Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 183
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

I jeszcze niedobre wieści.

Sunia siedzi teraz zamknięta w drugiej części komórki (nie w tej z dziurom do wejścia gdzie miała być słoma).
Ostatnio jak poszłam ją karmić nie mogłam jej znaleść. Wołam i wołam a ona w szopie zamknięta siedzi -moze ma cieczkę.
Tylko, ze jej krótki łańcuch pozwolił jej wyjść i usiąść zaraz za drzwiami.
Otwieram więc drzwiczki a tam ... nic, błoto, glina, kupy i to wszystko.
Pies siedzi w tym samym miejscu co sie załatwia, nie ma nawet koca zeby na czymś usiaść:-(

Mój tato miała jej zanieść deske i poduszkę zeby na glinie nie siedziała.

To już przesada jest!w takich warunkach psa trzymać:angryy:
Oczywiscie SDZ powiadomiona ale czy ta wizyta cokolwiek da? Ona ma Sabcię głęboko gdzieś.


Masakra, zaczynam szukać jej domu.:angryy:

Posted

Poprawiłam pierwszy post. Saba znów szuka domu!

Koleś jest niepoważny a ja mam już go dość! Oprócz posprzątania podwórka nic dla psa nie zrobił. Gdyby nie nasze dokarmianie pies byłby chudy i pewnei chory!
Jak można w takich warunkach ją trzymać?! Tego się nawet po nim nie spodziewałąm.


Ciotki, Sabka szuka nowego domu. Jak będzie taka potrzeba ja ją ukradnę!

Posted

Ja bym najchętniej "porozmawiała sobie" z tym Panem ale on mnie i to co do niego mówię ma głęboko gdzieś:shake:

SDZ miała do konca tyg. zrobić kontrolę. Tylko, ze to niewiele da bo on tylko obiecuje a i tak nic nie robi:shake:

Na razie zrobiłam jej gumtree i mam nadzieję, że znajdzie się ktoś kto pomoże Sabci i zechce ją adoptować. Ona raczej do budy jest pies, chociaż ciepłą kanapą pewnie by nie wzgardziła.
Jeśli znajdę dla niej dobry dom to poproszę SDZ albo Wrocławski TOZ o odebranie psa. A jak nie to ją ukradnę tak jak piszę.

Posted

Jutro zadzwonię do SDZ lub dziś popołudniu. nie wiem,czy już pisałąm, w straży zmienił się komendant początkiem grydnia. może nowy zajmie się Sabcią,. Miałam dzwonić pod koniec tego tygodni i pytać, czy coś zrobili.
Wg ich zeszytu, wpis jest tylko z jednej wiyzty u faceta, któego w domu nie było. a nam ówczesna komendantka moówiła, że był 3 wizyty...

Posted

a czemu nie zgłosić tego najpierw na policję? zareagują najszybciej, bo im za to płacą. Pokierować ich na co mają zwrócić uwagę i co kazać poprawić i myślę, że właściciel sie wystraszy i zrobi coś zeby ten pies nie marzł w taką pogodę.

Posted

demi napisał(a):
a czemu nie zgłosić tego najpierw na policję? zareagują najszybciej, bo im za to płacą. Pokierować ich na co mają zwrócić uwagę i co kazać poprawić i myślę, że właściciel sie wystraszy i zrobi coś zeby ten pies nie marzł w taką pogodę.


Policja nie jest czymś takim wogóle zainteresowana a poza tym nawet gdyby chciała to niewiele moze:
nikt psa nie bije, nie jest wygłodzony a prawo pozwala psa trzymać na łańcuchu byle nie mniej niz 0,5 albo 1 metr.

Pies jest za domem a bajzel już posprzątał (pisałam o tym).
Poza tym, jeśli Policja uzna ze trzeba psa zabrać bo ma źle to trafi pies do schronu a tego bym BARDZO nie chciała.

Wogóle policja to nie wyjście bo w mieście dziala SDZ.

Chodzi o to, ze z nalotów sdz (ile ich tam w rzeczywistości było) facet nic sobie nie robi.

edit:
Właśnie dostałam info od mamy, ze Sabka ma teraz jakaś klatke po królikach i tam jakieś szmaty są. Nie wiem czy to po wizycie SDZ (miała odbyć sie w tym tyg.) czy po rozmowie z moim ojcem.

Niby jest lepiej ale wcale mnei to nie cieszy:roll: On i ten pies to walka z wiatrakami.

Na jesień bya rozmowa zeby psa spuścił z łańcucha, odpowiedz "dobra dobra, zobaczymy" ale musi budę zroibić żeby ja w ogrodzone miejsce pzreniesć.
Poprosiłam żeby posprzątał to chociaż to zrobił. Naciskany przez nas i SDZ zapewnił ze w komórce pies ma siano i nie marznie. Uwierzyłam:roll:

I jak przyszła zima i do tej komórki zajrzałam to ani siana ani nic, tylko mokry, zamarznięty kożuch.:crazyeye:

Teraz odwalił nowy numer: psa zamyka w szopie (Saba ma cieczkę) a w tej szopie znów nic nie ma. Zanieśliśmy jej ołdrę. Mija parę dni i właściciel jakąś skrzynkę znalazł dla psa.

Jak damy spokój to znów cos odwali i za 2-3 miesiace znów będę pisać, ze SABA ZNOW POTRZEBUJE POMOCY.

A jak sie kiedys po pijaku zdenerwuje ze non stop ktoś go opie*** za tego psa i postanowi się problemu pozbyć?:angryy:
Nie chcę nawet o tym myśleć:shake:

Posted

przepraszam, nie czytałam wszystkiego tylko rzuciłam pomysł:oops:
Policja musi reagować na każde zgłoszenie, żeby pies w taki ziąb nie miał ani budy, ani siana, to nie można na to pozwolić!
Ale wychodzi na to, że zeby małej pomóc trzeba samemu wszystko zrobić... dać bude i siano:shake:
Odebrać ją można, ale gdzie? Do schronu- z deszczu pod rynnę, na pewno nie.
Jedyne wyjście to dt lub nowy ds... ale oni pewnie i tak sobie wezmą następnego psa i historia zatoczy kolejne koło :shake:

Posted

cieszcie się, że chociaż na cieczkę ją zamknął!! wiele suk nawet tego nie ma!! i nie będzie kłopotu z małymi.
taa... sdz działą w mieście, hehe
jak widze więcej interwencji w okolicznych miastach, niż w naszym

oby wreszcie zmiana załogi pomogła

ale na pewno warto spróbować policją czy strażą miejską go nastraszyć, to trzeba zrobić, chociaż spróbować, skoro sdz się nie boi!

Posted

A Kora ty wiesz coś o interwencji? bo moi rodzice nic.

Niestety sunia jest zdana na pomoc obcych ludzi bo z tym człowiekiem jest tak, ze jak czegoś nie dopilnuje za wczas to predzej czy później sam na to wpadnie. A pomysły to udane nie są

Posted

dzwoniłąm znów o 20stej i nie chciało mnie połączyć, czyli tel znów wyłączony?
dostałąm smsa, po 12stej -już jestem z tego numeru,ale wtedy nie mogłąm dzwonić.

czyli próbuję jutro koło południa najlepiej

Posted

Mam niedobre wieści.

Droga, którą zawsze chodziliśmy dokarmiać psa (przez sąsiadów) jest już nieaktualna bo już nie podoba im sie to, ze obcy (czyli my) się kręcimy:roll:
Wiedziałam, ze tak wcześniej czy później będzie niestety.
Teraz trzeba by chodzic od głównej ulicy a to większy problem bo wszyscy sąsiedzi nas zobaczą i jak sie właściciel Sabki zdenerwuje to będzie wiedział do kogo z pretensjmi przyjść.

Biednemu wiatr w oczy wieje, niestety:shake:

No to teraz szukanie domu dla Saby jest jeszcze pilniejsze.
Matko jak sobie pomyślę, że te pomyje ma jeść i tesknic z a nami to mi się płakać chce. Pomysli, ze o niej zapomnieliśmy:placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...