Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

przytaczałam też tu przykład Pirata vel Faro .... parę ładnych miesięcy zajeło Gosi przekonanie go do siebie , u jamora też trochę wcześniej posiedział ...nie pamiętam ile
Sami u Leny jest już trzy miesiące .... a może dało by się znaleźć mu dom na stałe tu na dogomanii , wśród doświadczonych psiarzy , którzy przejmą pracę nad Samim....

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Narazie mysle, ze trudno odpowiedziec na pytania zadane przez grzybkowa bo sami nie jest jeszcze ,,normalnym"psem. Uważam, ze zanim go gdzieś wyślecie powinniscie go zobaczyć ale jak często się dzieje na dogomanii ludzi dużo mówią, a mało robią. Ja nie oczekuję cudów. Specjalnie pojechałam by zobaczyc Samiego i porozmawiac z Lena. Lena jest doświadczonym psiarzem, zajmuje się psami z fundacji, miała praktyki z psami agresywnymi i ciężkimi przypadkami, zna się na psach, jest pracowita, przebywa z psami całymi dniami i robi dla Samiego wszystko co można zrobić. Rozumiem, że nie znając przypadku osobiście to jest trudno uwierzyć, że pies może byc aż w tak tragicznym stanie psychicznym. Niestety to nie jest pierwszy lepszy przypadek. Przerażona Grina z Zabrza tez pojechala przed samsungiem. Teraz chodzi za leną krok w krok, je jej z ręki, biega, szczeka. Wiadomo do obcych jest nieufna jednak to całkowicie inny przypadek. W schronisku nie wychodziła z boksu nie dała się dotknąć myślałam, ze już gorzej być nie może. Ale Samsung to o wiele gorszy przypadek, to nie pierwszy lepszy przerażony psiak. Myślę, że wszyscy razem tutaj chcemy jego dobra i o to nam chodzi. Obojętne za jakie pieniądze, bo pieniadze nie są tu tak ważne jak jego życie i zdrowie. Nie możemy liczyć mu dni, za które trzeba zapłacić. Ja rozumiem, że jest ciężko z kasą ale sami zadecydowaliście się na hotel i było wiadomo, ze to nie prosta sprawa. Z resztą jeśli chcecie się uspokoić albo przerzucić na kogoś innego to myślę, że nie ma problemu-możecie go zabrać. Tylko to jest egoistyczne myślenie na pewno nie o Samsungu. Bo kolejna podróż, zmiana miejsca i jak dla niego właściciela(obojetne czy tymczas czy nie)to potworny stres i z pewnością nie wyjdzie mu to na dobre.. Jeśli Sami dojdzie już do siebie w hotelu to na pewno trzeba bedzie mu szukać domu wśród doświadczonych psiarzy. Bo wtedy na pewno zmiana miejsca i przewrót życia do góry nogami, nowi właściciele i dom będą dla niego stresem, z pewnością nie będzie to dla niego łatwe nawet po socjalizacji. Jednak nie możemy go przerzucać z miejsca na miejsce zanim nie damy mu szansy. Będzie cieplej- będzie więcej możliwości. On robi małe postępy jednak jak na psiaka w takim stanie są ogromne. Nie powinniśmy mu zabierać tego co już zrobił i wyrzucać jego i leny pracy na darmo..

Posted

ale to nie tak ...ja jestem pełna podziwu dla Leny za to co robi
mnie wystarczył wzrok Samiego , na zdjęciach , żeby wiedzieć że ciężko będzie , mam sunię , która była w strasznym stanie zarówno psychicznym jak i fizycznym , wiem ile pracy i uczuć , ile oddania bez reszty trzeba poświęcić takiemu psu , którego skrzywdzili ludzie , nasza Fiśka była młodziutka , miała 2,5 miesiąca ... przekonanie jej że człowiek to nie potwór zajeło nam pół roku ....
spała tylko na nas , nie na kolanach , tylko jak dziecko wtulone w matkę , bała się każdego gwałtownego ruchu , każdego hałasu , ludzi , musiała mieć zawsze kogoś w polu widzenia ,... ale nie o tym miałam pisać
ja jestem za tym żeby Sami pozostał u Leny tyle ile będzie potrzeba ....

Posted

Tylko, że to Lena rozkładała ręce, że nie wie już jak sobie z nim radzić, (dlatego była mowa o kontaktach z np. behawiorystą,....)
Ja nie potrafię wczuć się w to wszystko ........ Z jednej strony Lena pisała, że daje Samsungowi tydzień na nauczenie się chodzenia na smyczy, a z drugiej okazuje się, że jemu nawet obroży nie da się założyć... więc jak to Lena chiała zrobić , jaka metodą,...... ja w tym wszystkim wymiękam.......

Zadałam już wcześniej pytanie, czy Sami ma wolny dostęp na podwórko, tzn, czy pomieszczenie w którym się znajduje jest otwarte, czy on siedzi w nim zamknięty ?

Proszę nie traktować moich postów jak zarzuty, tylko jako potrzeby informacji :p

Posted

Z tego co widzialam Sami ma pełen dostęp wyjścia na podwórko. Jest zamykany jedynie na noc i jak biegają jakieś psy, które moga go nie tolerowac(Lena ma ogrod podzielony na kilka czesci- jesli psiaki sie nie akceptuja to sa w roznych czesciach ogrodu). Więc mozna powiedziec, ze Sami poza noca ciagle moze wychodzic. Problem jest w tym, ze z tego co widzialam on nie chce wychodzic. Jak jest dużo ludzi chowa sie gdzies w kąt, jak widzi lene jest nieco lepiej. Ale ten pies chyba nie mysli o tym, żeby wolno biegac po zielonej trawce-to nie na jego psychikę. Co do chodzenia na smyczy-nie trzeba miec obrozy by wziac psa na smycz-to wiem z wlasnego doswiadczenia. Poza tym wazne jest przyzwyczajanie do spacerow i wspolnej wspolpracy-malymi krokami. I własciwie nie wiem o co chodzi z rozkladaniem rąk-lena ciagle z samim pracuje. Nie mowie tego bo tak mi sie wydaje, bo szanuje lene bo wyciagnela ,,moja" Grine z ciezkiego stanu psychicznego. Mowie tak bo widzialam to na wlasne oczy. Sama przeszlam kurs na szkolenie psow metoda pozytywna, mialam z tym wiele wspolnego, dodatkowo mam spore schroniskowe doswiadczenie z psiakami obciazonymi psychicznie w rozny sposob i na prawdę ten psiak ma szansę. Ja po prostu ciagle o co tu walcze to to, żeby byl bezpieczny. Żebyscie zauwazyli, ze Lena nie siedzi w domu i nie rozklada rak i nie zamyka go w jakis boksach tylko jest z nim wlasciwie caly czas dlatego czesto nie ma nawet czasu by tutaj cos napisac. Mozecie wejsc na forum bokserow- tam szanuja Lene bardzo, sa na jej temat same pozytywne opinie i ma tam jeden z najlepszych hoteli, ktore przyjmuja ich psy do siebie. Miala u siebie psy w roznym stanie, roznej rasy, ma spore doswiadczenie- rozmawialam z nia o tym i czytalam na roznych forach i pytalam ludzi o opinie o niej gdy oddawalam Grinę. Z resztą uratowała schroniskową Dżinę od śmierci bólowej w schronisku, pomogla znalezc dom niewidomemu Puko, byla do konca z Aronkiem po wylewie, ktory w schronisku byl juz skreslony. To co robi to na prawdę niesamowite. To jakie psiaki łapią u niej kontakt, jakie robią postępy. Z samim nie jest prosto i kazdemu zdarza sie watpic jednak kto jak nie tak doswiadczona osoba ma dac rade? Zaden behawiorysta nie da innej rady. Tu trzeba czasu,spokoju i powolnej pracy jesli chcemy by psiak przezyl i byl gotowy do adopcji.

Posted

asia_klero, po twoich wypowiedziach widze ze wogole nie rozumiesz o czym tu sie pisze.

pierwsze i najwazniejsze : NIKT NIE MA ZADNYCH WATPLIWOSCI ZE LENA TO WSPANIALY DT !!!!
(caly czas ją tlumaczysz jakbysmy ją o cokolwiek oskarzali)

druga sprawa: oglaszanie psa nie świadczy o tym ze ten pies znajdzie dom !!! (super normalne, bez przejsc i przyjazne psiaki czasami czekaja po kilka miechów na nowy dom!!) ...
jesli ewentualnie dom sie znajdzie(juz wiemy ze to usialby byc jakis totalnie wypasiony, cierpliwy, doswiadczony itp. domek) to wtedy mozemy sie martwic i ewentualnie myslec i uzgadniac z nowym domkiem jak dlugo Sam ma jeszcze zostac w dt .

teoretycznie - im dluzej ogloszenia "wiszą" tym wiecej ludzi je zobaczy - a im wiecej ludzi tym wieksza szansa ze wsrod nich bedzie ten wyjatkowy dom.

nie wiem jak ogloszenia mogą zaszkodzic Samiemu ?? albo go zestresowac? albo uniemoziwic jego dalszy "rozwoj" ??

Posted

Ja również jestem za tym aby jednak ogłoszenia zrobić.
Przecież danie takich ogłoszeń nie jest równoznaczne z tym, że telefonik od razu znajdzie dom i do niego pojedzie. Przypuszczam, że dość ciężko będzie takowy dom znaleźć a nawet jeśli się znajdzie i będą to odpowiedni ludzi, to doskonale zrozumieją, że psiaka mogą adoptować dopiero za jakiś czas jak już dojdzie do siebie

Posted

Jasne ze mozna tylko narazie za bardzo nie ma co o nim napisac. Ogloszenia nie zaszkodza tylko według mnie są bez sensu. lepiej,zeby ktos zobaczyl ogloszenia o innym psiaku do adocji.. Skoro teraz nie pojdzie do adopcji i za bardzo nie ma co dobrego o nim napisac i wlasciwie jeszcze nie wiemy jaki ma charakter. Oczywiscie zrobicie jak chcecie mi to bez roznicy chodzilo mi tylko o to, ze absolutnie w obecnej sytuacji Sami miejsca zmienic nie moze;)

Posted

Nie wiem, czy to się komuś przyda, ale może tak. Choćby po to, żeby zobaczyć jak wnikliwe - i skuteczne w efekcie - mogą być rady behawiorysty. Ja jestem pod wielkim wrażeniem. Rady z innego wątku, więc nie przykładajcie tego do Samsunga. Chodzi mi o to, że w szczególnie ciężkich przypadkach samo doświadczenie z opieką nad psami nie wystarcza.
To tylko mały fragment tych rad - na dodatekt to tylko spisana "esencja" tego, co zostało powiedziane na spotkaniu.
I tylko dla zastanowienia, czy jednak nie warto...

Cytat (krótki fragment) z innego wątku:
"[FONT=Tahoma]W związku z naszym spotkaniem, poniżej przedstawiam moją ocenę problemu agresji Marleja oraz plan pracy z psem.
Przyczyną problemu z agresją wobec ludzi może być strach związany ze zbliżającym się do psa człowiekiem. Ze względu na nieznaną przeszłość psa, ciężko ustalić jakie były początki problemu. Każde zachowanie agresywne daje psu uczucie ogromnej satysfakcji (związane jest to z uwalnianiem się w organizmie związków chemicznych dających psu uczucie przyjemności). Dodatkowo po oszczekaniu zwykle zwiększa się dystans od człowieka, dlatego w rezultacie pies odczuwa ulgę. Następuje zatem dwustopniowe wzmocnienie zachowania, stąd pies coraz częściej zaczyna atakować.
Na zachowanie zawsze wpływ ma nastrój. Samopoczucie Marleja można określić jako silne przygnębienie / depresja. W tym stanie pies może być dużo bardziej wrażliwy na docierające bodźce, przez co zachowanie będzie nasilone. W przypadku Marleja na jego samopoczucie wpływ ma głównie stan jego zdrowia.
Kolejnym czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę jest czas adaptacji psa do nowych warunków. W zależności od psa po okresie około kilku tygodni zaczynają być prezentowane wyuczone wcześniej zachowania. Ciężko określić jak nauczył się reagować Marlej w sytuacji zagrożenia. Istotne jest, aby rozpocząć pracę od samego początku (w zalążku problemu), aby zminimalizować ryzyko pojawienia się wyuczonych zachowań (np. agresywnych).

Plan pracy będzie obejmował kilka etapów, a zalecenia przedstawiam poniżej:

1. Działania mające na celu poprawę nastroju.
a. Na samopoczucie psa wpływ ma zdrowie, więc pierwszym etapem będzie dokończenie rozpoczętego leczenia.
b. Przed wyjściem do pracy zostawiamy psu zabawkę typu Kong wypełnioną czymś o konsystencji maziastej (np. pasztet z kurcząt, biały serek kremowy, serek topiony itp.)[/FONT]

[FONT=Tahoma]2. Praca szkoleniowa mająca na celu podniesienie pewności siebie i poczucia bezpieczeństwa w obecności obcej osoby.
a. Odwrażliwianie na dotyk
Raz na jakiś wykonujemy sesje z dotykania psa. Głaszczemy go, co jakiś czas dając pyszny smakołyk. Celem ćwiczenia będzie skojarzenia psu dotyku człowieka z czymś przyjemnym (jedzenie). To samo ćwiczenie może wykonywać innna znana psu osoba.
b Nauka grzecznego leżenia w obecności przechodzącej obcej osoby.
Według wskazówek przekazanych podczas spotkania nagradzamy psa, gdy wchodzi do pomieszczenia obca osoba. Należy nagradzać Marleja za grzeczne leżenie na posłaniu. W tym ćwiczeniu asekurujemy się linką przewieszoną przez kaloryfer, aby jak najszybciej przerwać atak w razie wystąpienia. To samo ćwiczenie należy wykonywać w innych pomieszczeniach (korytarz przy łazience, pokój dzienny) na początku wykorzystując pomoc Sławka.
c. Praca nad zbudowaniem pewności siebie psa podczas spacerów.
Na każdy spacer zabieramy pasztet w Kongu i nagradzamy psa za wyjście na podwórko. Nagradzać Marleja należy za najmniejszy kroczek w kierunku trawnika. Jeżeli obecnie wyjście z mieszkania kojarzy się psu ze strachem, praca będzie polegała na skojarzeniu spaceru z przyjemnością (nie ze strachem).
d. Nauka zakładania szelek.
Za każde założenie szelek należy psa pochwalić wesołym słowem oraz nagrodzić smakołykiem. Ćwiczenie to należy wykonywać wielokrotnie w ciągu dnia, tak aby szelki nie były za każdym razem zapowiedzią nieprzyjemnego dla psa spaceru.
e. Nauka schodzenia z łózka.
Gdy pies zareaguje na komendę "zejdź", należy go pochwalić i nagrodzić smakołykiem
3. Sposób poruszania się pomagający uniknąć konfliktu.
Gdy goście wychodzą z pomieszczenia, Agnieszka powinna stać bokiem do Marleja, tak aby rozdzielać psa od przechodzącej osoby. Ćwiczyliśmy to, gdy przechodziłem w korytarzu obok łazienki. Pokazane rozdzielanie należy wykorzystywać, gdy przechodzą goście do innych pomieszczeń. Pomoże to nam uniknąć zachowania agresywnego. Można się ustawić w ten sam sposób do psa np. gdy warczy na innych gości."[/FONT]

[FONT=Tahoma][/FONT]
[FONT=Tahoma][/FONT]
[FONT=Tahoma]Profesjonalizm behawiorysty skrócił drogę Marleja do "normalności". Mimo to pies nadal jest pod kontrolą, a Agnieszka korzysta z zaleceń.[/FONT]

Posted

to duży pies owczarkowaty podobny do belgijskiego u Gusi...ale nie pamiętam całego nicku były tam jakieś cyferki .... , ze schroniska gdzie siedział w piwnicy w strasznym stanie , wygłodzony , bez kontaktu z człowiekiem ....

edit:

chyba gusia0106

Posted

chciałem zapytać o moją wpłatę..bo nie ma przy moim nicku daty za marzec a przelew zrobiłem 10.03.2010 i nie mam zwrotu na koncie....możecie to sprawdzić?

Posted

Nikus napisał(a):
chciałem zapytać o moją wpłatę..bo nie ma przy moim nicku daty za marzec a przelew zrobiłem 10.03.2010 i nie mam zwrotu na koncie....możecie to sprawdzić?


Właśnie sprawdziłam. Oczywiście wpłata leży na koncie. Jak chciałam pozmieniać, to dogo nie chciało mnie wpuścić, a póżniej mi się wpłata zawieruszyła :oops:

Posted

Proszę o odszukanie naszych dłużników i wysłanie do nich prośbę aby uregulowali zaległe wpłaty.
Moja wyszukiwarka niestety nie działa.

Kontakt mam jedynie z Kosu32.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...