Alicja Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 No dobra jak już się tak podlizują na tym Dogo to ja też : otóż bardzo mądrze prawicie kożelanki 8) , Ozzy jak biega z kumplami też nie wieje , nawiewki :lol: uskutecznia jak jest sam i szuka przygód a nasze towarzystwo mu się znudzi :evil: .Gdybym miała taką możliwość to bym z moim mordulcem na Forty przylazła 8) Quote
mmbbaj Posted November 28, 2005 Author Posted November 28, 2005 Maga100 napisał(a):... To też jakaś szkoła - ja się nauczyłam po Prestonie 8) Jesssu Maga! Zapomniałam o Prestonie! Ale przypominam sobie, że dostawałaś zawału! :-? .... Maga100 napisał(a):a w ogóle to Pika bardzo mądrze gada i słuchaj jej 8) 8) (to się podlizałam :evilbat: , a to teraz modne na dogo :evilbat: ) Wiem Maga, że Pika mądrze gada! Maga100 napisał(a):Ja w sobote mam pod opieką Gustawa - sznaucera sredniego mojego taty :-? Ale postanowiłam, że przyjdę na forty, jeżeli ktoś będzie szedł. Najwyżej jak się okaże, że Gucio będzie niegrzeczny, bądź totalnie będzie miał w mnie w d...., to sobie pójdziemy :lol: Matko! ale przegląd ras :lol: No cholera to dogo mnie wykończy! :evilbat: Quote
Alicja Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 O zawała się nie martwcie Dbsst załatwi ERKĘ ze swojego szpitala :lol: :lol: Quote
mmbbaj Posted November 28, 2005 Author Posted November 28, 2005 Alicjarydzewska napisał(a):O zawała się nie martwcie Dbsst załatwi ERKĘ ze swojego szpitala :lol: :lol: :evilbat: pocieszyłaś mnie :wink: Quote
Maga100 Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Mmbbajko droga 8) Press jest zawsze w kagańcu i pod bacznym i czujnym okiem Ka-ki. Mimo mojego zawału, przekonałam się o tym w 100% 8) Nie szukaj wymówki :evilbat: Jesteś w mniejszości, nawet twój TZ jest przeciwko tobie :lol: :lol: Quote
Alicja Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 mmbbaj napisał(a):Alicjarydzewska napisał(a):O zawała się nie martwcie Dbsst załatwi ERKĘ ze swojego szpitala :lol: :lol: :evilbat: pocieszyłaś mnie :wink: 8) no ktoś musi :wink: :lol: Quote
mmbbaj Posted November 28, 2005 Author Posted November 28, 2005 Maga100 napisał(a):Mmbbajko droga 8) Press jest zawsze w kagańcu i pod bacznym i czujnym okiem Ka-ki. Mimo mojego zawału, przekonałam się o tym w 100% 8) Nie szukaj wymówki :evilbat: Jesteś w mniejszości, nawet twój TZ jest przeciwko tobie :lol: :lol: Maga ja nie szukam wymówek! :lol: ja tylko robię wizję lokalną 8) bo jestem patologiczna :lol: A mój TZ jest okropnie przeciwko mnie bo mnie od kompa wygania już :placz: :placz: :placz: I muszę zaraz iść z Bajanem bo potem wychodzi taki facet z rotwailerem! Quote
PIKA Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Maga100 napisał(a): Pika napisał(a): rezygnowala ze szczpania z czego? :o :o ze szczypania :evilbat: Niekumata jaka, no :evilbat: Alicjarydzewska napisał(a):O zawała się nie martwcie Dbsst załatwi ERKĘ ze swojego szpitala :lol: :lol: A ja wykfalifikowana pielęgniarka to zanim ta ERK-a przyjedzie to reanimacje wykonam :lol: A ja nie wiem, czy dojde na forty, bo w sobotę mam wymiane okien i muszem w domu byc :( A TZ-ta z Sabą i z wami samych nie puszcze :evilbat: Quote
Maga100 Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 PIKA napisał(a): A ja nie wiem, czy dojde na forty, bo w sobotę mam wymiane okien i muszem w domu byc :( A TZ-ta z Sabą i z wami samych nie puszcze :evilbat: ale dla mnie jest bardzo proste i jedyne słuszne rozwiązanie - TZ zostaw z oknami :D Quote
PIKA Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Maga100 napisał(a):PIKA napisał(a): A ja nie wiem, czy dojde na forty, bo w sobotę mam wymiane okien i muszem w domu byc :( A TZ-ta z Sabą i z wami samych nie puszcze :evilbat: ale dla mnie jest bardzo proste i jedyne słuszne rozwiązanie - TZ zostaw z oknami :D :o coś Ty :o W zyciu go nie zostawie jak jakis technik-magik przyjdzie :evilbat: A poza tym bedzie moja mamuska a samych to ja ich wole nie zostawiac :lol: Quote
Sabina1 Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 mmbbaj napisał(a):Maga ja nie szukam wymówek! :lol: ja tylko robię wizję lokalną 8) bo jestem patologiczna :lol: Mmbbaju, uroczyście oświadczam, że ja tez jestem patologiczna. Żebyś przypadkiem nie myślała, że tylko Ty. Jastem ciągle święcie przekonana, że właśnie mój pies zostanie napadnięty, pożarty, bądź też on kogos napadnie, i na pewno uda się w siną dal. Ja też wychodzę ostatni raz bardzo późno, bo przedtem spacerują 2 rottki bez smyczy. Quote
aga1215 Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 sabina1 napisał(a):mmbbaj napisał(a):Maga ja nie szukam wymówek! :lol: ja tylko robię wizję lokalną 8) bo jestem patologiczna :lol: Mmbbaju, uroczyście oświadczam, że ja tez jestem patologiczna. Żebyś przypadkiem nie myślała, że tylko Ty. Jastem ciągle święcie przekonana, że właśnie mój pies zostanie napadnięty, pożarty, bądź też on kogos napadnie, i na pewno uda się w siną dal. Ja też wychodzę ostatni raz bardzo późno, bo przedtem spacerują 2 rottki bez smyczy. :hmmmm: :oops: :hmmmm: trzy to już jest KLUB -prawda :wink: :lol: Też myślałam, że jak będzie drugi pies to Wektor będzie zajęty i wycieczki nie będą mu w głowie. Jeszcze pewniej to suka i to UKOFANA - a otóż nic podobnego - instynkt silniejszy - 15 minut zabawy z koleżanką to okazało się wystarczające. Dalej było nuuuudno. Lepsza wycieczka do lasu - w naszym przypadku to Park Narodowy .... No i "puszczamy się" tylko na ogrodzonym :oops: witajcie KLUBOWICZKI Quote
Maga100 Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 mój poprzedni pies Kubus ciagle uciekał, każdy spacer bez smyczy to było ganianie za psem :lol: właściwie wychowowywali go rodzice 8) ja teraz z Leonem postepuję zupełnie inaczej i jest inaczej. Teraz ma głupi wiek i zdarza mu się popędzic za psem (co jeszcze z 2 miesiące temu nie miało miejsca), ale gdy jest bezpieczny teren, to nie zapinam go od razu na smycz, tylko staram się być dla niego bardziej atrakcyjna niż inne psy :lol: Daję smakołyki, podskakuję, zaczynam biec w drugim kierunku... Czasem też zadziała głośny wrzask "nie wolno'. Ale naprawdę głosny :oops: Działa :lol: Quote
Sabina1 Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Każda z nas ma inną sytuację. Twój Leon Maga jest takiej rasy, która jest znana przecież z tego, ze jej przedstawiciele nie oddalaja sie od Pańci dalej niż 30m. Mmbbaj piesek nie ma jeszcze nawet 1.5 roku i to ze jeszcze sie idealnie nie słucha mysle, że jest normalne. Opowiadała mi kiedys włascicielka ogara, którego uważam za idealnego pod względem posłuszeństwa, że to co przeżyła z psem do ok 2 lat to głowa mała. Spuszczony ze smyczy, po sekundzie znajdował sie na drugim końcu parku. Teraz wygrywa konkursy posłuszeństwa. Dorósł, dojrzal i ma madrego pana. Ja mam psa od sierpnia, 5cio letniego, o którego przeszłosci nic własciwie nie wiedzialam, oprócz tego, że jako wyżłowaty, na pewno kocha szerokie przestrzenie. Więc myślę, że mój lęk i ostrożność, są usprawiedliwione. Quote
KUMPELka Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Gosiu - wklejaj ile i co chcesz :P - ja także uważam, że zdjęcia Gabiśki i Kumpla są wyjątkowe. Niech mi ktoś powie, że nie największym przyjacielem człowieka jest pies :wink: Gosiu a co do Twoich obaw o Bajanka - cóż :-? W Żorach jest taki park gdzie spotykają się wszystkie psiaki z okolicy i mogą biegać bez smyczy. Jest ich dużo, małe dupsiki i wielcy zawodnicy sumo :wink: Bałam się czy i jak zaakceptują Kumpla. Kumpel także jest głuchy jak widzi inne psy więc bałam się dodatkowo, że sobie gdzieś poleci ale...to jest właśnie tak jak opisują inni forumowicze: jak przybiega jeden pies po smakołyk to za nim cała gromada :lol: Podstawową rzeczy jest jednak, że w razie bijatyki właściciele potrawią psy rozdzielić :P Kumpel biegał z psami przez 2 godziny i był przeszczęśliwy. Jeden goldek oczywiście musiał pokazać Kumplowi jego miejsce i nadgryzł mu ucho ale już nie ma śladu :wink: Więc Gosiu nie bój się i idź na spotkanie tym bardziej, że jak czytam będą tam sami rasowi psiarze :P . Możesz się wiele od nich nauczyć i przede wszystkim poznać swojego psiaka - tak jak ja codziennie uczę się Kumpla :P Pozdrawiam cieplutko i mam nadzieję, że się zdecydujesz :kciuki: Ps. To prawda, że ogary z ogarami się dogadają zawsze ale z psami innych ras już niekoniecznie :lol: (Kumpel np. ma alergię na malamuty :roll: ) Quote
Gosiek Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Małgosiu, zaglądam do Was często bo tak jak mówiłam od kiedy Axel spotkał sie z ogóreczkiem mojego weta, bardzo mi się spodobał widok tych psiaków razem 8) Tercet jest psem łagodnym i baaardzo spokojnym i dobrze ułożonym a mój Axel jest niesamowicie zywiołowy więc smiesznie to wyglądało. No i te pysie ogarków są przekochane więc cieszę sie że mogę Bajanka oglądać na fotach :D miłego dzionka Quote
Maga100 Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 sabina1 napisał(a):Każda z nas ma inną sytuację. Twój Leon Maga jest takiej rasy, która jest znana przecież z tego, ze jej przedstawiciele nie oddalaja sie od Pańci dalej niż 30m. Mmbbaj piesek nie ma jeszcze nawet 1.5 roku i to ze jeszcze sie idealnie nie słucha mysle, że jest normalne. Opowiadała mi kiedys włascicielka ogara, którego uważam za idealnego pod względem posłuszeństwa, że to co przeżyła z psem do ok 2 lat to głowa mała. Spuszczony ze smyczy, po sekundzie znajdował sie na drugim końcu parku. Teraz wygrywa konkursy posłuszeństwa. Dorósł, dojrzal i ma madrego pana. Ja mam psa od sierpnia, 5cio letniego, o którego przeszłosci nic własciwie nie wiedzialam, oprócz tego, że jako wyżłowaty, na pewno kocha szerokie przestrzenie. Więc myślę, że mój lęk i ostrożność, są usprawiedliwione. Zgadzam się, że są pewne predyspozycje rasy i np. mój Leon nie dostaje głupawki na widok otwartej przestrzeni :wink: Ale nie jest czystej krwi labradorem, co się np. objawia tym, że potrafi nie być łagodny, jak mu się inny pies nie podoba :-? Teraz jest też w idiotycznym wieku (11 mcy) i zaczął mi zwiewać do innych psów, dlatego zawsze staram się zauważyć pierwsza innego psa i gdy nie ma obok ulicy, to go nie zapinam, tylko właśnie odwracam jego uwagę. Jak tak czy inaczej poleci, to po prostu idę po niego. W dużej grupie psów nie oddala się nagle i bez powodu, inne zresztą też nie. Dlatego uważam, że nasze spotkania na fortach mogą być dobrą szkołą dla Bajana. Pobiega z innymi psami, pobawi się, przy małym prawdopodobieństwie tego, że zwieje :lol: Może zobaczy, ze nie trzeba uciekać, aby sobie polatać swobodnie? Może zrozumie, że jak inne psy, warto podejść do swojej pani, bo dostanie smakołyk i potem będzie mogł biegać dalej i nikt go od razu nie uwiąże? :lol: :lol: A tak abstrahując, to jest naprawdę niezły widok, jak ktoś z nas wkłada rękę do kieszeni i nagle ma obok siebie stado wygłodniałych psów, siedzących grzecznie w kółeczku :lol: :lol: Quote
Alka Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 W Żorach jest taki park gdzie spotykają się wszystkie psiaki z okolicy i mogą biegać bez smyczy. Jest ich dużo, małe dupsiki i wielcy zawodnicy sumo KUMPELka , nie będę wścibska jak zapytam w którym miejscu w Żorach macie ten park ? :wink: :D Quote
KUMPELka Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Alka - pytać zawsze można prawda :P To skatepark przy targu koło MOSIR-u. Psiaki mają odgórne pozwolenie aby tam biegać bez smyczy :P Z Kumpelem mamy tylko problem latem ponieważ w tymże parku są 2 stawiki malusieńkie ale nie wolno tam psom się pluskać (ciekawe dlaczego :roll: ) a mój Kumpel uwielbia wodę więc ilekroć pływał, ja nerwowo stałam na brzegu i wypatrywałam "władzy" :lol: Zawsze o 19 jest zlot psów znajomych mniej lub bardziej i zaczyna się zabawa. Bardzo mi to odpowiada, ponieważ psy bardzo ładnie się bawią i przy okazji socjalilzują. Dotychczas chodziłam na spacery z bokserkami ale Kumpel zaczął je traktować jak swój harem i na każdego obcego psa warczał - co nie było dobre więc musiałam zacząć szukać także innego towarzystwa. Musi się nauczyć, że nie zawsze to On będzie górą :wink: Maga100 - dokładnie tak jest jak napisałaś. Jak ktoś z nas wkłada rękę do kieszenie to wszystkie się zlatują . Wygląda to przekomicznie :lol: Quote
Alka Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 KUMPELka, dzięki za info .Wiem gdzie to jest, kawałek drogi od nas. Podam namiary Marcinowi może wybierze się z Mini ... :D :D Quote
KUMPELka Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Alka napisał(a):KUMPELka, dzięki za info .Wiem gdzie to jest, kawałek drogi od nas. Podam namiary Marcinowi może wybierze się z Mini ... :D :D Jasne - zapraszam w imieniu wszystkich psiarzy - każdy nowy mile widziany :P Quote
mmbbaj Posted November 29, 2005 Author Posted November 29, 2005 Maga100 napisał(a):... Dlatego uważam, że nasze spotkania na fortach mogą być dobrą szkołą dla Bajana. Pobiega z innymi psami, pobawi się, przy małym prawdopodobieństwie tego, że zwieje :lol: Może zobaczy, ze nie trzeba uciekać, aby sobie polatać swobodnie? Maga, Bajan nie ucieka żeby sobie polatać! Właściwie on wogóle nie ucieka od nas, tylko nie słucha się i nie przychodzi na wołanie jak są inne pieski. Uciekł tylko raz za sunią na Polach Mokotowskich, ale właściwie trudno to nazwać ucieczką...też się nie posłuchał! Maga100 napisał(a): Może zrozumie, że jak inne psy, warto podejść do swojej pani, bo dostanie smakołyk i potem będzie mogł biegać dalej i nikt go od razu nie uwiąże? :lol: :lol: Jak są pieski to ma w nosie smakołyki!:lol: Quote
mmbbaj Posted November 29, 2005 Author Posted November 29, 2005 No to ponieważ jesteśmy w temacie spacerów, wklejam zdjęcia Bajana z Pól Mokotowskich! Quote
Sabina1 Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Maga100 napisał(a):[Ale nie jest czystej krwi labradorem, co się np. objawia tym, że potrafi nie być łagodny, jak mu się inny pies nie podoba : Maga, słowo honoru, to też jest jak najbardziej labradorowate. Wyczytałam w książce, napisanej parę lat już po tym, jak u nas się reklamowało labradory bez opamiętania. Napisał jakiś hodowca, że one (dorosłe) przedkładaja przebywanie i zabawy z właścicielem, nad kontakty z innymi psami, że czasem nie lubią innych psów, bywa, ze maja instynkty obrończe, a już na pewno terytorialne(niektóre). Labus broni dwóch rzeczy:Pana i zabawek :lol: Masz jak najbardziej czystej krwi labradora. :lol: Nie mądrzę się, ja to wszystko wyczytałam ! Quote
Alka Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Jak są pieski to ma w nosie smakołyki haha, Tuffi generalnie też, ale jak jest z Ozzym to Alicji trudno nadążyć ze smakołykami. Wpycha się przed Ozziego, zagląda do torby... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.