Jump to content
Dogomania

Akita? Husky? Collie? Kitka 2 dni w "nowym domu", potem znowu schron :( Ma dom


Recommended Posts

Posted

Śledziłam historię Kitki trzymając za nią kciuki. Bardzo mi przykro, że tak się skończyła ta adopcja. Dajcie znać, jak Kitka zniosła ten powrót.

Posted

Kite juz obserwuje od wielu dni... i bardzo mi sie podoba i bardzo chcialbym ja adoptowac... tylko najpeirw chcialbym pojechac ja zobaczyc... a to neistety kawalek drogi, bo jest z sopotu, a narazie nei mam transportu... moze mi ktos przyblizyc jej charakter cos... bo na prawde od wielu dnie to prawie tylko o niej mowie... a i jeszcze jedno... jezeli jeszcze nei zostala... to czy musi zostac wysterylizowana... bo wolalbym nie ;)... mialem 2 psy... w sumie przez 18 lat... niestety moj poprzedni pisak musail zostac uspiony w sierpniu... kocham bardzo te zwierzeta... wiec chcialbym zeby suczka mogla miec tez szczeniaki

Posted

Warunkiem adopcji każdego psa z każdego schroniska jest sterylizacja i podpisanie umowy w której właściciel zobowiązuje się do NIErozmnażania psa. Jest już wystarczająco dużo szczeniaków na świecie i w Polsce, nie ma potrzeby produkować następnych.

Posted

.......
Kitka też ma sporo wejść na stronie AwP, więc widać że sunia wzbudza zainteresowanie. Nie ma się co dziwić, bo rzeczywiście jest zjawiskowa. Myślę, że jeśli ktoś zechce podarować jej swoje serce- doświadczy wspaniałej, bezinteresownej przyjaźni jaką potrafi dać czworonóg :)

Dombrowa, to wspaniale że Kitka zapadła Ci w serducho. Czy możesz opisać pokrótce warunki jakie jej oferujesz?
Jesli chodzi o szczeniaczki- powiedz mi proszę po co?

Posted

zacznę od tyłu ;)... ja zawsze miałem psa, a słyszałem, że dla suki lepiej jeżeli chociaż raz będzie miała młode... po za tym na pewno bym jakiegoś młodego zostawił, a resztę oddał w dobre ręce ;)... no ale jeżeli nie da się z tym nic zrobić to trudno...chociaż wolałbym tak, jak już napisałem wyżej... co do warunków... to mieszkam w Sopocie w mieszkaniu dosyć dużym, w miejscu spokojnym, blisko alejek... do lasu to też może z 15-20minut. W lato natomiast to miejsce, które pokochał każdy czworonóg naszej rodziny... tzn... domek na Kaszubach... las, jezioro, spokój... oczywiście, jak do lasu... oprócz małego przy samym domku... to psa na smycz... Co do ludzi... to na pewno kochający dom...

Posted

To że suka musi mieć młode dla zdrowia, to przesąd, nie ma na to żadnych naukowych dowód i każdy szanujący się weterynarz powie że to bujda. ;)

Tak jak jest napisane w jej charakterystyce, Kitka jest bardzo fajnym, wesołym i kontaktowym psiakiem, lubi się bawić z ludźmi i być głaskana, ma bardzo przyjazny i otwarty charakter.

Ciekawe jak z tymi innmi psami - na początku Kitka była bardzo na nie, kłapała i warczała na najbardziej przyjazne zwierzaki z jakimi próbowaliśmy ją zapoznać...natomiast kiedy wróciła do schroniska po nieudanej adopcji, trafiła do wspólnego kojca z innym psem, i ku ogólnemu zdumieniu był spokój.

Posted

[quote name='Dombrowa']... ja zawsze miałem psa, a słyszałem, że dla suki lepiej jeżeli chociaż raz będzie miała młode... po za tym na pewno bym jakiegoś młodego zostawił, a resztę oddał w dobre ręce ;)...
Tych dobrych domów jest jednak niewiele a z młodymi, że musi mieć - to tak samo jakiś średniowieczno-wiejski przesąd jak ten z leczniczym działaniem smalcu z psa, czy skórki z kota.... :angryy::mad:
Mam dwie suki i niesterylizowane - jedna za stara, druga z obawy, że mogłaby np. nie przeżyć... - ale napewno nie "produkowałbym" nowych psiaków - jest dosyć w schroniskach do wzięcia po stracie Przyjaciela :-(.
NAJCZĘSTSZE MITY DOTYCZĄCE KASTRACJI PSÓW :
http://www.schronisko-zwierzaki.lublin.pl/art.php?catId=12
"-Nie ma żadnych medycznych powodów, dla których suczka musiałaby raz w życiu być pokryta. Ciąża nie zapobiegnie ani hormonozależnym chorobom nowotworowym, ani ropomaciczu, ani ciążom urojonym. Te ostatnie po jednokrotnym odchowaniu szczeniąt mogą się wręcz nasilić!"
i podobno sterylizowane żyją 2x(?) dłużej...

Posted

skoro tak, to dziękuję za uświadomienie ;)... a jeżeli zmieniło się jej podejście do innych psów to w ogóle bajka ;)... w przyszłym tygodniu postaram się tam wpaść

Posted

Ja do tej pory zawsze miałam suki i niestety również raz otrzymałam w przypadku jednej z nich "cudowną" radę od weta, która brzmiała- suczka, żeby była zdrowa, radosna i nie miała ropomacicza powinna mieć raz młode. Jako, że wet. był wtedy dla mnie wyrocznią - to sukę pokryłam (no może nie dosłownie :evil_lol:). Odchowała szczeniaki.....a w rok po nich zaczęły się "jazdy" u niej z ropomaciczami. Pierwsze leczyliśmy farmakologicznie, drugie operacyjnie, bo już nie było na co czekać- psica zaczynała powoli odchodzić mi z tego świata.
Po sterylce suka "odmłodniała" psychicznie, zaczęła się bawić jak szczeniak, zero problemów z cieczkami i jak się można dmyślić z ropomaciczami. Dożyła szczęśliwie i w dobrej kondycji lat 13, co uważam za niezły wiek jak na sznaucera olbrzyma.
Dzisiaj- mając wiedzę nt. wpływu zabiegu sterylizacji na fizjologię i stan zdrowia suki/psa oraz biorąc pod uwagę "za i przeciw" jestem stanowczo ZA sterylizacją/ kastracją. Dodatkowym i niepodważalnym argumentem jest również świadomość cierpienia za kratami schronisk tysięcy bezdomnych psich istnień. Nie widzę potrzeby dokładania nowych (cokolwiek byśmy nie mówili o "dobrych domach").
Dombrowa- proszę przemyśl na spokojnie, zapoznaj się z problemem, a w szczególności ze stanem bezdomności psów w Polsce. Wierzę, że dojdziesz do słusznych wniosków.
Na marginesie dodam jedynie, że pies nie ma świadomości (potrzeby) macierzyństwa. To nie tak jak u ludzi. Zatem nie uszczęśliwisz swojego czworonoga "fundując" mu potomstwo. Możesz to natomiast zrobić z całą pewnością oferując mu swój Dom i Serce :)

Posted

wasze wypowiedzi dostarczyly mi troche informacji i dziekuje ;)... a co do kity to tak jak mowilem... psotaram sie w tygodniu wpasc

edit:

jakby ktos mogl mi powiedziec ile to jest tak km od Sopotu i jak najlepiej tam dojechac ;)

  • 3 weeks later...
Posted

Według wszystkich doniesień Kitka powinna była jechać w zeszłą sobotę.
Na 99% tak się stało ale nie byłam przy tym osobiście, była wtedy w schronisku Wiola (brazowa1) i ją można poprosić o stuprocentowe potwierdzenie.

Mam nadzieję że niedługo przemailują nam fotki :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...