Ingrid44 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Jaka smutna historia. Trzymam kciuki za zmiane na lepsze . Quote
luśka Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 SDZ była w pon, gdy było już ciemno, świeciłą latarkami po oknach, w domu było ciemno, nikt nie otwierał. Jutro robią budę i zawożą suni, postawią na posesji, obok tej starej. Mają piękne fotki, gdy znajdą domek, odbiorą ją facetowi. Quote
darunia-puma Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 to całkiem dobre wieści oby się udało bo w nocy jest naprawdę bardzo zimno Quote
luśka Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 i tak dlugo, bo byli w sob, pozniej w pon, juz wtecy w pon mogli jechac z buda. wtedy te zimne dni sie zaczely, wiedzieli o tym. a dopiero teraz te bude robia. kilka dni szybciej mialaby cieplej. widac, jak im ludzi do roboty brakuje, a roboty w naszym terenie masa :( Quote
Ewelina.w38 Posted November 6, 2009 Author Posted November 6, 2009 Hmmm nie chce skłamać ale moja mama chodziła karmić Sabę jak mnie nie było i mówi, ze żadnej budy ani za domem ani przed nie widziała.:shake: Moze przywieźli a on ją schował -dziwne by to było, no ale nie wiem:roll: Jutro ja idę na karmienie jak bedzie jasno to popatrzę. Quote
luśka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 chodzila... czyli dzis byla? i po dzis nic? jutro drynkne do sdz, ciekawe,jaka wymowka tym razem wymysla Quote
Ewelina.w38 Posted November 8, 2009 Author Posted November 8, 2009 Z wczorajszego karmienia; żadnej budy nie ma. Okazało sie że pies nie mieszka na stałe w tej rozwalającej się budzie tylko w stodole obok. To fajnie bo tam ma ciepło:loveu: Sunia jest juz grubsza, cieszy sie na mój widok. Dzis zanim wziała sie za jedzenie, najpierw sie ze mną przywitała:cool3: Je już mniej łakomie. Miałam też okazję porozmawiać z właścicielem i powiedziałam mu co o tym sądze:angryy: Poprosiłam zeby przeniósł ja przed dom i spuścił z łańcucha ale jest to niemożliwe bo musiałby naprawić dziurawy płot-w tym już jego zadanie. Jak to zrobi powiedziałam, ze skołuje mu budę dla Saby. Dopóki tego nie zrobi ma chociaż posprzątać tą graciarnię za domem bo Sabcia sie co chwile w cos zaplątuje i zawiesza:shake: Powiedział, ze "jutro jest niedziela, pomyslimy, porobimy".:roll: Jutro sprawdzę! Muszę powiedzieć, ze prędzej uda mi sie coś załatwić z tym kolesiem niz z SDZ! ps. miałam jeden tel. w sprawie Saby ale Państwo szukają Suki na łańcuch i nie ma mowy o kojcu albo zagrodzeniu posesji. Odmówiłam. Quote
Ewelina.w38 Posted November 9, 2009 Author Posted November 9, 2009 sprawdziłam: Właściciel zrobił porządek z ta graciarnią, pozabierał druty i deski a cegły poustawiał w kupie. Przeniósł też w inne miejsce tą rozwalającą sie budę, która stoi teraz na tych właśnie cegłach. Saba ma już porządek wokół podwórka i jak sie okazało nie marznie bo spi w stodole:loveu: Ta "buda" ze zdjęć to taka "altana" ona tam sobie w dzień siedzi. To fajnie A co źle; zobaczyłam czym on ją żywi:placz: suchy chleb i kasza jęczmienna w czymś zamoczone. Nie wiem czy to woda była czy to rozcieńczone mleko?:crazyeye: Wyglądało ohydnie i pies nawet tego nie ruszył! W takim wypadku myślę, ze trzeba przestać dorabiać kolejne ogłoszenia dla Sabci bo właściciel wykazał chęć poprawy. Chciałabym jeszcze by spuścił ja z łańcucha (nienawidzę jak pies na czymś wisi:angryy:) ale to odległe przyszłość. Myślę, ze teraz trzeba pomóc temu panu; kupić karmę dla psa i jakaś linkę do zawieszenia zamiast łańcucha. Moze właśnie takimi małymi kroczkami uda sie poprawic Sabci los bez interwencji i zabierania psa. Poza tym, boją się że gdyby Sabę zabrano on wziąłby nowego psa:shake: Czy sie z emną zgadzacie? Lusia, daria? wy śledzicie ten wątek od początku. Na koniec mam jeszcze zdjęcia Sabci z ostatniego karmienia (dzis nie maiłam aparatu): ps. tych śmieci juz pod nogami Saba nie ma! Quote
luśka Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Super wieści!!!!!!! Ewela, pomogłaś temu psu, Ty sama, jedna jedyna. Gdyby nie załatwianie interwencji z sdz, to facet nie słuchałby Twojego gadania. Poszedłwreszcie rtpo rozum do głowy, albo się wystraszuył. Oby mu takie podejście zostało na zawsze :) Super sukces, że posprzątał, poprawił schronienie. Sabcia na fotce śłoiczna, wreszcie ma zdjęcie an face :) Dodaj jej na pierwszą :) I chudzizny żadnej nie widać. Dobzre,ze m iałą jedzonko, przecież facio nie wiedział, kiedy przyjdziesz. Gdy chodziłąś wcześniej zawsze w misce było pusto. Teraz widać, że byle jak, ale ją karmi, a nie tylko restzki u sąsiadów. I jak to niewiele brakowało, żeby trafiłą do naszego tragicznego schroniska. Jam mogę kupić worek karmy i podrzucić, tylko omu dać? Idź do facia i pogadaj, po co mieszać a to sąsiadó, pan sam suchego żarełka nie zje, można jemu zostawić. A sąsiedzi swoją drogą, jakieśm mięsko mogą podrzucać. Tylko, jak to z życia wiadomo, ja zawiozę karmę kilka razy, kilką miesięcy,m pół roku. Później o piesku się zapomni. I znów historia się powtórzy? Najlepiej, jakbyś zawsze miałą już na nią oko. Kilka lat raz na miesiąc tam zajrzałą, pilnowałą, co słychać, czy jej się znów życie nie pogarsza... A czy linki nie przegryzie? Możemy kupić cieniutki, leciutki łąńcuszek z 50m, czy ileś tam... aha, a ona miewa cieczki i co? psy się tam nie kręcą? Najgorsze, jakby małe miała... :( Quote
darunia-puma Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Sabunia jest śliczna dobrze przynajmniej że dziad jej posprzątał i łapeczek nie porani na tych śmieciach Quote
Ewelina.w38 Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 luśka napisał(a): Jam mogę kupić worek karmy i podrzucić, tylko omu dać? Idź do facia i pogadaj, po co mieszać a to sąsiadó, pan sam suchego żarełka nie zje, można jemu zostawić. I tu bym polemizowała:shake: On biedny jest ale na alkohol ma. Jak kupi ktoś Karmę to ja mu zaniosę a o dłuższym łańcuchu pogadam, ale to tak po mału muszę zeby się nie wystraszył i nie wypiął na mnie:angryy: Quote
Ewelina.w38 Posted November 14, 2009 Author Posted November 14, 2009 hmmm dostałam dzisiaj maila od sdz, z którego jasno wynika, ze "niezbyt" są zadowoleni z tego jak ich pomoc oceniłam. Ja napisałam prawdę, wszystko co znajduje sie w 1 poście jest zgodne z datami i tym co udało mi sie dowiedzieć. Nie zmieniam też zdania. Wracajac do Sabci. Dzis byłam na karmieniu i sunia radośnie mnie przywitała.:loveu: Zrobiłam też foty uporządkowanej już posesji. Teraz czekam na karmę od Luśki (byle suchą, moze być jeszcze coś dla kota bo te facet też licznie posiada) i idę znów z Panem rozmawiać. Moze uda sie załatwić dłuższy lańcuch albo to przeniesienie. Jutro bądą foty Quote
Ewelina.w38 Posted November 16, 2009 Author Posted November 16, 2009 Rudo oka Sabcia machała dziś ogonkiem do swoich cioteczek i kazała mi je koniecznie pozdrowić!:cool3: Quote
Ingrid44 Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 Sliczna Sabcia do gory,moze Cie ktos wypatrzy :lol: Quote
luśka Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 coś niecoś już kupiłam dla Saby. napisz, kiedy będziesz to podrzucę Quote
darunia-puma Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 dziekujemy za pozdrowienia i rownież całujemy Sabunie jakbyś coś potrzebowała dla małej daj znać kupię i przywiozę Quote
luśka Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 bylam z wizytacvja u sabci, sliczna niunia :) dostala jedzonko, wlasciciela nie bylo. lancuch ma tak strasznie krotki :( ze 2 lub 3 metry :( wytargala koc z szopki, glupol jeden. taka radosna, wciaz skacze, by dostac sie do czlowiek ale chata,,, rozpadajaca sie, ogrod to haszczowisko :( Quote
Ewelina.w38 Posted November 23, 2009 Author Posted November 23, 2009 Kurcze wiem z emiały być foty ale dalej kabla nie mam. Chyba uniwersalne usb bede musiala kupić sobie to tego aparatu. Tak Lusia byla iw idziałą. Karma dla faceta ejst ale że go zastac nie mogę nie mam jak zanieść. Moze w tym tyg. mojej mamie sie uda. Quote
Ewelina.w38 Posted November 27, 2009 Author Posted November 27, 2009 SAbcia kochana, dzis do ciebei przyjechalam i jutro to ja z różówa miseczka pójdę:) Mam nadzieje, ze spotkam jutro faceta bo chciałabym podrzucic mu worek karmy od dziewczyn. Quote
luśka Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 a sąsiedzi nie mogą trzymać tych workó ode mnie i czaić, kiedy on w domu będzie i wtedy sami lecieć, mówiąc, że od Coebie?? Quote
Ewelina.w38 Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 Karme zaniosłam wczoraj -udało mi sie go zastać. Pogadałam że pies ma łańcuch krótki, że wogóle po co go na łańcuchu trzyma i ze mogłby te dziury w płocie pozabijać i wtedy by sobie Bunia (nie Saba) biegała luzem. Odpowiedz była stała "no zobaczymy PAni sąsiadko, zobaczymy". Nie licze żeby zmienił to przed wakacjami. Swoja droga jakby sdz jeszcze pojeździło i po marudziło to moze i by ja przeniósł i spuścił z łańcucha jeszzce teraz. Przecież ja nie mam takiej "siły przebicia" jaką oni powinni mieć! Jednak nie jest tragicznie bo posprzątał w końcu. Obiecałam, ze zrobię zdjęcia tego porządki i juz je wstawiam (kupiłam sobie uniwerslane usb na kart a nie jakieś głupie kable!). A wiec teraz teren wokół budy wygląda tak: A tu Sabka sie do was usmiecha: Quote
Ewelina.w38 Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 A było tak (żebyscie zauważyły różnicę) Wsztystkie te belki, rynny, druty siatki i inny bajzel jest zabrany i poskładany w jedno miejsce. TA rozwalajaca sie buda jest przeniesiona i okryta tym czymś. Ale Saba w niej i tak nie spi, tylko w szopie obok wiec nie marznie. Quote
kora78 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 zeby jej chociaz jeszze ten lancuch przedluzyl o conajmniej 2 razy, ale wtedy moglaby do tego dolu wpasc...basenu... Quote
Ewelina.w38 Posted December 10, 2009 Author Posted December 10, 2009 Przyjade na weekend to polecę do Sabci sie przywitać. A jak spotkam kolesia to znów bede mu marudzić zeby ją wziął w końcu z tego łańcucha. Póki co moja mama do niej chodzi dokarmiać i głaskać Quote
Ewelina.w38 Posted January 3, 2010 Author Posted January 3, 2010 Hmm sa nowe problemy:-( Ostatnio jak bylam w Wałbrzychu, chciałam Sabci zanieść nowy kocyk, zeby jej w tej komórce gdzie spi pościelić. Moja mama ją przytrzymała, ja tam zaglądam i ............. załamka:placz: zero siana, mokre deski, kożuch, na którym śpi cały przemoczony i przymarznięty do ziemi:shake: Nie wiem czy to dach przecieka, czy ta podłoga gnije. Jak znów te mrozy przyjdą to ona najnormalniej w świecie przymarznie do podłogi! Jej właściciel kłamał, ze ta rozwalająca sie buda to tylko tak stoi a ona ma siano w komórce, w której śpi. Tylko niby skad to siano jak on ma tak ogród porośnięty, ze tam sie sarny wprowadziły bo myśla, ze to las. Ale ja głupia byłam, ze w to uwierzyłam! Masakra, znów zaczynam bombardować tel. sdz i proszę też inne osoby, zeby dzwoniły. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.