Jump to content
Dogomania

Odwaga sie jej kończy poza ogrodzeniem


Recommended Posts

Moja sunia ma 3 miesiące, od kilku tygodni wychodzi z nami na spacery i ten odważny a wręcz zaczepny pies poprostu truchleje. Na podwórku ma nas ostatnio w tyłku i ryje nosem podkopy :roll: ale kiedy tylko idzie na dalszy spacer to staje sie bojaźliwa i piskliwa. Boi sie wszystkiego, ludzi przechodzących obok, psów, samochodów itd. Podchodzi nam pod nogi, kuli sie i skacze na nas byśmy ją wzieli na ręce (choć w domu żeby ją wziąć na ręce to nieee, wtedy sie szarpie i wygina). Jej pierwsza wizyta w psim przedszkolu tez nie była udana - Briana odmieniona bo posłuszna i strachliwa pilnowała sie nogi meża jak nigdy wcześniej. Nie bawiła sie z pozostałymi psami w przerwach miedzy jednyma drugim zadaniem tylko bała sie każdego psiaka ktory do niej podszedł. No i o co tu chodzi? w domu i na podwórku to gieroj ale swoich pobratyńców to boi sie jak ognia:shake:

Link to post
Share on other sites

ja powiem tak - minie jej - dobrze, że chodzi do przedszkola. Z naszą sznaucerką było tak, że panicznie bała się innych psów (i tylko psów - ludzie, auta, tramwaje - to budziło jej zaiteresowanie). Pierwsze 2-3 zajęcia w przedszkolu też nie wyglądały różowo...ale minęło jej:multi: :multi: :multi: Obecnie uwielbia psy - niezależnie od wielkości, wieku, rasy...obecnie zaczęliśmy 3 m-c przedszkola...

Link to post
Share on other sites

Andźka, z Sonią był identyczny problem. W domu - Xena, wojownicza księżniczka, a na zewnątrz - boidudek ;) POTWORNIE BAŁA SIĘ innych psów - nawet tych 3 razy mniejszych od niej. Bałam się, że już jej tak zostanie, że ten lęk przerodzi się w agresję. Korzystałam z każdej okazji - gdy tylko zobaczyłam pieska w oddali, podchodziłyśmy do niego i gdzieś po tygodniu-dwóch całkowicie jej przeszło. Teraz wręcz kocha inne psiury :loveu:
Jeżeli masz znajomych z jakimś spokojnym, nienachalnym psiakiem, umówcie się na spotkanie - to też rewelacyjna metoda!
I na pewno nie unikajcie innych psów, nie bierzcie Briany na ręce, kiedy się boi. po prostu ignorujcie jej zachowanie. Jestem pewna, że wkrótce jej postawa zmieni się o 180 stopni :lol:

Link to post
Share on other sites

Będziemy ją zabierać do psiego przedszkola bo to jedyna okazja socjalizacji jej z innymi psami. Tam gdzie mieszkam jest lasek i boisko do zabawy z psem i miejsce do wybiegania ale o towarzystwo dla niej to ciężko bo same psiury na łańcuchach albo jakieś wpół dzikie zapchlone bidusie :-( Dziwi mnie jednak ze własnie taki wojowniczy w domu pies jest tak bojaźliwy na zewnątrz. Zaczynam sie obawiać właśnie jej późniejszej agresji wynikającej z lęku, a moze to my popełniamy gdzieś błąd w podejściu do niej?

Link to post
Share on other sites

[quote name='Andźka'] :-( Dziwi mnie jednak ze własnie taki wojowniczy w domu pies jest tak bojaźliwy na zewnątrz. [/quote]

Po prostu dom traktuje jako swój teren i tam czuje się bezpiecznie, więc na wiele sobie pozwala. Na dworze czuje się niepewnie, bo to nieznany, wieeeelki świat.
Świetnie, że chodzicie do przedszkola:lol: po paru tygodniach na pewno będą rezultaty!

Link to post
Share on other sites

Tak, to przedszkole to śietny pomysł, tylko musisz pamiętać- NIC NA SIŁĘ!
A kiedy boi się psa i chce na ręce też jej nie bierz, bo wtedy będzie tylko utrwalać swoje przekonanie, że przed iinym psem należy się chować, uciekać. :)

Link to post
Share on other sites

[quote name='nikusia']A kiedy boi się psa i chce na ręce też jej nie bierz, bo wtedy będzie tylko utrwalać swoje przekonanie, że przed iinym psem należy się chować, uciekać. :)[/quote] To prawda, trzeba zachowywać się tak jak zawsze, udawać że nie widzi się, że ona się boi.

Link to post
Share on other sites

Ja mam identyczny problem, tyle że z 3 letnią suką.... Na podwórku to biega, szczeka jak ktoś/coś idzie chdnikiem a jak tylko wyjde za orodzenie na spacer to myk za mnie jak widzi człowieka. Jak jedzie samochód to tez sie chowa,. Ktos ja chce poglaskac-zmyka za mnie i pokazuje zeby i warczy ale sie cofa za mnie. Na psy warczy a jak jakis podchodzi-niezalezny od wielkosci-to nogi za pas i suki nie ma :lol: Dodam, ze to jest pies wzrostem siegajacy za kolano, pobrze zbudowany i u ludzi to powoduje atak smiechu ze taki pies a taki strachliwy!!

Link to post
Share on other sites

[QUOTE]Ktos ja chce poglaskac-zmyka za mnie i pokazuje zeby i warczy ale sie cofa za mnie.[/QUOTE]

Wiele zależy od odpowiedniej socjalizacji...
Musisz teraz postępować mniej więcej tak:
Poproś znajomego, by podszedł do Was i ukucnął obok psa. Bokiem do niego. Później niech wyciągnie przed siebie dłon ze smakołykiem, gdy psiak podejdzie, może zjeść smakołyk. Żadnych gwałtownych ruchów. Później niech znajomy da psu do powącgania dłoń, gdy pies stanie się troszkę śmialszy, może zacząć go delikatnie głaskać.

Dużym problemem są ludzie, którzy na ulicy nachylają się nad psem i wykonują ruchy dla nich wydające się przyjazne, ale dla psa- chęć dominacji...

Najlepiej, aby ten znajomy był Twoim znajomym, a nie psa...
:)

To tyle mogę pomóc...

Życzę powodzenia... :)

Ps. Pisałam pies z przyzwyczajenia... :) Oczywiście powinno być suczka :)

Link to post
Share on other sites

Ok.

[B]To zacznę wstępem :)[/B]

Prawidłowa socjalizacja szczeniaka jest konieczna. Jeśli nie przeprowadziło się jej w odpowiedni sposób, niektórych błędów i, co za tym idzie, zachowań psa nie da się wyeliminować. W takich sytuacjach można jednak pomóc psu odnaleźć się w takich sytuacjach...
Zanim specjalnie przechodzić przez ruchliwe miejsca, należy iść tam na chwilę, pochwalić pieska i iść dalej. Gdy psiak nie chce iść należy zamiast brać go na ręce lub ciągnąć po ziemi- zachęcić go do tego kucając i zachęcając go, aby podszedł i wtedy, gdy przyjdzie, bardzo go pochwalić, dać ulubioną zabawkę, smakołyk.
Za każde przejście obok źródła niepokoju od razu chwalić.

Link to post
Share on other sites

[B]Nauka[/B]
Bardzo polecam domowe szkolenie.
Większość psów uwielbia się uczyć komend, sztuczek, pod warunkiem, że podejdziemy do tego z przymróżeniem oka. Nasz pies przecież nie musi być idealny i może niektóre komendy wykonuwać z mniejszą lub większą dokładnością, byle się dobrze bawił i lubił to co robi.
Mój pies na przykład aż się trzęsie jak widzi, że szykuje się codzienny trening.
Możesz psa w to "wciągnąć" i powtarzać, gdy już będzie dobrze umiał, na dworzu.
To wspaniała zabawa, szansa aby zżyć się z psem i przełamać lody.
Również na podwórku warto ćwiczyć, gdy już w domu psiak będzie komendy wykonywał dobrze i będzie się potrafił skupić. Wtedy będzie skupiony na zabawie, a nie na ludziach, samochodach i innych źródłach stresu.

[B]Gucio[/B]
Chcesz, żebym napisała Ci jak nauczyć psa poszczególnych komend i sztuczek?

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...