berni Posted May 23, 2010 Posted May 23, 2010 Tak się złożyło, że jakiś czas temu trafiły do mnie kocurki: cały biały i cały czarny. Poczatkowo mieszkały w kilkukocim przedszkolu Obecnie z tego kociego przedszkola zostały mi dwa kocurki: Śnieżek i Bambi. Patrząc na nich, robiąc zdjęcia pomyślałam sobie że może kogoś zauroczy ten czarnobiały duecik. Marzeniem byłby wspólny domek. Nie zawsze jest między nimi taka sielanka. Czasami tłuką się niemiłosiernie, gonią się zajadle, podgryzają w łapki i urządzają prawdziwą galę boksu. Ale potem się przytulają, myją sobie łepki. Pomyślałam że fajny taki zestawik :) Bambi uwielbia mojego psa, Śnieżek akceptuje go bez problemu- dlatego może na dogomanii znajdzie się ktoś kto pokocha ten duecik? :thumbs: Quote
Ninti Posted May 23, 2010 Posted May 23, 2010 A gdzie mieszkasz? Marzy mi się taka spółka, ale nie wiem, czy byłoby im u mnie dobrze... Musiałyby zaakceptować 2 psy i 2 koty. Quote
berni Posted May 30, 2010 Author Posted May 30, 2010 Ninti mieszkamy w Bielsku Białej. Co do psów to myślę że Bambi był zachwycony. Śnieżek nie wykazuje nadmiernej obawy przed psami, więc pewnie by się do nich przyzwyczaił. A z kotami..trudno powiedzieć-Bambi pewnie chciałaby wszystkimi rządzić :) Quote
Ninti Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 No to teraz o nas... Na początku było w domu 5 kotów i pies. Z czasem koty się zestarzały i poodchodziły biedaki kolejno...:-(. Płaczemy po nich do tej pory. Zostały 2, najmłodsze, obecnie mają 3 i 4 lata. Pies też się zmienił :-(. Vipa zastąpiła 6-tygodniowa Gaja (w awatarze), teraz też ma już 4 lata. Od początku wychowywała się z kotami. Na końcu doszedł pies z Krzyczek, łaciaty Kumpel po przejściach, którego do tej pory tak do końca nie "rozgryzłam". Kumpel zasadniczo mieszka w pokoju córki (przez jakiś czas mieszkał tam przymusowo, bo był jeszcze Szaman, który przyszedł z lasu, i panowie chcieli się pozagryzać), ale ma wolny wstęp "na salony", z kotami żyje na zasadzie wzajemnej tolerancji - nie mam jednak pojęcia, jak zareaguje na nowego kota. Gaja koty kocha, najchętniej by je cały czas wylizywała, do czego one odnoszą się ze wstrętem :evil_lol: Koty - Komo i Matiz - nie lubią się, na ironię losu zostały tylko 2, które zdecydowanie nie darzyły siebie sympatią. Póki żył Rudy, szef całego mojego zwierzęcego stada, chłopaki musiały pilnować emocji. Teraz bywa różnie, z reguły jak któryś chce się zaprzyjaźnić, to drugi akurat ma muchy w nosie. A w ogóle to głupio tak jakoś tylko z dwoma kotami. Im też chyba nijak, zawsze było więcej. Podjęłam niedawno próbę dokocenia środowiska. Moja znajoma, która ratuje kocie bidy oddelegowała ze swojego licznego stada 2 kocie bidy i przywiozła do nas. Bidy były cudownymi półrocznymi niedźwiadkami, szary i brązowy. Białego i czarnego nie miała niestety ;) Wyszli z transportera i z miejsca zaczęli ocierać się o moje koty. Moi trochę nieufnie, ale prawie ich zaakceptowali, choć było widac, że pewnie jeszcze kudły sie posypią, jak będą ustalali priorytety. Gaja przyczepiona na smyczy wyła do nich. Kumpla zostawiłam na razie u siebie. Wszystko było super, póki nie pozwoliłam Gai się do nich zbliżyć (na smyczy). Suka runęła do nich z jęzorem, oni do niej z pazurami, ona pokazała zęby... Okazało się, ze nie spotkali się nigdy z psem, a co dopiero z takim szalonym ;) Nic nie wyszło z adopcji, chociaż wiem, że jakbym posiedziała z nimi kilka dni to może bym ich ze sobą oswoiła. Nie miałam na to czasu, większość dnia pracuję, a nie była to sprawa życia i śmierci dla tych kotów, domek mają bardzo dobry, tylko zatłoczony. Reasumując: Twoje koty są cudowne i mam na nie wielką chętkę ;). Ale trzeba by ich próbnie spotkać i zobaczyć, co będzie, zwłaszcza, że są dorosłe. Nie wiem, jak to zorganizować, mieszkamy dość daleko od siebie. Boję się ryzykować i brać ich bez tej próby. Zresztą, pewnie chciałabyś zobaczyć ich przyszły domek... Quote
Ninti Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Może znajdzie Ci się dobry domek bliżej, choć odpuszczę z przykrością... Tym bardziej, że runęły do mnie prośby o zajęcie się maluchami z ulicy... Pięć się tego namnożyło, wszystkich nie ogarnę, też będę szukać domków! Tak więc marzenia o Białym i Czarnym muszę sobie na razie odpuścić, bo trza ratować młode. Ale kocie noski całuję zdalnie :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.