Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 183
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

SDZ była w pon, gdy było już ciemno, świeciłą latarkami po oknach, w domu było ciemno, nikt nie otwierał.
Jutro robią budę i zawożą suni, postawią na posesji, obok tej starej.

Mają piękne fotki, gdy znajdą domek, odbiorą ją facetowi.

Posted

i tak dlugo, bo byli w sob, pozniej w pon, juz wtecy w pon mogli jechac z buda. wtedy te zimne dni sie zaczely, wiedzieli o tym. a dopiero teraz te bude robia. kilka dni szybciej mialaby cieplej. widac, jak im ludzi do roboty brakuje, a roboty w naszym terenie masa :(

Posted

Hmmm nie chce skłamać ale moja mama chodziła karmić Sabę jak mnie nie było i mówi, ze żadnej budy ani za domem ani przed nie widziała.:shake:

Moze przywieźli a on ją schował -dziwne by to było, no ale nie wiem:roll:
Jutro ja idę na karmienie jak bedzie jasno to popatrzę.

Posted

Z wczorajszego karmienia;
żadnej budy nie ma. Okazało sie że pies nie mieszka na stałe w tej rozwalającej się budzie tylko w stodole obok.
To fajnie bo tam ma ciepło:loveu:

Sunia jest juz grubsza, cieszy sie na mój widok. Dzis zanim wziała sie za jedzenie, najpierw sie ze mną przywitała:cool3: Je już mniej łakomie.

Miałam też okazję porozmawiać z właścicielem i powiedziałam mu co o tym sądze:angryy: Poprosiłam zeby przeniósł ja przed dom i spuścił z łańcucha ale jest to niemożliwe bo musiałby naprawić dziurawy płot-w tym już jego zadanie.
Jak to zrobi powiedziałam, ze skołuje mu budę dla Saby.

Dopóki tego nie zrobi ma chociaż posprzątać tą graciarnię za domem bo Sabcia sie co chwile w cos zaplątuje i zawiesza:shake: Powiedział, ze "jutro jest niedziela, pomyslimy, porobimy".:roll:

Jutro sprawdzę!

Muszę powiedzieć, ze prędzej uda mi sie coś załatwić z tym kolesiem niz z SDZ!

ps.
miałam jeden tel. w sprawie Saby ale Państwo szukają Suki na łańcuch i nie ma mowy o kojcu albo zagrodzeniu posesji.
Odmówiłam.

Posted

sprawdziłam:

Właściciel zrobił porządek z ta graciarnią, pozabierał druty i deski a cegły poustawiał w kupie. Przeniósł też w inne miejsce tą rozwalającą sie budę, która stoi teraz na tych właśnie cegłach.
Saba ma już porządek wokół podwórka i jak sie okazało nie marznie bo spi w stodole:loveu:
Ta "buda" ze zdjęć to taka "altana" ona tam sobie w dzień siedzi.
To fajnie

A co źle; zobaczyłam czym on ją żywi:placz: suchy chleb i kasza jęczmienna w czymś zamoczone. Nie wiem czy to woda była czy to rozcieńczone mleko?:crazyeye:
Wyglądało ohydnie i pies nawet tego nie ruszył!

W takim wypadku myślę, ze trzeba przestać dorabiać kolejne ogłoszenia dla Sabci bo właściciel wykazał chęć poprawy.

Chciałabym jeszcze by spuścił ja z łańcucha (nienawidzę jak pies na czymś wisi:angryy:) ale to odległe przyszłość.
Myślę, ze teraz trzeba pomóc temu panu; kupić karmę dla psa i jakaś linkę do zawieszenia zamiast łańcucha.

Moze właśnie takimi małymi kroczkami uda sie poprawic Sabci los bez interwencji i zabierania psa.
Poza tym, boją się że gdyby Sabę zabrano on wziąłby nowego psa:shake:

Czy sie z emną zgadzacie? Lusia, daria? wy śledzicie ten wątek od początku.


Na koniec mam jeszcze zdjęcia Sabci z ostatniego karmienia (dzis nie maiłam aparatu):


ps.
tych śmieci juz pod nogami Saba nie ma!

Posted

Super wieści!!!!!!!
Ewela, pomogłaś temu psu, Ty sama, jedna jedyna. Gdyby nie załatwianie interwencji z sdz, to facet nie słuchałby Twojego gadania. Poszedłwreszcie rtpo rozum do głowy, albo się wystraszuył. Oby mu takie podejście zostało na zawsze :) Super sukces, że posprzątał, poprawił schronienie.
Sabcia na fotce śłoiczna, wreszcie ma zdjęcie an face :) Dodaj jej na pierwszą :) I chudzizny żadnej nie widać.

Dobzre,ze m iałą jedzonko, przecież facio nie wiedział, kiedy przyjdziesz. Gdy chodziłąś wcześniej zawsze w misce było pusto. Teraz widać, że byle jak, ale ją karmi, a nie tylko restzki u sąsiadów.

I jak to niewiele brakowało, żeby trafiłą do naszego tragicznego schroniska.

Jam mogę kupić worek karmy i podrzucić, tylko omu dać? Idź do facia i pogadaj, po co mieszać a to sąsiadó, pan sam suchego żarełka nie zje, można jemu zostawić. A sąsiedzi swoją drogą, jakieśm mięsko mogą podrzucać.

Tylko, jak to z życia wiadomo, ja zawiozę karmę kilka razy, kilką miesięcy,m pół roku. Później o piesku się zapomni. I znów historia się powtórzy?

Najlepiej, jakbyś zawsze miałą już na nią oko. Kilka lat raz na miesiąc tam zajrzałą, pilnowałą, co słychać, czy jej się znów życie nie pogarsza...

A czy linki nie przegryzie? Możemy kupić cieniutki, leciutki łąńcuszek z 50m, czy ileś tam...

aha, a ona miewa cieczki i co? psy się tam nie kręcą? Najgorsze, jakby małe miała... :(

Posted

luśka napisał(a):

Jam mogę kupić worek karmy i podrzucić, tylko omu dać? Idź do facia i pogadaj, po co mieszać a to sąsiadó, pan sam suchego żarełka nie zje, można jemu zostawić.


I tu bym polemizowała:shake: On biedny jest ale na alkohol ma.

Jak kupi ktoś Karmę to ja mu zaniosę a o dłuższym łańcuchu pogadam, ale to tak po mału muszę zeby się nie wystraszył i nie wypiął na mnie:angryy:

Posted

hmmm dostałam dzisiaj maila od sdz, z którego jasno wynika, ze "niezbyt" są zadowoleni z tego jak ich pomoc oceniłam.
Ja napisałam prawdę, wszystko co znajduje sie w 1 poście jest zgodne z datami i tym co udało mi sie dowiedzieć.
Nie zmieniam też zdania.

Wracajac do Sabci.
Dzis byłam na karmieniu i sunia radośnie mnie przywitała.:loveu:
Zrobiłam też foty uporządkowanej już posesji. Teraz czekam na karmę od Luśki (byle suchą, moze być jeszcze coś dla kota bo te facet też licznie posiada) i idę znów z Panem rozmawiać.
Moze uda sie załatwić dłuższy lańcuch albo to przeniesienie.
Jutro bądą foty

Posted

bylam z wizytacvja u sabci, sliczna niunia :) dostala jedzonko, wlasciciela nie bylo. lancuch ma tak strasznie krotki :( ze 2 lub 3 metry :( wytargala koc z szopki, glupol jeden. taka radosna, wciaz skacze, by dostac sie do czlowiek
ale chata,,, rozpadajaca sie, ogrod to haszczowisko :(

Posted

Kurcze wiem z emiały być foty ale dalej kabla nie mam. Chyba uniwersalne usb bede musiala kupić sobie to tego aparatu.
Tak Lusia byla iw idziałą. Karma dla faceta ejst ale że go zastac nie mogę nie mam jak zanieść. Moze w tym tyg. mojej mamie sie uda.

Posted

Karme zaniosłam wczoraj -udało mi sie go zastać. Pogadałam że pies ma łańcuch krótki, że wogóle po co go na łańcuchu trzyma i ze mogłby te dziury w płocie pozabijać i wtedy by sobie Bunia (nie Saba) biegała luzem.
Odpowiedz była stała "no zobaczymy PAni sąsiadko, zobaczymy". Nie licze żeby zmienił to przed wakacjami.

Swoja droga jakby sdz jeszcze pojeździło i po marudziło to moze i by ja przeniósł i spuścił z łańcucha jeszzce teraz. Przecież ja nie mam takiej "siły przebicia" jaką oni powinni mieć!

Jednak nie jest tragicznie bo posprzątał w końcu. Obiecałam, ze zrobię zdjęcia tego porządki i juz je wstawiam (kupiłam sobie uniwerslane usb na kart a nie jakieś głupie kable!).

A wiec teraz teren wokół budy wygląda tak:



A tu Sabka sie do was usmiecha:

Posted

A było tak (żebyscie zauważyły różnicę)




Wsztystkie te belki, rynny, druty siatki i inny bajzel jest zabrany i poskładany w jedno miejsce. TA rozwalajaca sie buda jest przeniesiona i okryta tym czymś.
Ale Saba w niej i tak nie spi, tylko w szopie obok wiec nie marznie.

  • 2 weeks later...
Posted

Przyjade na weekend to polecę do Sabci sie przywitać. A jak spotkam kolesia to znów bede mu marudzić zeby ją wziął w końcu z tego łańcucha.
Póki co moja mama do niej chodzi dokarmiać i głaskać

  • 4 weeks later...
Posted

Hmm sa nowe problemy:-(

Ostatnio jak bylam w Wałbrzychu, chciałam Sabci zanieść nowy kocyk, zeby jej w tej komórce gdzie spi pościelić. Moja mama ją przytrzymała, ja tam zaglądam i ............. załamka:placz:

zero siana, mokre deski, kożuch, na którym śpi cały przemoczony i przymarznięty do ziemi:shake: Nie wiem czy to dach przecieka, czy ta podłoga gnije.
Jak znów te mrozy przyjdą to ona najnormalniej w świecie przymarznie do podłogi!

Jej właściciel kłamał, ze ta rozwalająca sie buda to tylko tak stoi a ona ma siano w komórce, w której śpi. Tylko niby skad to siano jak on ma tak ogród porośnięty, ze tam sie sarny wprowadziły bo myśla, ze to las. Ale ja głupia byłam, ze w to uwierzyłam!


Masakra, znów zaczynam bombardować tel. sdz i proszę też inne osoby, zeby dzwoniły.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...