Jump to content
Dogomania

....o co w tym wszystkim chodzi? szorstki jamnik Gustaw pojechał do Niemiec.


Recommended Posts

Posted

...Gustaw błąkał sie gdzies we Wrocławiu,
przywieziono go do schroniska
Gustaw jest śliczny, radosny i mądry....
pewne wiec było że zaraz przybiegnie po niego zmartwiona rodzina...

niestety pewność ta ulotniła sie z nas jak powietrze z dziurawej dętki... nikt nie odebrał, Gustawka nikt o niego nie pytał, nikt go nie szukał, nikt za nim nie tęski...

za to pieski pogryzły go dotkliwie na boksie, był mocno przeziębiony, z uszu lała sie brunatna maź...

i w tym stanie Gustawek trafił do mnie na dt... w schronisku oceniono go na 10 lat ale w tej chwili jak Gucio jest zdrowy widać, że nie może mieć wiecej jak z 5 latek,

ma wszystkie ząbki, jest żywiołowy, dynamiczny, mądry, potrzebuje dużo zajęć i ruchu, ma apetyt jak szczeniak i do szczęścia tylko własnego domku mu potrzeba, który bedzie go kochał do końca jego dni... ktory "nie zgubi" go podczas najwiekszych mrozów...

jest zaszczepiony, odrobaczony zdrowy i figlarny!!!:eviltong:

szukamy domu!!!!

0792 333 938

ogromnie prosze o pomoc w ogłaszaniu!!!!

Posted

to ja od razu napiszę że ogłosiłam go na :
- alegratka
- adopcje
- przygarnijzwierzaka
- kupiepsa
- gw

a jak będą zdjęcia allegro jeszcze i do tamtych dorzucę nowe zdjęcia
Kikou ja napisałam w ogłoszeniach że piesek ma 7 lat, zmienić na 5?

Posted

bardzo dziekuje, ze Jestescie!!!

fotki juz sa,
tak, zmien mu Marta koniecznie wiek w ogłoszeniach, bo tak jak on szaleje po domu...i ząbki wszystkie w porządku... to wiecej naprawde niz 5-6 nie ma na bank

Posted

....dzisiaj życie mnie po prostu znokautowało....

zadzwoniła właścicielka Gustawa
moj numer telefonu otrzymala w schronisku

pani: słyszałam że pani adoptowala psa ze schroniska
ja: jakiego psa?
pani: jak to jakiego, mojego, jamnika szorstkowłosego
ja:no tak mam takiego psa ale nie adoptowalam go tylko przyjełam go na dt bo był bardzo chory, mogl umrzec w boksie...ale co sie stało? jak sie pani zgubił? kiedy go pani odbiera?
pani: yyyy noo ja nie wiedzialam że on wyląduje w schronisku, no ale ja nie moge go teraz wziąć bo mam dziecko z astmą
ja: ??? (zabrakło mi języka w gębie)
pani: chcialam tylko pani powiedziec, że on ma na imie Figaro i ma 13 lat i w ogole to gdzie go pani trzyma? prosze mi podać adres to ja zobacze jak sie pani nim zajmuje, odwiedze go kiedyś.....

później chyba byłam troche nieuprzejma i nie podałam adresu pani do sprawdzenia czy dobrze sie zajmuje jej, wypieprzonym w najwieksze mrozy na ulice, po trzynastu latach wspólnego życia psem....

mam po prostu już dosyć wszystkiego... o co chodzi na tym świecie?


no i pomyliłam sie bardzo w sprawie jego wieku, jak sie wychorował wydał mi sie taki radosny i młody, a to jednak dziadek....

Posted

CO ZA BABSZTYL!!! NO JUZ LUDZKA GŁUPOTA NIGDY NIE PRZESTANIE MNIE ZASKAKIWAĆ - MYŚLĘ MARTA , ZE skoro pies faktycznie jest starszy nie ma co oszukiwać ludzi, bo pozniej wywalą.
Nie mogę wyjść z szoku jaki tupet trzeba mieć!! zero moralności - wypieprzyć psa i pożniej sprawdzać warunki i wpadać w odwiedziny , na szlag by mnie trafił

Posted

Pani dzwoniła, pytała o chłopczyka i zastanawia sie..

no właśnie zadzwonila bo w allegro jest wiek 5 lat i troche była zaskoczona że jest starszy, myśle że trzeba podać jego wiek skoro go znamy bo faktycznie jak później rozczarowany obywatel ma go wyrzucić to lepiej żeby wcale nie dzwonił.

przedwczoraj też zadzwonił pan i pytał o Gutka, powiedzialam że ma conajmniej 10lat, a pan mi na to:

- " eee pani, to dla mnie on jest za stary" i takich rozmów trzebaby sobie oszczedzić...

Posted

...a Gutek jest bardzo wrażliwy, chyba jeszcze przezywa schronisko i to porzucenie bo tak jest fajnie, fajnie a w jeden z pierwszych dni po chorobie, jak doszedł do siebie pogryzł na drobniutkie niteczki spory koc....
potem poszwe na kołdre... wczoraj zabrał Edziowi piłeczke i pogryzł na sto kawałeczkow...
taki dziwny stwór z grzywką...na krótkich nóżkach ;)
ale tak mi szkoda, tak w nocy wskoczy do łóżka przytuli sie, zaraz potem wychodzi, pochodzi postęka, potem znowu przyjdzie... jakby szukał tego swojego starego życia... a może tylko tak mi sie wydaje...ale mam takie wrażenie że inne pieski szybciej sie aklimatyzowały..

Posted

...a Gutek jest bardzo wrażliwy, chyba jeszcze przezywa schronisko i to porzucenie bo tak jest fajnie, fajnie a w jeden z pierwszych dni po chorobie, jak doszedł do siebie pogryzł na drobniutkie niteczki spory koc....
potem poszwe na kołdre... wczoraj zabrał Edziowi piłeczke i pogryzł na sto kawałeczkow...
taki dziwny stwór z grzywką...na krótkich nóżkach ;)
ale tak mi szkoda, tak w nocy wskoczy do łóżka przytuli sie, zaraz potem wychodzi, pochodzi postęka, potem znowu przyjdzie... jakby szukał tego swojego starego życia... a może tylko tak mi sie wydaje...ale mam takie wrażenie że inne pieski szybciej sie aklimatyzowały..

  • 4 weeks later...
Posted

Gutek jest w Niemczech w dt
dwie fotki stare sie przekopiowały, a te na trawce są z nowego dt... ;)



moj rozczochrany skarbeczek... troche mi tęskno

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...