fizia Posted May 11, 2010 Author Posted May 11, 2010 No właśnie, wygląda bardzo obiecująco - trzymajcie kciuki!! Quote
BoUnTy Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Ja także trzymam! Fiziu, myślisz, że Państwo natknęli się na moje ogłoszenie? Mogłabyś zapytać, gdzie znaleźli Tosie? ;) Quote
Lidan Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Jej...oby się udało :kciuki: A może to nowy szablon na allegro z ogłoszeniem, zdjęciami i wyróżnieniem :hmmmm: Quote
fizia Posted May 11, 2010 Author Posted May 11, 2010 Zapytałam :) ale narazie nie odpisali W każdym razie wygląda na to, że Wasza podwójna moc ma szansę zadziałać! :) Oj jakby było cudnie!!! Quote
Astaroth Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Pani dzwoniła, pogadałyśmy trochę. Brzmi nieźle, w sobotę jesteśmy umówieni na zapoznanie z psiakiem. Znaleźli ogłoszenie na adopcjie.net czy coś takiego nie pamiętam dokładnie. Trzymajcie kciuki. Quote
BoUnTy Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 czyli z mojego ogłoszenie najwyraźniej ;) Trzymam kciukasy i cieszę się, że moje ogłoszenia coś dają :P Podbudowujące ;) Oby to był TEN domek ;> Quote
fizia Posted May 12, 2010 Author Posted May 12, 2010 Pani napisała mi, że znalezli Tesię na portalu www.adopcjapsa.pl Dzięki Bounty!! a tak szczerze mówiąc, to ja robiłam wiele razy tam ogłoszenia i wydawało mi się, że nie jest to jakies popularne miejsce, w sumie tylko 1 zdjecie można umieścic No proszę, trzeba próbować - nigdy nie wiadomo, gdzie ktos zaglądnie Quote
BoUnTy Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 [quote name='fizia']Pani napisała mi, że znalezli Tesię na portalu www.adopcjapsa.pl Dzięki Bounty!! a tak szczerze mówiąc, to ja robiłam wiele razy tam ogłoszenia i wydawało mi się, że nie jest to jakies popularne miejsce, w sumie tylko 1 zdjecie można umieścic No proszę, trzeba próbować - nigdy nie wiadomo, gdzie ktos zaglądnie Ja też sie nie spodziewała, a widzisz... ;) Nie wazne skąd, ważne, że coś się dzieje ;) Oby malutkiej się powiodło ;) Quote
fizia Posted May 12, 2010 Author Posted May 12, 2010 szukamy transportu do Krakowa z Jamrozowizny koło Częstochowy- z tego samego schroniska, w którym była Tesia Jakby ktoś coś słyszał o kimś, kto jedzie na takiej trasie, to proszę o wiadomość To jest Wiwa Quote
Astaroth Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Państwo bardzo sympatyczni i konkretni, dziewczynki fajne, Pchełka się spodobała, jak dla mnie fajny domek, nie wiem czy chcecie jeszcze robic wizytę przedadopcyjną. Wstępnie na adopcje umówiliśmy się na 28 maja, Pani ma wtedy urlop i mała nie zostanie sama na 8h tylko powoli będą ją przyzwyczajać do dłuższych nieobecności. Przez te dwa tygodnie mają kupić suni wyprawkę. Quote
fonia123 Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 ale się cieszę, że Maluszek się spodobał :loveu:, zresztą przecież nie mogło być inaczej! Quote
fizia Posted May 16, 2010 Author Posted May 16, 2010 No to wspaniale!!! Astaroth - serdeczne dzięki! Myślę, że skoro Ty uważasz, że wszystko OK, to to jest najlepsza reklama tego Domku Quote
Lidan Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 No to jeszcze 2 tygodnie czekania na nowy domek. Ale jak domek dobry to warto poczekać :-) Zajrzyjcie, proszę do => Jamniczka w schronie :( Quote
Lidan Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 Już prawie zapomniałam, że tu domek się szykuje...Mam nadzieję, że domek nie zapomniał o Tesi :hmmmm: Quote
Astaroth Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 a Tusia już od wczoraj wieczorem w nowym domu :) Pan zadzwonił że dziecko im się przeziębiło i żona na urlop poszła wcześniej więc postanowili że już wezmą sunie i zrobią dziewczynkom niespodziankę. Dzwonił jeszcze wczoraj żeby powiedzieć że dojechali bezpiecznie i dzisiaj znowu że wszystko dobrze, mała będzie się teraz nazywać Kaja (bo Tesia to babcia dziewczynek więc niebardzo mógł się tak psiak nazywać ;) No i sunia się bawi, nie jest przestraszona czego się obawiali, wyprawka już dawno skompletowana i tylko jadą kupić szeleczki bo bez psa trudno wybrać odpowiedni rozmiar, nie załatwia się w domu tylko wychodzi ze starszą córką na spacerki no i mimo że ma posłanie i nawet jej się spodobało to i tak rano znaleźli ją u siebie w łózku czego się jak najbardziej spodziewałam :) Quote
fizia Posted May 27, 2010 Author Posted May 27, 2010 O jak się cieszę!!!! Astaroth - przeogromne dzięki za opiekę nad Pchełką/Tesią/Kają!!! Quote
fonia123 Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Maluch już w nowym domku :multi::multi::multi: Quote
fizia Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Astaroth - masz może jakieś wieści o Tesi? Quote
fizia Posted June 21, 2010 Author Posted June 21, 2010 Alez mi fajnego maila przysłała Astaroth od Domku Tesi/Pchełki/Kaji [FONT=Arial]Przepraszamy, że się nie odzywaliśmy, ale chcieliśmy napisać w "miesięcznicę" czyli w środę.[/FONT] [FONT=Arial]U Kajki wszystko super, ale po kolei:[/FONT] [FONT=Arial]Jesteśmy po dwóch szczepieniach, teraz czeka nas jeszcze p/wściekliźnie. Waży 7,5 kg. Zaczipowaliśmy małą. Musieliśmy przy tym podać datę urodzenia, więc kolektywnie podjęliśmy decyzję, iż jest to 01.12.2009 (w tym dniu nasza Natalka obchodzi imieniny). Kaja zmienia się z dnia na dzień. Jest coraz bardziej otwarta. Pierwsze 8-10 dni była dość bojaźliwa, bała się motylka, spacerów i każdego głośniejszego dżwięku. Od ok. 2 tygodni nastąpił totalny przełom. Bez oporu wychodzi na spacery, wita nas skacząc bardzo, ale to bardzo wysoko (teraz wiemy dlaczego Pchełka:)), zaczepia łapiąc delikatnie zębami za rękę i wciąż skora jest do zabawy. Rozkręciła się na maksa z tą zabawą. Od drugiej nocy pobytu u nas przekonała się do legowiska i tak już zostało. Za to nad ranem jak otwieramy oczy jednym skokiem jest u nas i wita się "całując" długo każdego. W domu zostaje bez problemu i niczego nie zniszczyła, bawi się swoimi zabawkami, a ma ich już trochę. Ostatnio furrorę robi miękka piłeczka z dzwoneczkiem w środku. Łapie ją przynosi i chce żeby jej rzucać i tak upadłego. Super też sama się nią bawi. To tak rozkosznie wyglada, łapie piłke, podrzuca i sama za nią goni. A biega jak prawdziwy sprinter. Na działce czuje się bardzo swobodnie i wie że to jej, więc "broni" swojego terenu obwieszczając szczekaniem nadejście sąsiada lub choćby zbliżenie się do płotu kogoś "obcego" Pierwszy raz szczeknęła po tygodniu pobytu u nas i to na naszą opiekunkę, teraz są w dobrej komitywie. Za to tesciową widzi rzadziej i nadal na nią szczeka. Kolezanki naszych dzieci są mile widziane i Kaja jest spokojna. Zauważyliśmy, ze Kaja nie lubi aparatu fotograficznego, po prostu ucieka. Chyba sie boi, ale kilka fotek dała sobie zrobić. Jeśli chodzi o wymioty to pierwsze podróże to była masakra, na odcinku 28 km (tyle mamy do działki) wymiotowała 5-6 razy. Biedna nie miała czym i strasznie nam było jej żal. Niestety głodzenie, awiomarin czy program "zaprzyjaźniania" się z samochodem nie przynosiły żadnych rezultatów. Weterynarz polecił nam lek o nazwie Cerenia i zapewnił 100 % skuteczność. Powiedział, ze to jedyny lek do tej pory wyprodukowany o takiej skuteczności działania. Piesek jest po tym leku w pełni świadom, lek nie otumania, a jedynym skutkiem ubocznym jest obfite ślinienie, ale tylko przez pierwszy kwadrans. Lek rzeczywiście zadziałał. Kosztuje sporo, za 4 tabletki 84 zł, ale to nie ma znaczenia. Teraz Kaja sama wchodzi do samochodu i widzi, ze "nic złego się nie dzieje". Nasz koelżanka mieszka w Hiszpani i tam właśnie jest ten lek produkowany, ale cena wyższa niż w Polsce (32 EUR). Korzystamy więc z możliwosci zakupu leku u wterynarza, zamówiliśmy kolejne 2 opakowania i za 2-3 tygodnie spróbujemy podac połówkę leku. Nikt nam nie umie jednak powiedzieć czy lek będzie mniej skuteczny czy po prostu krócej będzie działał. Sami się przekonamy. W zeszłym tygodniu byliśmy dodatkowo u weterynarza, bo Kaja dostała łupieżu. Lekarz dał nam jakiś lek do stosowania przez 2 tygodnie i zalecił podawanie jednego rodzaju karmy. Podajemy cały czas Purinę, ale "skaczemy" po różnych smakach, tuńczyk, cielęcina, kurczak....Teraz wróciliśmy do cielęciny. Codziennie sunię szczotkujemy i łupież zniknął.[/FONT] [FONT=Arial]Pani Natalio w załączeniu kilka fotek. Pozwolimy sobie za jakis czas się odezwać i troszkę napisać co u Kajki. [/FONT] [FONT=Arial]Szczerze powiedziawszy to była jedna z naszych lepszych decyzji. Dzieci przeszczęśliwe. Kaja jest cudowana. Po prostu jest naszym oczkiem w głowie. Nie sadziliśmy że piesek dostarczy nam tyle radości.[/FONT] [FONT=Arial]Dziękujemy Pani za wszystko i do miłego mailowania.[/FONT] [FONT=Arial]Pozdrawiamy serdecznie[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.