Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiesz Moniko jak jest u nas. Warunków sanitarnych też za dobrych nie ma a jednak sunie się goją po sterylkach. W dodatku przepełnienie. Jak będą bezpieczne to może lepiej je zostawić, przynajmniej na razie. Ty wiesz najlepiej jak będzie dobrze.

  • Replies 7.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • shanti

    1381

  • alina71

    1089

  • szafra

    1011

  • monika55

    947

Top Posters In This Topic

Posted

Czasem ludzie dzwonią jak bardzo sa zadowoleni z naszych psów.
Dzwoniła Pani z Chorzowa, która adoptowała od nas suńkę, młodą w typie ON i dziekowała bardzo za nią, Pan z Orzesza, który mówił że ten pies, taki mix ON i colie, pamiętacie go, to jego największy przyjaciel. Spotkałam u weta ludzi, którzy wzięli szczeniaka podobnego do wyżła, to była sunia z ogromną przepukliną, własnie operowana. Adoptowali ją mimo że wiedzieli o konieczności szybkiej operacji, a co za tym idzie kosztów. Mimo to są w niej zakochani i bardzo zadowoleni.
Często u weta właśnie spotykam ludzi mających od nas psy. To bardzo podbudowuje po kilku telefonach dziennie od ludzi którzy akurat chcą się psa pozbyć, bo im przeszkadza :angryy:

Posted

sobie powole napisac przepełnienie to było w tamtym roku... tego zescie nie widziały...po 4 na kawrantannie nr 1 (węgiel) było :-o:huh: a w ogólnych ile wlezie. Wiec sie prosze nie załamywac.

Posted

ja wiem , ze jestem wstretne stworzenie , ale szkoda mi tych suniek...




mam pomysł założyc im wątek wspólny, ale ze ja nieudolnie wszystko prowadzę, mam wiecznego pecha i wogóle szkoda gadac zastanawiam sie czy warto... Szkoda mi ich, bo one na samym koncu stada tam siedzą, zeby ich wygłaskac trzeba reszte zamknąc, strachliwe są. O lęku przed tym co to aparat nie wspomne. A tak to naprawde kochane psinki.Jak Brązia (oswojona ze hoho już:multi:)
Ktos odpowie wariatce?

A z reszta, co w tym dziwnego, że ktos mnie oleje.Tylko psów nie olejcie.

Posted

Jakie biedulki. Watek tak, ale teraz to i tak kicha. Wakacje. I daruj sobie te zlosliwosci. Robimy co mozemy. I zalozenie watku to nie wszystko. Trzeba o niego dbac.

Moje podopieczne na dzialce zostaly zaopatrzone w karme. Zawiozlam, maja budke i na razie trzy rodziny o nie dobrze dbaja. Jedna sunka chyba kiedys byla potracona przez samochod. Troche tylne nozki ma nie w porzadku.Jak wroce to sterylki i chyba do schronu. Na razie tam im lepiej niz w przepelnionym schronisku.

Posted

Wilczek nie sadze zebys miala wstep wzbroniony do schroniska, jak Ci ich tak zal to dlaczego nie pojdziesz i nie zaczniesz socjalizowac, te bidule? Zapewniam Cie ze po socjalizacji beda mialy wieksze szanse na adopcje a moze trafi sie im tak jak Migotce?

Posted

juz je kiedys oswajałam jak tam byłam. Mnie nawet lubia, wolontariuszki,pracowników też. Byłam ostatnio w schronisku.Ale co z tego, wyciągnac ich nie bardzo można, skoro one na boksie ogólonym. Ja je wyciągne, a potem tamte sie na nie rzucają.A bez oswajania z obcymi to nie wiem czy sie to uda ta socjalizacja...?
W każdym razie nie bede tam co dzień niestety, nie da rady:/

Moniko to nie są złosliwosci.Nie każdy umie gadac z ludzmi tyle co inni. Ja jestem zwykłe proste stworzenie nie umiem "nawijac" niestety.

Posted

Wilczek zeby oswajac psy nie musisz chodzic do schroniska codziennie, wystarczy raz lub dwa w tygodniu. Z jedna jednak wypowiedzia sie z Toba zgodze, trudno wyciagac jednego lub dwa psy z kojca w ktorym jest stado, to niebezpieczne. Moze uda Ci sie dogadac z shanti zeby przeniesc sunie do kojca w ktorym bedzie ich mniej.

Posted

A jeszcze do wolontariuszek. Nie wiem w czym podpadłyście jak mnie nie było, ale macie przychodzić tylko jak ja jestem. Panowie Was pilnowac nie chcą. W sumie nie dziwię się, bo jak zobaczyłam wczoraj w szatni te porozwalane spodenki, buty, zostawione jakieś zużyte bandaże, rozsypaną karmę dla psów a obok kosza na śmieci w korytarzu kłęby psich kudłów. Tradycyjnie pozbierałam z różnych miejsc szczotki, grzebienie, obróżki itp. to przyznaję, że mnie też zatrzęsło. Ale podobno nam za to płacą, prawda? :razz:

A więc robimy totalną reorganizację wolontariatu. Następne spotkanie w weekend. W tygodniu proszę nie przychodzić. Możecie posiedzieć na dogo, pochodzić po wątkach porozsyłać je albo porobić psom ogłoszenia.

Posted

:thumbs:
a...mam prosbe...nie wiem kto podaje bez przerwy moj nr w jakichs ogłoszeniach z gazet,w pt był w Dzienniku Zachodnim...Ludzie dzwonili za kotkami...Szkoda zeby dzwonili do mnie jak mnie tam nie ma i nie wiem czy np dzis koty jeszcze sa...:roll:
Ten nr 606 134 140 schroniskowy juz nie jest...Nie podawajcie;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...