Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 12.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='panienkabubu']:) ...a sukę zawsze możesz wysterylizować :evil_lol:
To po co ją brać?:cool3: :diabloti: - cieczkowa suka = kasa ze sprzedaży lewych szczonków:evil_lol::evil_lol::evil_lol:


Żartowałam:eviltong:


Piękne foty:loveu:

Posted

[quote name='Doginka']To po co ją brać?:cool3: :diabloti: - cieczkowa suka =


Jak się bierze sukę, to trzeba być bardziej odpowiedzialnym niż mając psa, bo pies "bzyknie" i to nie interes właściciela, a suka... Trzeba pilnować, zamykać itp. A ze sterylizacją.. Hmmm.... To z psa (w tym wypadku suki) musi coś być? Nie należy traktować ich przedmiotowo, zamykać na cały dzień w domu i czekać aż łaskawie ktoś z nimi wyjdzie. Bo nie mają macicy to są już nieprzydatne? Głupie myślenie moim zdaniem. Przede wszystkim liczy się to, że pies jest przyjacielem człowieka, a nie jego portfela :cool1:

[quote name='jamnicze']ładne http://i180.photobucket.com/albums/x191/niufka/tn_P6180579.jpg

Tylko ładne? :evil_lol:



Piratka mająca ADHD


O a tu jeszcze większe


Chociaż próbę szkolenia wytrzymała:evil_lol:

Posted

panienkabubu napisał(a):
Jak się bierze sukę, to trzeba być bardziej odpowiedzialnym niż mając psa, bo pies "bzyknie" i to nie interes właściciela, a suka... Trzeba pilnować, zamykać itp. A ze sterylizacją.. Hmmm.... To z psa (w tym wypadku suki) musi coś być? Nie należy traktować ich przedmiotowo, zamykać na cały dzień w domu i czekać aż łaskawie ktoś z nimi wyjdzie. Bo nie mają macicy to są już nieprzydatne? Głupie myślenie moim zdaniem. Przede wszystkim liczy się to, że pies jest przyjacielem człowieka, a nie jego portfela :cool1:



Hej Kasia, zbastuj, ja tak nie myślę :shake:- to co napisałam, to było takie odniesienie do wielu pseudohodofców. Ja kocham każde zwierzątko i to ze sterylką i te kundlowate i nawet te dzikie, i tylko pająków i szczurów niecierpię:shake::cool3:
Czy myślisz, że jak Raper nie ma takich sukcesów jak Gordon, to ja go przez to mniej kocham?:razz:Raper poprostu jest inny - bardziej do kochania nawet od Gordona, bo to taki ciaputek przymilaś, który kocha być na rączkach, uwielbia spać w łóżku - w przeciwności do egoisty Gordona.:diabloti:Tak samo byłoby z suczką jakakolwiek by nie była, to też bym kochała tak samo:loveu:
Ale jestem za leniwa i bałabym się tych suczych chorób, bo nie zaprzeczysz, że częściej mają problemy z drogami rodnymi np.:razz:
A pies ... no cóż - moje raczej nie chorują:multi:;)



Cudne szczeniaczki - już otwierają oczka:loveu:

Posted

Doginka napisał(a):
Hej Kasia, zbastuj, ja tak nie myślę :shake:- to co napisałam, to było takie odniesienie do wielu pseudohodofców. Ja kocham każde zwierzątko i to ze sterylką i te kundlowate i nawet te dzikie, i tylko pająków i szczurów niecierpię:shake::cool3:
Czy myślisz, że jak Raper nie ma takich sukcesów jak Gordon, to ja go przez to mniej kocham?:razz:Raper poprostu jest inny - bardziej do kochania nawet od Gordona, bo to taki ciaputek przymilaś, który kocha być na rączkach, uwielbia spać w łóżku - w przeciwności do egoisty Gordona.:diabloti:Tak samo byłoby z suczką jakakolwiek by nie była, to też bym kochała tak samo:loveu:
Ale jestem za leniwa i bałabym się tych suczych chorób, bo nie zaprzeczysz, że częściej mają problemy z drogami rodnymi np.
A pies ... no cóż - moje raczej nie chorują



Cudne szczeniaczki - już otwierają oczka:loveu:


Nie napisałam, że tak myślisz. Raczej w odniesieniu, że jest wielu ludzi, którzy tak myślą. Ja osobiście znam wielu niestety. Traktowanie zwierząt przedmiotowo już mi wychodzi bokami u niektórych osób, ale co poradzić, charakteru nie zmienisz.
Czy myślisz, że miałabym nie kochać Bena bo nie ma papierów np? No dla mnie paranoja! Ale staram się i przez prawie 5 lat już mi się to udało, żeby mimo swoich jajeczek, nie pokrył żadnej suki, a gdy inne miały cieczki (czy nawet już moje), to był izolowany, trochę chudł, chociaż teraz bardziej, co nie zmienia faktu, że w inne dni jest szczęśliwy :evil_lol: No najbardziej jak Franca nie chce go wypuścić z budy hehehe.
Moje suki nigdy (odpukać) nie były chore, ale sam przykład Piratki jest przykładem drastycznym co może stać się z suką podczas cieczki.

A zdjęcia szczeniaków jakieś takie wielkie :hmmmm: Mam nadzieję, że mody nie zauważą:evil_lol:

Posted

http://i281.photobucket.com/albums/kk228/mylovelyd/dba5559a.jpg

hihihihi rewelacyjna oszolomka hiihhhhhi

a ja mam 2 suczydła...papierowe ale niewystawowe hihih
pierwsza zezarlaby sedziego hihihih
a druga to typ wiejski ...dostojnos c zgubila gdzies miedzy lasem a polem;-) .....


....sterylka troszku mnie przeraza...( pewno goopia jestem)...i mecze siez tymi cieczkami hihihihi......


sliczne foteczki malenkich szczeniorków ...miala okazje spotkac taka gromadke bostonków....oblazły mnie jak mrówki hihhihi........

pozdro

Posted

Ja, ze względu na to, że mam hodowlę i suki sa hodowlane (no Frania prawie) - to nie decyduję się na sterylizację. Jeżeli kiedykolwiek będę do tego zmuszona, to nawet się nie zawaham. Bez hodowli, szczeniaków też da się żyć, a i suka mniej się męczy. Bo zapewne dla niej to mega wysiłek.

A gdzie to spotkałaś takie bostonki zuzo? :cool3::loveu:

Posted

Ale świetny cytat znalazłam:


Bernardyny są całkowicie oddane swojemu panu i jego rodzinie, doskonale zgadzają się z dziećmi. Psy i żywy inwentarz zazwyczaj nie stanowią dla nich problemu. Nieufne wobec obcych.
Bernardyn wymaga dojrzałego, zrównoważonego opiekuna, którego będzie mógł darzyć szacunkiem jako przewodnika stada. W przeciwnym razie – pies sam przejmie dowodzenie w stadzie rodzinnym, co nieuchronnie sprowadzi kłopoty na jego właściciela. Molosy to psy, których szkolenie jest pracochłonne i wymaga łagodności, konsekwencji i fachowej wiedzy.
„Decydując się na zakup psa należącego do grupy molosów, trzeba pamiętać, że tak duże psy obdarzone są potężną siłą fizyczną i niełatwym, twardym charakterem. Ich przodkami były przecież silne, nieustępliwe i zacięte psy bojowe. Są to więc czworonogi, które wymagają bardzo starannego wychowania i mądrego prowadzenia i na pewno nie każdy podoła temu wyzwaniu. Błędy wychowawcze mogą doprowadzić do tego, że molos z miłego towarzysza zmieni się w niebezpieczną bestię. Na ich opiekunów spada więc ogromna odpowiedzialność.”
(fragment tekstu „Klan dużych i silnych – grupa II FCI Sekcja Molosy”, z miesięcznika „Przyjaciel Pies” nr 2(76) luty 2005, autorstwa Mirosława Redlickiego i Małgorzaty Szmurło)

Posted

A gdzie to spotkałaś takie bostonki zuzo? :cool3::loveu:

a w zielonej gorze ;-) hihhih akurat trafilam na swiezy miot bostonków mialy bodajze 6 tygodni tak plus minus o ile pamietam...przytulasne diablątka hihihihi

Posted

przodkami były psy bojowe ???????? :crazyeye: a ja myślałam ze one zawsze sobie w tej przełęczy gdzieś tam żyły i od zawsze robiły za ratowników

no i nie brzmi dobrze tekst przesycony słowami : twarde,nieustępliwe, zacięte,bojowe,niebezpieczne,bestie......

Posted

Eria - zakup psa z grupy MOLOSÓW.
I bardzo dobrze, że zostało to tak ujęte, innymi słowy to nie dociera do ludzi, że Bernardyn źle wychowany może stwarzać większe zagrożenie niż AST....


No i zaczynamy odliczanie do krycia:multi: Halszka się rozcieczyła!
Eria - Kreoś miał RACJĘ :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...