agnieszka32 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Oj, kochane - nie spodziewałam się, - nie było zamierzone, - nie wiem kiedy i jaki :eviltong: czyli 3 X NIE :evil_lol::diabloti::diabloti::diabloti: Quote
agaga21 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 [quote name='agnieszka32'] czyli 3 X NIE :evil_lol::diabloti::diabloti::diabloti: dobra, dobra...trzeba nad tym 3XNIE popracować:diabloti: Quote
fioneczka Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 [quote name='agnieszka32']Oj, kochane - nie spodziewałam się, - nie było zamierzone, - nie wiem kiedy i jaki :eviltong: czyli 3 X NIE :evil_lol::diabloti::diabloti::diabloti: hehe ... co Ty Aguś tam wieczorami popijasz :eviltong::eviltong: Quote
agnieszka32 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 fioneczka napisał(a):hehe ... co Ty Aguś tam wieczorami popijasz :eviltong::eviltong: Eee tam, zaraz popijasz - pół butelki czerwonego wina to przecież żadne picie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
agaga21 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 [quote name='agnieszka32']Eee tam, zaraz popijasz - pół butelki czerwonego wina to przecież żadne picie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: to widzę, że dopiero zaczynasz. bo wy nie wiecie, ale aga jak zaczyna butelkę to odstawia pustą Quote
agnieszka32 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 No tak, ale ta niestety, była do połowy już pusta :placz: No i do pracy trzeba iść, więc 2 małe kieliszki wystarczą :evil_lol: Quote
pinkmoon Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Oj, kochane - nie spodziewałam się, - nie było zamierzone, - nie wiem kiedy i jaki czyli 3 X NIE Nie można zaprzeczać faktom!!! Quote
agaga21 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 agnieszka32 napisał(a):No tak, ale ta niestety, była do połowy już pusta :placz: No i do pracy trzeba iść, więc 2 małe kieliszki wystarczą :evil_lol: aga a od kiedy praca to problem dla jednej małej buteleczki dobrego winka? doprawdy nie poznaję cię...:shake: Quote
agnieszka32 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 agaga21 napisał(a):aga a od kiedy praca to problem dla jednej małej buteleczki dobrego winka? doprawdy nie poznaję cię...:shake: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: wariatka :diabloti: Ja też siebie nie poznaję - kieliszek do kolacji od czasu do czasu (dla zdrowotności, oczywiście :diabloti:) i koniec na tym.:eviltong: Quote
agaga21 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 agnieszka32 napisał(a)::evil_lol::evil_lol::evil_lol: wariatka :diabloti: Ja też siebie nie poznaję - kieliszek do kolacji od czasu do czasu (dla zdrowotności, oczywiście :diabloti:) i koniec na tym.:eviltong: aaaa, bo nie masz towarzystwa odpowiedniego Quote
agnieszka32 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 agaga21 napisał(a):aaaa, bo nie masz towarzystwa odpowiedniego I doszłyśmy do sedna sprawy :cool3::evil_lol: Quote
agaga21 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 agnieszka32 napisał(a):I doszłyśmy do sedna sprawy :cool3::evil_lol:to kiedy przyjeżdżasz? Quote
agnieszka32 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 agaga21 napisał(a):to kiedy przyjeżdżasz? Najpierw muszę samochód do warsztatu oddać, bo .... te krawężniki jakieś takie wysokie są :shake:, a ja mam niskopodwoziowy model sportowy :evil_lol: i jeszcze nie wiadomo dlaczego, kiedy wyjeżdżałam z parkingu w pracy, stała taksówka, której nigdy w tym miejscu przedtem nie było, więc to wina taksówkarza :diabloti: I w ogóle taki ogólny przegląd po zimie zrobić trzeba - wymienić opony, nabić klimatyzację, przykleić listwy ozdobne boczne (które mi sprzed domu ukradli :angryy:), zamalować zadrapania po pazurkach Saruni i takich tam trochę mniejszych drobiazgów :p ... Więc nie wiem tak naprawdę, o co temu mojemu mężowi chodzi??? Że niby ja nie dbam o samochód? A od czego mam męża? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A mój mąż, niestety, oznajmił mi wyraźnie, że o jego samochodzie (który prawie cały czas jest zamknięty w garażu - co z niego za pożytek? :roll:) mogę zapomnieć :placz: Quote
ania z poznania Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 agnieszka32 napisał(a): i jeszcze nie wiadomo dlaczego, kiedy wyjeżdżałam z parkingu w pracy, stała taksówka, której nigdy w tym miejscu przedtem nie było, więc to wina taksówkarza :diabloti: Ależ oczywiście, no przecież nie Twoja :)! Stają byle gdzie a później pretensje, że kobiety źle prowadzą :mad::diabloti: Quote
ms_arwi Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 Taksowkarze sa najgorsi :shake: Powinni tego zabronic ;) Quote
agnieszka32 Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Wystarczyła tylko chwila, aby tyle zostało z kapci pana :mad::diabloti: A po ciężkiej pracy trzeba sobie pospać, bo co tu innego robić w taki deszczowy dzień...:evil_lol: Quote
agnieszka32 Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Figunia z chrum chrumem :evil_lol: na swojej zniszczonej przez siebie kanapie Quote
agnieszka32 Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Chwilowa przerwa w deszczu wykorzystana na ogrodowe zabawy z chrum chrumem :evil_lol: Niestety, jak widać na dzisiejszych zdjęciach, zielona żabka straciła statut ulubionej koleżanki Piczki, a jej miejsce zajął grubiutki różowy chrum chrum :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
fioneczka Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 jest piękna :loveu: i nie przypomina parówki jak Mona :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.