imienia(pisalam na poprzedniej stronie)? Może trzeba mu założyć wątek?


Asiu to jest Bond, też ostatnio widziałam to jego oczko, nieciekawie to wygląda, mówiłam o tym dzieczynom, ale jemu jest bardzo trudno cokolwiek zrobić... :roll:

Posted

Na pewno było już za mgiełką ze względu na wiek ale teraz wyglądało nieciekawie:( Kurcze, a nie boli go to? może by spróbować założyć mu wątek?tylko ja go nie znam poza tym, że od lat mijam go w boksie...Luca chyba z nim chodzi nie?

Posted

Już piszę, przepraszam, ale wczesniej nie zuważyłam tego pytania. Bond ma to oko do usunięcia, bo to niestety nie jest do uratowania, poki co jest na środkach przeciwbólowych. Z nim to cięzka sprawa, bo przy nim nic nie da się zrobić... Luca już z nim nie chodzi na spacery, bo z tego co wiem boi się, on niestety gryzie :-(

Posted

Bond jest własnie taki, że niczego się nie boi, zresztą dlatego takie ma imie... W jednym momencie niby się cieszy, a zaraz dziabnie :-( Lucyna nie chodziła z nim długo z tego co pamiętam, ale o szczegóły trzeba ją zapytać.... Biedny jest w tym wszystkim, bo to nie jego wina, ale co zrobić :-(

Posted

Jakby był po zabiegu to spróbowałabym go wziąć na spacer-nie z takimi kilerami się chodziło;) Może jakieś foteczki, wątek, ogłoszenia..dlaczego ma umrzeć w schronisku nieznany, dlaczego mamy nie spróbować mu pomoc...a wiadomo już kiedy będzie miał ten zabieg?

Posted

Asiu, Pani Gosia jest w czwartki, także w czwartek. Oczywiście możesz spróbować iść z nim na spacer, tylko nie wiem czy chodziłas kiedykolwiek na spacer z jakimś "gorszym" psiakiem :P Dobre w razie co u Bonda jest to, że to mały psiak, chociaż bardzo skoczny i uparty. Jednak można łatwo go przekupić na jedzonko, bo lubi jeść :) Jak mu robiłam pierwsze zdjecie w schronisku to pamiętam, że tylko warczał, nie było z nim trudno... Jednak potem z tego co mówiła Luca były z nim coraz większe problemy na spacerach. Teraz już się postarzał, zpoważniał... Może trochę uspokoił, cięzko wyczuć... Z tego co pamietam to w schronisku jest niecałe 5 lat.

Bjutko, już zapomniał, że tak ją nazwałaś :P A sunia czuje się dobrze... Czeka na sterylkę :)

Posted

wiesz, że z Dżambodżetem byłam na spacerze?:evil_lol::diabloti::diabloti: pisemne matury mam do czwartku później w poniedziałek ostatnia pisemna to może jakby mi rąk oszczędził to byłoby dobrze:eviltong: jak uda mi się go wziąc na smycz(pętle?)to chyba nie bedzie najgorzej?:razz:

Posted

kochana ja Dżambodżeta pierwszy raz odrobaczałam - pchałam mu tabletkę do gardła :evil_lol: a dzisiaj go omijam szerokim łukiem :diabloti:
Mi się wydaje, że Bond na smyczy jest grzeczniejszy niż bez niej, taka moja obserwacja :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...