Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W południe 1 października 2009 na ogród Natalii w Zagórzu przybłąkał się mały piesek. Prawie dobę przeleżał na stercie desek, nie ruszając się z miejsca mimo deszczu i zimna, nie tykając podstawianego mu jedzenia. Nie pozwalał się podnieść, z bólu i ze strachu kłapał zębami próbując gryźć. Udało nam się nałożyć mu na pyszczek kanatarek ze smyczy i kaganiec, zawieźliśmy go do weterynarza. Gdy zobaczył, że nie robimy mu krzywdy, nie okazywał cienia agresji, ale bał się – kładł się na plecach, przypadał do ziemi.
Okazało się, że Kropcio, bo tak nazwaliśmy pieska, ma najwyżej 1,5 roku, waży 7 kg, jest bardzo zapchlony, ma gorączkę, obolały brzuszek i poranioną prawą łapkę. Badanie nie wykazało złamania ani poważniejszych obrażeń zewnętrznych. Dostał zastrzyki i pojechał do Asi do DT do Myślachowic. W samochodzie siedział bardzo grzecznie i był w dalszym ciągu wystraszony. U Asi w końcu się rozluźnił i przestał okazywać tak wielki strach przed ludźmi. Zjadł ładnie gotowane skrzydełko z kurczaka i położył się na dywanie. Jutro rano jedziemy z maluszkiem na kolejną wizytę kontrolną.

Mamy nadzieję, że nie dolega mu nic poważnego i że szybko znajdzie nowy dom i kochających właścicieli :)



Fotki


Tu Kropcio spędził prawie dobę, nie ruszając się z miejsca



Po badaniach







Tutaj widać poranioną prawą nóżkę



-------------------------------------------------


WPŁYWY:
Kwota przeniesiona ze skarpety nieżyjącego Olusia

  • 448 zł
    -------------------------------------------------
    RAZEM: 448 zł


    WYDATKI:


    Fiprex w tubce, odrobaczenie i zastrzyki p/zapalne 46 zł
    --------------------------------------------------
    RAZEM: 46 zł


    SALDO KOŃCOWE: 402 zł

    Plakat do pobrania:

    http://proanimals.org/posters/poster_279.pdf

  • Posted

    My z IKĄ&SONIĄ zakochałyśmy się w krzywołapku Kropciu. Oby tylko nie dolegało mu nic poważnego:shake:

    Na pewno jakiś sk.rw.syn go skrzywdził, bo Kropcio początkowo wpadał w panikę jak się do niego zbliżało rękę. Potem niby było troszkę lepiej, już nie chciał się bronic, ale posikał się ze strachu jak mój tata się do niego zbliżył.

    Natalia, masz możliwość wydrukowania plakatu i powieszenia w Zagórzu? Albo chociaż odręczną informację z opisem psiaka. Jak komuś na nim zależy to wypatrzy i bez fotki. Ale na pewno nie miał fajnego domu, w sierści pełno pchlich odchodów i samych pcheł, pewnie mieszkał na zewnątrz.

    Posted

    Maluszek jest kochany i rozkoszny. Kiedy bierzemy go na ręce piszczy z powodu urazu brzuszka i trzeba uważać, żeby nie urazić go :shake::shake::shake:
    Asia niedawno pisała, że jak na razie jest wszystko w porządku.

    Posted

    Ada-jeje napisał(a):
    Niesmialo zaproponuje przeniesiene stanu konta dla Kropcia, pozostalego z watku Olusia. Czy Kropcio zostal odpchlony?


    Ja jestem za przeniesieniem tej kwoty na Kropcia.

    Tak, zrobiłyśmy to u Asi, ponieważ w lecznicy dostał aż 4 zastrzyki i wolałyśmy wstrzymać się z odpchleniem do wieczora.

    Posted

    Ada-jeje napisał(a):
    Czy Kropcio zostal odpchlony?

    Tak, dostał fiprex. Miejmy nadzieję, że będzie skuteczniejszy niż to badziewie, które ostatnio wetka dała Olusiowi...

    Posted

    Może USG brzuszka wykazałoby coś?
    Hanek wspominała, że Kropcio zesiusiał się na widok jej taty. Krwi nie było w moczu, więc pęcherz jest chyba cały. Możliwe, że bolesność brzuszka powoduje te problemy, albo faktycznie psychika.
    Koopkę też zrobił, krwi nie było w niej na pewno.

    Posted

    Kropcio coraz lepszy :)

    Nie robiliśmy dodatkowych badań. Ma obolałe, potłuczone żebra. Gorączka zelżała, ma przez weekend brać synergal w tabletkach, w poniedziałek do kontroli.

    Na 99% został potrącony przez auto, a ponieważ brama u Natali była otwarta to w szoku tam wbiegł i położył się na tych deskach.

    Posted

    IKA & SONIA napisał(a):
    Magnesiątko na tej fotce to akurat ja jestem ;)


    Heh chodziło mi o osobę, która przejęła się jego losem... W dzisiejszych czasach niestety takich osób coraz mniej :placz:

    • 2 weeks later...
    Posted

    Kropcio (teraz Reksio) zostaje na stałe w swoim DT:loveu::loveu::loveu:. Dzisiaj byłyśmy z Hanek podpisać umowę adopcyjną. Maluszek odżył, kręci cały czas ogonkiem i jest bardzo zadowolony:multi::multi:. Śpi w łóżku i nie odstępuje swojej pani na krok. W ciagu miesiąca Reksio zostanie zaszczepiony i wykastrowany na koszt nowej właścicielki.

    Posted

    Całkiem inny piesek z niego! Był taką sparaliżowaną ze strachu kulką, a teraz wesoły i ruchliwy jak szczenior, no bardzo mu się polepszyło, aż miło było patrzeć :)

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...