blacky. Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Służyłem mojemu Panu przez ponad rok, wziął mnie do swojego domu kiedy byłem szczeniakiem. Okazywałem mu miłość, on dość dobrze mnie karmił, wyprowadzał na spacery, bawił się ze mną. Było mi tam bardzo dobrze, myślałem że tak zostanie do końca mych psi dni. Niestety, pomyliłem się. Chyba mu się znudziłem, bo jak inaczej wytłumaczyć to, że porzucił mnie w chłodną styczniową noc przy rzadko uczęszczanej leśnej drodze, myślałem że nie mam szans na przeżycie, błąkałem się tak kilka dni, nie widziałem żadnej osoby do której mogę podbiec, połasić się, aby dała mi coś do jedzenia lub zabrała do ciepłego domu. Aż w końcu po kilku dniach mojej tułaczki zauważyłem samochód, wybiegłem na drogę. Zauważyli mnie dobrzy ludzie. Zabrali mnie to przytuliska w Gryfinie. Tam skończyły się moje krzywdy. Dostawałem ciepłe jedzonka i cieplutką wodę, wszyscy pilnowali aby było mi dobrze i ciepło. Każdą osobę jaką przychodziła do mnie obdarowałem swoją psią miłością. Tak zleciał ponad miesiąc. Właściciel się po mnie nie zgłosił. Nie wiem czy lepiej żeby odebrał mnie stąd właściciel, czy lepiej abym trafił do schroniska w Szczecinie. Ani tu, ani tu nie będzie mi dobrze. Jedynym ratunkiem przed schroniskiem jest dla mnie adopcja. Teraz przedstawię się państwu. Nazywam się Kumpel, jestem dużym psem około półtora rocznym. Mam bardzo nietypową maść taką beżowo-rudo-biało-czarną. Jestem bardzo ładny, zadbany. Lubię przebywać wśród ludzi, chociaż na początku byłem trochę przestraszony, sytuacją jaka zaistniała. Gdy ktoś przychodzi z zamiarem adoptowania psa skacze, szczekam, liże po rękach, bardzo chciałbym aby to mnie adoptowali, jednak nikt nie zwraca na mnie uwagi. Nadam się jako pies stróżujący przy domu, jeśli moi właściciele zapewnią mi ciepłe jedzonko i wodę. Jem wszystko - suchą karmę oraz mokrą, nie pogardzę resztkami z obiadu. Osoba która mnie adoptuje będzie zadowolona, wystarczy mnie pokochać, a odwdzięczę się tym samym i będę wiernym przyjacielem do końca swoich dni. W tej chwili przebywam na terenie spółki PUK z o.o. w Gryfinie. Adopcja jest bezpłatna Kontakt: e-mail: [email protected] tel.: 694-539-289 lub (091) 416-30-51 wew. 130 Quote
blacky. Posted February 15, 2010 Author Posted February 15, 2010 Więcej zdjęć Kumpla ! :) Spójrz w te oczy... co widzisz ? Quote
blacky. Posted March 6, 2010 Author Posted March 6, 2010 Kumpel został wywieziony do schronu w Szczecinie. Więcej info: http://szczecin.schronisko.net/adopcja-id-43498.html 245/10 płeć: pies wiek: 2 lata 1 miesiąc rasa: mieszaniec boks: wybieg numer: 245/10 miasto: Szczecin sterylizacja: nie szczepienia: tak odrobaczenie: nie opis: Pies trafił do nas jako bezpański po kwarantannie jaką odbył w gminie Gryfino, przy przyjęciu był nieco wystraszony, ale teraz dotrzymuje już kroku współtowarzyszom z wybiegu. kontakt: Zakład Usług Komunalnych ul. Ku Słońcu 125A 71-080 Szczecin Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie al. Wojska Polskiego 247 Szczecin 71-346 . telefon interwencyjny całodobowy 091 487 02 81 Quote
szczecinianka Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 Kumpel nadal w schronisku... Z pogryzionym pyskiem, przerażony i zdezorientowany. Kilka dni po trafieniu do schroniska: [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/7432/168909.jpg[/IMG] Kilka dni temu: [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/8749/96561995.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/1437/44478447.jpg[/IMG] Quote
Maevel Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 ... masakra ;( ... wygląda zupełnie jakby to były fotki dwóch różnych psiaków :( Quote
fergilka Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 Boże strasznie się zmienił, nie można go chociaż przenieść z wybiegu na pojedyńczy boks? :-( Quote
blacky. Posted September 4, 2010 Author Posted September 4, 2010 O mój boże... :placz: Biedny Kumpel... Wygląda o wiele, wiele gorzej niż kilka miesięcy temu. Szczecinianko dziękuję Ci za relację. Quote
Saththa Posted September 4, 2010 Posted September 4, 2010 Śliczny jest, i te oczy... Przejmujące do głębi. Ahhh oby ktoś go zabrał z stamtąd ;/ Quote
blacky. Posted September 5, 2010 Author Posted September 5, 2010 Moniko, jest jakaś szansa na kojec w waszej siedzibie ? I jakbyś mogła odpisać mi na e-maila który wysłałam do Ciebie na temat psa z TOZ-u - Szajlo :) Quote
blacky. Posted September 5, 2010 Author Posted September 5, 2010 Igiełko kolejna zresztą... :( Wiele takich przecież. To na prawde wspaniały pies... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.