Jump to content
Dogomania

Schroniskowe psiaki na spacerach! Serdecznie zapraszamy :)


Recommended Posts

  • Replies 8.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziś już nie było śladu śniegu! A mnie się udało pójść na jeden z najmilszych psitulowych spacerów! Nie było nikogo - żadnych przechodniów, wędkarzy, ludzi z psami - pełna cisza. Poprosiłam Sandrę, żeby mi dała na spacer Demona i Mangę. Okazali się super! Manga jest bardzo nastawiona na smakołyki! Wystarczyło zaszeleścić, żeby pędziła do mnie jak z procy! Co prawda trochę bierze razem z palcami, ale za to z wdziękiem. Demon też jest maszketny, ale wszystkie smaczki zostawiał jej! Jest w niej zakochany po uszy! Cały czas się ocierał i mruczał jej serenady! To było naprawdę urocze! Ona czasem go prowokowała jak szczeniak! Generalnie najpierw wcale nie ciągnęli jak niektóre nasze osły, a potem - na tej dużej łące jak je odważyłam się spuścić (oczywiście ze smyczami) to się okazało, że się super pilnują! Oczywiście to był wyjątkowy dzień - ani ludzi, ani psów na horyzoncie! Zrobiliśmy półtoragodzinny spacer. Kilka razy pozwalałam im iść "swobodnie" i ani razu nie musiałam ich nawoływać! Są super!

Manga




Damon (klon Agdana)













Posted





Potem brałam psiaki, których tu już nie ma co pokazywać (Fistaszek z Neską i boks Reiko) i jak już się ściemniało, to z jakimś nowym (nową?) poszłam, ale fot już nie robiłam, bo światło było beznadziejne.

Ten nowy to do ludzi chyba bardzo OK, ale jednak taki jest wielki, że trochę strachu czułam...








Posted

Bjutko, zdjecia sa cudne !! Naprawde wygladaja ze soba przeuroczo <3 :)

Powiedzcie mi, bo tak od niedawna w sumie czytam ze coraz czesciej puszczacie jakies psy. To zalezy od tego jak chodza na smyczy? Jezeli pies ciagnie tzn ze moglby uciec a jak jest spokojny to ze wroci? To jest w ogole jakas zaleznosc czy po prostu "na czuja" :)?

Posted

Generalnie puszczamy te które nas znają i jak idą na smyczy to reagują na przywołanie. Te ciągnące często się lepiej pilnują niż luzaki! :) W sumie z Mangą i Demonem to sporo ryzykowałam, bo one bardzo rzadko wychodzą (jeśli w ogóle) ale tu zauważyłam, że one od siebie nie odejdą, więc najpierw puściłam Mangę, bo ona przekupna i wracała po smaczki, a Demon okazał się jeszcze bardziej kontaktowy. Przychodził na głaski! Ja generalnie przynajmniej jednego psa z boksu mam zawsze na smyczy, bo wtedy one się trzymają stada. Myślę, że jak już się z jakimś parę razy wyjdzie, to można spróbować? Tylko nie można puszczać płochliwych. Do dziś nie wrócił Dino, przestraszył się i nawiał... :(

Posted

Bjuta napisał(a):
Generalnie puszczamy te które nas znają i jak idą na smyczy to reagują na przywołanie. Te ciągnące często się lepiej pilnują niż luzaki! :) W sumie z Mangą i Demonem to sporo ryzykowałam, bo one bardzo rzadko wychodzą (jeśli w ogóle) ale tu zauważyłam, że one od siebie nie odejdą, więc najpierw puściłam Mangę, bo ona przekupna i wracała po smaczki, a Demon okazał się jeszcze bardziej kontaktowy. Przychodził na głaski! Ja generalnie przynajmniej jednego psa z boksu mam zawsze na smyczy, bo wtedy one się trzymają stada. Myślę, że jak już się z jakimś parę razy wyjdzie, to można spróbować? Tylko nie można puszczać płochliwych. Do dziś nie wrócił Dino, przestraszył się i nawiał... :(


Rozumiem. Nam ostatnio Dżeki pobiegł luzem na smyczy bo zakładałam rękawiczki i miałam smycz między udami i on chciał się z Frędzlem pobawić domniemam i pociągnął. W sumie dobiegł do Frędzla i na zawołanie wrócił do mnie więc grzecznie się zachował :) !! Ale byliśmy też jak widać ze zdjęć z Lentsą Bakrą Wimbo i Fourem i one mega ciągną, Lentsa to praktycznie non stop szczeka i zaczepia inne psiaki, do Gelwa niesamowicie ciągneła, bo była nas 5 i Gelw szedł jeszcze z kolegą i własnie o nich myślę przy puszczaniu ze smyczą, tylko że jak takie by zwiały to nie wiem nawet czy dalibyśmy radę je dogonić :P a są kochane. Przypuszczam że Bakra nigdzie by nie uciekła, bo ona to nawet grzecznie przy nodze szła i wogóle taka milusińska jest, ale Four którego miała Kasia nie dawał Kasi ani chwili odpoczynku ! Nawet w momencie gdy ją przewrócił bo ślisko było nie zatrzymał się tylko przeciągnął Kasię po lodzie.. :P A Lentsa hm... ciągnęła jak szalona do wyzej wspomnianego Gelwa i wyła gdy tylko straciła z widoku Bakrę :) Bakra mam wrażenie jest zdominowana trochę przez Foura. Boi się go.. (?)

Posted

Super foty!! A Ludwiś chyba nigdy nie miał ładniejszych! :) Bo ma piękne zimowe, ale on rewelacyjnie wygląda na zielonej trawie! :) :loveu:

Agumko, przeproś Kasię w imieniu Foura... To taka popędliwa gadzina jest!... Ale fajny, prawda? :)

Posted

Bjuta napisał(a):
Agumko, przeproś Kasię w imieniu Foura... To taka popędliwa gadzina jest!... Ale fajny, prawda? :)


Kasia nie miala pretensji do Foura wrecz sie smiala i wyprzytulala go :P fajny !! kochany jest, kochany :) Jak mozna sie zloscic na takie psiaki? no jak? no nie da sie !:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...