Hebulka Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 No niestety bardzo prawdopodobny ten wynik.Na szczęście nie u wszystkich sie to odzywa i mogą przeżyć sobie swoje życie bez bólu. Quote
la_pegaza Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Chefrenek napisał(a):A w USA to jest nawet taka baza danych bf z chorymi kręgosłupami prowadzona przez niejakiego dr. Grega Kellera. Na 245 sprawdzonych bulw (dane z przed kilku lat) 241 miało coś nie tak z kręgosłupem. a masz jakiegoś linka?? bo ciekawe jestem co te :coś nie tak" znaczy :) Quote
Hebulka Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Znalazłam kiedyś fajna stronę zagranicznej hodowli bf gdzie był opis buldożka i jego ewentualnych przypadłości od stóp do głów,w tym kręgosłupów.Postaram się to znaleźć i wkleić. A to "coś nie tak" to podejrzewam ze właśnie te kręgi bardziej lub mniej zdeformowane,w kształcie "trójkąta" jak mówił nam wet,które nie chronią rdzenia i nerwów tak jak zdrowy,normalnie zbudowany kręgosłup dlatego łatwiej o jakieś kłopoty jak np cholernie bolesne i unieruchamiające psa zapalenie korzonków,często są też zmniejszone przestrzenie między kręgami,zwapnienia. Quote
la_pegaza Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 u boksiów zazwyczaj na stronkach są podawane wyniki badań serca, czy pies jest wolny od dysplazji i spondylozy. Quote
Hebulka Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 la_pegaza napisał(a):u boksiów zazwyczaj na stronkach są podawane wyniki badań serca, czy pies jest wolny od dysplazji i spondylozy. I tak powinno być. Widziałam też kiedyś nawet na mopsiej stronce (zagranicznej niestety)że psy są przebadane pod kątem patelli i dysplazji.To ważne,ale chyba u nas jeszcze daleka droga do tego bo niektórzy jakby nie zauważali tych problemów i rozmnażają psy jak gdyby nigdy nic....Moja mopsiczka ma dysplazję i z tego co ludzie mówią jej ojciec też miał kłopoty z aparatem ruchu,co każdy widział na wystawach,jednak widocznie nie przeszkadzało to hodowcom i nie uważali za stosowne nie dopuszczać go do hodowli.... Zaskoczyłaś mnie tą spondylozą...Nie wiedziałam ze boksie też mają kłopoty z kręgosłupami :-( Quote
Chefrenek Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Oto link http://www.frenchbulldogclub.org/HealthGenetics/SpineDatabase.html Quote
outkast Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 witam! moja frida to tez sportowiec - moze biegac za psami caly dzien (chociaz sama nie wie o co chodzi - to i tak biega za nimi), wymeczy posokowca, haskiego i howowarta oraz reszte spolki i dalej ma malo - gdybym jej nie zabrala to dalej by szalala. czy takie dzikie biegi i skoki moga spowodowac problemy z kregoslupem? po schodach w zasadzie nie chodzi - do pokonania ma tylko schody od wind do drzwi. ale jak takiemu czubkowi ograniczyc ruch - przeciez ona musi sie wybiegac i wyszalec - inaczej caly dzien chodzi smutna. Quote
Wiola.od.Gacka Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Zdrowy BF musi się wybiegać z innym psami, taki zudzony BF dostaje szajby. Bieganie z innmi psami nie jest szkodliwe wręcz potrzebne. Nie każdy BF ma chory kręgosłup. Gacek szalał i akrobacje nieziemskie z piłką robił. Grał do upadłego a potem jak rozjechna żabka na beton się kładł. Po schodach kręconych na trzecie zapylał. Kręgosłup ma jak powypadkowy pytano mnie czy nie miał wypadku Na temat kręgosłupa trzeba rozmawiać z wetem który zna przypadłości BF bo one mają różne anomalia w budowie Pozdrawiam Ankaz Quote
Hebulka Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 outkast oczywiście,że musi się wybiegać i wyszaleć i nawet jakbyś chciał to nie da się tego graniczyć i bardzo dobrze,bo nie o to w tym chodzi.Moje psy też biegają i się bawią,choć mają to co mają..nie da się psa unieruchomić i zresztą żadnego sensu by to nie miało. Frida nie dostanie wady kręgosłupa od jakiejś zabawy,tylko jeżeli pies ma jakieś anomalie to mogą one się ujawnić przy jakimś urazie,ale na samo ich powstanie nie masz większego wpływu bo są to wady wrodzone.Jedynie można uważać na jakieś ekstremalne wygibasy,zwłaszcza skoki. Ważne jest też nie doprowadzenie do nadmiernego przemoczenie psa i zmarznięcia czy przewiania.Myślę,że dobrze jest mieć świadomość,że buldozie kręgosłupy nie są ich zbyt mocna stroną i to wszystko. Quote
la_pegaza Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Ale "męczcie" też psy psychicznie ;) znaczy ćwicząc coś. Nic tam nie męczy jak praca umysłowa :lol: Quote
Hebulka Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 la_pegaza napisał(a):Ale "męczcie" też psy psychicznie ;) znaczy ćwicząc coś. Nic tam nie męczy jak praca umysłowa :lol: :cool3: o właśnie,też wysiłek a jaki bezpieczny...i dla bulwki bardzo wyczerpujący..:evil_lol: Quote
la_pegaza Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 moja mam się zawsze śmieje, że jak Bazyl myśli to aż mu bruzda na czole wyskakuje ;) ale faktycznie, z 10-15 minut jakichś ćwiczeń go bardziej męczy niż godzinne bieganie :) polecam ;) Quote
Hebulka Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 la_pegaza napisał(a):moja mam się zawsze śmieje, że jak Bazyl myśli to aż mu bruzda na czole wyskakuje ;) :grin::grin::grin: dobre :grin::grin: Quote
la_pegaza Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 tu Matylda na zawodach obedience. Ja lubię jak psy których byśmy się nie spodziewali ćiwczą :) Quote
Wiola.od.Gacka Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Na zlocie po pokazach dano szansę pokazać co potrafią BF. Gacek nęcony kiełbasą przez treserkę przeskoczył przeszkodę. Trening czyni mistrza. Ja go prosiłam, żeby przeskoczył to przeszedł pod poprzeczką trzeba wiedzieć jak psa nauczyć i zachęcić. Pozdrawiam Anka Quote
Viris Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Dzisiaj byłyśmy na pierwszym treningu agility. Teraz żałuję że wcześniej się nie zdecydowałam. Kolejny trening dopiero jak wrócę do domu, a mogłybyśmy już z Klara na prawdę dobrze "skakać". Quote
Viris Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Udało się :multi: : Szalony pęd do mamusiu która za daleko odeszła ;): I kolejny slalom : Zwiedzanie toru : Quote
Viris Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Nie będę skakać !! No dobra, jeszcze raz skoczę : Quote
Paulina. Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Wiesz co Viris, zainspirowałas mnie :cool3: Ja odkąd mam Milkę, zaczynam sie dziwic, ze buldozki tyle mogą. Chciałysmy spróbowac agility albo cos w tym stylu, ale jak narazie to próbujemy tak amatorsko przełamac stereotypy, ze bulwa to nie pies do sportu. Tak szczerze to planujemy za rok jechac na obóz z psem.. :oops: :cool1: Quote
Viris Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Ja bardzo chciałam na taki obóz, ale niestety nie ma takiej opcji, zawsze termin nie pasuje ;/ Quote
misiaczek Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Moja leniuszka,raz dziennie ma porządny spacer zapewniony (taki ok godzinki) i 3-4 krótsze :).Później zdecydowanie woli byczenie na kanapie ;). Ciekawe czy z treningów agillity byłaby zadowolona? :lol: Quote
Paulina. Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 My jak nie mamy okazji jechac na działkę to spacerujemy codziennie ok. godzinki a pozniej rzucamy piłeczki, patyki a ostatnio freesbe :razz: Natomiast jak jedziemy na działkę na wies to jest pełne szalenstwo :cool1: Latamy po lesie, łąkach chodzimy nad rzekę... Milka ma mnóstwo nieposkromnionej energii. A no i.. próbujemy podtemperowac jej temperamencik :diabloti: ale oczywiscie pamiętam o tym, ze jest jeszcze młoda i jest bulwą, więc mamy umiar. Ale chciałabym spróbowac czegos, co by ją wymęczyło ale nie na pusto tylko czegoś nauczyło własnie cos w stylu agility.... Quote
Viris Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Myślę że to dobra zabawa dla każdego psa, zależy czy chcemy się tylko "bawić" czy chcemy zamienić buldożka w belga śmigającego na zawody. Agility poza dawką ruchu dostarcza bardzo ważnej rzeczy - super kontaktu z właścicielem oraz innymi osobami na torze. Z innymi psami. Dodatkowo poza ruchem jest też wysiłek psychiczny. Ja myślałam że Klarze dostarczam dużo ruchu. Myślałam że mam wybieganego psa. Jak jestem na miejscu to codziennie było 3-4 spacery, w tym jeden kilka godzin, zwykle 2-3. A Klara w domu dalej się bawiła, psociła itp. Wróciłam z Monachium - Pierwsze spotkanie - wycieczka do Raciążka, super spędzony czas, w domu Klara odpoczywa. Kolejny dzień wyjście do lasu ( oba te dni połączone z wysiłkiem psychicznym) Klara w domu odpoczywa. Ma tyle siły i ochoty że bez problemu wychodzimy na spacery - ale w domu jest spokój. No i wczorajszy dzień... Klara dzisiaj do 11 spała. Wyszłam na 30 minutowy spacer i dalej odpoczywa. Przy czym takiej szczęśliwej to jej nigdy nie widziałam:loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.