Madziek Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 Dwa dni temu do schroniska został oddany 4letni Fifi w typie yorka (z tych "dużych yorków") Psiak jest przerażony sytuacją w jakiej się znalazł! prosto z domowej kanapy wylądował w betonowym boksie schroniska. Na razie nie daje do siebie podejść. Szczerzy zęby, warczy i sika ze strachu. Zbliżoną do niego smycz gryzł bez zawahania, więc nie próbowałam go dotykać. Leży zwinięty w kłębek w rogu zewnętrznego kojca i chyba jeszcze ciągle nie może uwierzyć w to co się z nim stało... Rodzina oddała go, bo nie radzili sobie z jego temperamentem. Po prostu wlazł im na głowę i zaczął rządzić w domu. Ugryzł też dziecko. Niestety jest ofiarą mody, pseudohodowli i ludzkich zachcianek. I teraz biedny strasznie cierpi.... Quote
Borówka16 Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 Te pseudo mnie wykończą :angryy: Śliczny jest ,a jaki jest jego stosunek do innych psów ? Quote
nika28 Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 Boże, chyba serce mi pęknie :( To teraz już nawet yorki trafiają do schronisk... Koniec świata... Quote
Madziek Posted April 24, 2010 Author Posted April 24, 2010 to się musiało zacząć prędzej czy później... przecież te ilości yorków i "yorków" które widuje się teraz przy każdej możliwej okazji (nawet w torebkach pań, które wybrały się na zakupy do centrum handlowego...) zaczną w końcu lądować w schroniskach... Quote
Borówka16 Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 Madziek napisał(a):to się musiało zacząć prędzej czy później... przecież te ilości yorków i "yorków" które widuje się teraz przy każdej możliwej okazji (nawet w torebkach pań, które wybrały się na zakupy do centrum handlowego...) zaczną w końcu lądować w schroniskach... Niestety :( A jaki on jest do innych psów ? Quote
Madziek Posted April 24, 2010 Author Posted April 24, 2010 tego, przynajmniej na razie, nie wiemy mam nadzieję, że za kilka dni Fifi trochę ochłonie i da do siebie podejść i pójdzie na spacer. wtedy będziemy migli go lepiej poznać. Quote
nika28 Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 Madziek napisał(a):przecież te ilości yorków i "yorków" które widuje się teraz przy każdej możliwej okazji (nawet w torebkach pań, które wybrały się na zakupy do centrum handlowego...) zaczną w końcu lądować w schroniskach... Taaa... :roll: Ilość ogłoszeń "yorków" na stronach ogłoszeniowych też powalająca :( Quote
Madziek Posted May 17, 2010 Author Posted May 17, 2010 Niestety Fifi był bardzo agresywny, pracownicy zaczęli mieć problemy nawet ze sprzątaniem u niego w boksie, bo ich atakował. Było coraz gorzej.... dziś Fifi został uśpiony.... Jest mi bardzo przykro, nie będę nic więcej pisać, jest mi po prostu bardzo przykro.... Quote
Borówka16 Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Madziek napisał(a):Niestety Fifi był bardzo agresywny, pracownicy zaczęli mieć problemy nawet ze sprzątaniem u niego w boksie, bo ich atakował. Było coraz gorzej.... dziś Fifi został uśpiony.... Jest mi bardzo przykro, nie będę nic więcej pisać, jest mi po prostu bardzo przykro.... Czyli tylko z agresji uśpili psa ? Na pewno przy pomocy szkoleniowca psiak wcale nie był by agresywny... To co zrobił schron jest żenujące...ale niestety psu życia nie wrócimy. Pozostaje tylko żal i złość ! Quote
bejb Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Borówka16 - wiele psów jest usypianych tylko z podowu agresji. To schronisko, myślisz, że schrony stać na szkoleniowca? Tam jest wiele psów. Nie ma czasu i środków na to, by za przeproszeniem cackać się z psem, który nie pozwala posprzatać po sobie w kojcu. W schronie pewnie zrobili co mogli na ich warunki. Jeśli kogoś mamy winić, do kogoś mieć żal to tylko do ludzi, którzy go tam oddali. Quote
nika28 Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Wielka szkoda psiaka :( Już będziesz szczęśliwy... [*] :( Quote
Borówka16 Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 bejb napisał(a):Borówka16 - wiele psów jest usypianych tylko z podowu agresji. To schronisko, myślisz, że schrony stać na szkoleniowca? Tam jest wiele psów. Nie ma czasu i środków na to, by za przeproszeniem cackać się z psem, który nie pozwala posprzatać po sobie w kojcu. W schronie pewnie zrobili co mogli na ich warunki. Jeśli kogoś mamy winić, do kogoś mieć żal to tylko do ludzi, którzy go tam oddali. Rozumiem ,że schrony nie stać. Lecz nawet założycielka wątku niepoinformowała nas o tym ,może znalazł by się DT... Quote
Madziek Posted May 18, 2010 Author Posted May 18, 2010 Borówka16 napisał(a):Rozumiem ,że schrony nie stać. Lecz nawet założycielka wątku niepoinformowała nas o tym ,może znalazł by się DT... sama nie wiedziałam, dowiedziałam się po fakcie. Poza tym po to założyłam wątek, żeby szukać dla niego pomocy. Ale tak, czuję się winna, bo chciałam próbować go oswajać. Nie starczyło mi czasu. Słaby argument i kiepska wymówka z mojej strony. Quote
nika28 Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Madziek, to nie Twoja wina :( I tak robisz dużo dla innych psiaków... Quote
Borówka16 Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Madziek ,ja Cię nie chciałam oskarżyć :( Ale jestem tak wkurzona ,że psiaka uśpili ,że nie wiem co wypisuje :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.