Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wzięłam na tymczas (tylko kilka dni) sunię ON'ka z łańcucha, żeby mogła dojść do siebie po sterylce. Sunia zaniedbana maksymalnie, nigdy niczego nie uczona, a ma już jakieś 7 lat. Okazała się tak wspaniałą, mądrą i kochaną psicą, że postanowiłam o nią walczyć. A zawalczyć muszę "tylko" o jedno - nie dogaduje się z psami. Z psami na spacerach sobie poradzę, gorzej, że próbuje mi wyeliminować mojego psa w domu. Przez to siedzi w klatce, wychodzi w kagańcu i na smyczy nawet po domu. Proszę o rady forumowiczów, którzy mają pojęcie o takiej sytuacji. Suka według mnie nie jest kilerką, jest za to potwornie zazdrosna, pierwszy raz w życiu ma właścicieli i broni ich jak może najlepiej. Mojego psa ogarniam i nie ma problemu, żeby nie atakował suni, potrzebuję porad, jak nauczyć ją, że mój pies jest "nietykalny". Każda rada będzie dla mnie cenna. Jestem umówiona na odwiezienie jej w tym tygodniu na łańcuch tak jak było w planach i jeżeli niczego nie wypracujemy, będę zmuszona to zrobić :-( Tutaj szczegółowy wątek suni http://www.dogomania.pl/threads/177611-Czy-muszAE-jAE-odwieA-AE-na-A-aA-cuch-BARDZO-pilnie-DT-lub-DS-cudowna-ON-ka

Posted

Miałam podobną sytuację, pozwól im się obwąchiwać i postaraj się nawiązać z nią kontakt. Ja odwracałam uwagę uwagę mojego psa od agresji smakołykami. Gdy chciał szczekać i nie nie tylko na nowego domownika- podhalana , podawałam mu ciasteczka(dla psów, kawałki kurczaka, itd.). Udało się, ale to trwało kilka tygodni. Potrzebna jest cierpliwość. Można też odseparować je siatką albo barierką.Przebywanie ze sobą może pomóc w oswajaniu się.Powodzenia!

Posted

Proponuję wziąć je na neutralny teren, na dwóch smyczach z dwoma przewodnikami. Podejdzie z nimi z naprzeciwka, ale po łuku (!), niech się powąchają, powiedzmy przez trzy sekundy, żeby nie zdążyło się zrobić nerwowo, odwrócić się i odejść. Sytuację powtórzyć kilka razy, potem może spacer równoległy. (Sunia jest w kagańcu, rzecz jasna).
Nie wiem, czy to coś da, bo to chyba tylko przy sytuacjach, gdy pieski się jeszcze w ogóle nie znają.
A tak, to można budować skojarzenia pozytywne. W jednym pomieszczeniu są oba psiaki i Ty ze smakami, za spokojne zachowanie i za skupienie na Tobie są nagrody, a za jakąkolwiek agresję odizolowanie i kompletny brak uwagi.
Jak muszą zostać same w domu, to tak jak mówi moja poprzedniczka - odgrodzić je siatką, żeby mogły się wąchać, ale żeby sobie krzywdy nie zrobiły. Ostatecznie chodzi o pokazanie suni, że w trójkę też jest fajnie ;)
Napisz, jak Wam idzie. (Mam nadzieję, że zdążyłam przed jej oddaniem!)
Pozdrawiamy :D

Posted

"Męczymy" się dalej, sunię już trochę opanowaliśmy, natomiast teraz dla odmiany nasz pies reaguje nerwowo. Boi się jej po ostatnich atakach i teraz jak tylko sunia podchodzi, nawet w dobrych zamiarach, ten się boi i warczy. Jeżeli sunia nie odpuści, psu puszczają nerwy ze strachu i znowu jest walka (bo sunia niestety w takich sytuacjach nadal nad sobą nie panuje). To teraz mam podwójny problem :-(

Posted

Hm, można działać podobnie :] Można chwalić i dzielić smakołykami, jak się zachowują grzecznie w trójkę (ważne, żeby zmienić skojarzenia! :)), jak któryś warczy, to odizolować. Wydaje mi się, że podziała, ale może to problem o głębszym podłożu... Chociaż jeśli piesek warczy ze strachu, to lepiej skupić na sobie jego uwagę, żeby ostatecznie drugi pies był tylko tłem do pracy.


Ale ja wierzę, że się uda! :D

Posted

Ze smakołykami ciężko, nie mogę nawet pogłaskać psa, bo owczarka jest zazdrosna :( Ma wtedy kolejny pretekst do kłótni. Ta zazdrość jest głównym powodem jej ataków (poza tym jeszcze na niego poluje jak ten przchodzi/przebiega obok). Jak próbowałam właśnie pozytywnymi skojarzeniami to problem się pogłębił. Naprawdę jest ciężko, to nie pierwszy pies na DT u mnie, wcześniej też trafiały się takie, które na początku atakowały mi psa lub takie, na które mój pies warczał, bo były silniejsze i się ich obawiał. Wcześniej metody, które podałaś (wspólne spacery, smakołyki) działały, teraz nie :shake:

Posted

Ważne jest też, o czym wcześniej nie wspomniałam, żeby nie miały powodów do zazdrości, tzn. zabawek, a nawet wspólnego jedzenia(może osobne karmienie da rezultaty).Warto je nagradzać smakołykami jednocześnie, to nie łatwe ale możliwe.Życzę cierpliwości i powodzenia.

Posted

Oczywiście zabawki pochowane, karmię w oddzielnych pomieszczeniach. Muszę też obserwować jak jedno podchodzi do drugiego leżącego na swoim miejscu, bo to też punkt zapalny :shake: Teraz jest tak, że Kora może chodzić już po domu, ale w kagańcu :-( Przy każdej okazji, gdy coś się dzieje, próbuje polować na mojego psa. Upominam ją gdy widzę, że zaczyna się czaić, ale muszę mieć oczy naokoło głowy. Najgorzej jest jak ktoś z domowników wraca i przy wychodzeniu i wracaniu ze spacerów...

Posted

"karmię w oddzielnych pomieszczeniach"
rady od siebie ci nie dam, ale jakiś czas temu na forum o owczarkach niemieckich i tam radzono, by "budować więź" między psami. Przepisuję przetłumaczone rady:
1. Karmić w tym samym czasie i w jednym pomieszczeniu (ale pod nadzorem i w bezpiecznej odległości) - jeśli się denerwują, zwiększasz odległość, kiedy się przyzwyczają, po pewnym czasie będziesz mogła powoli zmniejszyć odległość między miskami.
2. Wychodzić na spacery razem. Identycznie jak z miskami, manipulujesz odległością (potrzebna będzie 2-ga osoba), jeśli jest bardzo źle - idą równo np. po dwóch stronach ulicy
3. Prócz zajmowania się nimi osobno - trenuj w grupie. Razem mają wykonywać "spokojne" komendy typu siad, stój, zostań i leżeć (z leżeć na końcu programu - i niech leża razem, nie każ kłaść się jednemu, jeśli drugi będzie np. stał)
4. Nagradzaj za każdym razem gdy bawią się ze sobą lub początkowo gdy są ze sobą i wykazują spokój
5. Możesz wprowadzić komendę np. "przerwa", kiedy musisz/chcesz je rozdzielić (ćwiczenie np. rzucanie zabawek/smakołyków w dwie różne strony dla każdego i komenda "przerwa")
6. Jeśli twój pies zna komendę "nie"/"nie wolno" możesz jej użyć, by przerwać niechciane zachowanie.

Poza tym nagradzaj zainteresowaniem psy tylko gdy są razem. Nie zwracaj na nie uwagi osobno - niech się nauczą, że obecność drugiego psa, oznacza, że zaraz się razem pobawicie. Zabawki, tylko gdy psy są razem. Brak drugiego psa = nuda. - to już porada z programu tv.

I jeszcze pytanko ode mnie - pisałaś, że nawet gdy suka podchodzi przyjaźnie nastawiona, twój pies się denerwuje - zastanów się czy ona wtedy jest naprawdę przyjaźnie nastawiona - być może twój pies wcale nie wariuje bez sensu tylko lepiej czyta jej zachowanie - np. jako grożenie (wzrokiem?), a po prostu tego nie wychwyciłaś... Myślę, że jeśli nie leje się krew, możesz im pozwolić na takie ustalenie dystansu, ale jeśli twój pies (warczeniem, zębami etc.) wskazuje jej dystans, a ona tego dystansu nie respektuje, może sama powinnaś ją "upomnieć"/zatrzymać i wskazać jak blisko może do twojego psa podejść (tak by oba czuły się komfortowo)

Posted

Dzięki za rady, szczególnie to co napisałaś na końcu przyda się do rozwiania moich wątpliwości. Kiedy suka podchodzi "grożąc" wzrokiem psu, dostaje reprymendę, a on się denerwuje bardziej niż zwykle. To jest oczywiste. Niestety czasem mój pies reaguje warczeniem nawet jeśli suka jest neutralnie nastawiona lub w ogóle przechodzi tylko obok kierując się np. do kuchni i nie zwraca na niego uwagi. Dlatego zastanawiałam się, kto wtedy powinien zostać "upomniany", mój pies, bo warczy "bez sensu" czy suka, bo przekroczyła barierę wyznaczoną przez psa? Mój pies to staruszek, o wiele mniejszy od suki, obawia się jej i stąd te reakcje. Dlatego też o wspólnej zabawie nie ma mowy. Powoli dochodzę do tego etapu, że mogę dać psom jednocześnie smakołyk, muszę tylko suni bardzo pilnować.
Z karmieniem w jednym pomieszczeniu próbował wczoraj mój TZ, ja jakoś uważam, że to jeszcze za wcześnie ;) Mój pies jest absolutnie zaślepiony na punkcie jedzenia, właśnie wtedy gdy pojawiają się smokołyki najbardziej obrywa od suki. Nie dlatego, że ona też chce dostać, tylko dlatego, że mój pies zaczyna się głupkowato zachowywać jak widzi jedzenie. Tańczy, biega w kółko, skacze. To sukę strasznie denerwuje i chce go "usadzić". Dodatkowo mój pies przestaje wtedy zwracać na nią uwagę, bo jedzenie jest ważniejsze, i o ile w innych sytuacjach bacznie ją obserwuje i schodzi z drogi (np. przepuszcza ją w drzwiach), o tyle jak widzi jedzenie jest ślepy na wszystko. Wczoraj dosłownie wlazł jej do klatki jak spała, bo wywąchał tam ziarenko ryżu z kolacji :roll: Oczywiście suka go pogoniła (dlatego chodzi w kagańcu, nigdy nie wiem, które zrobi coś głupiego).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...