Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wątek zakładam na prośbę niki28 ,kopiuję jej wypowiedź :

As mieszkał sobie w kojcu z kolegą w Piotrkowie Trybunalskim u pewnego Pana. Niestety zachorował kilka lat temu, miał chore uszy. Znajoma leczyła na własny koszt psa, właściciel się niestety do tego nie kwapił. Po pewnym czasie uszy zostały wyleczone, pies wyglądał zdrowo, sierść miał ładną i wet też powiedział że wszystko jest ok.
Znajoma niedawno znowu była odwiedzić psa. Widok był szokujący. Z uszu lała się ropa, były bardzo spuchnięte. Wezwaliśmy weta, ale ten niestety powiedział że nie ma zgody od właściciela żeby psa zacząć leczyć...
Dzisiaj znajoma przywiozła psa do Łodzi, pies od razu trafił do weta, dostał sterydy, mamy podawać mu Oridermyl, Surolan, Forcid. Okazało się też że pies jest alergikiem, musi dostawać karmę RC HYPOALLERGRTIC. Ma łyse placki na całym ciele, został wykąpany w specjalnym szamponie, woda była praktycznie czarna. Przy czyszczeniu uszu leciała z nich krew, nawet sobie nie chce wyobrażać jak go te uszy muszą boleć... Zdjęcia w ogóle nie oddają stanu psa. W dodatku pies jest wychudzony, może nie jest szkieletem, ale ONek chyba nie powinien być taki chudy... Straszny bidulek, bardzo go boli, skomli co chwilę, jest bardzo smutny, łapie za serce, aż płakać się chce że tak można było zaniedbać psa, i to takiego fajnego, pogodnego psa. Pies jest bardzo łagodny, wychowany z dziećmi i innymi psami. Od szczeniaka mieszkał w kojcu, często był wypuszczany i biegał po terenie "pilnując" go, dlatego przyszły dom musi być z ogrodem, As raczej nie odnajdzie się w mieszkaniu. Nie toleruje kotów. Wet powiedział że leczenie potrwa ok. 2-3 mies. Później jeszcze kastracja, więc długa droga przed nami...

Posted

As ma ok. 5 lat.

Dzisiejsze fotki ze spaceru :















Uszy :




Niestety As nie potrafi zostawać sam w domu, jego tymczasowa opiekunka poprosiła mnie dzisiaj żebym została z nim na godzinę, bo musiała gdzieś wyjść, ale on jest tak do niej przywiązany, że nawet z kimś obcym nie chce zostawać. Skakał na drzwi, bardzo skomlał, później jeszcze zaczął wyć, musiałam trzymać go w domu na smyczy żeby czegoś nie rozwalił, bo skakał na wszystkie drzwi, w tym od balkonu które są ze szkła :roll:.
I jestem pewna że jakby został sam wybiłby te balkonowe drzwi.

No i niestety jest przygłuchy i zmian na uszach nie da się już cofnąć, tak mu już zostanie, nie wiem czy nie będzie musiał mieć tych uszu smarowanych do końca życia... I czeka go operacja jednego ucha, tego w gorszym stanie.

Dlatego przydałaby się pomoc finansowa, bo jego tymczasowa Pani sama za wszystko płaci, a ma jeszcze dwa swoje psy i kota.

No i As nie toleruje innych psów, na spacerze rzucał się na psy jak jakiegoś widział.

Posted

łodzian3333 napisał(a):
Co u Asa? jak się ma?


Z Asem ciężko... Bardzo bolą go te uszy, a trzeba przemywać je, zakraplać smarować codziennie. Ten pies na prawdę ma już dosyć :(
Kilka razy byłam przy tym jak miał czyszczone te uszy. Raz przyjechał do domu wet, As został uśpiony do zabiegu, ale i tak popiskiwał od czasu do czasu.
As będzie musiał mieć operację, szczegółów nie znam (później napiszę), ale będzie kosztowała ok. 600 - 700 zł...

Dzwoniły o niego dwie chętne osoby, jedna w kamienicy w środku miasta, z kotem - całkowicie odpada.
Drugi Pan też mieszka w bloku, ale już chociaż nie w środku miasta. Przyjechał zapoznać się z Asem, ale As w ogóle nie był zainteresowany, zero reakcji. Więc Pan postanowił poszukać innego psa dla siebie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...