Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

scarabae napisał(a):


Greven, nie każdy weterynarz idzie na szczepienie po kosztach, niektórym zależy na zarobku. Wszystko zależy na kogo się trafi.

Trzeba szukać, pytać, prosić, powołać się na trudną sytuację, wolontariat, tymczas, fundację, brać na litość, dobrze argumentować.

Skoro ja mogę (do tej pory jako osoba prywatna, dopiero od zeszłego tygodnia jako fundacja), to inni też mogą. Nie u każdego weterynarza się uda, ale u większości jak najbardziej tak.

Uwierzcie w swoje możliwości ;)

Posted

Greven napisał(a):
dopiero od zeszłego tygodnia jako fundacja)


Udało się wreszcie? :multi: Czemu się nic nie chwalisz?????????


U nas (okolice Goleniowa) jest bardzo mało weterynarzy. Jeden z nich to straszny naciągacz, w dodatku niekompetentny. Drugi ceny ma normalne, ale mam co do niego pewne zastrzeżenia, więc u niego już tylko zaopatruję się w środki do odrobaczania itp. Do trzeciego zastrzeżeń nie mam, u niego tez planuję zaszczepic kotka i spróbuję ponegocjowac cenę, może choc z 10 zł spuści :roll:

Posted

Cudak napisał(a):
Czemu się nic nie chwalisz?????????

No przecież właśnie się chwalę :evil_lol:

Powiedz doktoresowi, że kot jest Fundacji Pro Equo i oferujemy reklamę dla jego gabinetu, jeśli nam pomoże. Że kot jest w potrzebie, że nic nie straci, szczepiąc go po kosztach, NIC A NIC.

Posted

Cudak, a skąd dokładnie jesteś i o jakich wetach mówisz?
Bo ja właśnie jestem z Goleniowa i poznałam już nieco tutejszych wetów i z braku laku zostałam przy panu na T. :roll:
Bo pan na W. wyprawił mi poprzednie zwierzaki na tamten świat, lecząc je, chociaż nie było już ratunku i tylko cierpiały niepotrzebnie...

Posted

Greven napisał(a):
No przecież właśnie się chwalę :evil_lol:


GRATULACJE :laola:


Greven napisał(a):
Powiedz doktoresowi, że kot jest Fundacji Pro Equo i oferujemy reklamę dla jego gabinetu, jeśli nam pomoże. Że kot jest w potrzebie, że nic nie straci, szczepiąc go po kosztach, NIC A NIC.


Na pewno będzie wiedział, co to PE :evil_lol: i na pewno nic nie straci szczepiąc go po kosztach :evil_lol:



scarabae napisał(a):
Cudak, a skąd dokładnie jesteś i o jakich wetach mówisz?


Mieszkam jakieś 20 km od Goleniowa.


scarabae napisał(a):
Bo ja właśnie jestem z Goleniowa i poznałam już nieco tutejszych wetów i z braku laku zostałam przy panu na T. :roll:


Ja przerabiałam wszystkich po kolei, zaczynając od S., którego uważam za naciągacza (kupowałam u niego lek dla konia za 25 zł, a u W. kosztuje on 10 zł :angryy:, kastrował mi kiedyś psa, umawialiśmy się na jakąś tam cenę, a on przy okazji, bez zapytania mnie o zdanie, obciął psu pazury i wyczyścił zęby i oczywiście sobie doliczył 30 zł, no i jeszcze- nie chciał zrobic badania zeskrobiny, ale leki chętnie mi sprzedawał, coraz to inne, chociaż sam nie wiedział, co leczy..)


scarabae napisał(a):
Bo pan na W. wyprawił mi poprzednie zwierzaki na tamten świat, lecząc je, chociaż nie było już ratunku i tylko cierpiały niepotrzebnie...


Mi na szczęście na tamten świat nie wyprawił zwierzaka, a nawet Leszka (mojego psa) uratował i musiałam z nim codziennie na zastrzyki przyjeżdżać. Kiedy był akurat pan A.W, zastrzyk kosztował 25 zł, a jak trafiałam na panią K.W. ten sam zastrzyk kosztował 20 zł.
Nie chodzę już do niego z psami/kotami, bo raz zdarzyła się taka sytuacja, że dojechałam z psem, akurat jak zamykali lecznicę i mnie nie wpuścił, nawet nie zapytał, co psu jest... :mad:

Od tamtej pory chodzę do T., do którego póki co zastrzeżeń nie mam. No poza jednym- szczepiłam u niego pitbullkę i zrobił mi niezły wykład o uścisku szczęk, o zwichrowanej psychice tej rasy, na co zaczęłam się śmiać, a on nadal poważny podał mi przykład dobermana swojego znajomego, który rzucił się na swojego pana i przez dłuższy czas nie pozwalał mu wstać z podłogi, ale że ja związku między terierami a pinczerami za dużego nie widzę, to się nie dogadaliśmy w tej kwestii :evil_lol:
Poza tym póki, co zastrzeżeń nie mam.

Posted

Cudak napisał(a):


Na pewno będzie wiedział, co to PE i na pewno nic nie straci szczepiąc go po kosztach

Nie ma znaczenia, czy wie, czy nie wie. Jedni dają zniżki, bo chcą pomóc fundacji, a inni dlatego, że obiecuje im się reklamę. Np człowiek, u którego zamawiałam wczoraj transport dla konia z Ełku do kliniki w Warszawie, na oczy mnie nie widział, o Pro Equo nie słyszał, ale jak obiecałam mu podziękowanie na stronie fundacji, to obniżył stawkę.

Szczepiąc po kosztach na pewno nic nie straci. Po prostu nie zyska kilkunastu złotych, ale w zamian za to może zyskać reklamę z naszej strony - a formą reklamy jest już np. polecanie jego gabinetu wśród znajomych.

Posted

Jak się uda (czyt. będę miała czym pojechać), to jutro zaszczepię koteczka.
Mam małe wątpliwości, co do jego płci (nie znam się za bardzo na małych kotkach :roll:), ale wet pewnie je rozwieje :evil_lol:

Moje koty go zaakceptowały, moja Mama też :loveu:, więc kotek może u mnie zostać, dopóki nie znajdzie DS :multi:
Nie musi już siedzieć w klatce. Moje koty za nim nie przepadają, fuczą, ale krzywdy mu nie zrobią. Psy są za to bardzo zainteresowane kotkiem, jak jest na dworze, ciągle go pilnują, noszą w zębach :evil_lol:, ale są przyjaźnie nastawione.
Uwielbia być głaskany i spać u mnie na kolanach. Nie rozrabia za bardzo. Krzyczy pod drzwiami, jak chce wyjść na dwór (bo w domu nie mam kuwety).
Jedyny problem to jego obżarstwo. Najada się chyba na zapas, kradnie psom jedzenie, a potem ma ogromny brzuszek...

  • 2 weeks later...
Posted

No to cudnie :multi:

Widziałam kocinkę wczoraj, maleńka jest, naprawdę bardzo młoda, a śliczna że za serce chwyta. Zmieściłaby mi się na jednej dłoni. Mam nadzieję, że dobrze o nią zadbają w nowym domu, taki mały niepowtarzalny skarb, mruczący i z miękkim futerkiem.

Posted

[quote name='Greven']No to cudnie :multi:[/quote]

Ja też się cieszę, tylko jakoś tak pusto bez niej :placz:
Na szczęście często będę ją widzieć.

[quote name='Greven']Widziałam kocinkę wczoraj, maleńka jest, naprawdę bardzo młoda, a śliczna że za serce chwyta. Zmieściłaby mi się na jednej dłoni. Mam nadzieję, że dobrze o nią zadbają w nowym domu, taki mały niepowtarzalny skarb, mruczący i z miękkim futerkiem.[/quote]

Jest maleńka, ale i tak bardzo urosła :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...