Borówka16 Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Wątek zakładam na prośbę niki28 ,kopiuję jej wypowiedź : As mieszkał sobie w kojcu z kolegą w Piotrkowie Trybunalskim u pewnego Pana. Niestety zachorował kilka lat temu, miał chore uszy. Znajoma leczyła na własny koszt psa, właściciel się niestety do tego nie kwapił. Po pewnym czasie uszy zostały wyleczone, pies wyglądał zdrowo, sierść miał ładną i wet też powiedział że wszystko jest ok. Znajoma niedawno znowu była odwiedzić psa. Widok był szokujący. Z uszu lała się ropa, były bardzo spuchnięte. Wezwaliśmy weta, ale ten niestety powiedział że nie ma zgody od właściciela żeby psa zacząć leczyć... Dzisiaj znajoma przywiozła psa do Łodzi, pies od razu trafił do weta, dostał sterydy, mamy podawać mu Oridermyl, Surolan, Forcid. Okazało się też że pies jest alergikiem, musi dostawać karmę RC HYPOALLERGRTIC. Ma łyse placki na całym ciele, został wykąpany w specjalnym szamponie, woda była praktycznie czarna. Przy czyszczeniu uszu leciała z nich krew, nawet sobie nie chce wyobrażać jak go te uszy muszą boleć... Zdjęcia w ogóle nie oddają stanu psa. W dodatku pies jest wychudzony, może nie jest szkieletem, ale ONek chyba nie powinien być taki chudy... Straszny bidulek, bardzo go boli, skomli co chwilę, jest bardzo smutny, łapie za serce, aż płakać się chce że tak można było zaniedbać psa, i to takiego fajnego, pogodnego psa. Pies jest bardzo łagodny, wychowany z dziećmi i innymi psami. Od szczeniaka mieszkał w kojcu, często był wypuszczany i biegał po terenie "pilnując" go, dlatego przyszły dom musi być z ogrodem, As raczej nie odnajdzie się w mieszkaniu. Nie toleruje kotów. Wet powiedział że leczenie potrwa ok. 2-3 mies. Później jeszcze kastracja, więc długa droga przed nami... Quote
nika28 Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Bardzo potrzebne wsparcie w zakupie specjalistycznej karmy, jest droga i po prostu nas nie stać. Dzięki Borówka16 za wątek. Quote
Borówka16 Posted May 7, 2010 Author Posted May 7, 2010 Jezu...:crazyeye::-( Ale on w strasznym stanie jest :-( A uszy-lepiej nie gadać ! :placz: Włos się na głowie jeży :smhair2: Quote
nika28 Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Borówka, zdjęcia nie oddają stanu w jakim jest pies... Jutro jeszcze jakieś zrobię. Quote
Borówka16 Posted May 7, 2010 Author Posted May 7, 2010 nika28 napisał(a):Borówka, zdjęcia nie oddają stanu w jakim jest pies... Jutro jeszcze jakieś zrobię. Czekamy na jutrzejsze ,równie przerażające fotki... Quote
nika28 Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 łodzian3333 napisał(a):a ile lat może mieć pies? Jutro się spytam i dam znać, bo nie chcę wprowadzić w błąd. Quote
Borówka16 Posted May 8, 2010 Author Posted May 8, 2010 wilczyca napisał(a):piękny, smutny pies ..... Przepiękny jest...a uszu to on prawie nie ma - tylko rope ! :placz: Quote
nika28 Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 As ma ok. 5 lat. Dzisiejsze fotki ze spaceru : Uszy : Niestety As nie potrafi zostawać sam w domu, jego tymczasowa opiekunka poprosiła mnie dzisiaj żebym została z nim na godzinę, bo musiała gdzieś wyjść, ale on jest tak do niej przywiązany, że nawet z kimś obcym nie chce zostawać. Skakał na drzwi, bardzo skomlał, później jeszcze zaczął wyć, musiałam trzymać go w domu na smyczy żeby czegoś nie rozwalił, bo skakał na wszystkie drzwi, w tym od balkonu które są ze szkła :roll:. I jestem pewna że jakby został sam wybiłby te balkonowe drzwi. No i niestety jest przygłuchy i zmian na uszach nie da się już cofnąć, tak mu już zostanie, nie wiem czy nie będzie musiał mieć tych uszu smarowanych do końca życia... I czeka go operacja jednego ucha, tego w gorszym stanie. Dlatego przydałaby się pomoc finansowa, bo jego tymczasowa Pani sama za wszystko płaci, a ma jeszcze dwa swoje psy i kota. No i As nie toleruje innych psów, na spacerze rzucał się na psy jak jakiegoś widział. Quote
Borówka16 Posted May 9, 2010 Author Posted May 9, 2010 Oj Asie ,Asie... Będzie z domkiem ciężko...ale mam nadzieję ,że domek się znajdzie. Quote
nika28 Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 łodzian3333 napisał(a):Co u Asa? jak się ma? Z Asem ciężko... Bardzo bolą go te uszy, a trzeba przemywać je, zakraplać smarować codziennie. Ten pies na prawdę ma już dosyć :( Kilka razy byłam przy tym jak miał czyszczone te uszy. Raz przyjechał do domu wet, As został uśpiony do zabiegu, ale i tak popiskiwał od czasu do czasu. As będzie musiał mieć operację, szczegółów nie znam (później napiszę), ale będzie kosztowała ok. 600 - 700 zł... Dzwoniły o niego dwie chętne osoby, jedna w kamienicy w środku miasta, z kotem - całkowicie odpada. Drugi Pan też mieszka w bloku, ale już chociaż nie w środku miasta. Przyjechał zapoznać się z Asem, ale As w ogóle nie był zainteresowany, zero reakcji. Więc Pan postanowił poszukać innego psa dla siebie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.