*Gajowa* Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Dakar już po kąpieli i szczepieniu przeciw chorobom wirusowym. Chłopak powoli dochodzi do siebie, coraz więcej sie rusza, biega a największa zasługa w tym Meli, która go potrafi wciągnąć do zabawy. Z wiekiem Dakara mamy zagadkę - ząbki ma niestarte, ładne, fakt, że jest na nich troche kamienia ale wetka ząbki ocenia na max 3 lata. Dakar ma problemy ze wstawaniem, woli leżeć, siedzieć niż chodzić czy stać. Albo jest bardzo wyniszczony warunkiami w jakich przebywał albo faktycznie starszy. Moim zdaniem był psem na łańcuchu przy budzie - miał na sobie koszmarną , ogromną, twardą obrożę jak dla niedźwiedzią z wielkim kółkiem. Obroża była tak twarda, polepiona, że trudno było ją zdjąć... musiałam użyć narzędzi, a Dakar był spanikowany jak manipulowałam przy obroży. Jest to wspaniały, przełagodny , proludzki miś uwielbiający suczki. Nie wykazuje cienia agresji / przez pręty kojca/ do nowego kolegi amstafowatego Astora, a nawet okazuje odrobinę sympatii w stosunku do niego. Quote
*Gajowa* Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 Wczorajsze fotki Dakara po kąpieli i zabiegach pielęgnacyjnych Quote
anielica Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 Ładnie, ale jaki się szczypiorek chudy zrobił, po wykąpaniu i wyczesaniu :cool3: Quote
idusiek Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 ciotki przepraszam za offa, ale o pomoc wołamy ! :-( http://www.dogomania.pl/forum/f1161/polamany-lezal-od-3-dni-czeka-go-gwozdziowanie-obu-lap-koszt-1500zl-pomocy-144795/ Quote
*Gajowa* Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Dakar bardzo wzmocnił sie "ruchowo". Na poczatku w zasadzie głównie leżał, chodził niechętnie, wstawał z trudem. Teraz głównie dzięki niezmordowanej, energicznej, młodziutkiej koleżance Meli i zabawach z nią jest dużo lepiej. Dakar biega, podskakuje i w zasadzie niewiele ustępuje sprawnością swojej koleżance. A tak sie bawimy : W przyszłym tygodniu Dakar będzie kastrowany, a przy okazji zbadany przez ortopedę i o ile zajdzie potrzeba będzie miał zrobiony RTG bioder. Quote
Paulina_mickey Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 http://images44.fotosik.pl/189/faccd26da6548f93.jpg Pieknie razem wyglądają :loveu: Dobrze, że ma taką koleżankę która Go troszkę rozkręca :multi: Quote
*Gajowa* Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 Właśnie zawiozłam Dakara do kliniki na Kosiarzy na przegląd ortopedyczny i kastrację. Ciekawe czy jakieś cioteczki z dogo tam teraz bywają i mogłyby psiaka wyprowadzić na spacerek ;). Quote
jola_li Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Pojechałam, zobaczyłam, wyprowadziłam ;-)! Poszliśmy do Wilanowa i z powrotem lekkim truchcikiem. Dakar jest przecudnej urody (zauważyłam parę zachwyconych spojrzeń mijających nas osób) i rzeczywiście łagodny jak baranek! Quote
anielica Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Bardzo się cieszę, że Dakarek ma takie troskliwe warszawskie ciocie :loveu: Quote
*Gajowa* Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Jola li bardzo dziękuję za wyprowadzenie Dakara :Rose:, przynajmniej miał chłopak rozrywkę. Za godzinkę Dakar będzie miał zabieg . Trzymam kciuki. Od jutra jestem bez internetu . Quote
paros Posted September 3, 2009 Author Posted September 3, 2009 Dakarek jest bardzo smutny i nieszczęśliwy, bo ma założony kołnierz. Leży i nie chce wstać nawet do jedzonka :-( Melunia śpi, bo dwie godziny temu wróciła z kliniki po sterylce. Dużo zdrówka dla psiaków :lol: Quote
jola_li Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Biedny Dakar.... Postaram się go jutro odwiedzić. Quote
E.DEREK Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 jola_li napisał(a):Biedny Dakar.... Postaram się go jutro odwiedzić. Dakarek już wrócił do Gajowej. Quote
CHINOOK78 Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Witam. Jestem 'nowa' na forum. Od kilku dni razem z mężem śledzimy losy Dakara. Z 15 minut temu dowiedziałam się,że dla Dakara wskazany jest dom z ogrodem. Byliśmy już przekonani co do adopcji tego ślicznego piesia i wycieczkę do niego mieliśmy zaplanowaną na przyszły tydzień...ale niestety mieszkamy w bloku. Mam nadziejeż znajdą się odpowiedzialni ludzie,którzy już nigdy Go nie skrzywdzą i że dakar znajdzie ciepły,kochający dom,do końca swych dni...Pozdrawiam Quote
jola_li Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 E.DEREK napisał(a):Dakarek już wrócił do Gajowej. Dzięki za wiadomość! Wilanów to dla mnie drugi koniec Warszawy, więc cieszę się, że nie pojechałam na próżno ;-). Quote
jola_li Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 CHINOOK78 napisał(a):Witam. Jestem 'nowa' na forum. Od kilku dni razem z mężem śledzimy losy Dakara. Z 15 minut temu dowiedziałam się,że dla Dakara wskazany jest dom z ogrodem. Byliśmy już przekonani co do adopcji tego ślicznego piesia i wycieczkę do niego mieliśmy zaplanowaną na przyszły tydzień...ale niestety mieszkamy w bloku. Mam nadziejeż znajdą się odpowiedzialni ludzie,którzy już nigdy Go nie skrzywdzą i że dakar znajdzie ciepły,kochający dom,do końca swych dni...Pozdrawiam Chinook - witaj na dogomanii :-)! Mam nadzieję, że - skoro tu jesteś - znajdziesz pieska w potrzebie, który w bloku będzie się czuł wspaniale! Napisz może o jakim myślicie, to na pewno dostaniesz różne "podpowiedzi" ;-). Tyle tu nieszczęść i tęsknoty za domami... Quote
ANETTTA Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 dokladnie tyle psich futer na którym pietrze mieszkasz Quote
CHINOOK78 Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Mam już 7 letnią sunię Siberian Husky. Teraz chcieliśmy szczeniaka Leonbergera,ale kiedy zobaczyliśmy Dakara,to wiedzieliśmy,że to jest To. Bardzo chcieliśmy tego pieska...On ma coś szczególnego w sobie. Przykro mi,że nie możemy Go mieć :placz: Mieszkamy na parterze. Dzisiaj już zaklepałam szczeniaka z miotu Julki i Pluta.Pozdrawiam wszystkich. Quote
Cudak Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f1158/szczeniaczki-szukaja-ratunku-przed-smiercia-145814/#post12915584 Pilnie potrzebne deklaracje DT dla 2 maleńkich szczeniaków!! Quote
ANETTTA Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 mieszkanie na parterze to nie problem ...problem jest na wysokim pietrze kiedy psu wielkiemu siadaja stawy moj dragon bernardyn mieszka w domu z nami czyli tak jakby mieszkał w bloku czuje sie dobrze nie jest mu ciasno ...czy goraco ..... Quote
CHINOOK78 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Też mi się wydaje,że mieszkanie,to nie problem. Bardzo chcieliśmy Dakara...ale niestety taką dostałam odp,że dla Dakara szukany jest dom z ogrodem. Mamy synka 16 miesiecznego i może to stało się problemem. Pozdrawiam... Quote
paros Posted September 14, 2009 Author Posted September 14, 2009 Dakar już czuje się dobrze i jest gotowy do adopcji. Lezy na swoim ulubionym kocyku i ....... wypatruje swojego nowego domku Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.